![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
trzy osoby to jeden człowiek
sobota, 02 grudnia 2006, reuptake
TrackBack
Komentarze
Gość: Momo / interaktywnie.com, abll127.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/02 10:58:17
"poza tym wygrało kilka stron www i kilka prezentacji we flashu. w gronie najlepszych polskich witryn mamy prezentacje we flashu o m.in. wodzie mineralnej, soczkach, podpaskach i pieluszkach"
Skoro tak krytykujesz wyniki konkursu to Twoim zdaniem jaka polska strona powinna wygrać w kategorii "Dziecko i rodzina" lub "Żywność i napoje"? "ten konkurs miał pod tytuł "festiwal stron internetowych 2.0". jeśli nie wiecie, co to jest web 2.0..." Festiwal stron internetowych 2.0 ponieważ jest to druga edycja konkursu. Podtytuł trochę naciągany, ale "Web" 2.0 to już sobie sam dopowiedziałeś. "nadal nie rozumiem, jak flash utrudnia stosowanie skryptów" Otóż trudniej jest dotrzeć do adresu strony zliczającej głosy gdy link do niej zaszyty jest we flashu, niż gdy znajduje się bezpośrednio na stronie. Poza tym jeśli dobrze pokombinujesz z Flashem i Ajaxem to będziesz mógł niejako autoryzować każdy głos. Za każdym razem możesz losowo generować liczbę i sprawdzać, czy jej wartość jest taka sama w Ajaxie jak i we Flashu (mówiąc w dużym uproszczeniu).
Gość: mass, 217.153.212.1*
2006/12/02 11:37:55
"Otóż trudniej jest dotrzeć do adresu strony zliczającej głosy gdy link do niej zaszyty jest we flashu, niż gdy znajduje się bezpośrednio na stronie."
Polecam plugin Tamper Data do firefox'a.
Gość: Momo / interaktywnie.com, abll127.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/12/02 11:46:32
@ Mass - oczywiście w internecie nie da się całkowicie wykluczyć prób wpływania na wynik konkursu. Można je co najwyżej minimalizować.
2006/12/02 13:02:34
Gdzieś w Sieci leżało parę informacji o tym konkursie napisanych przez pracownika jednej z firm. Naklikiwanie, naklikiwanie i jeszcze raz naklikiwanie. Ten konkurs to jedna wielka bzdura.
2006/12/02 14:10:11
@momo: żadna, kategorie wymyślone są do niczego, komuś się po***lił internet z hipermarketem.
2006/12/02 14:19:55
ps. kiedyś do mojej mamy przyszła taka propozycja, żeby wysłała 100 dolarów, to ją umieszczą w księdze 100 najwybitniejszych naukowców świata i jej 3 egzemplarze wyślą.
ten konkurs to rozwinięcie tego modelu biznesowego, o tyle sprytne, że jeszcze szuka się sponsorów z zewnątrz i chociaż każdy płaci wpisowe (które pewnie trzeba podnieść, skoro wina zabrakło), to tytuły najlepszych dostają wybrani (tam było uczciwiej przynajmniej, każdy książkę dostawał). ubaw po pachy. czyli jedni frajerzy zrzucają się na imprezkę, inni frajerzy głosują, a jeszcze większa rzesza frajerów, ma uwierzyć, że to ma jakiś sens.
Gość: ciekawski, p51f3xns.emirates.net.ae
2006/12/02 17:17:24
Jak wypadły warsztaty "Blogi w Public Relations" frekwencja była podobna jak na Webstarach czy mniejsza? a wino? w końcu było się przed kim onanizować? Trudno polemizować z tak niemerytoryczną oceną Webstarów jak tutaj - żałosne.
2006/12/02 17:26:45
nie wiem, na webstarach nie byłem. wina nie było. poziom onanizmu jednak mniejszy. ale to chyba w ogóle nie są porównywalne imprezy, nie rozumiem związku? to tak jakby pytać "jak było na warsztatach dla scenarzystów, czy równie nudno jak na ceremonii rozdania oscarów".
Gość: zniesmaczony, lotnicza.nfb.pl
2006/12/02 17:58:52
Reputake - Twoja notatka jest żałosna. Szukasz taniej sensacji robiąc ze swojego bloga Dziennik.pl. Jeśli nie masz w danym temacie za wiele do powiedzenia to lepiej nie zabieraj się za pisanie. Albo postaraj się podejść do tematu bardziej merytorycznie bo wypisujesz same farmazony.
2006/12/02 18:07:01
no dobra, a konkretny zarzut jakiś? bo napisać "żałosne" to potrafi każdy. tania sensacja, to że wina zabrakło? czy, że wygrywają strony o zerowej treści i designie jak z 2001 roku, które nijak się mają do tego, co się na świecie dzieje?
to rozbrajające, że mi się zarzuca niemerytoryczność, a sami zaproszeni goście relacjonują na blogach oprawę wizualną, dj-a, lunch i trunki. to rozumiem, jest podniosłe i merytoryczne.
Gość: zniesmaczony, lotnicza.nfb.pl
2006/12/02 18:45:25
Reputake - jaka Twoim zdaniem strona powinna wygrać statuetkę? Jest choć jedna taka strona w Polsce? A na świecie? Rozumiem, że wszystkie "prezentacje we flashu" na starcie odpadają? Jakie kategorie byś zaproponował w przyszłej edycji aby nie było hipermarketu?
Chodzi o to, że krytykujesz nie próbując nawet być konstruktywnym. Poza tym widać, że niezbyt jesteś w temacie co udowodnił Ci Momo. Gdyby nagrodę roku odebrał prezes o2 zamiast jego założyciele to też byś napisał tego posta? Tak bardzo przeszkadza Ci brak wina na gali, na której nie byłeś? Skupiasz się na mało istotnych sprawach i wciskasz czytelnikom populistyczną gadkę.
Gość: ciekawski, p51f3xns.emirates.net.ae
2006/12/02 18:47:46
Związek jest żaden, ja przeważnie mam czas i chęci na jedną imprezę więc wybrałem tą, na której mogłem coś wygrać.
"bo napisać "żałosne" to potrafi każdy." i śmieszniej i żałośniej czytałeś ten tekst o "trzy osoby to...", chyba nie i nie dziwię się w sumie. Nie wiem co wiesz o nowoczesnym designie ale widzę, że sporo wiesz o "prezentacjach we flashu" :) Napisałbym może i coś merytorycznego ale po co. Odsyłam do oficjalnych informacji ze strony twojego pracodawcy: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3766167.html Zastanawiające jak różne opinie o Webstarach prezentują pracownicy Agory. Momo może poprosisz kogoś z Agory o zajęcie oficjalnego stanowiska w sprawie Webstarów ;> 2006/12/02 19:07:23
od końca.
1. nie ja się skupiam na "mało istotnych" sprawach. czytałem 2 wpisy na blogach (+ na tym z którego cytuję i na brief.pl). w obu jest o winie, a pod tekstem na briefie cała dyskusja, o tym, co to za impreza, że się nie można napić. a o stronach? proszę: "Co do samych nagród to muszę przyznać, że niektórych wyborów jury nie rozumiem ale nie chce z nimi polemizować." 2. gdyby odebrał prezes o2 (czy ktokolwiek) nie napisałbym tej części o 3 ludziach tworzących człowieka. rozumiem, że w branży reklamiarskiej zatracono kontakt z rzeczywistością i skoro można wmawiać, że jogurt chroni przed przeziębieniem to i fakt, że nagrodę *człowieka* otrzymują 3 osoby, tworzące zespół nikogo nie dziwi. a mnie dziwi, to mój blog i o tym tu piszę. nie mam nic do o2, tak na marginesie. 3. nie widzę, żeby mi momo udowodnił bycie "nie w temacie" -- nie wiem nawet o jaki temat chodzi? 4. co do konstruktywnych uwag: zgadzam, się nie ma ich. co do kategorii: na pewno witrynom produktowym wystarczy jedna. można wyjść od tego, co było na webby awards w 2003/2004 roku. taki poziom rozwoju netu mamy. i tylko dlatego, że w paru gabinetach prezesów agencji jest jeszcze miejsce na statuetki, nie ma powodu wprowadzać kategorii "napoje gazowane" i "napoje niegazowane". a teraz pytanie do ciebie: jaką stronę byś pokazał, gdyby ktoś cię poprosił o pokazanie najlepszej strony, która powstała w ciągu ostatnich 12 miesięcy? kubus.pl? to jest najlepsza nowa polska strona? w 2005 to był bigstar.pl dla porównania webbyawards: 2006: myspace. 2005: flickr. czujesz "delikatną" różnicę? 2006/12/02 19:17:01
@ciekawski
disclaimer jest w notce niżej. nie reprezentuję stanowiska mojego pracodawcy na prywatnym blogu. jeżeli dziwi cię, że w firmie zatrudniającej 2000 osób mogą być różne opinie na temat tego typu spraw, to jeszcze wiele rzeczy cię zdziwi.
Gość: ciekawski, p51f3xns.emirates.net.ae
2006/12/02 19:56:20
Nie byłeś na Webstarach, powołujesz się na zdanie innych ale wychwytujesz jakieś uwagi żeby tylko dowalić tej imprezie. Może zapytam jeszcze raz tym razem wprost, czemu nie korzystasz z informacji z portalu gazeta.pl? Ktoś tam był i osobiście odbierał nagrody :)
Nie znasz innych stron poza kubus.pl naprawdę jesteś aż takim ignorantem? Może zajrzyj na thefwa.com Jednak jesteś ignorantem widziałeś ilość kategorii w webby? To zobacz. Ani flickr ani myspace nie wygrały w swoich kategoriach dostały nagrodę specjalną "The Webby Breakout of the Year Award". Porównujesz bigstar.pl serwis produktowy do serwisów społecznościowych. Brawo! Doprawdy nie wiem czemy na blog.brief.pl zlinkowali relację gościa, który na imprezie nie był w dodatku ma klapki na oczach.
Gość: zniesmaczony, lotnicza.nfb.pl
2006/12/02 20:15:19
@ciekawski
to częsty błąd przypisywanie komuś poglądów reprezentowanych przez firmę w której pracuje. Blog to miejsce do wyrażania PRYWATNYCH poglądów jego właściciela. @reputake 1. Na blogu który cytujesz jest osobny wpis poświęcony nominowanym w Webstarach stronom: www.interaktywnie.com/index.php/2006/10/27/slaba-kondycja-polskiego-webdesignu 2. To akurat może Cię dziwić. Ja jednak uważam, że wszyscy założyciele o2 zasłużyli na tytuł człowieka roku. o2 od dłuższego czasu wyróżnia się na tle pozostałych polskich portali. Skupiają się na internautach i tworzą bardzo dobre uslugi. Można poznac Twój typ człowieka polskiego internetu? Pewnie najlepiej go wogóle nie wybierać? 3. To przeczytaj ponownie jego komentarze pod Twoimi słowami. 4. W 2003 roku w Webby awards było 30 kategorii. To kilkanaście więcej niż w Webstarach w tym roku. Grand Prix Webstarów 2006 zdobyła strona www.1956.pl. Widzisz tylko to, co chcesz widzieć. W Webby Awards w 2006 roku wygrała strona szamponu koloryzującego do włosów, jakiejś "onanistycznej agencyjki interaktywnej", oraz producenta wózków spod znaku mercedesa. Ponownie widzisz tylko to co chcesz widzieć. Manipulujesz faktami i jesteś nierzetelny. 2006/12/02 20:36:45
muszę już lecieć, więc szybko:
1) nie zauważyłem, przeczytam, jak będzie ciekawe to się, odniosę; 2) ja też uważam, że o2 robi fajne rzeczy, tym nie mniej nadal fakt takiego rozstrzygniecia można uznać za dziwaczny (wyobraź teraz sobie, że oscara dostały 3 osoby grające w jednym filmie). trudno mi powiedzieć, kto powinien dostać nagrodę... może twórca grona? może faktycznie ktoś z o2? 3) już czytałem, nadal nie wiem, o co chodzi 4) było kategorii więcej, wiem. dlatego mówię, że to może być punkt wyjścia. do redukcji. nie porównuję głównej nagrody, bo w webby jej nie ma. to żadna manipulacja. ale jeśli już tak ma być, łącząc kategorię najlepsza strona i najnowsza strona mamy zestaw: durex/bigstar/kubus/1956 vs flickr / myspace. doskonale zdaję sobie sprawę, że i w webby są kategorię dla stron produktowych i nie zarzucaj mi tu manipulacji. z drugiej strony, nie wyobrażam sobie, żeby tam jakąś strona szamponu została najlepsza nową stroną WWW w całym necie. tym niemniej mimo różnicy zdań i dość przykrych zarzutów manipulacji, cieszę się, że dyskutujemy wreszcie bliżej meritum, a nie o winie i jego braku. a jakbyśmy przenieśli dyskusję na temat ogólnego stanu polskiego netu, tego co jest w nim fajne, a co niefajne (a nie tego, co wyróżniono kawałkami metalu) byłbym już zupełnie szczęśliwy.
Gość: zniesmaczony, lotnicza.nfb.pl
2006/12/02 20:44:12
@ reputake
Nie rozumiesz chyba jednej podstawowej rzeczy. Webstary są po to, aby promować Internet. Jego pomysłodawcy zamiast narzekać tak jak Ty, że konkursy marketingowe są do dupy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizować własną formułę. To jedna z lepszych inicjatyw IAB. Jeśli zależy Ci na tym, aby polski internet był coraz lepszy przestań zachowywać się jak malkontent i podejdź do tematu konstruktywnie. Zamiast robić tanią sensację powiedź co według Ciebie jest ok, a co należało by poprawić. Zapewniam Cię, że organizatorzy Webstarów szukając feedbacku czytają także Twojego bloga. Widzą jednak, że nie masz nic sensownego do powiedzenia, więc nie traktują tego co piszesz poważnie. A jak pokazuje praktyka starają się naprawiać błędy poprzedniej edycji i mimo paru wpadek pracują nad tym, aby Webstary były obiektywne i coraz lepsze. 2006/12/03 00:42:46
co znaczy promować internet? promować internet to mogłaby tpsa obniżając barierę dostępu do niego. według mojej uproszczonej oceny, jest po prostu akcja, która ma na celu wzajemne promowanie się kilkunastu agencji interaktywnych i portali, rozdanie sobie nawzajem statuetek oraz zrobienie jednego większego rautu raz do roku. do tego niezły zarobek dla organizującej tą zabawę firmy, która zresztą gotowa jest jak zrozumiałem ze strony zorganizować podobną zabawę każdej branży.
każdy ma swoją działkę do zaorania. uwierz mi, że i ja się do promocji internetu i jego rozwoju na miarę swoich skromnych możliwości dołożyłem. co jest ok? myślę, że ogólna idea "zrobienia czegoś" jest ok. ok jest dostrzeżenie np. chomiks (nie ok jest kategoria "strona prywatna", a pozostałe to jakie? państwowe? to jest kategoria "humor" czy "rozrywka"). ale jeśli chcesz kilka konstruktywnych idei na szybko, to: 1. ograniczenie kategorii produktowych do 2-3. 2. stworzenie kategorii serwisów politycznych (sieć aż kipi od dyskusji o polityce, a nie od dyskusji o soczkach) 3. stworzenie bardziej reprezentatywnej "akademii": z całym szacunkiem do k2 czy zentropy, ale czy oni muszą mieć tam 4 przedstawicieli? 4. w związku z powyższym: gdzie są osoby z najbardziej udanych e-commerce'ów? allegro? merlin? komputronik? helion? 5. włączenie przedstawicieli mediów. nie mediów zajmujących się reklamą, tylko mediów zajmujących się internetem. 6. wyrzucenie przedstawicieli różnych samolansujących się organizacji 7. nie robić ewidentnych głupot, typu przyznawanie nagrody stronie, która od 2 lat się nie zmieniła, a która jest w swojej grupie na odległym miejscu pod względem zasięgu i go wcale nie poprawia. to są pierwsze kroki. przeczytałem też wpis na blogu momo na temat stron i słabego ich poziomu itd. jest oparty na jednym zasadniczym nieporozumieniu, zawartym w zdaniu: "W 2006 roku światło dzienne ujrzało może 10 interesujących projektów. Biorąc pod uwagę ilość agencji na rynku to naprawdę niewiele" agencje interaktywne to nie jest źródło inspiracji. projekty, które są na ustach całego świata (flickr, youtube, salesforce, basecamp, amazon s3) to nie są produkty agencji. druga możliwość jest taka: zmienić ten festiwal na "festiwal stron reklamowych" czy "konkurs agencji interaktywnych" i będzie po kłopocie. IAB to organizacja zajmująca się *reklamą*, może by więc ograniczyła się do swoich kompetencji i wtedy naprawdę nie miałbym prawa się czepiać. a bloga będę pisał tak jak będę uważał za stosowne. przyda się kilku panom, płaczącym, że wino się skończyło, pokazanie w jak zamkniętym świecie żyją. wiadomo, fajnie znaleźć się na liście, w świetle fleszy. ale o waszych kubusiach i bigstarach nikt nie będzie pamiętał za 2-3 miesiące, jak się skończy kampania promocyjna. nawet projekt 1956 -- zacny i zadbany, to nie jest coś, co zmienia oblicze polskiego netu. a np. grono go zmieniło. i będę kubeł zimnej wody wylewał, za każdym razem, kiedy każe mi się wierzyć, że najlepszą nową stroną w necie polskim jest kubus.pl. bo sam chyba w to nie wierzysz. 2006/12/03 00:56:29
jeszcze, bo zapomniałem, a to wstyd:
gdzie nagroda dla polskiej wikipedii? rola wikipedii w promocji internetu jest pewnie większa niż wszystkich nagrodzonych witryn razem wziętych. jeżeli kubuś czy inny durex zasłużył na statuetkę, to wikipedia zasłużyła na statuę wielkości wieży eiffla. tylko, o zgrozo, nie można jej w mediaplanach umieścić.
Gość: ciekawski, p51f3xns.emirates.net.ae
2006/12/03 05:15:28
"1. ograniczenie kategorii produktowych do 2-3."
ale właśnie ilość kategorii, nawet trochę egzotycznych odróżnia Webestary od innych polskich konkursów. I kategorii jest mniej niż w webby, które przywołujesz. I szanse na nagrodę mają sajty z jajem robione przez mniejsze agencje patrz np. grand. "3. stworzenie bardziej reprezentatywnej "akademii": z całym szacunkiem do k2 czy zentropy, ale czy oni muszą mieć tam 4 i tyle.przedstawicieli?" śmiać się czy płakać? im więcej przestawicieli tym statystyczne mniejsze szanse na wygraną? a może przedstawiciele większych firm się lubią i wzajemnie promują? LOL otrzeźwiej to jest walka na noże prawie... wikipedia zgłaszała coś na Webstary? Winą Webstarów jest, że znaczna część agencji nic nie zgłosiła? To jest druga edycja, moim zdaniem następnym razem będzie lepiej, następnym jeszcze lepiej. Może nie promują internetu ale ile osób odwiedza chomiksy joe monster gazete itd. Weź otrzeźwiej chcesz tego czy nie Webstary już same się wypromowały lepiej niż inne polskie konursy. I wylej sobie kubeł zimnej wody na łeb, kto chciał zaistnieć to zaistniał to nie ma nic wspólnego z najlepszą polską stroną. Jesteś z branży czy z dupy? Ręce opadają jak się Ciebie czyta. Jakby flashe nie miały sensu to medium równloległym jak tv reklamówki również. Weż sobie wtłocz do tego łba, że ponad 80% tego co człowiek przyswaja to bodźce wzrokowe, a więc flashe, mrugające pierdy itd. Osób w jakiś sposób niepełnosprawnych jest mniejszość i czy się opłaca przystosować do nich sajt to wynika z kalkulacji bo to się nie dzieje przy okazji! I kończę trolowanie bo to nie ma sensu jesteś lamą i tyle. Szkoda czas tracić na uświadamianie starego pierdziela. 2006/12/03 10:19:07
kolego anonimowy, odrobinę kultury. widzę, że uderzyłem w jakąś czułą strunę, skoro tak cię poniosło. rozluźnij krawat, wpisz w przeglądarkę: www.kubus.pl albo www.jurajska.pl i odbieraj bodźce.
"kto chciał zaistnieć to zaistniał to nie ma nic wspólnego z najlepszą polską stroną. Jesteś z branży czy z dupy?" to całe podsumowanie tej dyskusji.
Gość: s3, 213.25.190.11*
2006/12/03 11:57:44
"I szanse na nagrodę mają sajty z jajem robione przez mniejsze agencje patrz np. grand."
Acha, mają jak wyciągną z kieszeni te 8 stów i sie zgłoszą. Dziwne nie jest, że nikt z wikipedii nei wpadł na to, żeby taką kasę wydawać na promowanie wikipedii, bo i po co? Tak naprawdę to wyrzucić z hasła webstarów słowo konkurs i będzie "promocja nalepszych stron", tak jak "promocja najlepszego proszku". Płacisz 8 stów czy ileś i może będziesz miał tyle szczęścia, że twój link pojawi się tu i tam. Na promocję strony są z pewnością lepsze i mniej kontrowersyjne sposoby. Ciekawe że Infor (nagrodzony) jest klientem MMT i ciekawe że Lukas Bank też nagrodzony jest klientem Midwest, która jest firmą powiązaną z MMT. I generalnie w ogóle chodzi o promowanie sieci, a nie usług MMT czy Midwestu, prawda? Flash jest super, ale nei wtedy gdy człowiek szuka konkretnej informacji i różne "mrugające pierdy" zupełnie go nie obchodzą, wyobraź sobie stronę Ministerstwa Finansów zrobioną we flashu i wkurzonego podatnika, który próbuje tam znaleźć jakieś informacje. Generalnie, jak już porównujesz flasha do reklam w tv, to weź pod uwagę, że większość ludzi zwyczajnie zmienia kanał, jak lecą reklamy:) 2006/12/04 11:33:15
Nagrody branżowe są oczywiście bzdetkiem promocyjnym, a nie prawdziwym konkursem. Mówię tak z pełną znajomością faktów, bo szefuję dwóm nagrodzonym w tym roku stronom.
Podobnie jest w każdej branży. Każde piwo ma mnóstwo medali z całego świata, Opoczno dostało w tym roku "Perłę ceramiki" za jakieś tam płytki, których nikt nie kupuje. Mechanizm jest prosty: nie ma eliminacji, tylko produkt zgłasza się do konkursu odpłatnie. Organizatorzy ustalają tyle kategorii, żeby każdy zgłoszony produkt dostał przynajmniej "wyróżnienie". I biznes się kręci.
Gość: Macias, ggt70.internetdsl.tpnet.pl
2006/12/04 14:24:06
"Weż sobie wtłocz do tego łba, że ponad 80% tego co człowiek przyswaja to bodźce wzrokowe, a więc flashe, mrugające pierdy itd."
Weź poczytaj trochę o funkcjonalności stron internetowych (Nielsena na przykład), zjawisku banner blindness, o tym jak na prawdę ludzie przeglądają strony i dopiero potem się wychylaj. To, że coś mryga nie znaczy że zostanie zauważone (wręcz przeciwnie) a jeśli nawet już zostanie to od zauważenia do przyswojenia informacji droga daleka. Szkoda, że jeszcze niewiele osób o tym wie, dlatego polski net wygląda tak jak wygląda. "Osób w jakiś sposób niepełnosprawnych jest mniejszość i czy się opłaca przystosować do nich sajt to wynika z kalkulacji bo to się nie dzieje przy okazji!" Trzymając się standardów nie jest wcale trudno przystosować stronę dla potrzeb niepełnosprawnych, w zasadzie większość dzieje się przy okazji. Pieniądze to nie wszystko, zrozumiałbyś gdybyś był niepełnosprawny (czego oczywiście nie życzę) - nie wszystko musi się opierać na zimnej kalkulacji, a tak na marginesie słyszałeś, że "najbogatszy niepełnosprawny to google", może jednak się opłaca... 2006/12/04 16:08:50
@ALL
niezla dyskusja... konkursy prawie nigdy nie promuja tego co niby promuja i sa po prostu skladnikiem firmowej promocji... dzieki nim cennik firmy moze byc atrakcyjniejszy (nie dla jej klientow :-) flash jest ok ale wykorzystany z glowa (z pewnoscia jest wiecej przykladow negatywnych niz pozytywnych)... i zdecydowanie ograniczony do stron wizerunkowych i produktowych (wyobrazacie sobie jakis microsite stworzony tylko w html'u?) polskie struktury i org. zajmujace sie internetem dosc szybko powstaly i dosc szybko sie obudowaly stanowiac dosc homogeniczne srodowisko (polski internet jest naprawde mlody i maly i nie ma sie co dziwic) wiekszosc rzeczy jakie sie dzieja to niestety glaskanie sie po idealnie uczesanych glowach (np zachwyt nt wydatkow reklamowych i wzroscie znaczenia reklamy online jakze chetnie naglasniany przez wszelkie powierzchnie reklamowe) bez sensu moim zdaniem analizowac czy dana strona zasluzyla na nagrode czy nie... firmy ktore ja zglosily przybraly taka strategie promocji i tyle (moim zdaniem strategia warta zaryzykowania kasy potrzebnej na zgloszenie) mysle ze za cene zgloszenia sie do konkursu to mozliwosci PRowskie wykorzystania faktu wygranej sa dosc duze i zycze Zwyciezcom zeby fakt wygranej wykorzystaly maksymalnie! i naprawde nie ma sensu oceniac wartosci projektow bo nie o to chodzi w (polskich) konkursach mysle ze w miare obiektywna ocene mozna uzyskac tylko na zagranicznym konkursie gdzie nie ma wiekszych powiazac rynkowych, osobowych... /znam inne konkursy od podszewki...zarowno od strony biernej i aktywnej; wiem jak sie przyznaje nagrody i wiem ile kosztuje (poza cennikowo) wygrana/ adam zygadlewicz 2006/12/04 16:14:26
no i wracamy do punktu wyjścia: to co oceniać? dj-a? nagłośnienie? żarcie? czy wina starczyło? jak o tym napisałem posypały się na mnie gromy... :)
2006/12/04 17:03:14
odpowiedz jest prosta
nie to co jest przedmiotem konkursu :) naprawde nie dziwie sie ze wiekszosc komentarzy oscyluje wokol bufetu bo to jedna z niewielu rzeczy jaka mozna oceniac swoja droga dobrze ze organizator oprocz skasowania dobrej sumki cos z niej wydal :) pozdro.adam 2006/12/04 18:35:54
Dyskusja faktycznie niezla:) Sam sie zaczalem zastanawiac czy jestem z branzy czy z dupy?:) Jakos konkursy nie przekonaly mnie swoja obiektywnoscia. Glowizna w pelnym wydaniu. Bez urazy dla organizatorow, ale wiekszosc tego typu konkursow to najzwyczajniejsze koszenie kasy, dla tych co konkurs organizuja, oraz pozniej dla tych co kupili nagrody (tak, tak to nie pomylka:)). Klient lubi statuetki, ma pozniej motywacje do wydania wiekszych budzetow i jakby co jest chroniony, jakby kto probowal podwazyc jego wybor. A ze wszystkie wybory sa naprawde BARDZO subiektywne, to trzeba miec "podkladke". To jest problem, ktory ja widze, branza interaktywna nigdy nie stworzyla grupy ludzi, ktorzy w normalny, luzny sposob podzieliliby sie swoja wiedza, pasja, tak po prostu. Zawsze jest pompa, nadecie, garniturki i duzo nowomowy marketingowej. Nie wiem, ja tez tak czasem mam, moze to kompleksy, ze malo umiem?:)I czy to przypadlosc Polski? Jak slucham podcastow ze spotkan na temat Internetu zza wielkiej wody to mnie zazdrosc zzera, przed wszystkim za ich luz. Nie widzialem takiego spotkania w Polsce, a na paru bylem. Ok, spotkania Ruby on Rails sa luzne i bez nadecia, ale to rodzynek, miejmy nadzieje, ze rozszerzy formule nie tylko na Ruby bo warto. Licze na to ze pojawi sie w Polsce jednak jakis grupa ludzi zainteresowanych Internetem, ktorych spotkania beda skoncentrowane na wspolnym rozwoju, a nie na wlasnym budowaniu marki...ech, rozmarzylem sie.
2006/12/05 15:40:16
Cyberscyzor:
To ja polecam naszą wrocławską imprezę :) www.grillit.pl/ Podobny cykl jest już planowany w Krakowie. 2006/12/05 18:45:16
@CyberScyzor
NO WAY - NIE W TYM pl.INTERNECIE :)
Gość: zer00, 198.36.32.2*
2006/12/05 19:10:25
Zgłaszam się do tych niepełnosprawnych - flash mnie odstręcza.
2006/12/05 22:33:40
@Patrys: ale wiesz chodzi o warszafke:) poza Warszawa inni ludzie sa, mniejsze cisnienie swoja kariere zaczynalem w Krakoofku to sie znam:) Internet teoretycznie na zachodzie to medium "podkoszulka", a u nas? Garniturka?:)
@Adam: jak czegos nie ma trzeba to stworzyc, jakos wierze w normalnosc, naiwniak i idealista ze mnie...choc i ponarzekac lubie:) 2006/12/06 16:13:50
@Cyberscyzor
zgadzam sie w 100% ale nie ma co tego zbyt podkreslac bo niestety Warszawa jest nam niezbedna :) Gang, nowomowa ktora ma robic wrazenie, klepanie sie po główkach to standardzik. można by rzec internet standard :) z czasem na pewno się internet znormalizuje ale ja bym to raczej uzaleznial od powszechnej swiadomosci na temat tego medium nie od przemian osobowosciowych ludzi gleboko w nim osadzonych :)
Gość: Rudolf, 60-dzi-5.acn.waw.pl
2006/12/12 23:12:31
Chłopie, nie daj się zaszczuć, trzymam kciuki za Twojego bloga :-)
|
- nominacja dla agito.interia.pl/ (to tak jakby nominować gazeta.allegro.pl/ )
- pampers.pl od jakichś 4 lat wygląda tak samo a od dwóch jest zupełnie identyczny (polecam webarchive)
- flash flash flash. gra muzyczka, strona gada, odruchowo zamykam kartę. nadreprezentacja "klientów" w jury?
- głosowanie "internautów". eeech, szkoda gadać. chociaż za rok to już będzie raczej pojedynek botnetów, bo skuteczne w tym roku sposoby mogą już nie wystarczyć
O "sile" konkursu świadczy oddźwięk w Wykopie i Gwarze: 0 newsów na jego temat. (Marketingoidzi konkursu wyraźnie nie znali case strony o siłownikach do bram ;-)