pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

krytycznie o krytykach

  • a skoro już jesteśmy przy blogach, reklamie i tym podobnych, to będzie o facebooku.
  • przestraszyliście się? ok, nie będzie o facebooku. przynajmniej nie tym razem.
    • ale jeśli chcecie się dowiedzieć, jak będzie wyglądać następne 100 lat w mediach
      • jak zauważył niezawodny nick carr, szef facebooka utożsamia media z reklamą, co carr podsumowuje parodiując mcluhana: "the medium is the message from our sponsor".
    • to przemek komorowski napisał na ten temat wyczerpującą notkę.
  • do takich wynalazków musimy dojrzeć. na razie jeszcze rządzi reklama ekstensywna, czyli potraktujmy 100% userów naszym przekazem, to i 5% tych, którzy są klientami, znajdzie się wśród nich. trochę się drapię po głowie, jak widzę jak na jednym z bardziej młodzieżowych portali wyskakują popupy nawołujące do zainteresowania się emeryturą, ale to nie mój problem.
  • chciałem się trochę przyjrzeć serwisowi krytycy.pl. dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, krytycy.pl przedstawia się jako serwis, który łączy reklamodawców z blogerami. z tym że reklamodawcy nie zamieszczają na blogach reklam: blogerzy piszą na ich temat notki.
    • ta "subtelna: różnica pokazuje, jakie apetyty ma branża reklamy. każde nowe medium jest zawłaszczane bardziej. o ile w papierowych pismach reklamy funkcjonują gdzieś obok tekstu, to naszych portalach one po prostu tekst zasłaniają. target się uodpornił? wymyślmy coś innego. niech treści reklamowe stanowią treść bloga.
    • to, co w mediach tradycyjnych byłoby raczej nie pomyślenia (wyobraźcie sobie, że na jednej stronie żakowski czy ziemkiewicz pisze tekst na wybrany przez siebie temat, a zaraz obok, pod nazwiskiem, odwala zlecenie jakiejś firmy), na blogach być może przejdzie. popatrzcie notkę niżej.
  • notki te kupowane są albo na wybranych blogach, albo hurtem. można określić też ile słów ma zawierać notka i jaki pagerank ma mieć blog.
    • rodzi się we mnie silne podejrzenie, że często bardziej chodzi tu o pozycjonowanie strony klienta niż o sam tekst reklamowy. zwłaszcza, że reklamodawca może narzucić konieczność umieszczenia w treści słowa kluczowego i linku do strony.
  • twórcy serwisu krytycy.pl mają na to antidotum. tak przynajmniej im się wydaje. są to zasady etyki blogerwertajzingu. najważniejszy jest chyba pierwszy punkt, który mówi: "Jeżeli Bloger pisze artykuł o charakterze komercyjnym musi bezwzględnie zaznaczyć to wyraźnie i widocznie w tym samym poście ale nie w samej treści artykułu."
  • no i pięknie. zostawmy już pytanie, czemu nie w treści... tylko jak to wygląda w praktyce? ano różnie. przejrzałem sobie pięć wpisów do których linki są na głównej stronie krytycy.pl i np. pierwszy z nich wygląda tak (pewnie NSFW, bo jest coś o sterczących sutkach). jeśli to jest "wyraźne i widoczne" oznaczenie (te jakieś strzałeczki na dole artykułu, które mogą oznaczać dosłownie wszystko), to nikt mnie nie przekona, że czarne jest czarne itd itd.
    • tu chciałem dodać, że te artykuły są sprawdzane przez serwis, więc nie jest to zwykłe "nadużycie" dokonane przez autora. jak widać to, czy bloger zaznacza coś "bezwzględnie" nie jest "bezwzględnie" sprawdzane.
  • jedyne? nie. równie "wyraźnie" oznaczony jest np. ten wpis. chociaż on akurat jest krytyczny, co rzadkie.
    • w serwisie jest funkcja czarna lista, gdzie reklamodawca może sobie krytykanckie blogi kolekcjonować ;-)
  • pozostałe notki mają oznaczenie tekstowe, że jest to notka sponsorowana. tylko, że umieszczone jest ono na samym dole wpisu. czyli czytelnik dowie się o tym już po jego przeczytaniu. a jak przerwie lekturę w połowie, to się nie dowie wcale.
  • nie wydaje mi się, żeby oznaczenia te spełniały kryteria "wyraźności". mam też jednak wrażenie, że można (o ile faktycznie jest taka chęć) te niedoróbki wyeliminować. trzeba by chyba opracować gotowe pliki graficzne lub fragmenty kodu i nakazać ich wklejanie przed tekstem reklamowym. bo dla każdego wyraźne jest co innego, najwyraźniej.
    • mam tylko wątpliwości do tej chęci i coraz silniejsze przekonanie, że tak naprawdę, liczy się tylko seo. a po lekturze tego wpisu jest to przekonanie graniczące z pewnością.
piątek, 09 listopada 2007, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Dlaczego w Polsce nie ma WEB2.0? z Polski Blogger
Jakoś tak ostatnio zupełnie przypadkowo błądząc po ciemnych zakamarkach dwu-zerowej sieci trafiłem na bloguj.org. Zobaczyłem kolejny serwis agregujący, w którym każdy zgłoszony wpis ma max 6 głosów oraz kliku nie mylić z kilkunastu! akt... »
Wysłany 2007/11/10 05:01:12
Niezbędnik każdego dizajnera z NetManiac
Gdy tak przeglądam strony WWW, jestem pewien, że zestaw, który można tutaj nabyć, jest powszechnie stosowany w polskim zakątku netu 8230 Zwłaszcza Whitespace Eliminator, jeśli jesteś dizajnerem to musisz to mieć! i nie jest to tekst sponsor... »
Wysłany 2007/11/10 14:05:16
Oznaczenia z Blog.Krytycy.pl
Przepraszamy użytkowników za kłopot. I pamiętajcie, że jeśli macie jakieś problemy czy wątpliwości związane z funkcjonowaniem serwisu, zgłaszajcie je. Postaramy się je wyjaśnić jak najszybciej. ... »
Wysłany 2007/11/10 15:22:37
Brak z oshin
bo ewidentnie brakuje Panu kobiety skoro zajmuję się Pan takimi sprawami jak analizowanie czy dobrze jest że blogi i ich treści będą nośnikiem samym w sobie reklamy Powiedział Anioł Mroku do Reuptake 8217 a Ewidentnie większości autoro ... »
Wysłany 2007/11/13 14:48:02
money, money, must be funny in a richman 8217 s world z MYŚLI PRZYZIEMNE
Czy można zarabiać na prowadzeniu bloga? Teoretycznie tak, bo jest to strona w sieci, która jak każda inna może stanowić przestrzeń reklamową. A praktycznie? Wydaje mi się, że stosunkowo niewielka liczba blogów raczej sztuki, niż dziesiąt... »
Wysłany 2007/11/14 23:39:47
Komentarze
aniolmroku
2007/11/09 16:22:21
Witam serdecznie, skoro komentuje Pan tak bardzo moje sterczące sutki to może czas się wypowiedzieć.

Uważam za dobre powstawanie serwisów takich jak krytycy ponieważ daje on realną możliwość zarobienia pienędzy na blogu którego prowadzi się od jakiegoś czasu.

Uważam moich czytelników za osoby inteligentne które czytając mojego bloga wiedzą dokładnie gdzie jest reklama a gdzie wpis właściwy, oznaczenie na dole strony jest moim wyborem bo choć mogłam zaznaczyć do wołami na poczatku to dlaczego mam sobie niszczyć wygląd bloga... gdyby czytał Pan gazety kolorowe wiedziałby Pan ze popularna jest to forma promocji i choć oczywiście autor nie podpisuje się pod tym rękami i nogami to jest to mój wybór o czy piszę i czy chce pisać dobrze czy źle, czy maja być elementy mojej pisaniny (tu przypadek sutków) i o ile się to bedzie podobać to będę tak działać. Zresztą wierzę w krytyczność moich czytelników którzy po coś przychodzą na tego nieszczęsnego bloga... jak im się nie spodoba to to na pewno zaznaczą w komentarzu...

Zachęcam może do mniejszej krytyczności wobec nowych inicjatyw... bo jedynie ignoranctwem jest twierdzenie, że "wymyślmy coś innego. niech treści reklamowe stanowią treść bloga" jest nowe lub inne... nie od dziś wiadomo było, że blogi staną się jednym z wielu nośników rekalam... cieszę się, że za zgodą oraz korzyścią dla autorów.

Pozdrawiam
Niewiarygodna Libertynka ta od stojących sutków!
-
2007/11/09 16:43:57
och nie wiedziałem, że to Pani sterczące sutki, gdybym wiedział, w życiu bym ich nie tknął! myślałem, że to po prostu takie abstrakcyjne sutki, nie przytwierdzone do nikogo konkretnego.

przepraszam i gratuluję inteligentnych czytelników. proszę uwierzyć, że jeśli oznaczam wyraźnie treści reklamowych na blogu, to nie dlatego, że uważam ich za idiotów. po prostu nie wymagam od nich za każdym razem wysiłku intelektualnego i rozważania, czy robię to z miłości, czy dla kasy. tak jest łatwiej dla obu stron.

proszę też nie myśleć, że ja tu komukolwiek czegokolwiek zabraniam. w końcu po to wymyślono te blogi, żeby były nośnikiem reklamy, tak jak po to wymyślono google'a, żeby napędzał ruch dobrze wypozycjonowanym stronom, a e-mail jest po to, żeby wysyłać spam. a serio, to jest różnica między nośnikiem reklam a byciem reklamą jako taką.

ale być może to tylko dlatego, że czytam za mało pism kolorowych. co może mi Pani polecić?
-
aniolmroku
2007/11/09 16:57:00
co mogę polecić... cóż... może zacznę od playboya lub może nieco bardziej wyuzdanego hustlera... bo ewidentnie brakuje Panu kobiety skoro zajmuję się Pan takimi sprawami jak analizowanie czy dobrze jest że blogi i ich treści będą nośnikiem samym w sobie reklamy, myślę sobie że jeśli piszę do ludzi inteligentnych i napisze im zupełnie od siebie bez sponsoringu że uwielbiam mcdonalda to ich wyborem jest czy do niego pójdą czy nie.. oczywiście można iść tropem i nie wymagać od swoich czytelników myślenia ("nie wymagam od nich za każdym razem wysiłku intelektualnego i rozważania" Reuptake) choć to byłoby bardzo przykre gdyby czytali to co piszę tylko niemyślący ludzie zapatrzeni w moje słowa bo kilkakrotnie posądzona byłaby o spowodowanie śmierci czy gwałtu bo mój czytelnik mógłby powiedzieć że go do tego zmusiłam pisząc to na blogu...

w każdym bądź razie na jakość moich sutków nie narzekam i przykro mi że nie widząc ich nigdy stwierdza Pan że by ich nie tknął w życiu... bo blogi mają to do siebie że nie zna się pismaków i może się okazać że któregoś dnia gdzieś zobaczyłby pan je i zechciał tknąć jednak... kto wie.. lepiej się nie zarzekać ;)

Pozdrawiam ciepło
Niewiarygodna Libertynka

-
2007/11/09 17:14:47
po to reklamodawca wciska cos w usta autora bloga, zeby zatrzec granice pomiedzy reklama a prywatna wypowiedzia blogera, wiec darujmy sobie te hipokrytyczne pogawedke o inteligencji czytelnikow.
-
aniolmroku
2007/11/09 17:19:39
mnie nic żaden reklamodawca do ust nie wciska... a mógłby bo lubię... ;)

teraz będzie, że za kasę to usta chętnie otwieram i daje sobie wkładać...

i dobrze jestem internetową prostytutką za przyzwoleniem moich czytelników którzy nie zwracają mi jeszcze uwagi że nie odpowiada im treść reklam które zamieszczam...a ponieważ liczę się z ich zdaniem bo w końcu dla nich ten blog jest, to gdyby zaszła konieczność większych informacji na temat komercyjnego charakteru moich wypowiedzi to została by zamieszczona w trymiga nawet w poprzednich notkach ;)

Pozdrawiam
Niewiarygodna Libertynka

ehhh...
-
2007/11/09 17:24:01
myśli Pani, że Playboy zastąpić może kobietę? współpracowałem z tym pismem jako autor przez ładnych parę lat i nigdy mi do głowy nie przyszło. chociaż oczywiście nie wierzyłem, że ktokolwiek kupuje to pismo dla tekstów (nie mówiąc już o tym, że dla moich...). jednak wiara w to, że ktokolwiek kupi bloga (poświęci mu swoją uwagę), jeśli ten składać się będzie z reklam lub z notek, nad którymi trzeba się zastanawiać czy są reklamą czy nie, wydaje mi się równie naiwna.

aczkolwiek muszę przyznać rację, że w tego typu pismach takie "sponsorowane" i słabo oznaczone notki się niestety zdarzają. lub przynajmniej zdarzały.

mimo wszystko mówiąc wolę, kiedy czytelnik zastanawia się nad treścią mając świadomość kontekstu. sterczący sutek też występuje w kontekście, a jego sterczenie jest czymś podyktowane, czyż nie? czasem jest przeznaczony dla męskiej dłoni, czasem dla buzi dziecka, czasem lepiej po prostu zaoferować właścicielce w/w sweter. lepiej się nie mylić i jednak zwracać uwagę na kontekst.
-
aniolmroku
2007/11/09 17:30:24
jeśli chodzi o ścisłość, kobiece sutki sterczą z dwóch powodów najczęściej, z powodu zimna i silnego podniecenia seksualnego... nie wiem jak często ma Pan okazje oglądać sutki kobiece podczas karmienia ale one wówczas nie sterczą w normalnym znaczeniu tego słowa a jedynie są wyciągnięte przez ssajace je dziecko...

Oczywiście nie moim celem jest oszukiwanie moich czytelników i kazanie im doszukiwać się treści, stąd też linkukąca ikona do krytyków na który osoby zainteresowane klikają i wiedza że to jest reklama kliknie raz i za drugim razem będzie już wiedział że artykuł z tym znaczkiem reklamą jest.

Dzięki za dyskusję przemiłą ;)
i muszę pogratulować pomysłu z blimpem... bo oczywiście nie omieszkałam sprawdzić z kim rozmawiam... ;) Bardzo mi miło i polecam się na przyszłość ;)

Niewiarygodna Libertynka
-
2007/11/09 17:33:30
oj, to mnie w końcu Pani obraziła. blip nie blimp! :) pozdrawiam i zapraszam

(blip. nie blimp.)
-
aniolmroku
2007/11/09 17:41:40
obraziła bezwiednie czasem w mojej styranej już klawiaturze nie działają niektóre literki... na przykład M

Reklamami na blogu zarabiam na nową klawiaturę ;)

-
aniolmroku
2007/11/09 17:43:02
czasem nie działa mi tez mózg... to częściej... blip.. blip blip... zapisać zapamiętać zastosować na blogu? myśli Pan, że mogłabym?
-
2007/11/09 18:38:59
pewnie, że tak.
-
Gość: Przemek Komorowski, *.adsl.inetia.pl
2007/11/09 18:55:04
Z tego co się orientuję, to każdy tekst mający charakter reklamowy w prasie drukowanej (i w internecie również) powinien być oznaczony w sposób wyraźny i niebudzący wątpliwości - nie ma tutaj najmniejszego znaczenia inteligencja czytelników. Znaczek na blogu "Niewiarygodna Libertynka..." nie spełnia tego wymogu.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę pkt 1. zasad Krytyków:
"Jeżeli Bloger pisze artykuł o charakterze komercyjnym musi bezwzględnie zaznaczyć to wyraźnie i widocznie w tym samym poście ale nie w samej treści artykułu. "

to również nie spełnia on tego wymogu, bo co ma wspólnego linkowanie do zasad etycznych z oznaczeniem faktu, że ten artykuł ma charakter komercyjny?

PS.
A mówią, że blogosfera jest nudna, powyższa dyskusja temu zaprzecza :))
-
plfanatyk
2007/11/09 19:41:05
Jeśli chodzi o seo to przecież można choćby prymitywne nofollow dodać o innych sztuczkach nie wspominając ;)

Te teksty, które przytoczyłeś ewidentnie nie są wyraźnie oznakowane i nikt nie jest mnie w stanie przekonać że samo logo, które może oznaczać cokolwiek, to wyraźne oznakowanie.

Widziałem wpisy z *wyraźnym* oznakowaniem graficzno-tekstowym na końcu. Niby małe zaskoczenie po zakończeniu lektury ale przynajmniej nie nastawiłem się "anty" na początku a wpis był rzetelny.

IMO wyraźne oznakowanie to nie samo logo serwisu K. ale jasna tekstowa informacja że za ten wpis będący jednakowoż moją opinią wziąłem kasę!

A teraz przeczytam komcie ;)

"Uważam moich czytelników za osoby inteligentne [...] gdyby czytał Pan gazety kolorowe wiedziałby Pan"

Albo rybki albo akwarium! Albo mamy inteligentnych czytelników albo uderzamy w grupę docelową gazety na eF.

"ewidentnie brakuje Panu kobiety skoro zajmuję się Pan takimi sprawami jak [...]"

Powiedzmy, że to zacietrzewienie bo jak zacznę się "czepiać" tej logiki to do północy nie skończę pisać komcia :]

"nie widząc ich nigdy stwierdza Pan że by ich nie tknął w życiu..."

Może jednak R. nie ma takiego parci na cudze suty, może jednak nie barkuje mu przysłowiowej baby... ale to tylko moja pokrętna logika...

------------------------------------
Kończąc; nie rozumiem za cholerę dlaczego u diabła oznaczenie nie m się zawierać w tekście? Właśnie aby było WYRAŹNIE musi być W TEKŚCIE jak napisał Przemek! Innej opcji nie widzę.

ps. Reuptake gratuluję porno-bloga ;)
-
aniolmroku
2007/11/10 03:44:44
oj czepiacie się chłopcy... porno blog od razu, albo rybki albo akwarium... czy ja wiem... logika kobiety nigdy nie może być logiczna bo przestałyby być kobietami... nie należało się wdawać w dyskusję zapewne i tyle... myślę, że brak tu zciećwierzenia raczej jest zabawa i z obu stron jak sądzę , mnie ta dyskusja raczej bawiła niż denerwowała ;)

blogosfera nie jest nudna... kto tak powiedział...może i na jego blog powinnam iść ;)

Pozdrawiam
Libertynka
-
przemek.komorowski
2007/11/10 12:24:30
@plfanatyk
Ja nie pisałem, że to musi być w tekście. Tekst ma być oznaczony w taki sposób, żeby było wiadomo, że jest to tekst reklamowy, sponsorowany. Wystarczy wziąć pierwsze lepsze czasopismo i pewnie znajdziesz tam nie jeden taki tekst.
-
plfanatyk
2007/11/10 14:50:58
OK, moja błędna interpretacja.

Swoją drogą chyba oznaczenie w tekście było by najlepsze... whatever.
-
Gość: Michał Michalik, *.chello.pl
2007/11/10 16:06:41
@PLFANATYK: Może opisz jak to widzisz, ja nie bardzo potrafię to zobaczyć. Jakkolwiek nie wyobrażę sobie oznaczenia w treści posta to jest ono mniej czytelne niż w poście ale nie w treści. Wyobraź sobie wpis długi na stronę i gdzieś w środku tekstu zdanie: btw, to jest tekst komercyjny. Otoczone tekstem i niczym się nie wyróżniające. Tego chcieliśmy uniknąć. Obrazek w tekście też się łatwiej gubi.
-
2007/11/10 16:11:46
anyway (nie bardzo rozumiem rozróżnienie "treść posta" a "post") uważam, że informacja powinna poprzedzać treść.
-
plfanatyk
2007/11/10 16:39:27
Obrazek w tekście się wyróżnia? Zwłaszcza u mnie gdzie każdy wpis zawiera jakieś ilustracje :]

Nie bardzo rozumiem dlaczego takim kłopotem jest umieszczenie tej informacji na początku treści (o właśnie tak jak napisał R. ;) ). A jeśli to sprawia takie problemy to może koniec tekstu na wyróżniającym się tle?

Michał co to jest "wyróżniający się" tekst to chyba każdy średnio inteligentny człowiek jest w stanie zrozumieć. Nie pakujcie się w "totalitarne" regulacje. To bloger ma być na tyle odpowiedzialny żeby nie robić czytelników w przysłowiowego "wuja"!
-
przemek.komorowski
2007/11/10 17:21:18
najlepszy byłby fragmnet kodu (tak jak pisał Reuptake) wklejany pomiędzy tytułem a treścią
-
ael93
2007/11/11 08:42:08
Zacytuję:

"to, co w mediach tradycyjnych byłoby raczej nie pomyślenia (wyobraźcie sobie, że na jednej stronie żakowski czy ziemkiewicz pisze tekst na wybrany przez siebie temat, a zaraz obok, pod nazwiskiem, odwala zlecenie jakiejś firmy)."

A advertoriale , to niby co? Przecież od dawna już strzela się artykuły kontekstowo do reklamy srodka X bądź usługi Y znajdującej się an tej samej stronie...

Nazwiska może nie są tak mocno znane, ale są przecież całe periodyki składające się prawie wyłacznie, z artykułów "eksperckich" bez zaznaczenia sponsoringu może, bo najczęściej każdy własną firmę reklamuję... No ale medium już imho dawno stało się w niektórych przypadkach tworem sponsora :)
-
olgierdr
2007/11/12 09:18:47
Od czytania takich komentarzy to się gorąco może zrobić .... ;-)
-
mediafun
2007/11/13 02:34:14
advertoriale się jednak podpisuje - wyraźnie. Jeśli wydawca wziął pieniądze za dany tekst (wystawił fakturę) a nie podpisał tego to może mieć kłopoty.

Inna sprawa to już egzekwowanie tego prawa i sposoby na jego omijanie - moja ulubiona rubryka w wielu gazetach to "gadżety".

Na oznaczenia jakie zrobiła aniolmroku powinni jednak krytycy jakoś zareagować - inaczej sami sobie kłody podkładają.

Czy jeśli wpis jest sponsorowany to wstyd podpisać "wpis sponsorowany"?
-
aniolmroku
2007/11/13 10:16:40
dobrze dobrze... zareagowali i od przyszłego posta na temat będzie znaczek raz ze widoczniejszy dwa, że z podpisem artykuł sponsorowany... wzięłam sobie to do serducha co mówicie i już wiem co jest dobre a co złe...
-
harry122
2007/11/14 14:29:43
No to ja tez dołożę swoje trzy grosze. Według mnie widget, który jest obecnie, że tekst jest sponosorowany wystarczy jednak może gryźć się z innymi zdjęciami jeżeli są wstawiane.
Dobrym sposobem byłby wytłuszczony podtytuł W NAWIASIE pod tytułem głównym. Np.

KRYTYCZNIE O KRYTYKACH
(TEKST SPONSOROWANY PRZEZ KRYTYCY.PL)

dlateczego krytycy.pl? dlatego, że to oni tak naprawdę płacą za tekst mimo, że sponsorem jest ktoś inny, chyba, że kampania wymagałaby wpisania, że tekst sponosrowany np. przez adidasa.
-
brunorc
2008/06/03 12:23:41
"logika kobiety nigdy nie może być logiczna bo przestałyby być kobietami..."

Przepraszam, być może brak logiki jest immanentną cechą kobiet prezentujących swoje sterczące sutki w Playboyu, ale po cóż od razu uogólniać?

Wydaje mi się, że to mogłoby posłużyć jako uzupełnienie notki o blogowaniu dla twardego faceta. Z tym, że na hasło "hipokryzja":

może ktoś ci wytknąć, że sam jesteś hipokrytą. nawet powinieneś się tego spodziewać, wcześniej czy później tak będzie. odpowiedzi już znasz? twarda "wali mnie to, co myślisz" i miękka "może i jestem, mam to w dupie". twojemu przeciwnikowi opadają ręce po takiej ripoście? super.

w przypadku kobiet reagujemy fintą "słaba płeć, a jednak nielogiczna".

Tu chciałbym przypomnieć, że kobietami były Maria Skłodowska, Sophie Germain oraz, rzecz jasna, Kopernik. Z pewnością wszystkie one - poza umiejętnością logicznego myślenia - posiadały sutki, przy czym o sutkach takiej Skłodowskiej mógł coś powiedzieć niejaki Langevin, tak więc zarzuty o "kobietoność" proszę sobie odpuścić.
-
Gość: fucha, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/19 20:21:19
tania reklama