![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
eksplozja internetu
sobota, 29 grudnia 2007, reuptake
TrackBack
O przewrotach ciał niebieskich
z yashke.com
Marta Strzelecka z GW chce, żeby Internet eksplodował i ułożył się na nowo. To całkiem fajny pomysł ale 8230 ale to trochę tak jakby chcieć, żeby jutro znowu wstało słońce - nie ma czego chcieć tak po prostu się stanie. Tak się dziej... » Wysłany 2007/12/29 17:25:27
Komentarze
smerfb
2007/12/29 15:53:38
taki artykuł się pojawił, bo musiał. Jak poczytna wyborcza mogłaby pominąć ważny temat internetu - niektórzy tam zaczynają rozumieć pojęcie medium, zaś nie zawsze potrafią dobrać osoby, które o tym piszą... Większość tego typu wypocin staram się omijać dużym łukiem - szkoda czasu.
2007/12/29 16:25:48
Tak to już bywa :P. Gdyby do pisania tej części artykułu zabrał się ktoś "idealny" w naszym odczuciu nie było by tego "krzyku" i wizji "osiągnięcia limitu rozmiaru i zaśmiecenia" internetu.
Jak by nie patrzeć informacje w internecie są odpowiednio posegregowane i wraz z ich przyrostem rośnie również dokładność ich opisu (np. boom na poprawność kodu stron). Pani Marta Strzelecka przedstawiła internet głosem Krystyny Czubówny... z punktu obserwatora. A może jednak nie? 2007/12/29 16:44:45
Nie ukrywam, że zajrzałem do komentarza MS po Twoim wpisie. Szczerze? Popełniasz ten sam grzech, co ona. Ona krzywo i nieco jednostronnie opisuje internet w swoim osobistym komentarzu. Ty zaś wprost, ale równie krzywo i jednostronnie, oceniasz ją jako osobę. Podważasz jej wiedzę o sieci na podstawie kilku wyrwanych cytatów, tak jak ona podważa "sens internetu" na podstawie kilku wyrywkowych informacji. Ona obwieszcza swoje, a Ty swoje o niej - że się na necie nie zna, nie lubi jej i nie rozumie. Wszystko to na podstawie tekstu o długości, na oko, 1800 znaków. No brawo Jasiu!
Życzenia na Nowy Rok? Trzymania wysokiego poziomu i jak najmniej łatwych tekstów pod publiczkę, ku uciesze gawiedzi. Bo my tak sobie tutaj pokiwamy głowami, ach, lamerka napisała lamerski tekst, poklepiemy się nawzajem po plecach i będzie dobrze. Nieprawda, skoro na czytanie wypocin a la MS (luźno cytuję SmerfaB) szkoda czasu, to na czytanie komentarzy do wypocin - tym bardziej. O czym piszę, bo wyjątkowo jesteś mi winien 15-20 zmarnowanych minut ;) 2007/12/29 16:53:05
jak sam zauważasz, tekst miał na oko 1800 znaków, trudno mówić tu o wyrywaniu cytatów. zwłaszcza jednostronnym. jest jakaś druga strona? gdzie?
nie bardzo przekonuje mnie taka argumentacja. to tak jak mówić, że nie można wiedzy z matematyki oceniać na podstawie 5 zadań maturalnych. mimo wszystko tekst ukazał się w poważnej i opiniotwórczej gazecie, myślę, że warto jednak polemizować z takimi powierzchownymi opiniami, które mają duży wpływ na ludzi.
Gość: Cezary, acbi239.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/29 18:30:43
Platforma blox.pl Wybiórczej zobowiązuje do ataku na Kaczora za niemanie konta, a to, że Tusk też nie ma własnego konta, to przemilczymy... :>
2007/12/29 18:33:10
tak, podpisuje się takie zobowiązanie krwią chrześcijańskich dzieci, tuż po homoseksualnej orgii.
2007/12/29 18:39:52
@reuptake - Marcinie, na podstawie circa 1800 znaków nie oceniasz wiedzy, a człowieka, to niemała różnica, ale rozumiem, że tylko moim zdaniem. To, że tekst ukazał się w opiniotwórczej gazecie, to też deczko mało IMHO - mało to bzdur publikują o Sieci? Byłoby trzeba niejednego Don Kiszota, aby to wszystko poodkręcać lub tylko powyśmiewać. Nie każdy taki tekst zasługuje na uwagę, aczkolwiek przyznaję, fajnie jest się czasem wyzłośliwić.
Rzecz w tym, że to nie tylko walka z wiatrakami, ale walka pokazowa, pod publiczkę, z rywalem, który jest cienki. Na różnych blogach to robią, ale żal, że akurat Tobie nie szkoda czasu na tak tanią walkę. Zamiast besztać u siebie komentarz laika twierdzącego z przekonaniem, że "internet jest barachłem", to może lepiej zmierzyć się np. z poglądem Lema na tenże Internet? Intelektualnie, dla piszącego i czytających, byłoby znacznie ciekawiej. (P.S. Dla jasności Strzelecka ani mi bratem, tj. siostrą, ani swatem). 2007/12/29 18:53:36
"W przyszłym roku znajdziesz swojego szefa w Naszej Klasie, a on znajdzie ciebie. Dowie się, jak wyglądasz na plaży, jakie pytania wpisujesz do Google albo do Wikipedii i jak często to robisz."
I nikt nie komentuje jakim cudem moj hipotetyczny szef dowie sie z naszej-klasy co i jak czesto szukam na google i wikipedii?:))) Pierwsze zdanie tego tekstu pani Marty odbieram jako dyskwalifikujace jako fachowa wypowiedz. Potraktowalbym ja jako wypowiedz do kogos kogo podniecaja artykuly z serii "najmlodszy milioner"... 2007/12/29 18:57:56
nie oceniam człowieka, przecież człowiek to nie tylko jego gazetowe teksty. w ogóle nie skomentowałem zdjęcia autorki :)
uważam, że w 2007 roku jedna z największych gazet w sporym kraju powinna zatrudnić do pisania tekstów o internecie osobę, która ma coś ciekawszego do powiedzenia. i mam prawo to pisać. dziwne, że przyczepiłeś się do mojej polemiki z tekstem opublikowanym w poważnej gazecie, a nie np. do licznych polemik z "anonimowymi" blogerami. może uważasz, że to normalne, ale ja nie. w takim new york times o necie pisze markoff, w gazecie wyborczej strzelecka. jest różnica? ja ją widzę. akurat walka z lemem byłaby nierówna, bo on jeszcze gorzej sieć znał, nie mówiąc o tym, że nie może się bronić. dlaczego mam zakładać, że dziennikarz wyborczej jest "laikiem"? ja takiego założenia nie czynię. mam chyba lepsze zdanie o dziennikarzach. czytam sobie podsumowanie roku robione przez "fachowców". orliński zna się na popkulturze, jarecka zna się na teatrze, mogę się z nimi zgadzać/nie zgadzać, ale czuję, że lubią to o czym piszą i nie twierdzą, że "nie wiadomo czym się różni spiderman od supermana". dlaczego dla działki netowej mam robić wyjątek? wręcz przeciwnie. oczekuję, że osoba, do której GW zwraca się o prognozy na 2008, zęby na danym temacie zjadła. jak uważasz, że nie ma sensu polemizowanie z największym poważnym dziennikiem w tym kraju, to nie wiem z kim prowadzić dyskusję. 2007/12/29 22:15:27
Straszenie naszą-klasą i Googlem to młyn na wodę dla starszych pokoleń. Wypowiedź p. Marty kojarzy mi się ze stylistyką programu 997 - dramat i akcja, a to wszystko u nas za płotem! A potem mi Babcia siwiała na myśl, że ja gdzies na biwaku w środku lasu.
PS. Ja się w internecie czuję jak ryba w wodzie. I mnie nasza-klasa niestraszna. Jednym klikiem usunę konto jakby co. A poza tym - skoro Clinton dał się sfilmować grając na saksofonie, to nie próbujmy udawać, że jesteśmy jacyś nieludzcy. Chodzę po górach? OK - a co mi się stanie, że mój szef to zobaczy? Najwyżej utniemy sobie pogawędkę o wakacjach. Nie bądźmy poważni do przesady - nie ma ani jednego dowodu na to, że życie to sprawa poważna ;-) najlepszego w Nowym Roku! 2007/12/29 22:17:29
właśnie, właśnie. poza tym zdjęcia z plaży niejednokrotnie stanowią atut. choć prawo może mówić co innego :)
Gość: jacek k., nat-mi3.aster.pl
2008/01/03 13:17:09
z ciekawości przeczytałem tekst MS i faktycznie, bez zgrzytania zębów się nie obyło.
w takich momentach zawsze się zastanawiam, jaki jest poziom 'fachowych' artykułów z innych dziedzin, których sam nie jestem w stanie zweryfikować. 2009/11/16 04:35:38
Dobre i na długo pozostawia złośliwy uśmieszek na twarzy, zwłaszcza gdy samemu co chwila rewolucyjny pomysł przychodzi do głowy
|