pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

czytanie pod prysznicem

  • no i mamy kolejny modny gadżet: kindle od amazona (recenzja) przenośny czytnik ebooków. brzydki, ale bardzo obiecujący (podobno jego tworzenie zajęło amazonowi 3 lata, a brzydota podyktowana jest ergonomią.) ja na jego temat rozpisywać się specjalnie nie będę, na pewno wiele blogów zajmie się nową zabaweczką
    • a za parę dni i w papierowych gazetach pojawią się artykuły, które szczęściarze (?) przeczytają za pomocą kindle'a
  • chciałbym tylko zwrócić uwagę na model biznesowy, który jest kopią modelu zastosowanego skutecznie przez apple'a przy ipodach, czyli tworzenia hardware "sprzężonego" ze sklepem internetowym. zarówno ipoda jak pewnie i kindle'a da się używać bez połączenia z itunes/sklepem amazona, ale dopiero to połączenie wydobywa 100% możliwości urządzenia
    • nie mówiąc o tym, że wydobywa pieniądze z kieszeni klienta
  • w przypadku kindle'a dochodzi jeszcze trzeci czynnik, czyli łączność. razem z kindlem dostajemy też wliczone w cenę połączenie komórkowe.
  • taki mix to skuteczna bariera tworzona przez największych. bardzo trudna do sforsowania dla mniejszych firm.
    • to wszystko dzieje się ze szkodą dla otwartych standardów
  • było wiele playerów mp3, ale żaden nie miał wsparcia w itunes. czytniki e-booków to też nie jest nowość, ale brakowało im zaplecza. nawet, jeśli można było "ściągnąć" książki, to trzeba było płacić za połączenie (no i ściągało się na komputer, a nie bezpośrednio na czytnik).
  • bardzo jestem ciekaw jakie są wrażenia z używania kindle'a. i jakie będą następne kroki... może np. urządzenia tego typu będą instalowane w lokalach, pociągach, poczekalniach? zalogujesz się i już jesteś w swojej bibliotece. a że trzymasz w ręku brzydki, szary czytnik, będący własnością polskich kolei państwowych (hehe, rozmarzyłem się)? jakie to ma znaczenie. na razie to jednak gadżet, za który wiele osób chętnie pewnie zapłaci i amazon tej szansy nie przegapi. wiele osób kupi i nie da potem zarobić amazonowi na książkach, nie znajdując po prostu na czytanie czasu. a potem, kiedy hardware nie będzie już tak przyciągać, będzie można rozdawać je taniej, zarabiając na treści.
    • dla dociekliwych, relacja z premiery via techcrunch.
      • nic nie mówią o tym, czy można czytać pod prysznicem albo w wannie. niemożność nurkowania ze sprzętem była zawsze koronnym argumentem zwolenników papieru :-)
poniedziałek, 19 listopada 2007, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
mediafun
2007/11/19 21:13:53
ja bardzo żałuję, ża adobe przespało i nic nie zrobiło aby zaadoptować format pdf do e-booków (zabezpieczenia, płatności itp), teraz co tytuł, który chce sobie przeczytać elektronicznie do albo muszę ściagnąc zinioreadera, e-gazete readera cz e-kioska readera... - już ten fakt powoduje że odechciewa mi się tej prasy elektronicznej.
-
2007/11/20 00:12:30
Nic nie ma na temat możliwości wgrywania własnych dokumentów, wynika z tego, że czytelnik jest skazany na Amazona.

Chociaż jest bezpłatny dostęp do Wikipedii, więc chyba nic nie stoi na przeszkodzie, by stworzyć hasło np. Pan Tadeusz:)

Ciekawi mnie jeszcze to, że jeżeli chcesz subskrybować bloga, to płacisz dolara za miesiąc. Ciekawe czy Amazon odpala coś właścicielom blogów?
-
2007/11/20 00:20:59
Jednak można wgrywać własne dokumenty. Oczywiście nie przez kabel, czy bezprzewodowo, ale wysyłając na maila. Amazonowi płaci się 10 centów za każdy przesłany dokument.
-
smerfb
2007/11/20 00:21:53
trzeba wziąć pod uwagę specyfikę polskiego rynku - co z tego, że ludzie obnoszą się z iPodem, jak nie kupują muzyki w iStore, co z tego, że kupują iPhone, jak zaraz piracą oprogramowanie...

dla naszego spiraconego spoleczenstwa dobrym produktem bedzie komórka od google, gdzie open-source nie pozwoli na piracenie, bo będzie za darmo:)

a o amazonie to przeciętny kowalski może marzyć. albo spyta: A CO TO?
-
miasto-masa-maszyna
2007/11/20 10:18:37
@
"trzeba wziąć pod uwagę specyfikę polskiego rynku - co z tego, że ludzie obnoszą się z iPodem, jak nie kupują muzyki w iStore"

Może najpierw trzeba zacząć od tego, że iTMS nie sprzedaje do Polski. Trudno, żeby w takiej sytuacji kupowali...