pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

podsumowania roku

  • trwa coroczny festiwal "podsumowań roku", dzięki któremu każda firma ma jeszcze ostatnią szansę do ogłoszenia, że najważniejsze rzeczy w 2007 zrobiła ona sama i że jest tym pępkiem świata, w którym zbierają się diamenty (a nie paprochy, jak u innych).
    • największa zagwozdką jest oczywiście nasza-klasa, którą jedni pomijają (o czym już pisano na antywebie - polecam dyskusję)
      • to żaden problem robić linki do innych blogów, tak na marginesie
    • a inni... no cóż, nie wiem, jak to nazwać?
      • bo wiecie, to nie o to chodzi, że nasza-klasa nagle zaczęła szybko rosnąć, że wszyscy zaczęli o niej mówić, że rosło tak szybko, że aż serwery nie dały rady
      • piotrek wrzosiński demaskuje sukces n-k
        • To dzięki braciom Samwer wszyscy wiedza kim jest Maciej Popowicz aka Pan Gąbka.
      • porozmawiałem sobie publiczno-prywatnie z piotrem na blipie: on naprawdę tak myśli.
        • (tu sobie zróbmy minutę ciszy nad tym blogiem)
      • jaki z tego morał? to, że ktoś dużo pisze o derektorach, funduszach i byznesach, nie znaczy, że należy to traktować serio. a wracając do meritum, braciom Samwer gratuluję inwestycji, ale nie sądzę, żeby akurat wybór pomiędzy serwisem, który ma 1 czy 2 mln userów i rośnie, a stronami, które mają kilka tysięcy userów i spadają, stanowił o ich geniuszu inwestycyjnym.
        • moja babcia TEŻ dokonałaby właściwego wyboru
          • co do piotra wrzosińskiego... nie wiem, nie wiem, po tym tekście zaczynam mieć wątpliwości
      •  a z drugiej strony gratuluję n-k pozyskania inwestora, ale też nie sądzę, że przy takich wynikach, było to kosmiczną sztuką, jak nie bracia Samwer, to kto inny
  • znalazłem też inne ciekawostki w porównaniach. np. wirtualne media zamieściły cały zbiór wypowiedzi różnego kalibru i tradycyjnego podszczypywania się nawzajem.
  • ale nie tylko branża stricte internetowa znalazła czas na podsumowania. o wskazanie najważniejszych wydarzeń poproszono też przedstawicieli branży telekomunikacyjnej. ton podobny, choć w głosach większy spokój. jednak i tu zdarzają się perełki. otóż pani rzecznik netii, zapragnęła wyróżnić się
  • i takie oto wizje nam snuje:
    • Nadal jednak nie ma treści, która byłaby spakowana w jedną paczkę i dostarczona w prosty sposób użytkownikowi nawet w taki sam sposób, jak to się dzieje w telewizji, gdzie wciskając klawisze pilota wchodzimy na kanały tematyczne, które nas interesują i wiemy, co w nich znajdziemy. Tego w Internecie na razie nie ma. Warto oferować pakiety internetowe bardzo dobrze dostosowane do zainteresowań klienta. Na przykład: jeśli jestem miłośnikiem sportu i chcę właśnie z Internetu czerpać informacje o sporcie, to powinienem mieć dostęp do clipów, najnowszych wiadomości, wiadomości archiwalnych, analiz itp. Każdy użytkownik, odpowiadając na proste pytania będzie mógł skonfigurować sobie własny profil, by dostawać z Internetu tylko to, co go interesuje, bez zbędnych śmieci, które czasami podsuwają wyszukiwarki.
  • droga pani rzecznik: jak mówi powiedzenie, kto nie zna historii, ten na swoich czterech (czy pięciu) literach, musi ją przećwiczyć. a historię firmy pointcast powinna pani znać. otóż była taka firma poincast, która wpadła na równie genialny pomysł w połowie lat 90 ubiegłego wieku. ponieważ w firmach telekomunikacyjnych, a także w firmach venture capital zatrudnieni byli wizjonerzy, którzy "lepiej" wiedzieli, co jest dla zwykłego czytelnika dobre i że zamiast "zbędnych śmieci" woli on "paczki", które zapakują lepiej-wiedzący specjaliści, firma została wyceniona na 450 mln dolarów
    • tutaj też warto dodać, że i operatorom to było na rękę, po co w ogóle ten user ma wysyłać pakiety do internetu? najlepiej niech określi jakie paczki chce dostawać, założy mu się jednokierunkowe łącze i będzie po kłopocie. internet to przecież taka telewizja kablowa, nie?
  • po czym, poddano to testowi rynkowemu. i firma pointcast została kupiona w 1999 roku, ale już nie za 450 mln, a ledwo za 7.
  • a rok później nie było po niej śladu.
  • a wy? chcielibyście, żeby podpisując umowę z dostawcą internetu, wybierać jednocześnie, czy chcecie mieć dostęp do sportu czy do polityki? albo albo. albo, jeśli kupisz 2 internety, trzeci za 50% ceny. a pudelek gratis. przy zakupie pięciu internetów. takie cuda tylko w netii.
  • i jeszcze jedno spostrzeżenie. nie ma wśród tych podsumowań roku podsumowania dokonanego przez dziennikarzy. najpierw wydało mi się to dziwne. potem doszedłem do wniosku, że w sumie to dziennikarzy znających się na sieci nie ma zbyt wielu i może to jest przyczyną. ale w końcu mnie olśniło: to nieprawda.
    • takie podsumowanie jednak jest. między wierszami. zobaczcie, kto się wypowiada w tych ankietach. sam wybór ankietowanych jest podsumowaniem. jest maciek popowicz? nie ma go. widocznie nadal jest za mały.
  • a nasza-klasa wejdzie w nowy rok z pięcioma milionami użytkowników. w pakietach, nie w paczkach.
piątek, 28 grudnia 2007, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
Gość: praalka, 194.181.191.13*
2007/12/28 16:42:04
ach ten polski PR. jakze wysokich on jest lotow, jakich to fachowcow mamy w naszym pieknym kraju.
-
2007/12/28 17:50:21
Hehe ale mi pojechałeś :)
Jednak n-k swój wielki sukces naprawdę zawdzięcza rozgłosowi jaki dostała po inwestycji. Wcześniej była lokalnym zjawiskiem. A bracia Samwer w Polsce już kiedyś zdecydowali się na budowanie serwisów od zera: ilove.pl i jamba.pl. I w obu zrobili duży ruch, tylko że w ilove się nie udało ludzi utrzymać (ciekawe jak będzie z n-k). Jeden z braci Samwer afaik odpowiadał tez za wejście ebay do Polski, chociaż tego akurat nie jestem tak pewien jak historii ilove.pl
Prosty stąd wniosek, że EF mogli zainwestować w dowolny inny serwis albo zrobić od zera jakiegoś klona z Niemiec. A skoro tego nie zrobili i odnoszą sukces z n-k, to należy się miejsce w podsumowaniu.
PS: efekt netto: lawinowy przyrost obserwujących na blipie :)


-
2007/12/28 18:07:51
jasne. powiedz to w końcu: to ani popowicz, ani bracia samwer, tylko to, że napisano o "najmłodszym polskim milionerze" w money.pl a potem na twoim blogu spowodowało sukces n-k. :)

ale to dobrze, że jest ktoś kto wie, czemu zawdzięcza sukces n-k "naprawdę". szkoda, że poza zarzekaniem się nie ma żadnych argumentów za tą tezą. wykres

www.alexa.com/data/details/traffic_details/elfyourself.com?site0=nasza-klasa.pl&y=r&z=3&h=300&w=610&range=6m&size=Medium

nie pokazuje jakiegoś zasadniczego zmiany trendu po inwestycji. druga pochodna (takie serwisy organicznie rosną ze stałą druga pochodną, dopóki jeszcze starcza użytkowników) wydaje się na oko stała.

ps. start ebaya to jest argument! "twoja stara wprowadzała ebay do polski".
-
2007/12/28 19:29:05
Najfajniejszym podsumowaniem tego roku i zarazem kolejnym komentarzem do antyweb.pl/o2-i-gazeta-nie-zauwazyly-3-milionow-uzytkownikow/ będzie powiedzenie: Już boję się własną lodówkę otworzyć - wszędzie nasza-klasa.

Jesteś Marcinie jak zwykle dość skromny. Na dowód tego pozwolę sobie przedstawić swoją mocno subiektywną (osobistą?) listę pięciu istotnych "wydarzeń" polskiego internetu - w kolejności odczuwalności (niezależnie od tego czy pozytywnej czy negatywnej).

1. pojawienie się blip.pl
2. spadek jakości portali - błędy merytoryczne, ortograficzne, przekłamania, tabloidyzacja + rozkwit trolingu
3. pojawienie się nasza-klasa.pl
4. dzięki serwisom społecznościowym - odchodzenie od "anonimowości" w necie
5. pojawienie się i rozwój kolejnych, internetowych tabloidów

ps: zastanawiam się tylko czy nie zamienić miejscami 3 z 4 :)

-
2007/12/28 19:31:25
nie jestem skromny, ale na pewno blip.pl bym na 1 miejscu nie postawił, w moim osobistym rankingu, to chyba jest w drugiej piątce. to jednak niszowy serwis.
-
2007/12/28 21:00:56
muszę... o najważniejszych wydarzeniach najfajniej napisali blogerzy tutaj barcamp.pl/raport_2007 - to na pewno ciekawsze od tego co myślą dziennikarze ;)
-
2007/12/28 21:14:44
Napisałem, że w sumie to wychodzi, że osobista ta lista (mam nadzieję że Metz'u nie pozwie mnie za użycie tej nazwy ;)

Po prostu blip niepostrzeżenie, ale skutecznie zmienił moje podejście do korzystania z netu. Mam nadzieję, że kiedyś znajdzie się pretekst ku temu by to szerzej opisać.
-
Gość: km, gpftor3.privacyfoundation.de
2007/12/29 01:20:14
porównanie z pointcastem dobre.
Ale ja bym tak do końca tego nie naciągał. Nie bronie netii, ale nie wszystko, co sie nie sprawdziło kiedyś, jest już na 100% przekreślone.
Mnie po przeczytaniu tej wypowiedzi Ciesielskiej pojawiła się w wyobraźni taka wizja a la last.fm z milionem stacji, ale serwująca informacje zamiast muzyki, pod kątem profilu odbiorcy. Ale to tylko wizja, póki co niema chyba tylu źródeł informacji, żeby ją zrealizować. Wszystko i tak leci z PAPu, albo tłumaczeń zagranicznych dzienników ;)

Inna sprawa, że takie ogólne wizje wypowiadane przez managerów to w ogóle jakieś odrealnienie czasami. A i tak zrobią jakiś portal, albo społeczność, albo jakiś inny wtórny badziew.
-
2007/12/29 11:39:03
@reuptake: Marcin, rozumiem, ze możesz się z tym nie zgadzać, ale na Twoim wykresie z alexy widać, ze dynamika wzrostu rośnie od połowy września. Informacja o inwestycji obiegła media 19.09.2007.

BTW sprawdziłem Oliver S. nie miał jednak nic wspólnego z ebay w Polsce, tylko w Niemczech, Szwajcarii i Austrii.
-
2007/12/29 11:41:00
@pwrzosin: potem też rośnie. rośnie potęgowo, od początku. każdy powiadamia n osób, czyli wzrost jest coraz szybszy (potem zwalnia bo już część tych osób jest).
-
2007/12/29 15:09:25
Informacja w mediach, że w NK zainwestowano dużo kasy, z pewnością przełożyła się na zwiększenie ruchu (czyż nie jest tak zawsze?), ale prawda jest taka, że gdyby w NK nie było tego "czegoś", co ludzi do niej przyciąga, szybko by ją porzucili.

Serwis ma to "coś" co sprawia, że ludzie z niego korzystają. To "coś" to na pewno nie są bracia Samwer i fakt, że w NK władowano "trochę" kasy.
-
2007/12/29 23:42:06
Nieco offtopicznie, przepraszam: jaki jest sens podawania linków do rozmów na blipie ("porozmawiałem sobie publiczno-prywatnie z piotrem na blipie"), skoro i tak wyświetla się strona główna? Chyba że to ma być ficzer tylko dla zarejestrowanych, taka rybka na zachętę?
-
2007/12/29 23:44:43
przepraszam, zapomniałem, że to jest dla zalogowanych.

treść:

pwrzosin > reuptake: fundusz mogl wybrac dowolny inny serwis grupujacy szkoly. i popowicz bylby nikim.
-
2007/12/30 00:21:30
W to nie uwierzę - efekt kuli śniegowej zaczął być widoczny przed tym, zanim w n-k zainwestowali. Już w tekście z money.pl, który linkowałeś 19 września, był wykres liczby uzytkowników - i już w początkach września było ich 600 tysięcy, przy czym liczba podwajała się co mniej więcej kwartał. Więc nawet gdyby nie było szumu medialnego dookoła, to n-k miałaby te 4 czy 5 mln użytkowników za pół roku, ale miałaby na pewno.

Skąd moje przekonanie? Otóż przyglądam się od jakiegoś czasu popularnosci serwisu photoblog.pl; zacząłem tam zaglądać jakieś półtora roku temu (a może dwa lata?), gdy w serwisie było jakies 50 tys. użytkowników i koło miliona zdjeć. Wtedy całkiem sporo zdjęć miało wartość artystyczną, ale już wtedy 70% użytkowników to były dzieciaki z przedziału 12-18 lat, a dalsze 20% - 18-25 lat. I ta tendencja się utrzymała - z tym że serwis ma już ponad 10 milionów zdjeć (teraz już prawie same blogaski, brrr) i coraz częstsze przerwy techniczne. Jak posiedziałem trochę nad matematyką, wyszło mi, że wzrost photoblog.pl opisuje funkcja kwadratowa. I nic dziwnego, bo każdy z użytkowników wciaga do serwisu pewien (mniej więcej stały) procent swoich znajomych.

Dokładnie tak samo rosłaby nasza-klasa, bo każdy z 600 tysięcy użytkowników namówiłby do zajrzenia na nią paru znajomych z pracy/sąsiedztwa/whatever. Szum medialny tylko ten wzrost przyspieszył, ale nie zapoczątkował.

A nawet pobawię się w proroka: moja prognoza (hi, hi) jest taka, że za kolejne trzy miesiące serwis będzie miał z dziesięć milionów użytkowników, za kolejne trzy liczba się ustabilizuje gdzieś między 15 a 20 milionów (wszyscy, którzy mają dostęp do sieci plus ich rodzice, ew. dziadkowie - odliczam rodziny bez komputera z modemem, z małych miasteczek i wsi), natomiast liczba wejść wyraźnie spadnie (gdy tylko ludzie zauważą, że nikt nowy już nie zagląda) i za jakieś 9 miesiecy osiagnie poziom, który będzie sie utrzymywał przez następne parę lat - dopóki ktoś nie wymyśli serwisu lepszego od n-k...
-
2007/12/30 10:44:27
@godric
Kilka lat temu przez kilka dni przeglądałem i analizowałem wzrost ilości userów we wszystkich "społecznościach" jakie znalazłem w sieci i wyszło że masz rację ;) - pozwolę sobie zrobić copy/poste z tego co napisałem u hazana (antyweb.pl/2-miliony-uzytkownikow-nasza-klasapl/) '(...)jeżeli chodzi o matematykę to jest to w zasadzie zawsze krzywa dzwonowa (rozkład normalny) a dokładniej pierwsza jej "połowa".'

To prawda, że długość i wysokość (czas i ilość użytkowników) mogą być bardzo różne dla poszczególnych serwisów. Ale w społecznościach "masowych" które rozwijają naturalnie - nie ma wewnątrz serwisów jakichś istotnych rewolucji czy zmian od powstania serwisu do czasu wychłodzenia dynamiki wzrostu mijają średnio dwa lata
-
2007/12/30 11:03:25
@bronek: no tak, ale w przypadku n-k zostanie napotkana bariera liczebności internautów.
-
2007/12/30 11:45:12
@MJ masz rację, ale zauważ, że od powstania (listopad 06) do wyczerpania liczby userów pewnie minie właśnie jakieś dwa lata
-
2007/12/30 19:27:45
@reuptake: no i tę barierę właśnie ładnie opisuje krzywa dzwonowa - fakt, na początku zależność wyglada na kwadratową i w nieograniczonej populacji pewnie taka by była, ale w ograniczonej w pewnym momencie następuje nasycenie.

I w sumie spadek zainteresowania takim serwisem też będzie krzywa dzwonowa opisywać. ;-)
-
2007/12/31 08:41:11
Noooo! Fajne podsumowanie znalazło się na chip.pl w tekście "Żegnaj 2007, witaj 2008!

pierwsze zdanie i pierwszy punkt:

"Rok 2007 był dość burzliwym okresem w branży IT. Postanowiliśmy pokrótce przypomnieć naszym zdaniem najważniejsze wydarzenia z tego okresu.
* Premiera Windows Vista (...)"

no i dalej mi się czytać już nie chciało :)
-
2008/01/04 00:12:39
Zeszły rok w jednym mnie zaskoczył... koleżanka przez pomyłkę wysłał mi sms na stacjonarny... i pani w telefonie mi go przeczytała. :) Automat ale jednak moje ździwnenie było niepomierne :)
-
2008/01/04 00:16:40
ją też pewnie zdziwiła pozycja w billingu. widziałem gdzieś, że kosztuje to ponad złotówkę.