![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
chudy ogon, gruby tułów
wtorek, 19 grudnia 2006, reuptake
TrackBack
Web 2.0 czyli utopia w praktyce
z yashke.com
Marcin na blogu pisze o chudym długim ogonie i pyta czy Myspace 8220 przynosi najwięcej kasy 8221 dzięki dużej ilości odsłon. To o tej kasie i parę akapitów wcześniej o marksistach przywołało mi z pamięci kilka rzeczy, które gdzieś ta... » Wysłany 2006/12/20 00:14:20
powiedz mi gdzie masz swojego bloga, a powiem ci kim jesteś...
z Fritata czyli życie jest jak jajecznica
Interesujący wpis reuptake a http: netto.blox.pl 2006 12 chudy-ogon-gruby-tulow.html rozwijający myśl Waglowskiego quot to nie jest wiek użytkowników, to wiek nowych pośredników quot skłonił mnie do zastanowienia się nad ewolucją idei blogowania w ... » Wysłany 2006/12/25 23:53:52
Komentarze
Gość: ekhil, 194.242.52.8*
2006/12/19 21:56:58
Hmm, a czy teoria "długiego ogona" nie odnosi się czasami do konsumpcji "dóbr kultury"? Chodzi mi o to, że może się świetnie sprawdzać jeżeli chodzi o wytłumaczenie faktu, że Amazon zarabia najwięcej, na sprzedaży kilku sztuk określonych ("mało popularnych", ale wielu) pozycji, ale przeniesienie jej na oglądalność serwisów internetowych będzie skutkowało błędami itp.
2006/12/19 22:48:40
> ciekawe, jak to się ma wygląda w polskim
> internecie, będę musiał pogrzebać i policzyć. W polskim internecie według badań Gemiusa udział dużych w ostatnim roku zmalał i to pod względem udziału w czasie i liczbie odsłon (o prawie 6-7%). Pisałem o tym jakiś czas temu tutaj: www.futrega.org/stek/2006/09/06/statystyki.html W skali świata myślę, że było podobnie, tzn. ogon się ciągle wydłuża lub pręży. Wyniki zależą w dużej mierze od tego, kto bada i jak. Zbadać internet globalnie jest cholernie ciężko, lokalnie (Polska) - dużo łatwiej, stąd bardziej wierzyłbym tendencjom z danych Gemiusa (i ja to napisałem?).
Gość: hazan, 133-to2-1.acn.waw.pl
2006/12/19 23:42:09
6-7% moim zdaniem jeszcze nic nie znaczy, tak jak piszesz zależy to od tego jak się bada i co badanie ma udowodnić.
Sam długi ogon jest dla mnie dość ciekawym pojęciem ekonomicznym który moim zdaniem ma silne odzwierciedlenie w praktyce chociaż masa krytyczna jaką dany podmiot musi wytworzyć do osiągnięcia korzyści nie jest czymś łatwym do zbudowania. Ja jednak liczę na jakąś rewolucje lub ewolucje w internecie - coś przecież kiedyś zastąpi blogi, serwisy typu youtube też nie będą wiecznie na topie, myspacy i inne też muszą ewaluować. 2006/12/20 03:30:05
Dorzucę do powyższych zmiennych jeszcze jedną sprawę: "twardą" infrastrukturę. Sieć nie jest tylko wzajemnymi linkami i aplikacjami do zarządzania treścią, ale jest też wydolną lub niewydolną infrastrukturą pozwalającą lub nie dotrzeć czytającym do publikujących i odwrotnie. Istnieje spór o to kto i komu i za co ma płacić w tej płaszczyźnie.
Proponuję linki: prawo.vagla.pl/net_neutrality prawo.vagla.pl/node/6462 I w Polsce: prawo.vagla.pl/node/6736 Lansuję slogan: "kto ma rurę ten ma władzę". Dlatego też również z tej perspektywy ważne jest w jakiej infrastrukturze prowadzi się serwis (czy na własny rachunek, czy też u pośrednika). Pozdrawiam v. 2006/12/20 08:23:25
wlasnie o net neutrality pisze tez u siebie yashke.com/2006/12/20/web-20-czyli-utopia-w-praktyce/
nie wiem czy tu trackbaki dzialaja czy nie :/ 2006/12/20 11:06:39
@MFut (sorry za skrót, ale mamy tu już @MFab(era): ciekawe, jakby wyglądały takie dane za ten sam okres, który porownał macmanus (czyli 5 lat). rok jest faktycznie mało miarodajny. inna ciekawa rzecz, to ile serwisów u nas zachowało czołowe miejsca.
2006/12/20 13:50:45
Jak by to wyglądało w skali 5 lat, tego się niestety nie dowiemy, bo Gemius nie prowadził wtedy takich badań (a nawet gdyby prowadził, to nie udostępnia tych danych).
Można tylko spekulować, że spadki udziału 10 pierwszych witryn byłyby większe. |