|
|
Blog > Komentarze do wpisu
wróżkosfera
- kiedy stanisław lem postarzał się i zgorzkniał, zajął się na jakiś czas futurologią. to dobre zajęcie na emeryturę. najprawdopodobniej autor prognoz nie dożyje już ich (nie)spełnienia się, za to co się nastraszy to jego. lem był miejscami mocno denerwujący, jego felietony oscylowały wokół dwóch zasadniczych wątków:
- "a nie mówiłem?" -- czyli lem wszystko przewidział (tu pojawiał się jakiś odnośnik do książki sprzed 20 lat).
- "świat utonie" -- (wskutek zbrojeń, zalewu informacji, bomby demograficznej, zanieczyszczeń, tego, że ludzie nie czytają książek i niegrzecznie zwracają się do starszych, lekceważąc ich futurologię) -- czyli nie spodziewajcie się niczego dobrego.
- zupełnie inny charakter ma fala zabawy w futurologię, która przetacza się przez blogosferę
- jest to zabawa, którą można już nazwać świecką tradycją.
- dominują tony optymistyczne.
- oczywiście autorzy zamierzają dożyć w dobrym zdrowiu roku 2008, ale zdając sobie sprawę, że najprawdopodbniej nikt nie będzie w grudniu 2007 sprawdzać, czy się przypadkiem nie pomylili
- bo każdy porządny blogowicz spędza grudzień spisując przewidywania na nowy rok
- popuszczają wodze wyobraźni i wróżą nawet z fusów po kawie rozpuszczalnej
- gdyby ktoś jednak chciał zobaczyć, kto pomylił się rok temu, służę linkiem.
- z wróżb na 2006 rok najbardziej podoba mi się ponadczasowa przepowiednia, którą wygłosił John Dowdell:
- "przewiduję, że w grudniu 2006 roku mnóstwo osób będzie się cieszyć, że nie postawiły na kasy swoje przewidywania z grudnia 2005"
- w tym roku całą zabawę rozpoczęła lista z read/write web . bardzo długa i szeroko dyskutowana. tyle wróżb, że na pewno któraś się spełni.
- spory przegląd rozmaitych pomysłów na to, co stanie się w roku 2007 znajdziemy w dwuczęściowym wpisie na mashable (raz, dwa). dwie prognozy "zczuba":
- oraz oczywiście masa rozważań o RSS ("wreszcie się upowszechni"), semantycznej sieci ("wreszcie powstanie"), mobaili ("dostęp będzie bardziej mobilny") oraz wideo w sieci ("będzie się dynamicznie rozwijać w sieci"/"to ślepy zaułek"). zapewne za rok będzie można je przepisać w niezmienionej postaci.
- tych wróżb jest już taka masa, że pojawiła się nawet propozycja stworzenia strony podobnej do 43things, zbierającej właśnie przepowiednie. z siecią społeczną, tagami, adwordsami.
- kiedyś lem popełnił takie opowiadanie pt. "metrampaż" (o ile dobrze pamiętam):
- tytułowy "metrampaż" to maszyna służąca do składu tekstu w redakcji jakiejś gazety (czyli hardware'owy odpowiednik quarkxpressa). ta maszyna tak się wycwaniła, że zaczęła przewidywać z kilkuminutowym wyprzedzaniem przyszłość (pisząc odpowiednie teksty), co spowodowało, że zainteresowała się nią armia itd.
- takiej maszyny zbudować się nie udało, software też nie wydolił, ale może human computing ma szansę?
- jak ktoś mądry powiedział, najlepszym sposobem przewidywania przyszłości jest jej aktywne kształtowanie.
- jedni ciężko zasuwają, zakładają firmy, wymyślają produkty...
- a inni piszą sobie noteczki na blogusiach
- którzy są skuteczniejsi? abojawiem?
sobota, 30 grudnia 2006, reuptake
|