pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

scoble na kolanach, yahoo na łopatkach + bonus

  • scoble wyciągnął swojego laptopa i wystukał: "OK, froterowałem już korytarze pierdyliarda firm, ale po raz pierwszy coś sprawiło, że wyjąłem laptopa i zacząłem blogować o tym bezpośrednio z firmowej zagródki" (tłumaczenie dość luźne). co powaliło tak scoble'a, który rzeczywiście wiele już widział? nexo. czyli serwis "grupowy", podobny do yahoo groups czy google groups
    • które przecież też nie stoją w miejscu, wręcz przeciwnie: google groups przeszło ostatnio zmiany i się spolszczyło w sposób dość pocieszny, o czym zresztą już pisałem.
  • od dawna jestem użytkownikiem (nazwa "groupie" ma chyba złe konotacje) obu tych systemów. przed chwilą się zalogowałem do yahoo groups, gdzie pod koniec 2001 roku, ponad 5 lat temu, założyłem grupę dotyczącą kompresji dźwięku wysokiej jakości (mp3/mpc). to niesamowite, przetrwała do dziś, od dawna nigdzie nie reklamowana (kiedyś towarzyszyła jej prosta stronka, ewangelizująca format mpc).
    • no to się doczekała swojego czasu reklamowego: jeśli interesują cię modele psychoakustyczne, cyfrowe audiofilstwo, niekończące się dyskusje na temat tego, który enkoder jest lepszy i czy mpc jest odróżnialne od audio cd czy nie, zapraszam.
      • dygresja: jeśli miałbym powiedzieć, co naprawdę potrafię robić, powiedziałbym, że umiem rozpoczynać różne fajne akcje.
      • nie wiem, jak to akcentować. akcent pada chyba na "różne".
        • bo na tej kompresji dźwięku, to ja się tak naprawdę do dziś nie znam. ale teraz na grupie są prawdziwi fachowcy.
  • potem raczej używałem google'a, w yahoo denerwowały mnie stopki reklamowe rozrastające się do takich rozmiarów, jak stopki w mailach firm zgodne z ustawą, o której ostatnio pisał vagla.
  • a tu nexo. rozumiem scoble'a. też czasem robię łał. i bardzo się cieszę, że coś takiego powstało. ale nie bym był sobą, gdybym nie miał dwóch "ali".
    • pierwsza mała "ala": ale ja na ogół korzystam z maili, a stron serwisów grupowych używam rzadko i raczej w celach administracyjnych. więc aż tak mnie to nie jara. byle maile dochodziły.
    • druga większa "ala": wszystko fajnie, nexo fajne, faktycznie yahoo wysiada. ale: czy nexo jest trwałe? czy mogę mu zaufać, że przetrwa? nie tylko funkcje się liczą. yahoo czy google'a tak łatwo nie wyłączą swoich grup (z googlem to bym nie był taki pewien, serwer pytaniowy wyłączyli dość bezwzględnie).
  • kolejna uwaga marginalna. a może nie taka marginalna. serwisy grupowe (jest późno i nie potrafię wymyślić bardziej przylegającej, połyskliwej i nie przepuszczającej wody nazwy) to rzecz stara. ciekawe, że nie doczekały się żadnego porządnego polskiego klona! przez tyle lat... a przecież to też było poletko doświadczalne, na którym tworzyły się społeczności, podbite potem przez nieregularne wojska łebdwazera. jak widać serwisy grupowe przetrwały web 2.0, ba... włączyły się w trend. nexo cytuje na głównej stronie (która notabene ładuje się ślamazarnie... scoble effect?) phila butlera z bloga profy: "nexo - web 2.0 poster child" (po angielsku dziecko z plakatu to nie to co samo, co u czechów, chociaż ta etymologia...)
  • i nexo ma już feedy rss, maszapuje co się da, jest pełne ajaxu i innych wybielaczy. ciekawe, czy obsługuje jeszcze ubiegłowieczną pocztę elektroniczną i czy jest zgodne z mającym 20 lat programem listserv.
  • teraz dwa obiecywane bonusy:
    • firma janrain pokazała (a dowiadujecie się o tym naprawdę wcześnie) serwis o nazwie jyte
      • nie mam pojęcia, co to znaczy, ani jak to się wymawia.
    • jyte na pierwszy rzut oka robi wrażenie prostej maszynki do głosowania "prawda/fałsz". ale jest czymś więcej. dzięki jyte, możecie np. pomóc mi udowodnić, że jestem autorem tego bloga:

środa, 31 stycznia 2007, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
pojedynki z bragoszewski.com
Czy jest w polskim necie serwis pojedynkowy? Nie chodzi o krwawe pojedynki na szpady czy pistolety, ale o głosowanie typu Linux vs Windows. Widzę to jako pewną mutację serwisu jyte.com, o którym można przeczytać na net to. Każdy internauta mo... »
Wysłany 2007/02/01 12:35:28
Komentarze
2007/02/01 01:00:33
Ja tylko analnie zauważę, że nie chodzi o biurowe korytarze i boksy tylko o stoiska wystawowe na jakichś targach i stanowiska wystawców.
-
2007/02/01 01:07:00
nie wiem, cubicle to synonim wg. słownika. ale cholera go tam wie. pewnie masz rację.
-
2007/02/01 03:15:17
nie mam analnego spojrzenia na swiat.. wrecz przeciwnie.. nie bede niczego zauwazal wiec analnie.

na przyszlosc.. jak sie nie jest fluent :)
to polecam [uzywam do tlumczaenia filmow]
www.urbandictionary.com/define.php?term=cubicle+
-
mip
2007/02/01 08:42:10
"pierdyliarda"

Możesz sobie odchodzić z Agory, ale widać, że duch Gazeta.pl idzie za Tobą :-)

Słowo to weszło do slangu korporacyjnego za sprawą Michała "Jano" Janowskiego, który podsłuchał je od dresów w supermarkecie na rogu Chełmskiej i Czerniakowskiej.


A co do meritum:
Ja się kiedyś (ok. 2000-2001) sam zastanawiałem, czy nie założyć polskiej wersji e-groups (jakoś tak się wtedy obecne yahoo! groups nazywały). IMHO nie miało to jednak sensu, bo na "grupsach" było wiele polskich list i nie miały żadnego sensownego powodu przenosić się na jakiś polski serwer.

Listy pisze się po polsku, a ze strony WWW korzystali praktycznie tylko administratorzy -- można było wybrać kumatych w angielskim.

To jest też moja ogólna opinia o polskich klonach zachodnich serwisów: tam, gdzie kluczowe jest słowo, ma to sens. Natomiast tam, gdzie kluczowa jest funkcjonalność, nie ma to sensu.
-
2007/02/01 09:12:21
MIP, polska wersja yahoo groups w okolicach 2001 roku powstała i nazywało się to hydepark.pl a inwestował w to bodaj e-Katalyst.pl. Twórcą serwisu była chyba jakaś poznańska agencja reklamowa.

A potem gorączka internetowa zniknęła jak sen jaki złoty, więc odszedł i Hydepark :)
-
Gość: hazan, 57.66.195.8*
2007/02/01 09:12:46
Nie bardzo zrozumiałem tę notkę.. jakby o wszystkim i o niczym...
-
mip
2007/02/01 09:20:56
@Vanin:

Dzięki za info. Zwłaszcza że potwierdza moją tezę.

Na fali bańki inwestycyjnej można wiele zrobić, ale potem się zostaje z gołym tyłkiem na kamienistej plaży.
-
2007/02/01 09:52:29
dzięki za backlinka :)
-
Gość: Adamh, 217.153.178.18*
2007/02/01 14:09:45
botbouncer.com/captcha/pix2

Serwis jyte przerzucil mnie na takie captcha - najgorszy spowalniacz dzialania jaki w zyciu widzialem. Faktycznie tylko roboty maja czas by walczyc z takimi "problemami" by sie zalogowac lub cos dodac.
-
2007/02/01 14:13:17
-
Gość: looz, rudy.atol.com.pl
2007/02/01 15:08:10
Od czasu kiedy pojawilem sie w necie (96?) nie rozumialem, jak mozna uzywac czegos tak masakrycznie nieintuicyjnego jak grupy dyskusyjne ;) Ludzilem sie, ze po pojawieniu sie wszelkiej masci for problem zniknal, ale widze, ze nie ;)
-
2007/02/01 15:44:16
ja miałem wręcz przeciwne wrażenie. do dziś wolę listy od for.
-
mip
2007/02/01 16:32:22
Główna przewaga list nad forum: można sobie dowolnie filtrować użytkowników i tematy.

Na forum niestety widzisz wszystkie wypowiedzi...
-
2007/02/01 16:45:38
zresztą ta dyskusja jest nieco akademicka w tym momencie :) obie metody dostępu do usługi wymiany wiadomości są obecnie równouprawnione.