pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

blog.pl: nazwa zobowiązuje

  • o blog.pl można wiele mówić, dobrego i złego, chociaż raczej dobrego. ale jedno jest pewne, tak bogatej historii i tak dobrej nazwy nie ma żaden serwis blogowy. od roku jest własnością onetu i myślę sobie, że w sumie dobrze się stało, przynajmniej nazwa ta nie leży u kogoś, kto uroił sobie, że sprzeda ją za milion dolarów. i to właśnie atut nazwy postanowił wykorzystać onet. szczegóły poniżej.
  • dziś w zróżnicowanym gronie (nie będę wymieniał wszystkich osób, bo na pewno kogoś pominę, ale powiem, że był i krzysztof "web 2.0" urbanowicz i marta "blogosfera jest nudna" klimowicz i igor24 janke24) odwiedzaliśmy onet na wiertniczej, gdzie przy suto zastawionych stołach (wymieniam wszystkie okoliczności łagodząco-korumpujące, nadmienię, że nie jadłem, gdyż byłem po obiedzie) pokazywano nam nową odsłonę blog.pl. dość zaskakującą.
    • sam serwis blogowy zmienił się jedynie w niewielkim stopniu. jest nowa strona główna, poprawiono część "administracyjną" dodając m.in. wizualny edytor HTML i ułatwiając nawigację.
  • ale nie tu było clou. otóż onet zaprezentował pod szyldem blog.pl nowy projekt, nazwany debatą, będący czymś w rodzaju agregatora treści blogowych z różnych serwisów blogowych. będzie on tym, co zobaczą użytkownicy po wpisaniu w przeglądarce blog.pl (same blogi dostępne będą przez dodatkową zakładkę), czyli zajmie dość prominentne miejsce.
  • jak to ma działać? serwis w istocie jest niezwykle prosty:
    • w serwisie można zarejestrować bloga z dowolnej platformy
      • na "dowolnej" padał silny akcent, onet bardzo, bardzo chce, żeby faktycznie był on otwarty dla wszystkich blogujących i w to wierzę, nie trzeba tego aż tak powtarzać. w końcu jak czerpać, to jak najszerzej.
      • a jak to wyjdzie w praktyce... zobaczymy.
    • redaktor serwisu debaty proponuje jakiś temat
      • ma w tym proponowaniu kierować się tym, o czym aktualnie się mówi w blogosferze, ale są też planowane "żelazne" tematy lajfstajlowe, więc należy się spodziewać dyskusji "na pierwszej randce czy na drugiej i czemu on się nie oświadczył" i "aborcja, za i przeciw karze śmierci" oraz "co jest lepsze, word czy excel i dlaczego powerpoint"
    • a zarejestrowani twórcy blogów, kiedy popełnią notkę na dany temat zgłaszają tę notkę i jest ona publikowana na "blogu debaty"
    • w formie zbliżonej do oldskulowych RSS (czyli tytuł, streszczenie, autor i data)
    • dodatkowo będą mogli brać udział w sondzie związanej z tematem debaty.
  • i to proszę państwa wszystko. impressive? chyba nie bardzo. dyskusja była ciekawa, trwała dość długo, ale nie zmienia to faktu, że w istocie cały serwis można streścić jednym zdaniem: jest to agregator opinii na narzucane z góry tematy, wykonany technicznie w sposób bardzo prosty i nie mający funkcjonalności, które wywoływałyby choćby najmniejszy ruch szczęki w kierunku pionowym, ze zwrotem w dół.
  • pojawiają się wprawdzie dodatkowe pomysły, które mają wzbogacić nieco serwis. np. głosowanie na notki w nieco zmodyfikowanej formie (z ważonymi głosami), tagowanie itd. ale na razie dostajemy coś bardzo bardzo prostego, wręcz prymitywnego. lista wpisów na pewien temat. koniec.
  • czy się uda? to zależy jak do tego podejdziemy. zapewne blogowicze chętnie będą dodawać wpisy na proponowane tematy
    • dodawać? ale gdzie? bo mam wrażenie, że będą po prostu pisać notki, a niekoniecznie dodawać już istniejące notki na blogach.
      • wręcz prorokuję, że pojawią się blogi, na których notki będą dotyczyły wszystkich/większości tematów dyskusji: ludzie bardzo poszukują sposobów na samookreślenie się: debata dotyczy im punktów odniesienia, wobec których będą mogli się określić (a z kolei samookreślenie się jest sposobem budowy "wirtualnego ciała").
  • w końcu znalezienie się na głównej stronie blog.pl jest pewnie warte tych kilku minut. kiedy nic nie przychodzi do głowy, będzie można wejść na blog.pl, zobaczyć, co jest na tapecie i napisać notkę. inspiracja gratis.
  • z drugiej strony jakoś nie wydaje mi się, że popularne tematy blogosfery będą tym, co będzie mnie osobiście kręcić najbardziej. padały tu dość znamienne przykłady. prowadzący prezentację zauważył, że blogosfera zupełnie inaczej niż oficjalne media komentuje pewne sytuacje. np. katastrofa autobusu pod grenoble była komentowana na blogach w kontekście tego, czy żałoba narodowa nie była przesadą, co odbiegało od tonu innych przekaziorów. i to było "zaskakujące". być może tak, jestem skłonny się z tym zgodzić: jako zjawisko mogło być to ciekawe. ale czy wszystkie składniki tego zjawiska, każdy z osobna, czyli te setki notek w stylu "20 osób zginęło, a codziennie na drogach ginie... i nikt żałoby nie ogłasza", były w ogóle strawne? wydaje mi się, że nie. siłą blogosfery jest różnorodność, nie ilość blogów. kiedy wchodzę na blogi, interesuje mnie często bardziej czym zainteresował się autor bloga (i wolałbym, żeby nawet nie sugerowano mu tematów) niż sama treść jego przemyśleń. ale to oczywiście moje subiektywne postrzeganie blogosfery.
  • drugi słaby punkt, to pomysł na idealnego członka społeczności debaty. z tego, co zrozumiałem, będzie to bloger, w miarę "dojrzały", który pisze bloga na różne życiowe tematy, a tylko czasem, gdy go coś poruszy, zabiera głos na temat "ogólny". ponieważ czyni to rzadko, nie zostanie nigdy "guru" w żadnej dziedzinie, nie ma też takich ambicji, ale przecież chciałby, żeby jego głos nie było wołaniem na puszczy. debata ma dać mu szansę zaistnienia. niestety, obawiam się, że społeczności tego typu nie da się wypromować na długim ogonie blogerów. taki bloger, który 90% wpisów poświęca swoim prywatnym sprawom, nie zapisze się do serwisu, który będzie promował pozostałe 10%. nie zwiąże się z tym serwisem na tyle, by odwiedzać go, pamiętać o sprawdzaniu tematów debat itd. jednak z jakiejś przyczyny przez 90% czasu nie pisze o kwestiach polityczno-społeczno-ogólnych
  • czy moje obawy się sprawdzą? nie wiem. pewnie tak, ale powoli przyzwyczajam się do tego, że większość ma swoją rację i choć jest to racja mniej mojsza, jest to jednocześnie racja większości. a więc racja większa i przez to świętsza. na pewno sam pomysł jest sensowniejszy niż blogfrog, którego kompletnie nie rozumiem.
  • wszelkie zacieranie granic pomiędzy serwisami blogowymi jest czymś, co absolutnie popieram. ale czy takie scentralizowane podejście do tego doprowadzi? mam dużo wątpliwości. ale ja zawsze mam wątpliwości, dlatego mnie czytacie.
  • premiera nowego blog.pl jutro, w okolicach południa. pierwsza debata zapewne: czy debaty mają sens. spróbuję i podepnę ten wpis.
    • ps. jedna rzecz mi teraz przyszła do głowy. położono b. silny nacisk na "autentyczność" blogów, co rozumiane jest w ten sposób, że tylko autor danego bloga może zgłosić do debaty notkę (jest to sprawdzane). chodzi o to, żeby nie "podpisywać" się pod cudzymi notkami. a ja nie rozumiem problemu. "marką" bloga nie jest autor, tylko nazwa bloga
      • jeśli autor chce być marką bloga to sobie go nazwie. "ja, rafi" na przykład.
    • a może serwis byłby ciekawszy, gdyby każdy mógł dorzucić do debaty notkę, która go zainteresowała, a która jest na temat? robi się system "tematycznego digga", ale czy to źle?
poniedziałek, 10 grudnia 2007, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Blog.pl - debata ponad podziałami z Polski Blogger
Wczoraj w siedzibie ITI ludzie odpowiedzialni za projekt blog.pl zabrali 8220 znawców blogosfery 8221 jak to zostało ujęte w mailu z zaproszeniem celem przedyskutowania nowego projektu. Onet wyszedł z ciekawą inicjatywą zebrania w jednym mi... »
Wysłany 2007/12/11 11:26:20
Komentarze
Gość: Cezaryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy, acaw180.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/10 20:51:34
Pomyliłeś clou (polskie słowo oznaczające najważniejszą lub najciekawszą część czegoś) z clue (angielskie słowo oznaczające "poszlaka").
-
2007/12/10 20:56:14
dzięki.
-
ols
2007/12/10 20:57:08
Jakoś bardziej wierzę w podejście "szukam, co też ciekawego dziś userzy napisali i stawiam na głównej stronie" niż "wrzucam temat do dyskusji i wpisy robią się same".
Nikt nie przebije userów w kreatywności i wymyślaniu atrakcyjnych tematów, bez możliwości zgłaszania własnych tematów dyskusji może to być dosyć słabe. Tak czy inaczej poza nawiasem pozostają blogi, których autorzy olewają międzyblogowe flejmy i spokojnie piszą o własnym ogródku czy miasteczku.
Takie "wodzirejowanie" trochę mi trąci centralnie sterowanym trollingiem i/lub główną stroną salonu24 ;)
-
2007/12/10 20:57:58
jak rozumiem to ma być połączenie tych dwóch podejść.
-
2007/12/10 21:16:47
Pomysł do mnie nie przemawia. Początkowy Twój opis wskazywał, że chcą zrobić coś na wzór Technorati, ale później...

zamiast zainwestować trochę czasu (i pieniędzy) w stworzenie algorytmów, których zadaniem byłoby wyszukiwanie tematów, które są poruszane przez blogerów, serwuje się stare metody, narzucając ludziom tematy, na które mają pisać. Łatwiej jest zrobić to, niż takie algorytmy.

Jeszcze jedno, ciekawi mnie co z trackbackami, w takiej debacie blogowej to byłaby świetna funkcjonalność. Czy Onet to wprowadzi na swojej platformie?
-
ols
2007/12/10 21:26:29
@Przemek > dokładnie, ja bym z chęcią powitał system, który automatycznie pokaże paczkę blogów, które aktualnie dyskutują na jeden temat (na podstawie linków, trackbacków, komentarzy, tagów…). No ale to trudne dosyć.
-
2007/12/10 21:33:56
sugerowałem trackbacki, może będą, na początku nie.
-
2007/12/10 21:38:04
Cóż... ogólnie pomysł wydaje mi się trochę pogmatwany. Mamy rok 2007, dlaczego nie można pozwolić ludziom wybierać i zgłaszać tematów?

Dlaczego nie można zgłaszać notek do debat wysyłając po prostu trackbacka? Można by tu jeszcze dodać ficzera oceniania wpisów (ale wtedy ludzie o różnych poglądach mogliby się zacząć zwalczać i na złość "zakopywać").

Nad innymi pomysłami nie chce mi się myśleć teraz, ale na pewno można by zrobić coś równie ciekawego (lub ciekawszego).
-
2007/12/10 21:46:23
@Kamil:
"dlaczego nie można pozwolić ludziom wybierać i zgłaszać tematów? "
Mogą zgłaszać propozycje "debat".

"Dlaczego nie można zgłaszać notek do debat wysyłając po prostu trackbacka?"
Rozwiązanie jest w fazie "myślimy nad tym".

"Nad innymi pomysłami nie chce mi się myśleć teraz, ale na pewno można by zrobić coś równie ciekawego (lub ciekawszego)."
Ale jakoś nikt tego nie zrobił.
-
mip
2007/12/10 22:01:52
@plfanatyk:
> "Nad innymi pomysłami nie chce mi się myśleć teraz, ale na pewno można by zrobić coś równie ciekawego (lub ciekawszego)."
> Ale jakoś nikt tego nie zrobił.

Zrobił. Igor Janke, salon24.pl

Uważam, że zamiast tworzyć serwis na każdy temat, lepiej by było zrobić obok politycznego salon24 jakieś inne skupiska tematyczne.
-
2007/12/10 22:10:04
a jakie są jeszcze tematy? :)
-
mip
2007/12/10 22:46:29
sex, rolexy, religia, samochody, piłka nożna, podróże, ...

-
2007/12/10 22:51:41
z tych to chyba blogowy jest tylko sex i religia. może i podróże. ale salon24 osiągnął sukces dzięki "znanym". w pozostałych dziedzinach trudniej o celebrities.

inna rzecz, że portale horyzontalne nie bardzo potrafią zajmować się niszami.
-
2007/12/11 02:05:20
Bardzo ciekawa analiza, Reuptake. Póki co, chociaż tyle tego... ruchu szczęki ze zwrotem w dół.
To miło, że Wiertnicza wreszcie wzięła się za tę domenę. Oby pomysł nakręcił im zdrowej koniunktury na blogi z prawdziwego zdarzenia. W odróżnieniu do tworów, które dzisiaj nazywają blogami.
Ale znając dokonania ich dreamlabów, trackbacki zrobią pewnie też w... Windows Media Playerze;-)
-
2007/12/11 10:07:31
znowu jakieś formularze do wypelniania... nuuuda
-
2007/12/11 14:51:48
"które wywoływałyby choćby najmniejszy ruch szczęki w kierunku pionowym, ze zwrotem w dół" - to ładne, a to "ale ja zawsze mam wątpliwości, dlatego mnie czytacie" prawdziwe.

enyłej - pomysł jest może i fajny, ale niewiele z tego wyjdzie, coś przeczuwam. Przeczuwam tak jak Marcin to napisał - za chwilę skończą się tematy "blogosferowe" (bo kogo poza "środowiskiem" interesuje dyskusja o tym co było sukcesem i dokąd zmierza nasza-klasa? a tym przecież polska blogosfera żyje w minionym tygodniu) i zaczną podobne do podanych przykładów ("co robić na 2 randce"). Skoro temat mniej popularny to i mniej userów, mniej odsłon, mniej kasy z reklam... o.

Przeczuwam też, że będzie kilku lanserów stale obecnych na głównej i "piszących na podrzucony temat" a reszta to bryndza. No niestety, ale tak mi się kojarzą blogi na onecie - z komciami i różowymi blogaskami.

Lepiej byłoby rozbudować sensownie Blogfroga i wkoło niego coś podobnego zrobić. Ale to inna korporacja, jakby nie było. Zresztą blogfrog ma te swoje bloczki na zadane hasła - czyż nie jest to coś takiego jak owe debaty, tyle tylko że inaczej opakowane?
-
2007/12/11 16:05:52
@ols:
Domyślam się, że trudne, ale IMHO onet stać jest na to, żeby spróbować coś takiego zrobić. Skoro na "zachodzie" próbują?

W każdym razie wybrali łatwiejszą drogę.
-
2007/12/11 22:36:28
A ja się, cholera, rozwaliłem na skrzyżowaniu w drodze na to spotkanie. Jakaś terenówka cofnęła się i skasowała mi przód. Oczywiście wróciłem do domu.
-
ols
2007/12/11 22:39:40
@Przemek > nie zawsze to co interesuje power usera uzależnionego od blogów jest zbieżne z tym co wychodzi z zadania pt. "zróbmy coś, żeby się fajnie naprzali i nabijali nam wuchtę odsłon"
-
2007/12/12 11:15:24
prowadze bloga na blog.pl od kilku dobrych lat, kiedys co prawda pod innym adresem, jednak nadal jestem wierny tej domenie; co prawda od miesiaca zastanawiam sie czy czasem sie nie przeniesc, poniewaz zaczal mnie juz nudzic serwis blog.pl, ale teraz poczekam, zobacze jaki bedzie rozwoj wypadkow;

nie sadze by w debacie mieli brac udzial autorzy z poza listy "och, jaki mialem dzis straszny dzien" badz "nikt mnie nie kocha i nie lubi", ale moge sie pomylic...
-
Gość: , 195.229.242.15*
2008/02/10 01:47:45
older men nude