pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

żaden news to dobry news?

  • dziś na konferencji padło pytanie do blogerów, czy opisalibyśmy produkt dostarczony przez jakąś firmę. ja nie miałbym żadnych wątpliwości: jeśli produkt (lub usługa) byłby ciekawy, to czemu nie?
    • oczywiście (a może nie oczywiście), nigdy nie wziąłbym za to kasy.
    • i oczywiście opisałbym go (w moim przekonaniu) bezstronnie.
  • teraz druga sprawa. popularną strategią informowania o nowych serwisach jest informowanie najpierw o stronie, na której można zapisać się na przedpremierową "wizytę" (zwaną betatestami lub jeszcze inaczej). potem grupę wybranych osób wpuszcza się na stronę, żeby rozszedł się buzz.
  • to są przedstawiciele mediówe i tzw. liderzy opinii.
  • i teraz moje pytanie: jaką informację nasi liderzy opinii przekazują pisząc takie rzeczy? czyli nie pisząc dosłownie nic? że kolorki są "stonowane"? że "ogólnie pozytywnie"? (to nie jedyna tego typu informacja w internecie).
  • wydaje mi się, że złapali się w jakąś pułapkę, którą jednak powinni świadomie ominąć. no dajecie się, kochani, robić jak małe dzieci. wchodzicie w układ, w którym dajecie
    • dużo stronie, która was zaprasza: reklamujecie ją na blogach, chociaż jest niedostępna
    • a bardzo mało waszym czytelnikom: same ogólniki
  • tak naprawdę, jedyna informacja, jest taka, że "zostaliście zaproszeni". who cares?
  • wracając do wątku pierwszego: gdybym dostał jakiś produkt/usługę do opisania i mógł ją opisać, to bym ją opisał. a gdybym dostał produkt i praktycznie nic na jego temat nie mógł napisać, to bym nie pisał. możliwość napisania o kolorach to trochę za niska cena za promocję produktu.
czwartek, 30 listopada 2006, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: hazan, 133-to2-1.acn.waw.pl
2006/11/30 20:32:56
ten wpis ma media cafe jest o tyle nie na miejscu że autorzy pino prosili o swoich testerów zachowanie dyskrecji.

Może to jest taki nowy styl "dyskretnych wpisów" :)

who cares :)
-
2006/11/30 20:34:26
ale przecież tam nie ma praktycznie żadnych informacji.
-
2006/11/30 23:58:24
Alez metoda jest znana;) Powiedziec cos, ale nie do konca;) wybor beta testerow tez jest nieprzypadkowy:)
-
2006/12/01 05:58:44

Pan Krzysztof ma aspiracje horyzontalne (chocby to oburzenie ze Wirtualne od niego "jadą" i pisanie o tym co mozna wyczytac chocby na IS)

kazdy ma swoj cel i sposob prowadzenia bloga... trzeba uszanowac

dla mnie jesli ktos nie emituje reklam na swoim blogu to walka o wszystkich (nawet przypadkowych) internautow/czytelnikow jest bez sensu - a nawet jesli to sa latwiejsze sposoby na zwiekszenie page hits :)

adam
-
2006/12/01 06:01:54
Poza tym kurna!
Marcin!

sam bys napisal COŚ gdybys zostal Beta@PINO- to zaszczyt przeciez!

ja bym nie wytrzymal :)

juz dawno mialem halucynacje spowodowane pino-coladą

"Spacer w chmurach (tagów)"
blog.infoguru.pl/?id=175&src=www
-
2006/12/01 18:44:12
Uwagi Marcina co do jakosci pierwszej wersji mojego krociutkiego tekstu o pino.pl uwazam za uzasadnione.

Sam sie usmialem z siebie jak je przeczytalem. Dlatego tez dopisalem troche tresci, przez co wpis nabral konsystencji.

Tak wiec, za sprawa konstruktywnego komentarza, teraz link prowadzi do tesktu, ktory wyglada juz troche lepiej, rowniez dla mnie. Z pewnoscia napisze wiecej o tym serwisie, bo warto (nie mam udzialow w CR Media).