pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

piwo ci wiszę

  • fantastyczny pomysł na serwis: foamee pozwala ci wreszcie wywiązać się z tych wszystkich obietnic o stawianiu piwa. koniec z rzucaniem słów na wiatr. to znaczy, możesz nadal szastać obietnicami, ale nie na twitterze.
  • w skrócie działa to tak:
    • serwis oparty jest właśnie na twitterze
      • choć można podobny pomysł zrealizować np. na blipie, z pewnością postawie piwo komuś, kto to zrobi!
    • jeśli chcesz komuś z jakiegoś powodu postawić piwo, informujesz o tym odpowiedniego użytkownika twittera
      • który nazywa się ioubeer.
    • i to właściwie tyle. potem na stronie foamee możesz sprawdzić, komu i ile piw obiecałeś.
  • nie zdziwie się, jeśli pomysłodawcy zarobią zaraz na dealu z jakimś Anheuser-Busch czy Millerbrewing sporo kasy. ja na miejscu szefów promocji tych firm postawiłbym ludziom z simplebits co najmniej beczkę. na razie firma zarabia sprzedając bardzo śmieszne podkładki pod kufle i mniej śmieszne koszulki.
  • na marginesie: ciekawe, czy tego modelu nie da się przerobić na coś podobnego do ostatnich pomysłów reklamowych facebooka. w końcu taka informacja to rodzaj reklamy i rekomendacji. ale na razie facebookiem zajmują się prawnicy, new york times poinformował, że być może social ads łamią prawo stanu nowy york. być może i twitter będzie musiał częściowo blokować foamee, tak, by nie można było proponować piwa nieletnim (co w usa oznacza wiek poniżej 21 lat).
piątek, 09 listopada 2007, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/11/09 21:19:54
Ja chętnie pokibicuję wam w realizacji pomysłu :-)
[A i skorzystam chętnie]
-
2007/11/12 10:51:36
Myślę, że jako dodatek to może być całkiem ciekawe choć z mojego punktu dość nieużyteczne i zabierające czas ;)ale takie są prawa internetu w sumie

Pozdrawiam
Libertynka
niewiarygodnie.blox.pl
-
2007/11/12 13:40:35
no dokładnie trochę czasożerca ale....
10am.tv/
-
2007/11/12 20:16:50
Pomysł nie jest zły. Sam nigdy nie pamiętam komu i ile kufli piwa obiecałem w podziękowaniu za drobne przysługi.

Poza tym zawsze byłaby motywacja dodatkowa, żeby znaleźć wolną chwile i wyskoczyć z kumplem na zaległe piwo :).