pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

olej (sieci społeczne) i woda (cicha, brzegi rwie)

  • czyżby sieci społeczne nie pasowały do wywodzących się z czasów bańkowych portali? wygląda na to, że tak. jak zauważył techcrunch, yahoo zamknęło właśnie social network o nazwie yahoo 360°.
    • techrunch zauważył też, że faktu tego prawie nikt, poza niektórymi użytkownikami yahoo 360° nie zauważył.
      • ja z kolei zauważam, że w polsce chyba i samego serwisu nikt nie zauważył, nawet, gdy jeszcze działał. ja miałem tam konto, potrzebowałem coś sprawdzić i pomysł połączenia serwisów oferowanych przez yahoo siecią społeczną wydał mi się interesujący i dość dobrze wykonany, ale jednak widocznie nie było w nim "tego czegoś", co decyduje o sukcesie.
  • zauważmy, że nasze portale też nie najlepiej radzą sobie z integracją sieci społecznych. albo inaczej: w większości nawet nie chcą sobie radzić.
  • onet nigdy się tym tematem nie zajął. onet ma masę blogów, wspaniałe fora z ? jak raczył się wyrazić CEO tego interesu ? wyłącznie wysokiej jakości user generated contentem. do tego digart i zero sieci społecznej. i żyje? żyje.
  • podobnie wp. wp zresztą do tzw. społeczności podchodzi w ogóle specyficznie. mogli zrobić z mp3.wp.pl drugiego (pierwszego?) myspace'a, a zrobili coś takiego...
  • podobnie bez sieci społecznej obywa się o2. tam chyba tzw. społeczności rozwinięte są zresztą najsłabiej. fora i niewiele więcej. 11 miejsce w ostatnim megapanelu.
  • gazeta chyba najszybciej ruszyła z serwisem ludzie. ruszyła i zaryła się w miekkim gruncie bezradności. profile dostępne tylko dla zalogowanych, zero przecinek zero zero jeden funkcjonalności, brak integracji z blogami i forami... zapewne jeszcze gdzieś w folderze u tebe leżą kwity, które na ten temat pisałem. albo nie leżą, bo z tego co pamiętam, firmowe skrzynki szybko się przepełniają. 
  • jedynym portalem, który social-networkingiem zainteresował się na poważnie była interia. serwis znajomi działa już od jakiegoś czasu. i co? i chyba nic. nie dało to interii żadnego "kopa", choć sam serwis jest dość "poprawny" (psuje go tylko nadmiar reklam). ale to nie koniec, jak wiadomo, interia sypie pomysłami jak z rękawa.
    • spójrzcie choćby na spis! niedługo bedzie to trzeba podzielić na oddzielne podstrony, a może i wyszukiwarkę zrobić?
    • kolejny strzał interii to gremia.
      • jest to serwis dla zamknietych mikrospołeczności. takie zamknięte serwisy bardzo trudno promować. skoro są zamknięte, nie za bardzo można je pokazać od środka.
      • ale interia idzie dalej. w ogóle nie promuje gremiów. na głownej stronie linka nie ma. w spisie serwisów, o którym pisałem powyżej: też nie. 
        • przyznam się, że pamietałem o tym serwisie, ale nie pamiętałem jego nazwy. szukałem go po interii chyba z 15 minut, już zacząłem się zastanawiać, czy czegoś nie pomyliłem. ale nie. gdzieś tam, pomiędzy giełdą a grosso (społecznościowy e-commerce, proszę...) są zakamuflowane gremia. wróżę im wielki sukces. ukryty oczywiście.
  • może więc social-networkowy święty graal nie jest wcale czymś, co "rządzi" siecią. portale, mówiąc trywialnie olały social-networking i w megapanelu trzymają się mocno. zadecydowały o tym różne czynniki, trochę nieudolności, trochę problemów z integracją tego, co już jest, ale przede wszystkim jest to świadome działanie. nikt nic sensownego nie zbudował, nikt też nic (grona? goldenline?) nie kupił. 
    • widocznie nie chciał, na tyle, żeby kupić. bo jakby chciał, to by kupił.
  • na blogu read/write web trwa dyskusja "google a facebook". zapoczątkował ją artykuł w forbesie, którego autor twierdzi, że google się facebooka "boi". że traci utalentowanych pracowników (facebook może jeszcze nieźle zarobić, gdy wejdzie na giełdę, google ma to już za sobą).
    • dziwne nie jest. jeżeli taki benjamin ling pracował jako główny twórca systemu google checkout, to miał bardzo interesującą pracę. ale jeśli zaproponowano mu nadzorowanie budowy całego facebook platform, to chyba wybór jest jasny.
    • druga kwestia: google tworzy rozwiązania dla całej sieci, a nie dla zamkniętego silosa, jakim jest facebook. czym większa sieć, tym lepiej. a tym większa sieć im mniejszy silos.
  • google zachowuje się (na razie) jak niektóre polskie portale. owszem, widzi w socialnetworkingu "jakąś wartość", ale nie "koncentruje wysiłków". odpala rakietę, ale oszczędza na paliwie. rakieta trafia ląduje gdzieś w brazylii. w brazylii orkut jest silny. i to tyle. 
  • alex iskold pisze, że google i facebook działają w dwóch zupełnie różnych obszarach. facebook to jednak głównie zabawa. do facebooka trzeba się logować. a co z googlem? po prostu wchodzisz do sieci i google tam wszędzie jest. jak nie search, to reklamy.
    • poza tym facebook marnie zarabia jak na razie i dopóki nie udowodni, że potrafi zarabiać, google nie musi się go obawiać (co nie znaczy, że google nie ma problemów, ale są to głównie problemy nie związane z facebookiem). 
  • są też jednak odmienne opinie. google rządzi wyszukiwaniem w sieci... to może microsoft zdominuje wyszukiwanie w facebooku? a jak już będzie mocny w facebooku, jeśli zacznie się facebookowym użytkownikom kojarzyć z wyszukiwaniem.. kto wie. może i google'owi dać się mocno we znaki. microsoft+facebook vs google? trudno tu jednoznacznie wskazać zwyciezcę.
  • ale google też ma jakieś asa w rękawie. poczekajmy, co zostanie ogłoszone na początku listopada. ciekawe, czy obudzi to nasze giganty. no dobrze: giganciki.
piątek, 26 października 2007, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/10/26 17:34:24
A serwisy pudelek.pl, smog.pl, autokrata.pl, lansik.pl to nie przypadkiem o2.pl ?! To dlaczego piszesz, że o2 nie ma nic!
-
2007/10/26 17:37:06
a to są sieci społeczne? czy w ogole "społeczne serwisy"? tylko nie pisz, że jak można komentować, to społeczne.
-
Gość: Zenon Ziembiewicz, aul167.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/26 18:07:58
wbrew pozorom spolecznosc na tych blogowych tworach o2 jest calkiem silna. nie jest to siec, ale jest to swego rodzaju pewna specyficzna yyy subkultura.
-
2007/10/26 18:12:39
a to możliwe, możliwe.
-
Gość: KM, polaris.plebia.org
2007/10/26 18:23:49
Taaak, spolecznosc na tych blogach o2 jest niezla... zupelnie jak spolecznosc tworzaca komentarze wp i onetu. pierwsze 90% tworzy kilka osob, pozostale 90%....
-
2007/10/26 18:24:49
Może i jest subkultura, może i jest potencjał, ale jakoś się to nie przekłada na zainteresowanie - co można robić np. na pudelku? oprócz komentowania nic. A można by choćby jakieś forum dobudować, profile zakładać...
Co do notki - wydaje mi się, że sieci społeczne portalom nie przysporzą użytkowników, ale przynajmniej mogłyby ich silniej związać. Tak to widzę - masz profil na interii tam prowadzisz bloga, dyskutujesz na forum, wrzucasz swoje zdjęcia, ze swojego "dashboardu" oglądasz interiowe newsy, od razu wiesz czy Ci doszedł mail... Takie głupstwa, a myślę, że byłoby warto. No ale, jako się rzekło - nie chce się.
I chyba rzecz jest w tym, że rynek jest nasycony i prawdopodobnie nie powstanie już żaden duży portal w Polsce. Każdy ma swój kawałek tortu, a to sprzyja lenistwu.
(ach ta walka ze spamem - system poinformował mnie, żebym poprawił url, a później poprawił mnie zarzucając, że jestem robotem ;) )
-
2007/10/26 18:28:56
@nrafal: heh, teorertycznie to sprzyja konkurencji. mały rynek, pięć portali do wykarmienia... kto by przypuszczał. po bańce miały zostać 2-3.
-
Gość: przemek, ggf242.internetdsl.tpnet.pl
2007/10/26 18:36:40
Być może Yahoo! zbliża się do wypuszczenia Mosh'a, o którym pisano, że ma zastąpić właśnie Yahoo! 360 (np.: www.techcrunch.com/2007/07/08/mosh-yahoos-new-social-network-initiative/)

A Google powoli coś szykuje... Google Shared Stuff, profile userów w Google Maps. Ciekawe co się stanie 5.11 (bo to chyba wtedy as ma wypaść z rękawa).
-
2007/10/26 18:51:10
Jakies linki gdzie cos pisano o tym asie z rekawa google?
-
2007/10/26 18:53:51
Mam wrażenie że oprócz bałaganiarskiej strategii jest jeszcze jeden powód zaniedbania przez "ojców prowadzących" tematu sieci społecznych. Wyraźny brak motywacji z uwagi na rosnacą ciasnotę w tej materii. MojaGeneracja i Grono nie maja nawet razem 1/10 użytkowników jakie ma Facebook. Dobrze wiadomo, że nie mają tez co liczyć na dziesiątki milionów a nawet ich kilkanascie.

...A ta Ukraina, Rumunia, Rosja i może niedługo Białoruś czekają cierpliwie na coś świeżego. GG co prawda ruszyło z Bałaćką, a reszta czeka na.. no własnie na co? Know How jest, pieniążki widać też są. No ale czegoś najwyraźniej nie ma.
-
2007/10/26 19:00:29
@ziefco: www.techcrunch.com/2007/09/21/google-to-out-open-facebook-on-november-5/

@aleksander: no, że 1/10 nie mają to nie dziewne jest. a gg jeszcze robi moją generację w wersji ukraińskiej. poza tym czy ja wiem, czy to są takie rynki? i czy tak znowu łykną od razu wszystko...
-
2007/10/26 19:11:44
"Balaćka' to właśnie ta ukraińska "Moja Generacja". Nie łykną wszystkiego ale rynki są spore i dość dobrze pokrywające się "mentalnością użytkownika" do tego co ukształtowało rodzime Know How.

Myślisz Marcinie, ze to jest bardziej skomplikowane niż sie może wydawać? Chiny bym se odpuścił, ale Litwę (ojczyznę naszą drugą) już taktował bym dużo realniej
-
2007/10/26 19:14:57
nie nie, balacka, to ukrainskie gg :)

litwa jest strasznie mała :(
-
2007/10/26 19:35:46
cos mi dzwonilo ale kaplica nie ta. Chodziło mi oczywiście o Mojepokolinnia. Jakby nie było Ukraina większa od polski, a Litwa faktycznie mała bo ma tyle mieszkańców co Moja Generacja użytkowników :-)
-
Gość: Alex, 87-205-52-139.adsl.inetia.pl
2007/10/27 00:46:51
Proszę mnie tu nie straszyć profilami czytelników Pudelka :)
-
Gość: Szy., apn-100-133.gprsbal.plusgsm.pl
2007/10/28 22:52:11
Bo rozwiniete, zaawansowane w20 to magia chwili, to trend, to cos co chwyta raczej tylko tych kumatych, majacych czas sie bawic, doszukujacych sie wiecej Sieci w Sieci.

A w Internecie juz jak na ulicy prawie - ciemna masa, kozaczki, tipsy i inne takie.

Nie, nie mowie ze w20 nie ma sensu. Ma oczywiscie, ale nie jako wyznacznik kierunku, a raczej jako urozmaicenie, dodatkowa sympatyczna funkcjonalnosc.

Nie wpadly mi w oko nigdy takie badania: ilu z internautow:

a/ zna i rozumie termin w20,
b/ opcja a/ + czasem wykorzystuje,
b/ opcja a/ + aktywnie wykorzystuje.

... jakie to sa %? 5? 15?

Jesli badania takei byly, to pewnie odeslesz pod wlasciwy adres... :]

Pozdrowienia.
-
2007/10/29 18:22:38
@szy:
Nie potrafię dotrzeć w tej chwili do linków, ale pamiętam, że były kiedyś badania dotyczące stosunku osób aktywnych do korzystających (bodajże chodziło o wikipedie) i ten odsetek faktycznie był niewielki. Coś na poziomie 5% o ile dobrze pamiętam.
-
2007/10/29 18:40:22
@nrafal: wikipedia to jednak szczególny projekt.
-
Gość: KM, cs-tor.bu.edu
2007/10/29 19:30:11
@SZY. twoj komentarz przypomnial mi cos, co w swiecie informatycznym rowniez swego czasu zdobywalo rzesze ewangelistow - mianowicie cala koncepcja webservice-ów. WSDL + SOAP + UDDI.
Wielka trójca przychodząca na ratunek wszystkim sieciowym biznesom. webserwisy to tez bylo takie web20 - niby wszyscy cos tam kojarza, ale definicja to juz byla bardzo mglista.
Kurz opadl, webserwisy gdzies tam zdobyly przyczółki, o UDDI wszyscy pozapominali, SOAP podobno troche przepycha się z RESTem.

I tak bedzie z web20. hype sie skonczy, pomysly, ktore i tak byly dobre pozostana, a cala reszta przepadnie, czekajac na lepsze chwile.

I tego nie zmieni ani ilosc ludzi w sieci ani białe kozaczki :)