pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

dreamblog reaktywacja: "miś 2.0"

  • wielkie dzięki za podrzucenie mi tego linka, panie i panowie, dreamblog z atakujących laboratoriów onetu dalej istnieje w nowej postaci! wprawdzie autor się zmienił (moon już nie pisze), ale dalej jest ciekawie. zdaje się, że oddano to teraz jakiemuś nowemu pracownikowi pseudonim "bear". szef osiągnął na płaszczyźnie literatury socjalistycznej tzw. upatrzone pozycje, więc się na nie wycofał, wyznaczając na stanowisko oficjalnego bloggera tow. misia.
  • streszcze wam to cudo, bo znowu jest co streszczać.
  • wpis pierwszy, to historia inicjacji i historia cudów
    • młody miś trafił do cudownego miejsca, w którym jak jest? cudownie. jest.
      • Wszyscy są fajni, mili, uśmiechnięci i pomocni
    • i w którym mają miejsce nieprawdopodobne, możliwe tylko w tym raju zdarzenia. posłuchajcie sami:
      • Tutaj jest cudownie z tymi kolejkami do maszyny kawowej w pomieszczeniu o powierzchni chustki do nosa. Ale w tym właśnie cały urok. [...]. Zawsze kogoś spotkasz, zagaisz, pośmiejesz się. ?Sorry, jak się tu robi kawę?? ? zapytałem dnia pierwszego. ?No więc tak: zależy jaką chcesz, bo tu jest na espresso, tu na podwójne, jak chcesz z mlekiem, to podnosisz tą klapkę i naciskasz ten guzik, tylko pamiętaj ? zawsze wąchaj mleko zanim podłączysz do tej rurki, tutaj spieniasz jak chcesz, ale to głównie laski, nie masz swojego kubka?? To sobie musisz umyć??. I tak dalej, i tym podobne.
    • banalne? nie!
      • Cudowne, prawda?
    • cudowne. np. w firmie gdzie pracowałem poprzednio, przy pierwszej próbie zrobienia kawy cały płyn wylał się przez dziurę w dnie plastikowego kubka.
    • ale nie samą kawą żyje miś. miś oczywiście pracuje. cudownie. przy czym pracuje miś. oczywiście przy
      • przy ważnych i dużych projektach
    • ale luzik. najważniejsze, że jest cudownie. miś pisze, że
      • że nawet w towarzystwie nowego wicepremiera czułbym się tam dobrze
    • to rzeczywiście cud we włoszczowej.
  • wpis drugi poświęcony jest refleksjom na temat reklamy.
    • otóż misia bardzo zniesmaczyła reklama tamponów w telewizji. co podsumowuje apelem:
      • Niech firmy od kleju do protez i waty do higieny intymnej przestaną psuć agencjom reklamowym dobry gust. A nam dobry humor od rana
    • tak na marginesie: a reklama środków na hemoroidy na połowie stron onetu jakoś misia nie gorszy?
    • po tej refleksji wraca stały motyw wszystkich blogów drimlabowych: nowa siedziba. ciągłe marzenia o przeprowadzce. już towarzysz moon podniecał się nią na poprzednim blogasku.
      • zaczyna mi dokuczać brak możliwości kontaktu ze wszystkimi pracownikami.
    • nic ciekawego się nie dzieje do końca wpisu. jeszcze trochę wymachiwania szabelką
      • wtedy nasze nowe multimedialne propozycje zaszokują świat! Bądźcie czujni
    • i to na tyle.
  • wpis trzeci jest ciekawszy. młody miś zaczyna korzystać z życia na całego.
  • autor dochodzi w pokrętny sposób do wniosku, że
    • Wszelkie destylaty mają elementy baśniowe i tak też odbieram serwisy internetowe im poświęcone
  • i tak te strony opisuje:
    • To cudowna kraina, w której genialna grafika połączona jest z multimediami najnowszej generacji. Różnorodność i wielowymiarowość serwisu może wręcz przyprawiać o zawrót głowy.
  • (misiu, misiu, nie pij tego soczku)
    • Nowoczesna elegancja, multimedia (znów!) i piękne kobiety. Czegóż chcieć więcej?
  • (misiu, misiu, zostaw lekarstewko dziadka!)
  • i wydawało się, że miś pisze to kompletnie od czapy, za to wyraźnie pod wpływem. ale nie!
    • Piszę to, ponieważ uważam (nie mogę powiedzieć ?wiem?), że DreamLab posiada wszelką wiedzę i narzędzia, aby za chwilę uruchamiać kolejne tego typu piękne i nowoczesne multimedialne serwisy, a wymienione przeze mnie strony mogą moim koleżankom i kolegom z pracy (oraz tym, którzy do nas może już niebawem dołączą ? otwieramy 30 nowych wakatów!) służyć jako inspiracja
  • czyli nowa strategia dreamlabu (ukierunkowanie się na tworzenie serwisów "tego typu" (typu łódka bols)), zarysowała się w pełni.
  • jeżeli nic z tego nie rozumiecie, to może się czegoś napijcie. a jeśli chcecie zrozumieć, ten fragment może wiele wyjaśnić:
    • Można by pomyśleć, że zachwycam się tym wszystkim jako nie związany z tematem, przerażony chłopiec, który dorwał się do internetu po przyjeździe z małej wsi pod Olsztynem na I rok studiów nasionoznawstwa na Akademii Rolniczej
  • można pomyśleć, drogi misiu, oj można. można i gorsze rzeczy sobie pomyśleć. że np. jeśli ci się wydaje, że twój zachwyt nad serwisem z dupeczką reklamującą jakąś wódeczkę, zachwyt nad biurowym automatem do kawy oraz zachwyt nad wszelką wiedzą, jaką dreamlab "posiada" nie jest w niczym lepszy niż zachwyt wyżej wymienionego studenta wielkim miastem olsztynem. powiem więcej: jest znacznie bardziej żenujący, bo połączony z bucowatym poczuciem wyższości.
  • tym niemniej, dziekujemy ci drogi dreamlabie za kolejną edycję "tańca z blogami". czekamy na więcej!
wtorek, 29 maja 2007, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/05/29 23:46:31
Heh, mnie się żwirek kojarzy, że tak powiem 'kocio' :))

PS skojarzeń shrekowych nie liczę ;-)

-
Gość: ojejq, bartpl.com
2007/05/29 23:55:57
Przepraszam, za mało wypiłem żeby przetrawić tego blogasska ;(

"Moje motto na maj: każdy musi mieć swój żwirek."

Za takie teksty powinna Sowińska ścigać.
-
2007/05/29 23:58:03
Hehe ;) oczywiście dodałem od razu do google readera, w końcu to będzie kultowy blog roku i nie czytać tego przybytku, to jak przegapić tęczę na niebie...
...a wykasowany blog wciąż istnieje w googlach :) na szczęście google nie jest - w przeciwieństwie do wyszukiwarki onetu - wyszukiwarką z której można coś szybko wykasować ;) no chyba, że ma się mądrych pracowników :)
-
2007/05/30 00:03:55
podejrzewam, że miś ostro plagiatują z klasyki produkcyjniaków, a gdzie pisze sam można poznać po błędach ortograficznych.
-
2007/05/30 00:04:52
nie wiem, czemu miś plagiatują, chyba się w klimat za bardzo wstrzeliłam;). plagiatuje, oczywiście. i błędy robi.
-
2007/05/30 00:07:40
poprzednie było produkcyjniakowate, teraz jest jakiś nieudolny miks "gazeta praca" + "logo" + "ckm" + "wina domowe 100 praktycznych przepisów"
-
ols
2007/05/30 00:21:20
ktoś już nawet parodiować zaczął:
blogdreamu.blox.pl/html

Może czegoś im do tej kawy dosypują?
-
2007/05/30 07:12:31
a mój zdecydowanie ulubiony fragment: Uważam to posunięcie za wybitnie wpisane w mój charakter i odczuwam w związku z tym głęboką satysfakcję. Myślę, że wieś inspiruje. W różnych kierunkach.

cudowne!

ols, uważam, że nie dosypują im niczego do kawy. ten typ tak sam z siebie, niestety, ma.
-
ols
2007/05/30 09:23:27
To jest dla mnie jakiś kompletny kosmos. W sumie lubię swoją robotę, ale w życiu do głowy by mi nie przyszło, żeby wypisywać o niej takie narkotyczne pierdoły. Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy by czegoś takiego nie spłodził.
-
2007/05/30 09:31:06
mój ulubiony: "tutaj spieniasz jak chcesz, ale to głównie laski"
-
2007/05/30 10:11:33
mój ulubiony to:
I przyjdzie wielki, zły mrówkojad i nas zje :)

A swoją drogą, jest takie powiedzenie...
"Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nie..." ;) pięknie się tutaj nadaje.
-
2007/05/30 11:14:06
1. Czy tow. moon to ten sam Moon z Pręgierza? Jeśli tak, to mnie produkcyjniaki kompletnie nie dziwią.

2. Marcin, w Olsztynie była Akademia Rolniczo-Techniczna. Była, bo obecnie jest to Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Przez studentów określany również jako Uniwersytet Wiejsko-Miejski lub jako KURP - Katolicki Uniwersytet Rolniczo Pedagogiczny. To tak gwoli przybliżenia olsztyńskich realiów.

3. Może do kawy dosypują im bromu? Wtedy chęci by zostawały, ale energia nie byłaby marnotrawiona na jakieś (nomen omen) duperele, jeno na różne zachwyty.

4. Zadziwia mnie, jak Onet potrafi sobie zrobić antyreklamę, na dodatek płacąc za to żywą gotówką.
-
2007/05/30 17:31:09
no, ale popatrz, jaki poczytny teraz ten blog będzie dzięki netto. moze nawet chłopiec wspomni, że się do niego tu linkuje i dyskutuje z zawiścią.
-
2007/05/30 17:32:57
@socin:

tylko dlatego to robię, żeby mnie zauważono z ósmego piętra atakującego laboratorium, które posiada wiedzę, żwirek i automat do kawy ;)
-
2007/05/30 19:53:27
no właśnie nie sposób odnieść inne wrażenie. i pamiętaj, że można tez mleko spieniac.
-
2007/05/30 20:02:33
@socin: i że w idealnej firmie kolejki są cudowne!

trochę to przypomina takie wiersze gałczyńskiego bodajże, gdzie opisywał jak to w komunizmie radzieckim są te dylematy, jaki gatunek pomarańczy wybrać itd, tak że nie wiadomo, czy poważnie czy jaja sobie robi. dokładnie nie pamiętam, ale coś takiego było.
-
Gość: gienek, abmu223.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/31 00:41:23
Chyba już to poprzednim razem pisałem - według mnie to oni sobie robią jaja.
-
2007/05/31 23:40:02
gienek - ja mam taką teorię nt. radia maryja, bo nie wierzę, że takie numery można na serio wycinać.
-
2007/06/02 00:30:51
Onet po prostu pokazuje, swoją najlepszą kadrą!, jak należy pisać blogi na onecie.

Może założenie jest takie, żeby uświadomić nas blogujących_inaczej, że powinno się właśnie tak. Czyli tak jak na Rooosshhhoffych tylko, że "prawie" technicznie: o żwirku, automacie do kawy(przecież to urządzenie jak najbardziej techniczne, a Bear nam nawet pokazuje, że czasem potrafi zaskoczyć!), o tym, że nas reputake podlinkował(a to już prawie jak blogroll!), itp. pierdoły.

Słowem ^G Readerze ląduje w kategorii fun i dzięki. :-)

-
2007/06/07 00:08:50
@ols:
nieladnie sie wysmiewac jak sie wlasne jarzabki posiada:
gazetapraca.blox.pl/html
Pierwszy lepszy cytat:
"Jobspot jest naszym nowym produktem i bardzo cieszy nas duże zainteresowanie takim produktem ze strony pracodawców."
?!?

drugi jarzabek jeszcze lepszy:
kaznowski.blox.pl/html
"Z mojego punktuwidzenia są tylko dwa wytłumaczenia wielkości antystreserów jakie rozdawał Google na Google Day: albo mają bardzo duże problemy, albo pracują tam duzi ludzie z dużymi rękami. Nie to co w Blox"

To co wy do kawy dolewacie?

shakin


-
Gość: shakin_bootie, ip025.mokotowplaza.waw.pl
2007/06/07 00:17:07
@ols:
I jeszcze jeden piekny przyklad publicznego walenia konia:
"Już parę osób wie, ale co tam. Właśnie podpisałem umowę z wydawcą na książkę. Niestety muszę dostarczyć tekst do 5 sierpnia. Sam się zastanawiam czy zdążę...
(..)
Książka, jak nie trudno się domyśleć będzie o marketingu i rynku internetowym - przynajmniej teraz tak myślę."

urocze
shakin

-
2007/06/07 10:45:22
@shakin: nie żebym tu jakoś chciał bronić, ale w pierwszym przykładzie przynajmniej chodzi o jakiś produkt związany z meritum, a nie "mamy nowe biuro i nam się bardzo podoba".

aczkolwiek generalnie tego typu blogi zawsze ocierają się o bullshit.
-
2007/06/08 01:25:56
@reuptake: nie uwazasz, ze cos jest nie halo. Jesli pracodawca kaze takim gostkom publicznie sie onanizowac. A oni zamiast spytac po co, pytaja, gdzie jest departament wazeliny.
Dlaczego? Bo polskim komercyjnym internetem rzadzi garstka totalnych xero-kretynow. Koles wydaje ksiazke, ale nie wie jeszcze o czym bedzie. Slabe?
Na zachodzie tego tak nie widac.
pozdro
shakin
-
2007/06/08 10:02:46
ale kaznowskiemu jak sądzę żaden departament nie każe pisać takich rzeczy, to jego prywatna inicjatywa (podobnie jak sprzedaż reklam). co do cytatu, to myślę, że to takie typowo polskie krygowanie się, sam w to często wpadam. nie piszę "mam plan, wiem, co zrobię", tylko "no coś tam podpisałem, ale co z tego wyjdzie, to się zobaczy".

podejrzewam, że i na zachodzie tego jest mnóstwo, ale my do tego nie docieramy.
-
ols
2007/06/09 20:23:35
shakin_bootie > ad gazetapraca:
1) jobspot jest nowym produktem zespołu gazetapraca.pl
2) z tego co wiem produkt spodobał się ogłaszającym w nim pracodawcom
Więc napisali prawdę. Mają się nie chwalić czy jak?

ad blog Kaznowskiego:
to jest jego prywatny blog i może sobie wypisywać co mu do głowy przyjdzie. Ma ochotę pisać książkę i postanowił się tym podzielić ze swoimi czytelnikami - nic w tym złego, taki ma styl blogowania. Z tymi wielkościami łap trochę pojechał, bo ja akurat mam dosyć spore ;-)