pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

nieblog, tylko co?

  • widzieliście już to? pogromców grafomanii, obrońców przekazu, twórców polonistycznej wersji osławionej jabby?
  • a jak już widzieliście, to może mi wyjaśnicie, o co właściwie chodzi i jaki jest cel tej strony? autorzy piszą manifesty, tworzą zasady, wybierają cytaty, ale co proponują? bo to nie jest tak, że ja się nie zgadzam. jasne, że lepsze są blogi ciekawe niż nieciekawe i takie, w których jest mało błędów ortograficznych. tylko zastanawiam się, jaki jest sens tworzenia takiej strony. do autorów blogusiów ona nie dotrze. podbuduje ego autorów? być może. zbuduje ich wizerunek? tak przypuszczam.
  • autorów stać na filipikę (kompletnie zresztą nietrafioną), ale program pozytywny został skrócony do "no to my się zatroszczymy". w jaki sposób? zżymając się, grymasząc i kusząc tekstami o komunikacji werbalnej?
  • tymczasem (ok, wiem, co pisałem o "idei blogowania") cały ten popis antygrafomański jest oparty na kilku błędnych przesłankach.
    • "Czekaliśmy na blogi"... itd.
      • no to się nie doczekaliście, może więc raczej zamiast tu "omatkojedyna!" wołać, sami zaczniecie pisać, zamiast czekać
    • "Czekaliśmy na blogi pisarzy, publicystów, artystów z nadzieją na Coś. Niestety, rozczarowaliśmy się. I bardzo żałujemy, bo wraz z naszym rozczarowaniem blogami padła legenda ich autorów."
      • kolejne nieporozumienie. historia z dziennikarzami tvn24 dobitnie to pokazała. dlaczego to właśnie osoby, które już znalazły sposób na przekazanie tego, co chcą przekazać, mają pisać najlepsze blogi? błędne jest założenie, że blogi mają odzwierciedlać zastaną hierarchię (lepszy blog pisarza od bloga inżyniera, a blog inżyniera od bloga gimnazjalisty). przestańcie żyć legendami, będzie łatwiej.
    • "Nie ma redakcji, nie ma oceny, nie ma zastanowienia się, nie ma pracy nad tekstem, nie ma krytycyzmu."
      • otóż to. chcecie poczytać sobie przekaz, gdzie jest redakcja, praca nad tekstem, to pójdźcie do kiosku i kupcie sobie jakiś tygodnik (tylko raczej nie wprost) albo miesięcznik.
  • wam się moi drodzy blogi kompletnie z czymś pomyliły. konkretnie: pomyliły z waszymi nierealnymi oczekiwaniami. wasze "zasady" nie mają się w dużej mierze nijak do blogów. to są zasady redagowania czasopism, bo już nie nawet gazet. blogi to nie jest miejsce, gdzie się "pracuje z tekstem" (co nie znaczy, że nie powinno się wpisu przeczytać przed publikację). blogi to nie jest miejsce, gdzie pisze się "dla potomności".
  • blogi to właśnie miejsce subiektywnej, często emocjonalnej, szybkiej wielowątkowej dyskusji. jeszcze raz: jak mam ochotę przeczytać wypracowany, przemyślany, zdystansowany tekst, nienaganny językowo i profesjonalnie zredagowany, to mogę sobie kupić tygodnik czy miesięcznik. blogi są czym innym.
  • nawet w którymś momencie łapiecie, o co chodzi: "Jest żywiołowa radość blogowania, Matko jedyna!"
    • i jakim prawem chcecie z nią walczyć? ktoś sobie wkleja brokatowe obrazki i się cieszy. ktoś opisuje szkolną wycieczkę i ma z tego radość. ktoś recenzuję po swojemu ("FaJnIooSha!") płytę Tokio Hotel i jest zadowolony. jego blog, jego prawo. a wy? frustrujecie się tylko.
  • 95% blogów to szit? i owszem, co z tego? mam założyć stronę i chwalić się, że ja nie mam z tym nic wspólnego? jak chcecie nawracać na poprawną polszczyznę, to pójdźcie do blogasków onetowych i tam kagankiem oświaty rozświetlajcie mroki niewiedzy. tam jesteście potrzebni. jasne, że z naszej perspektywy blogusiujący nie mają nic do powiedzenia. a co wy macie do powiedzenia (poza stwierdzeniem tego oczywistego faktu)? chaotyczne wskazówki wyrwane z jakiś szkoleń dotyczące pisania tekstów informacyjnych  czy fragmenty pracy magisterskiej nic tu nie wnoszą. one nie są o blogach.
  • to jest blog. i jestem z tego dumny. bloguję od 2001, ba, założyłem własny serwis blogowy ("artyści i pisarze" tam też pisali) i się tego nie wstydzę. nie wstydzę się tym bardziej za blogaski. niech sobie piszą, skoro lubią. a wam się blogi z czymś pomyliły.
wtorek, 31 lipca 2007, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
A-wara-mi-od-blogów z Poradnik webmastera
Właśnie zaczęła się przetaczać przez polski Internet szybka dyskusja wokół sensowności blogów. Krytyczna http: www.blogom-nie.vel.pl , http: nieblog.pl i stonowana http: www.lm.kom.pl 2007 07 31 blogom-nie-i-nie , ... »
Wysłany 2007/08/01 07:53:00
Komentarze
Gość: dzwa, *.chello.pl
2007/07/31 13:14:17
ja jestem polonistą i potępiam tychże purystów, kórzy zyja w sferze fikcyjnej autokraeacji. język ewoluuje i ta sodka parka tego nie zmiani.
-
Gość: fanatyk, *.chello.pl
2007/07/31 13:15:28
Sens taki sam jak to: www.blogom-nie.vel.pl/ :D

Śmiech an sali :]
-
Gość: bronek, *.polskieradio.pl
2007/07/31 13:17:07
brawo jasiu! :]
-
2007/07/31 13:20:14
język językiem, ale ewoluują środki przekazu i stosowanie do blogów zasad redakcyjnych, które sprawdzają się przy redagowaniu ksiązek czy czasopism to nieporozumienie.
-
Gość: x, *.eastwest.com.pl
2007/07/31 13:24:19
może po prostu, właśnie autorzy nieblog.pl powinni ruszyć w misję nauczania poprawnej polszczyzny, do szkół :) przecież to nie wina blogujących, że mają małą wiedzę o własnym języku, więc piszą jak potrafią. a będąc nauczycielami j.polskiego mogliby np zrobić zajęcia o polszczyznie w kontekście blogów [może nastolatki by pomyśleli: jaaa, mon wie co to blog!, z drugiej strony młodzian może powiedzieć: a ten znowu udaje, ze o czym mowi! ;))
-
Gość: fanatyk, *.chello.pl
2007/07/31 13:30:55
Przepraszam za dubel, ale właśnie zauważyłem motto strony:
===================
"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa."

Julian Tuwim
====================

Mogli by zacząć je stosować w praktyce :]
-
ols
2007/07/31 13:33:36
To żart musi być. Choć z drugiej strony mogliby czas poświęcony na taki humorystyczny sajcik poświęcić np. na opiekę nad jakąś starszą osobą czy dokarmianie dzikich zwierząt.
-
Gość: DZWA, *.chello.pl
2007/07/31 13:35:14
język zarówno w znaczeniu langue jak i parole. :) formy wypowiedzi tez się w to wpisują. a abstrahujac od tego co o tym sądzą, to śmieszne jest, że uważaja,ze sa w stanie zatrzymać te lawinę (blogosfera itp.).
-
m-a-g-a
2007/07/31 13:57:35
Fajnie, że piszesz o tej nieszczęsnej inicjatywie. Mnie najbardziej rozbawiło w niej to:

"To wielka pycha uważać, że własne codzienne życie może być zajmującym innych tematem. Nawet wybitni pisarze tworzyli nieciekawe dzienniki. I, co za niefart, tworzą nadal... Ostrożnie podchodzimy do opisywania zwykłych zdarzeń czy recenzji aktualnych wydarzeń."

Ktoś ma zamiar pouczać blogowiczów na temat tego, co powinni opisywać, a co nie? Otóż znam wiele blogów, których autorzy i autorki piszą w sposób fascynujący o pozornie banalnych codziennych sprawach. I w tym cała sztuka.

Albo to:

"Do potomności. Staramy się, aby nasze teksty były zrozumiałe i przynajmniej trochę interesujące również za rok czy dziesięć lat. Mimo że często żyjemy chwilą, nie piszemy o sprawach, które już za miesiąc będą niezrozumiałe."

No błagam, blogi reagują na bieżące wydarzenia. Co to za wymóg, by pisać bloga "dla potomności". Kto zajrzy na mojego bloga za 10 lat?! Ratunku, o czym ci ludzie w ogóle mówią? Finalista Olimpiady Literatury i Języka Polskiego specjalistą od blogów? ;-)
-
Gość: Nivertius, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/31 15:04:03
'osławionej jabby' X-D
Guru powiedział: 'blogi to nie jest miejsce, gdzie pisze się "dla potomności"', motłoch ma słuchać. Przecież to jest oczywista prawda, blogi są dynamiczne i pisze się na nich o sprawach bierzących. I każdy kto mówi inaczej jest heretykiem, pedałem i komunistą.
Przypomina mi się jak kiedyś Riddle napisał o tym, że studia są niepotrzebne, jak potem się okazało dlatego, że nie przeszedł semestru. Twój wpis brzmi podobnie: Łatwo jest zjechać inicjatywe, żeby usprawiedliwić swoje błędy i lenistwo. Łatwo jest sobie powiedzieć 'e, te ich zasady są debilne, wolę pisać bzdury niż męczyć się nad każdym wpisem'.
Właśnie zostałem trollem. Możecie mnie obrzucić błotem i wrócić do tworzenia swojego bajorka.
-
rrriddle
2007/07/31 16:06:52
"jak potem się okazało dlatego, że nie przeszedł semestru."

Nieprawda.
-
Gość: Nivertius, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/31 16:18:50
Oj, ale coś było takiego, że przerwałeś studia. Możliwe, że to z 'własnego wyboru'.
-
Gość: Mietek, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/07/31 16:21:56
Mhm, Riddle, weź powiedz wreszcie ludowi że analiza matematyczna dała Ci w dupę. :>
-
2007/07/31 16:31:29
zaraz ktoś zrobi stronę niekomentarz.pl :-P
-
Gość: Markos, *.subscribers.sferia.net
2007/07/31 16:56:11
Przecież to internet i każdy może pisać co chce :D Jak ktoś ma ochotę pisać, że blogi są be, gdyż...........
Niech sobie pisze :)
-
Gość: bronek, *.aster.pl
2007/07/31 18:14:15
jednak jeszcze jedna mała uwaga - oczywiście pisać co chce, w dowolnej formie, ale chociaż tak żeby ktoś ponad samego autora był w stanie to zrozumieć (jestem też zwolennikiem raczej poprawnej polszczyzny, ale to już osobny wątek :)
-
Gość: przemek, *.adsl.inetia.pl
2007/07/31 20:28:03
@markos:
jasne, że może pisać, tylko jakim prawem odbiera tą przyjemność innym, z takich powodów, że to słabe, cienkie, zbyt przyziemne itp. "każdy orze jak może"

jest tak jak reuptake pisał, "mój blog" i prowadzę go sobie tak jak chcę

JA jako odbiorca nie muszę czytać blogów innych jeżeli coś mi w nich nie odpowiada, nikt mi nie każe.

można krytykować innych, wytykać im błędy ortograficzne, krytykować za błahe treści - tylko po co? nie lepiej samemu wziąć się do roboty i robić swoje, dać "dobry" przykład innym?
-
Gość: Fanatyk, *.chello.pl
2007/07/31 22:59:17
@Mietek Analiza mat. jest stosunkowo prostym przedmiotem :P

To chyba jakiś odłam tych wariatów robiących "akcję" o czymkolwiek :] Taka moda czy coś.

Ponawiam swój wniosek o rowery na komunię zamiast sieci :]
-
Gość: migawka, *.escom.net.pl
2007/08/01 02:42:04
nic dodac nic ujac. oni sa jacys sfrustrowani
-
Gość: Markos, *.spray.net.pl
2007/08/01 08:22:01
@Przemek taki urok polemiki, że może w twardy sposób besztać to co lubimy :)

Nikt się nie przejmie gadaniem tych Państwa. Gdybyśmy się przejmowali krytyką kultury masowej (tak, kultura masowa to też blogi) to nikt by nie oglądał telenowel czy też słuchał debilnej muzyki :D Marcin swoim postem paradoksalnie dał autorm chwilę popularności :)
-
Gość: makowski, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/08/01 11:11:27
tak, to jest blog.
-
Gość: Eldorado, *.billbird.pl
2007/08/02 10:23:51
Hej, obczajcie to -> blip.tv/
-
stefawrona
2007/08/02 21:04:43
burza w szklance wody.

może to jakiś start-up?
firma, która będzie świadczyła usługi korygowania i redagowania wpisów przed publikacją na blogach?

ps. a ze słownikiem można się zaprzyjaźnić, czy to tradycyjna redakcja, czy blog - to nie boli.


-
Gość: Elsindel, *.core.lanet.net.pl
2007/08/02 21:28:33
Zabawna ta inicjatywa.

O ile rozumiem, mówią w skrócie tyle:

"Nie wolno ci używać języka tak, jak chcesz"

"Nie wolno ci pisać bloga po swojemu. Masz go pisać po naszemu"

"Masz pisać o tym, co my uważamy za ważne"

Wielki Brat patrzy, no ja was bardzo proszę. :)

Prawie jak za PRL.
-
dudzislaw
2007/08/02 21:42:00
zróbmy jakąś akcję!
zróbmy jakiś szum,
niech o nas usłyszą
i niech o nas napiszą!

to chyba tylko o to im chodziło ;>
-
2007/08/03 11:21:19
No Anna Sabina Awtoniuk to jest Pani, która robiła PR dla firmy MPRD.
-
Gość: spacer, *.range81-155.btcentralplus.com
2007/08/04 00:21:46
Dzięki internetowi nastąpiło sprężenie zwrotne. Ludzie (użytkownicy) zaczeli zwracać to co im dały "mądre" media. Ba, teraz nawet okazuje się taki autor bloga ma większą siłę przebicia (i to relaną) niż niejeden dziennikarz! I to chyba "ich" (dziennikarzy, media) drażni. Naraz okazuje się że pewne zamknięte grona zostały zaskoczone. Zwykły człowiek może usiąść do komputera i napisać co o tym wszystkim myśli. I to boli ("ich"). OK, więc możemy oceniać ich w ten sam sposób. Weźmy FAKT i SE - razem mają całkiem spory nakład, a jakość informacji publikowanych przez nie jest conajmniej wątpliwa.
I też już możemy sobie oceniać dziennikarzy, publicystów i całą tę szemraną bandę (czwarta władza). Jak FAKT napisze o wielorybie w Wiśle i o cyckach DODY, to jest dziennikarstwo. My, (nie)zwykli ludzie, mamy wielką prośbę do Was. NIE wpier******e się do naszego klimatu. Zostańcie sobie w swoich redakcjach i piszcie arcyciekawe artykuły o Michniku i wielorybach w Wiśle (vide FAKT). To było to pseudodziennikarzy z aNTYBLOGA.
-
Gość: spacer2, *.range81-155.btcentralplus.com
2007/08/04 00:36:01
Aneta Sabina Awtoniuk - dziennikarka radiowa i prasowa, polonistka, praktyk branży PR, szefowa Agencji Szkoleń i Mediów ArtLOOK PUBLIC RELATIONS, specjalistka w zakresie komunikacji, autoprezentacji, technik uczenia się.

"SPECJALISTKA OD TECHNIK UCZENIA SIę":)) Chyba kiepska specjalistka, nic się nienauczyła:)))) Dla mnie to specjalistka od manipulacji (tzw. dziennikarka - tworzy różne wersje prawdy za pieniądze).