pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

mroki innowatorium

  • wbrew tytułowi, będzie o jasnych stronach innowatorium. ale nie martwcie się: ponarzekam swoje.
  • tym razem się udało. nie było przerażającego tłumu, nie było śpiewających kelnerów, były ciekawe prezentacje. a ponieważ nie było tłumu, więc pewnie większości z was nie tam nie było (nawet wiem, że was nie było). należy się więc mały skrócik z prezentacji.
  • pierwsza prezentacja dotyczyła data-miningu i map "biznesowych"
    • biznesowość tych map to nadal dla mnie zagadka: czy mapa manhattanu to "mapa biznesowa" a mapa ursynowa to "mapa mieszkaniowa
    • i choć zapewne rzecz mogłaby być ciekawa (otarłem się kiedyś o taksonomię numeryczną i wiem, że to fascynująca dziedzina), to niestety pani prelegentka potwierdziła smutną prawdę o tym, że polscy naukowcy nie potrafią prezentować wyników swoich badań. jeszcze w czasie studiów uczestniczyłem w jakiejś konferencji naukowej i powiem szczerze, wyszedłem przerażony: dukanie, jąkanie, czytanie z kartki (a byli to ludzie o wysokiej pozycji nie tylko w polskiej, ale i w światowej nauce). tutaj aż tak źle nie było, ale kontrast
  • z prezentacją idą rolek, która przedstawiała projekt odia.pl, był uderzający. ida zrobiła zdecydowanie najlepszą prezentację. pewność siebie bez kozaczenia.
  • ida chce zrobić społecznościowy portal dla ludzi czytających książki. nie jestem pewien tego pomysłu. pierwsze moje wrażenie, to "amazon bez sprzedaży książek". bo wszystko to, co ida chce zrobić (komentarze, wishlisty, rekomendacje), robi już amazon, niejako przy okazji. nie do końca przekonują mnie niszowe portale społecznościowe. ida na początku prezentacji zapytała: "kto przeczytał w ostatnim miesiącu jakąś książkę?". owszem, przeczytałem. ale czy to znaczy, że przejdę choćby przez formularz rejestracji na odia.pl? czy to znaczy, że dodam tam recenzję? albo, że zacznę tworzyć listę tytułów, które polecam? oczywiście, że pewna grupa hardcorowych czytaczy będzie z odii korzystać. ale co z "całą resztą nas?". z dedykacją dla idy
    • - Kiedy biegam, to jestem biegaczem,
      kiedy fruwam, to jestem fruwaczem,
      kiedy się boję, to jestem baczem,
      a tak w ogóle to jestem Gżdaczem.
      Więc podziwiaj mnie i patrz:
      Jestem fruwający Gżdacz!
  • ale czy każda z tych codziennych czynności warta jest osobnego portalu? moim zdaniem nie. stąd moja obawa, że odia.pl będzie miejscem bardzo sympatycznymi i bardzo niszowym.
  • grzegorz ostrowski przedstawiał mniam mniam, co stanowiło o tyle miłą odmianę, że był to projekt dojrzały i z historią. a tylko z takich projektów można się czegoś nauczyć. mniam mniam od dawna budzi mój podziw, aczkolwiek to, czy faktycznie należy go podziwiać, jest skryte mgiełką tajemnicy: nie wiemy bowiem najważniejszego: ilu użytkowników (czy też jak mówił grzegorz: "użytowniczek") płaci abonament za korzystanie z serwisu. gdyby jeszcze nad prezentacją nie unosiła się delikatna, ale wyczuwalna mgiełka tandetnego nlp rodem z cnebu...
  • o projekcie expen dyskutowałem już na antywebie. w tym wydaniu nie wierzę w jego powodzenie. niestety, jeśli chce się być pionierem na rynku, a usługa ma silną konkurencję w postaci tradycyjnych porad prawnych, stron internetowych itd, trzeba dopracować ją perfekcyjnie. pomysłodawca nie przekonał mnie, dlaczego szukający porady w jakiejś kwestii, który trafi (bo może się tak zdarzyć) na niekompetentnego "eksperta" ma płacić za samo zadanie pytania i usłyszenie odpowiedzi: "przykro mi, ale nie potrafię panu pomóc".
    • tutaj grzegorz z mniama ma lepszą receptę: money back, no questions asked. i tyle. nie jesteś zadowolony, nie płacisz. samo wybranie tak nietypowej formy pomocy jak rozmowa przez voip z nieznanym ekspertem (do tego pod presją czasu) jest ryzykiem ze strony użytkownika. dlaczego ma ryzykować podwójnie? presja czasu to kolejna rzecz. jeśli każda minuta kosztuje 2 zł, będę się skupiał na tym, żeby obserwować zegarek, a nie rozmawiać z ekspertem. rozliczanie z dokładnością do sekundy? jasne, że moja sprawa zajmuje ekspertowi czas i że w jakimś tam sensie płacę za czas. ale ja chcę rozwiązać mój problem. a nie kupić sobie 30 czy 40 minut rozmowy. idę do kina i płacę flat fee. a nie za każdą minutę filmu. tu jest to samo.
  • mój faworyt, czyli wikidot.com. aż chce się powiedzieć "yes, yes, yes". tak trzymać. gdy wszyscy kombinują nad skomplikowanymi pomysłami na serwisy społecznościowe, michał frąckowiak stworzył usługę, która śmiało konkuruje z amerykańskimi "farmami wiki". michał wie, co robi, to od razu po nim widać.
  • i na koniec serwis dla freelancerów. słuchałem tej prezentacji dość pobieżnie, bo się zagadałem. wróciłem do domu i chciałem znaleźć ten serwis. ni chusteczki. ani nazwa nie zapadła w pamięć, ani google na hasło "freelancer" nie znajduje. czyli źle, ale i dobrze. bo jest potencjał w google'u.
  • ok, to tyle relacji. co do minusów: naprawdę nie można było załatwić tego taniej? nie dość, że trzeba bulić za wstęp, to jeszcze w środku potworna drożyzna. cieszę się, że pojechałem samochodem, bo piwo było pewnie po 15zł, a takie mi po prostu nie smakuje. za to nie było herbaty. popatrzyli na mnie jak na oldkulowca z peerelu. a ja po prostu trochę jestem przeziębiony. kolejny minus: tu. michał, wyluzuj z tym trendomierzem. udana impreza była, to pisz o udanej imprezie, a nie wychwalaj trendomierza.
  • podobno mają być relacje wideo, to sobie obejrzycie. muszę kończyć. sąsiad piętro niżej za pomocą wiertarki udarowej prowadzi prace wykończeniowe. usiłuje mnie wykończyć od miesiąca. prawie mu się to udało.
    • jeszcze się z tytułu wytłumaczę: ciemno było.
piątek, 02 marca 2007, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/03/02 11:03:44
odnośnie serwisu odia.pl to od pewnego czasu w sieci istnieje www.biblionetka.pl i z tego co zrozumiałem odia ma "działać" tak samo. Mam nadzieję, że nie zepsułem nikomu humoru na piątkowy (khmmm) wieczór.
-
2007/03/02 11:05:59
to fakt. ale nie było kiedy autorki spytać o konkurencję, bo się na pociąg śpieszyła.
-
2007/03/02 11:33:30
Raczej nie do końca jak Biblionetka, tylko chyba coś a'la LibraryThing.com
-
Gość: Tomek Karwatka, fdi250.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/02 12:13:39
W biblionetka.pl od niedawna (przy naszym skromnym udziale) mozna tez kupowac ksiazki. Biorac pod uwage historie tego miejsca i duza baze recenzji to mnie bardziej przekonuje jednak biblionetka.pl
-
Gość: ida, proksa.pbpolsoft.com.pl
2007/03/02 12:15:55
dość długo na wczorajszy spotkaniu rozmawiałam z kimś (? nie wiem kim, nie przedstawił się, może to nawet był ktoś z biblionetki) o naszym do nich stosunku.

Jaki jest?
- szanujemy, ale
- z tego co mi wiadomo, biblionetka była projektem na pracę magisterską i to widać. mnóstwo w niej brakuje, że o powolnym działaniu nie wspomnę
- dowiedziałam się o niej od znajomego bibliotekoznawcy i wydaje mi się, że do takich właśnie ludzi jest kierowana - wąskie grono bardzo ambitnych "czytaczy"

A my - co mówiłam w trakcie prezentacji - chcemy być dla tej części netu, która po prostu nie znajduje sobie miejsca na fotkach, gronach, sympatiach. Książki książkami, algorytmy, polecanie, wishlisty - swoja droga.
To ma być przyjazne miejsce dla każdego, kto czuje sie kulturalnym internautą.
-
2007/03/02 12:17:59
W chwili obecnej jest wprowadzana funkcjonalność, która pozwoli na zwrot opłaty za konsultację, jeżeli klient wystawi niską ocenę ekspertowi.
-
2007/03/02 12:33:11
ale jednak droga ido, skupiacie się na książkach. no nie wiem, chyba, ze to jest takie puszczanie oka, "chodź do mnie pokaże ci moje płyty".

to może po prostu zrób portal "wyksztalciuch.pl" i tyle. bo na razie to naprawdę nie wiadomo, czym to się ma od biblionetki różnić. z tych cech, które wymieniłaś nie wynikają żadne różnice.

jasne, że ulubione książki/płyty itd są fajnym tematem do budowania więzi społecznych. ale też faktem jest, że z tego co wczoraj opowiadałaś, to był serwis O KSIĄŻKACH (a nie O LUDZIACH). jeżeli zrobisz serwis o ludziach, którzy czytają książki, oglądają w miare ambitne filmy, konsumują jak to ładnie nazywasz coś poza popkulturą najniższych lotów: masz szansę na sukces. a tu widzę faktycznie kurs na zderzenie z biblionetką.
-
2007/03/02 12:34:16
sorry za nieborność wypowiedzi, ale mam w domu poza odgłosami wiertarek udarowych nudzącą się pięciolatkę. nie wiem, co gorsze.
-
2007/03/02 13:04:41
odia.pl (swoją drogą zróbcie coś z tym co teraz sie otwiera pod tym adresem, skoro już podajecie adres) odebrałem jako mix: biblionetka + filmweb + merlin. Życzę powodzenia naprawdę, ale nie zauważyłem podczas prezentacji nic co mogłoby nakłonić ludzi do dyskutowania na temat książek właśnie na odia.pl które będzie o wszystkim, zamiast podyskutowac na biblionetce bo wiadomo że ludzie dyskutują o książkach ;)

Czy współpraca z dużymi księgarniami to taka pieśń przyszłości czy jakiś konkret, bo nie potrafię sobie wyobrazić żeby duża księgarnia zamykała swoje fora i przechodziła na nowy, zewnętrzny serwis.
-
2007/03/02 13:08:35
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,3954920.html

:)

radziłbym pominąć księgarnie i współpracować bezpośrednio z wydawnictwami. mają więcej kasy do podziału niż merliny.
-
Gość: ida, proksa.pbpolsoft.com.pl
2007/03/02 13:18:24
Odpowiem na komentarze, a co, ale dopiero jutro.
O ile marcin ma dzieci oraz wiertarki o tyle ja w nocy jezdzilam pociagami i aktualnie nie dorastam inelektualnie do zrozumienia tego, co piszecie... :-)
-
2007/03/02 13:35:42
z biblionetki korzystam od dawna, jedyne co mi nie do końca pasuje to skupienie się na beletrystyce, ale trudno to nazwać wadą tego serwisu

nie znam prezentacji odia.pl, ale trzeba by bylo naprawde zaoferowac cos niezwyklego by oderwac ta spolecznosc od tak rozbudowanej bazy
-
2007/03/02 14:08:29
w Saloniku IS przeczytałem kilka szczegółów, całkiem spora baza na start, finansowanie, ok

a tu konkurencja Artura Kurasińskiego

blog.kurasinski.com/?p=38
-
Gość: Artur Kurasinski, aaum215.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/02 17:20:26
Ludziki drogie, czytac, czytac i sluchac. Ida podczas Inn powiedziala, ze wystepujemy jako jeden zespol bo sie lubimy a nasze pomysly sa tak cacy, ze po prostu musimy zrobic to razem. To po pierwsze primo.

Po drugie primo - biblionetka = ksiazki.
Odia / Guruu jakolwiek to znaca = kultura.

Jesli sa tu osoby korzystajace z Biblionetki to poprosze o cierpliwosc - na pewno Was zaskoczymy pozytywnie. Mowienie, ze projekt niczym nie rozni sie od tego co jest obecnie dostepne wynika z naszej malej jak wnosze umiejetnosci przekazania swojej wizji.

Powiem zatem inaczej. Wyobraz sobie serwis tak duzy pod wzgledem produktow jak Merlin, fajny w obsludze jak Last.fm, dajacy mozliwosc komentowania i interakcji jak Filmweb, sficzerowany web 2.0'wo jak...(tu wstaw dowolna nazwe ulubionego serwisu) oraz podpowiadajacy jak Pandora Project. Uf. To jest nasza wizja. Mozna oczywiscie sie z nia nie zgodzic :)
-
Gość: ida, proksa.pbpolsoft.com.pl
2007/03/02 17:22:41
jakbys mi z ust wyjal :-)
-
2007/03/02 20:14:33
wideo-relacja z innowatorium bedzie dostepna pewnie jutro - w sumie mam z 10 godzin materialu do edycji lacznie z konferencja tmt - przydalby sie jakis serwis web 2.0 gdzie rzesze wolontariuszy profesjonalnie obrabiaja filmy i jeszcze dokladaja muzyke w tle dopasowana do mrocznego klimatu

co do reklamy trendomierza... po to jest strona firmowa, zeby reklamowac produkty firmy, nie? :) przeciez nie pisze na Twoim blogu ze z trendomierza korzysta sie duzo lepiej/szybciej niz z google jesli chcesz miec monitoring internetu...
-
2007/03/02 20:15:12
piwo kosztowalo 10 zl
-
Gość: Markos, brodno.spray.net.pl
2007/03/02 23:27:39
ten blox chyba mnie nie lubi :D
napisałem mega posta i wykopałem się kosmos
-
2007/03/02 23:38:59
:(
-
2007/03/02 23:51:28
oki spróbuję po kawałku:

1. odia, pomysł wyglada na ciekawy, ale ciśnie mi się pytanie:
dlczego merlin, empik czy też vivid mieliby wspólpracować z odią?
-
Gość: markos, brodno.spray.net.pl
2007/03/03 00:00:53
czy expen nie umrze śmiercią przedwczesną gdyż nie uda się pozyskać ekspertów?

i w skrócie o mniamie :)

liczby platnych uzytkowników nie podamy pewnie nigdy do publicznej wiadomości,
jeśli zastanawiasz się czy mniam to sukces to z punktu zawodowego tak, obaj z tego żyjemy i z miesiąca na miesiąc więcej ludzi ma regularne wypłaty z tytułu wspólpracy z naszym serwisem.

i po cichu liczę, ze w koncu zrobimy zagadkowąstronę.pl ogrodniczke i to wszytskie za kilka lat zepniemy w serwis skierowany do kobiet zawierający więcej aspektów niż gotowanie :) a wszytsko w cudownych mechanizmach tak dziś modnego łeb zero coś tam :)
-
2007/03/03 00:31:26

cokolwiek macie na mysli... jakkolwiek jestescie krytykowani - nie martwcie sie!

jest taka jedna spolka publiczna z poteznymi zasobami ktora z checia zainwestuje w Wasze internetowe projekty... oczywiscie musza byc w jakims sensie unikalne (np. kolorystycznie lub z nawigacja za pomoca komend wysylanych przez sms.... np sms:7045 i juz przechodzisz do strony kontakt)

szczegoly... www.atm.com.pl

-
2007/03/03 02:20:12
hehe :)

a tak na serio - czasami intuicja zawodzi inwestorów w konkretnych przypadkach, ale każdy większy stosuje strategię rozpraszania ryzyka w portfelu - jeśli coś nie wypali, to coś innego tak - to jedyna słuszna strategia

ATM ma m-pay z fajniejszych spółek
-
2007/03/03 03:38:19
@michal.faber

o tak tak... Panie Michale

i na dodatek w sekcji kontakt podaje

współrzędne geograficzne:
N 52°14'12"
E 21°07'02"

(to chyba wyraz dbalosci o Inwestorow-Harcerzy?)

- trzeba przyznac ze warto starac sie o bycie spolka w ich portfelu inw.

ponadto kryteria znalezienia sie w grupie sa osiagalne

np. spolka X z grupy

"Firma posiada technologię elastycznego, graficznego udostępniania informacji w Internecie."

ja tez takowa posiadam... gumowa strona internetowa z mozliwoscia nadruku CMYK (to wszystko zrobione z balona za 50gr)

zycie jest i piekne i latwe.
-
2007/03/03 11:51:51
@ REUPTAKE

"... dlaczego szukający porady w jakiejś kwestii, który trafi (bo może się tak zdarzyć) na niekompetentnego "eksperta" ma płacić za samo zadanie pytania ..."

Trzeba wyciągać odpowiednie wnioski z takich spotkań :-), dlatego ...

Tak jak pisałem wcześniej zostanie udostępniona możliwość zwrotu danej kwoty, jeżeli klient nie będzie zadowolony z odpowiedzi lub odpowiedzi nie uzyska.

W pierwszej kolejności ekspert będzie mógł samodzielnie zwrócić klientowi daną kwotę, jeżeli klient wystawi mu niską ocenę. Jeżeli natomiast nie będzie chciał zwrócić to klient będzie mógł złożyć reklamację do serwisu a kwota zostanie zwrócona przez serwis.

Dodatkowo w celu podniesienia "wiarygodności" ekspertów, będą oni mogli przesyłać potwierdzenia swoich umiejętności zawodowych na adres serwisu i zostanie to odpowiednio odnotowane przy ich profilu.
-
2007/03/03 11:55:21
ja bym proponował jeszcze możliwość przedstawienia problemu wcześniej, tak, by ekspert mógł się przygotować. wiele rzeczy trzeba np. sprawdzić w książkach. to zupełnie normalne, że nie wszystko ma się w głowie. ale klient nie powinien płacić za to, że ekspert szuka książki na półce.
-
2007/03/03 12:35:19
@ REUPTAKE

Wcześniejsze przesłanie zapytania może skutkować tym iż ekspert przygotuje się bardzo szczegółowo, sporządzi notatki, przeanalizuje kodeksy itd. a klient do niego zadzwoni w celu uzyskania odpowiedzi TAK lub NIE. Ekspert w takim przypadku zarobi kilka groszy za kilkanaście lub kilkadziesiąt minut swojej pracy.
A co będzie jak klient nie zadzwoni a ekspert poświęci już swój czas na przygotowanie odpowiedzi?

Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy.

Sprawdzenie w książkach zapewne odnosi się do prawników. Trzeba mieć świadomość, iż eksperci (prawnicy) nie będą sporządzali opinii prawnych, umów itd. Konsultację mają polegać na uzyskaniu informacji np. jaki powinien być sposób postępowania w danej sprawie, co zrobić żeby ..., dlaczego dostałem takie pismo i co ono faktycznie oznacza, czy można np. w umowie zawrzeć taki zapis, czy według niego to jest zgodne z kodeksem ... itd.
Czyli krótkie informacje wynikające nie tylko z wiedzy (np. studia) danego eksperta, ale i z jego doświadczenia, praktyki itd.
-
2007/03/03 12:48:27
"Wcześniejsze przesłanie zapytania może skutkować tym iż ekspert przygotuje się bardzo szczegółowo, sporządzi notatki, przeanalizuje kodeksy itd. a klient do niego zadzwoni w celu uzyskania odpowiedzi TAK lub NIE."

dlatego tak jak mówiłem na innowatorium: model płacenia za czas się nie sprawdza do końca.
-
2007/03/03 13:05:17
"... dlatego tak jak mówiłem na innowatorium: model płacenia za czas się nie sprawdza do końca "

Wiem o tym.

Jeżeli klient będzie chciał uzyskać szczegółową opinię prawną , czy poradę prawną taką jak może uzyskać w formie pisemnej z kancelarii to powinien skorzystać z kancelarii gdzie zapłaci za przygotowanie opinii np. 100zł.

Celem Expen.pl jest umożliwienie klientom, którzy nie potrzebują opinii prawnej a jedynie krótkiego wyjaśnienia - kilkuminutowej konsultacji, rozliczenie takiej rozmowy za faktyczny czas jej trwania np. 5 minut za 10zł zamiast za 100zł w kancelarii.

Kancelarie pobiorą opłatę za "wizytę" niezależnie czy rozmawiasz 10 minut czy 45 minut, zazwyczaj i tak zapłacisz za całą godzinę.
-
2007/03/07 13:50:57
wideo-relacja z innowatorium:
biznes.net/tv/2
-
2007/03/07 13:53:56
mówiłeś :)
-
2007/03/07 15:12:41
Ktoś pisał ostatnio o zatrzymywaniu użytkowników w restauracji przez posmarowanie krzesła klejem i tak mi się nasunęła analogia ale związana z pozyskiwaniem użytkowników. ;-)

netto jest o web 2.0, podobnie innowatorium (pojmujemy web 2.0 dosyć umownie i szeroko, jako pewne trendy w internecie).

Jedną z głównych cech web 2.0 jest otwartość.

net_talk nie można poczytać bez rejestracji. filmów z innowatorium nie można obejrzeć bez rejestracji.

To takie... 1.0
-
2007/03/07 15:15:33
szczerze mówiąc, to nie podejmowałem jakiejś szczególnie świadomej decyzji, przedyskutujemy to na grupie.

dla mnie jedną z głównych cech web 2.0 jest to, że trzeba się wszędzie rejestrować ;)
-
2007/03/07 15:47:16
Owszem, register to contribute, cle oglądanie jest zwykle "za darmo". :)

Żyjemy w czasach agregatorów i niesłychanie łatwego dostępu do informacji poprzez xml - nie trzeba mieć przeglądarki www żeby czytać informacje z witryn, nie trzeba nawet mieć komputera, niedługo nie będzie trzeba "mieć niczego" ;-) a tu mi nagle każą nie tylko mieć komputer i mieć przeglądarkę ale jeszcze rejestrować się. Dobrze, że nie płacić. :)
-
2007/03/07 18:08:04
ależ zapłacić też można... ;)

będzie do kupienia płyta DVD z konferencji TMT.Ventures - na biznes.net będą dostępne tylko skróty wideo

rozdawanie wszystkiego za darmo było w wersji 1.0 - w 2.0 za unikalny content trzeba się zarejestrować i zalogować, albo zapłacić
-
2007/03/08 05:01:05
Mogę Ci wysłać na maila tajemny sposób jak łatwo shackować youtube, flickr, delicious i digga żeby mój oglądać content bez rejestracji. :)
-
2007/03/08 05:01:39
móc* oglądać :)
-
2007/03/08 09:33:54
unikalny content z bootstrapu jest dostępny bez logowania. jakoś się udało uniknąć.