pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

biznes dot net -- born dead?

  • na pewno pisanie nekrologów nie jest wielką frajdą, ale czy nie wydaje się wam, że biznes.net był martwy już momencie narodzin? oczywiście współczesna medycyna potrafi leczyć pozornie beznadziejne przypadki. tylko że często nie do końca. za to podtrzymywanie przy życiu ma dobrze opanowane.
    • ale co to za życie?
  • coś tam się niby dzieje, ktoś tam pewnie się dopisuje, raz na kilka godzin ktoś pewnie się dołącza, ktoś wrzuca notkę na bloga (raz na kilkanaście godzin) itd.
    • ale co to za życie?
  • ja naprawdę dobrze życzę. ale tu jest potrzebna jakaś radykalna terapia. bo wygrać z goldenline (też słabiutko ciągnie), ogniwo.net (nie wiem, nie zaglądam, działa to?), linkedin (wiadomo) + mniej wyspecjalizowanymi serwisami (grono i cała świta) będzie bardzo, bardzo trudno. "centralność" i graf (mało użyteczny) nie wystarczy.
    • taki mały hint: jakiś czas temu była na gronie sonda, czy potrzebne sa tam blogi. większość (zapewnie bardziej pozytywnie do samych blogów nastawionych) użytkowników grona powiedziała, że nie. po co są blogi na biznes.net?
  • na bliźniacze trendomierze(.net/.pl) aż boję się zajrzeć
    • btw (1): pomysł, żeby serwisy odróżniać po rozszerzeniu jest imho słaby.
    • btw (2): pomysł, żeby serwisy odróżniać po umieszczeniu kropki (biznesnet.pl vs. biznes.net) jest rówież imho słaby
  • boję się, że zobaczę trupa.
  • mam nadzieję, że ktoś mnie przekona o pomyślnych rokowaniach.
wtorek, 18 lipca 2006, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/07/18 14:06:52
trendomierz jest brzydki ale ma potencjal. biznes.net imo w obecnej formie nie ma sensu.
-
Gość: , abfh105.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/18 14:21:30
tak biznes.net to padaczka, ja sie kieruje jedna rzecza oceniajac czy padaczka...
"czy ja tam chce wejsc aby zobaczyc/przeczytac cos ciekawego, czy aby tylko zobaczyc czy dziala"
-
ols
2006/07/18 23:54:23
ja tam czuję w kościach, że na gronie będą blogi. może nie w najbliższej edycji ale będą
gdyby decyzje developerów zależały od sond wśród użytkowników, to byśmy mieli cudownego, łebdwazerowego pata nic by nie powstawało ;-)
-
2006/07/19 09:28:38
no tak, ale grono jest zamknięte. blogi też mają być zamknięte? zamknięty blog nie ma sensu imho.

dostałem zaproszenie na vox-a (pisałem tu o tym). tam rozwiązali to tak, że robią crosspost na ew. bloga zewnętrznego.
-
Gość: , 186-dom-3.acn.waw.pl
2006/08/22 15:55:24
w imieniu twórców biznes.net dziękuję za złośliwy post ;-) w myśl zasady "nieważne jak piszą, byle nie przekręcali domeny"

chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami:

1. powyższy post sprowadza się do stwierdzenia, że na biznes.net nic się nie dzieje -- potwierdzam, że na biznes.net niewiele się dzieje i będzie tak najprawdopodobniej do rozpoczęcia kampanii reklamowej serwisu

2. serwisy networkingowe mają to do siebie, że na początku istnienia ich przydatność jest ograniczona - od noworodka nie należy wymagać interesującej dyskusji na zadany temat - założę się, że w okresie niemowlęcym Autor powyższego postu nie był zbyt interesującym rozmówcą

3. słusznie prawi OLS: "gdyby decyzje developerów zależały od sond wśród użytkowników, to [...] nic by nie powstawało" - to jakieś nieporozumienie, że serwisy web 2.0 projektują wyłącznie internauci - oni je tworzą po "uformowaniu" przez projektanta/developera

4. słusznie prawi REUPTAKE: "zamknięty blog nie ma sensu" - dlatego blogi na biznes.net są otwarte - w ogóle zamykanie serwisów społecznościowych to tylko chwyt marketingowy

5. "Pogłoski o mojej śmierci są mocno przesadzone" - Mark Twain



-
2006/08/22 16:07:17
cóż, post wcale nie miał być specjalnie złośliwy.

tym niemniej powyższa polemika nie przekonuje mnie. jest oczywiście jasne, że bez masy krytycznej serwisy networkingowe nie są ciekawe. ale mają tez inną właściwość, jaką jest samoistne tej masy budowanie. i wiele z nich ją zbudowało. bez "kampanii reklamowej". jeżeli do social-networkingu trzeba przekonywać przez kampanię reklamową, to ja tego nie kupuję. nie widziałem nigdzie kampanii linkedin (mówię o polsce), grona czy orkuta. a jednak tam się zaczęło coś dziać.

wchodzę tam i co widzę? jestem na topie komentatorów, chociaż tych komentarzy zamieściłem 10 i to 2 miesiące temu? mój blog z 2 notkami na krzyż jest w 1 piątce? ok, może nie jest tam wiele osób, ale czemu nawet te osoby, które tam są niewiele robią? od tygodni nie dostałem żadnego zaproszenia tam (na konkurencyjny i też niereklamowany goldenline dostałem kilka, nie mówiąc o linkedin).

nie mówię, że biznes.net nie żyje. powtórzę po raz trzeci: co to za życie?
-
Gość: michal.faber, 186-dom-3.acn.waw.pl
2006/08/22 23:17:18
@REUPTAKE:
linkedin ma 3 lata, orkut i grono chyba ponad 2 lata - biznes.net ma 2 miesiące i jest w fazie beta - proponuję wrócić do tematu martwego płodu za dwa lata

zaproszeń dostaje się tyle ile a) ma się znajomych b) ilu jest użytkowników w serwisie - jest niewielu, więc nie dostajesz
-
Gość: michal.faber, 186-dom-3.acn.waw.pl
2006/08/22 23:35:38
odpowiadając na obiekcję "jeżeli do social-networkingu trzeba przekonywać przez kampanię reklamową, to ja tego nie kupuję"

żadna kampania viral marketingowa nie rozpocznie się bez odpowiednio mocnego/skutecznego zainicjowania w grupie docelowej

produkty o słabej marce się nie sprzedają - szczególnie wśród osób przyzwyczajonych do produktów markowych

biznes.net ma trochę inną grupę docelową niż polskie, konkurencyjne serwisy - wśród naszych użytkowników jest więcej profesjonalistów, niż "aspirujących profesjonalistów"

wreszcie biznes.net nie jest pierwszy na polskim rynku, są popularne anglojęzyczne serwisy i biorąc pod uwagę, że sam fakt posiadania sieci niczego nie daje - bo to już wszyscy wiemy - trzeba do social-networkingu w danym serwisie przekonywać

social-networking nie jest już czymś nowym, fajnym, co się robi "dla sztuki", bo inni tam są - wraz z dużą ilością podobnych serwisów SN użytkownika nachodzą myśli w rodzaju "co ja z tego mam, że się zarejestruję w tym konkretnym serwisie"

byłoby naiwnością liczyć na to, że na tym etapie rozwoju rynku ktoś zacznie intensywnie korzystać z nowego serwisu SN, bo właśnie wystartował i jest nowy (w odróżnieniu od starych)

kampania reklamowa jest konieczna
-
2006/08/22 23:48:05
michał, ja zainicjowałem cały butik.pl wysyłając chyba 5-6 maili do znajomych.

chwyciło.

widziałem też jak grono zaczęło działać, bo byłem tam b. wcześnie.

nikt niczego nie reklamował. było to na tyle fajne, że ludzie sami to reklamowali.

i właśnie cały czas piszę o tym: "social-networking nie jest już czymś nowym, fajnym" a odnosząc to do biznes.net, powiem, że biznes.net nie jest nowy, ani fajny. nie chcę tu analizować, dlaczego (dlaczego nie jest fajny, bo dlaczego nie jest nowy, to wiemy).

i zgadzam się także z 'wraz z dużą ilością podobnych serwisów SN użytkownika nachodzą myśli w rodzaju "co ja z tego mam, że się zarejestruję w tym konkretnym serwisie"' -- tylko ciekaw jestem, jak go *reklama* przekona. wg. mnie jedyne co może przekonać, to że A. i B. i C. już tam są.

jasne, że w takich przypadkach reanimuje się każdym sposobem, także ładując kasę w kampanię reklamową. może się udać, choć wątpię.

natomiast po co robić rzeczy, które nie są ani nowe, ani fajne: tego nie rozumiem.
-
Gość: michal.faber, 186-dom-3.acn.waw.pl
2006/08/23 19:05:10
całe to narzekanie na brak korzyści z rejestracji biznes.net sprowadza się do tego, że to nowy serwis, a inne witryny SN istnieją już od ok. 2 lat - powtarzam: o śmierci i nekrologach pogadamy za 2 lata

fajność jest pojęciem subiektywnym - pytasz: po co robić coś co nie jest nowe? równie dobrze można zapytać "po co robić cokolwiek"

pierwszy serwis SN na rynku wywoływał w Tobie uczucie fajności, więc się rejestrowałeś

drugi był mniej fajny, a trzeci i piąty będzie całkiem niefajny, bo już Ci się to znudziło

to je odróżnia serwisy SN to profil zarejestrowanych osób, dostępne funkcjonalności i rozmaite inne czynniki, w tym markowość serwisu - produkty markowe budzą większe zaufanie, a zaufanie (do serwisu, do ludzi) jest w SN rzeczą podstawową

wracając do reklamy - może nie śledzisz poczynań marketingowych polskich serwisów SN, ale one od pewnego czasu prowadzą normalne działania PR-owe, nawiązują różne alianse itd.
-
Gość: kermit, 80.63.56.14*
2008/10/02 01:01:51
"o śmierci i nekrologach pogadamy za 2 lata "
o lol, przegapiliśmy dyskusje o śmierci i nekrologach!