pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

mega FUD

  • przyszedłeś z dziennik.pl? przeczytaj najpierw to.
  • artykuł, a właściwie dwa artykuły z dzisiejszej wyborczej (ten z jedynki dostępny jest także na portalu update: drugi, na który powołuję się tu częściej, też jest dostępny), to klasyczny przykład kampanii czarnego PR typu FUD. strategia ta polega na podawaniu negatywnych informacji na temat nowych na rynku i relatywnie mniej znanych (w sensie: "mniej oswojonych") produktów, tak, by zasiać wśród ich użytkowników wątpliwości i strach przed ich użyciem.
  • nie negując zagrożeń wynikających z ujawniania prywatnych danych w internecie (niekoniecznie na naszej klasie), wypunktuję tylko kilka zagrywek z tych artykułów
    • straszenie kontrolą GIODO, bez najmniejszej wzmianki o tym, jakie są właściwie przepisy prawne dotyczące ochrony danych osobowych, sugerowanie, że kontrolowany przez GIODO jest już właściwie automatycznie przestępcą i zawoalowane ubolewanie, że użytkownicy n-k nie odczują skutków kontroli do jej zakończenia. ciekawe, czy to się mieści w zasadach etycznych wyborczej, którymi tak się chlubi. można to porównać np. do procesów lustracyjnych. tutaj gw zajmuje zupełnie inne stanowisko, każąc do ostatniej chwili domniemywać niewinność. wg. gazety popowicz już musi "pocieszać się". natomiast GIODO będzie użytkowików n-k "ratować".
    • gazeta pisze, że "maciej popowicz kasował swój profil". następnie prostuje, że nie skasował, tylko usunął swoje nazwisko, przytaczając wypowiedź rzecznika naszej-klasy. skasowanie/nieskasowanie profilu jest faktem, który można sprawdzić. tymczasem gazeta mówi: popowicz zrobił A, jego rzeczniczka twierdzi, że B. prosta, skuteczna manipulacja.
    • dalej następuje standardowy zestaw:
      • wśród 6 mln użytkowników znajduje się kogoś, kto zrobił wyjątkowo niesmaczny dowcip i eksponuje dwukrotnie, ze zdjęciem, żeby nie było wątpliwości. jak n-k ma powstrzymać przed robieniem sobie niesmacznych dowcipów? nie wiadomo
      • pedofilia, dyżurny temat.
      • przestępcy, grożący prawnikom. tu cytacik, który dobrze ilustruje metody autorów: "drobna brunetka w popielatym kostiumie, przygryza usta, zaplata i rozplata dłonie". brakuje tylko płaczącego dziecka i mielibyśmy gazetową wersję programu redaktor jaworowicz.
      • komornicy
      • źli bankierzy
      • detektywi
      • i oczywiście nachalni marketingowcy
      • na koniec serwując czytelnikom informację, że inwestorzy w n-k nie są "instytucją charytatywną".
    • ogólne przekaz jest prosty: dzięki n-k pobiją cię, zgwałcą dziecko, wyciągną kasę namawiając na zakupy, resztę zabierze komornik, lub ktoś kto cię zaszantażuje (bo wie z kim sypiasz), a bank oczywiście odmówi kredytu.
    • sama inwestycja, której wysokość też jest dla czytelnika oszałamiająca, przedstawiona jest odpowiednio. jeśli by wycena 15 mln nie zrobiła wrażenia, autorzy podsuwają lepszą liczbę: 128 milionów. za co te miliony? za "prywatne dane" użytkowników, oczywiście.
    • aby osiągnąć swój cel, jakim jest straszenie, autorzy wyrywają naszą-klasę z kontekstu. nic nie wspomniano np. o portalach w rodzaju goldenline, gdzie ludzie również podają informacje o swoim życiu (głównie zawodowym), o serwisach, które są opanowane przez dzieci, publikujące dużo więcej informacji o sobie niż na n-k (choćby blogach) itd.
    • autorzy straszą też, korzystając z zestawień liczb. popowicz informuje, że 11 osób zajmuje się kwestiami obsługi użytkowników. gazeta nie pozostawia tej liczby samej sobie. "11 osób dba o prywatność sześciu milionów". 11, 6.000.000. czytelniku, jaka jest twoja reakcja?
    • oczywiście, żeby stworzyć pozory obiektywizmu, autorzy często udzielają głosu autorom naszej-klasy. zawsze dbają o to, żeby mieć ostatnie zdanie i zdyskredytować to, co mówi popowicz. czasem uciekają się do zupełnie kuriozalnych sformułowań. szczytem jest ten fragment, w którym autorzy twierdzą, że nawet po wprowadzeniu zabezpieczeń, nic one nie dadzą, bo "prywatne spotkanie klasowe w internecie" (nie mam pojęcia, o co chodzi) "i tak będzie nagrywane" (przez kogo?) "Gdzieś na odległym serwerze" (odległy ma sprawić wrażenie, że użytkownik ma tym mniejszą kontrolę, niż gdyby ten tajemniczy serwer był blisko) "i ktoś kiedyś może się tam włamać" (to "ktoś kiedyś gdzieś" pozostawię bez komentarza).
  • cała tak akcja, w połączeniu z innymi informacjami na temat n-k budzi głęboki niesmak.
    • przypominam, że ostatnio gazeta.pl i onet.pl z lubością rozwodziły się nad tym, że jakaś strona, powstała kilka tygodni temu, uznała n-k za "najgorszą stronę WWW".
  • zamiast edukować użytkowników internetu, przyjęto strategię siania niepokoju i niszczenia konkurencji. ciekawe, co tak naprawdę da kontrola giodo. o ile się orientuję, nie ma żadnego przepisu, który by mówił, że serwis gromadzący 6 milionów użytkowników podlega innym przepisom prawnym niż serwis, któremu nie udało się tylu użytkowników zgromadzić. oczywiście, jak każda służba, giodo będzie chciało się wykazać.
  • ponieważ nie mam zamiaru procesować się z autorami artykułu, nie powiem, co o nich myślę. powiem tylko tyle, że to, co o nich myślę, stanowiłoby dobrą podstawę do wszczęcia procesu.
  • a tymczasem z kont mbanku znikają pieniądze klientów.
środa, 16 stycznia 2008, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/01/16 11:35:39
dobrze, że poruszyłeś ten temat. mam takie samo zdanie na temat tego artykułu. idealny case dla studentów dziennikarstwa i nie tylko...
-
socin
2008/01/16 11:36:35
Szczerze mówiąc, mnie najbardziej interesuje to, o czym wspominasz w końcówce - po co w ogóle ta kontrola, skąd i dlaczego. Nie dowiedziałam się tego z cytowanego artykułu, mam za to po jego przeczytaniu, że ktoś próbuje myśleć za ludzi. Zamiast edukować - kontrolować i straszyć.

Nie wydaje mi się, żeby gw jakoś specjalnie wybrała sobie nk za obiekt swoich "napaści", niepisanie o gl czy innych wynika pewnie z ich małej nośności - o nk wszyscy wiedzą, o gl trzeba by było dopiero napisać np. Że o takim osobie.pl nie wspomnę np.
-
2008/01/16 11:38:13
choć sam skasowałem swój profil na NK chyba szybciej niż go założyłem, uważam, ż zagrywki anty NaszoKlasowe są niesmaczne wręcz.

I jako studenciak informatyki aż sie boję coś wymyślać.

Pozdrawiam,
-
Gość: Obee, *.interia.pl
2008/01/16 11:40:12
@Socin - z tego co na razie pokazano wynika, że kontrola GIODO jest właśnie po to, żeby po ostatnich akcjach (chociażby z policjantami), trochę ludzi pod-edukować i uspokoić.

A dlaczego Gazeta.pl jeździ po N-K jak po łysej kobyle? Ha, polecam spojrzenie na rankingi Alexa, a szczególnie porównanie trafficu n-k i gazety :]
-
Gość: BP, *.aster.pl
2008/01/16 11:50:59
Kontrola GIODO jak to kontrola - jest inspektor, sprawdzi, przedstawi raport, da czas na poprawę błędów, zasugeruje rozwiązania. Nie ma się co podniecać zwykłą kontrolą jaką przechodzi mase podmiotów obracających danymi osobowymi.
A, że dziennikarze:
1) nie mają co robić i gonią za łatwą sensacją
2) nie znają się na rzeczy, lub nie mają nawet ochoty przeczytać przezd materiałem regulaminu n-k czy w ogóle ustawy o chronie danych osobowych
Sensacja Panie, sensacja! To się sprzeda. Więc straszą z aferą n-k.

GW robi czarny PR sukcesywnie od tygodni z moim zdaniem prozaicznego powodu - n-k przyćmiła jakikolwiek "buzz" związany ze wzpółpracą Agory z Bebo oraz Google. Informacja o n-k sprzedała się wszędzie, informacja i bizesach Agory - już nie.

2. Regulamin n-k ma luki, jak każdy praktycznie regulamin, bo wszystko można próbować kwestionować, szukać luk czy nieostrych przepisów.
Nie zwalnia to też userów z jakiejś takiej "mądrości" w korzystaniu z internetu i tutaj się kłania właśnie brak edukacji internetowej wśród ludzi.
I właśnie przez nieuwagę ludzi, a nie jakieś celowe dziury w n-k są powodem ewentualnych problemów vide groźby, pozwy, wyzwiska itp.
-
socin
2008/01/16 11:53:09
@Obee - jeśli tak, to nawet ciekawa jestem, jak to edukowanie będzie wyglądało. Bo samo słowo kontrola wywołuje we mnie raczej inne skojarzenia. A co do jeżdżenia po nk. Sama wiele razy o niej pisałam (i u siebie, i na tnb), robił to też reuptake i wielu innych, i od razu obrywało nam się za zawiść i żółć, i co tam jeszcze. Nie wiem, jak inni, mi nikt pisania tych tekstów nie zlecał, piszę o tym, co dostrzegam i co uważam za ważne; choć faktycznie ostatnio staram się na tnb - skojarzonym bezpośrednio z agorą - o nk nie pisać, właśnie po to, by nie wywoływać tego typu dyskusji. Ciekawe, swoją drogą, że przy okazji krytyki różnych agorowych serwisów (limetek czy plotków) nie doczytałam się nigdzie takich głosów, że to zawiść i na pewno onet płaci. Rozumiem, że pewnie skala nie ta, ale trzeba przyznać, że obecnie napisanie czegokolwiek krytycznego o nk wywołuje w ludziach gniew i potrzebę obronę ich klasy. To bardzo ciekawe zjawisko, swoją drogą.
-
Gość: marko, 83.238.19.*
2008/01/16 11:55:13
swieta prawda, gratuluje, to nie pierwszy i z pewnoscia nie ostatni taki art GW
-
Gość: bronek, *.aster.pl
2008/01/16 11:55:56
Nie pozostaje nic innego jak pogratulować Marcinowi bardzo celnej i obszernej analizy... Nie mniej gazeta odniosła już zamierzony (jak mniemam) efekt - "artykuł" jest bardzo popularny, sieje trwogę i zgorszenie ;)
Już kilku moich zaniepokojonych znajomych podsyłało mi linka do tego tekstu, a ja średnio czuję się w roli adwokata n-k :P

Jedyne dobre co wyniknie z tego materiału to kilka tysięcy (set tysięcy? milionów?) ludzi - proszę wybaczyć kolokwializm - zastanowi się nad zagrożeniami płynącymi z sieci w ogóle.
-
2008/01/16 11:55:57
@socin: trudno porównywać pisanie "czegoś krytycznego" z 3 kolumnami w tym czołówkową wypełnioną treścią, której wymowę chyba dość dobrze przekazałem we wpisie. zjawiska "obrony naszej-klasy" doświadczyłem jak wiesz na tym serwisie, psychologicznie można je wytłumaczyć, natomiast nie sądzę, żeby ten tekst wpisywał się w ten trend.
-
Gość: pauluZ, *.gprs.plus.pl
2008/01/16 11:57:27
Link do Alexa dla tych co nie chcą zbytnio się męczyć:

www.alexa.com/data/details/traffic_details/nasza-klasa.pl?site0=nasza-klasa.pl&site1=gazeta.pl&site2=fotka.pl&site3=allegro.pl&site4=onet.pl&y=r&z=3&h=400&w=700&range=1y&size=Large
-
socin
2008/01/16 12:10:41
@reuptake - pytanie, czy zwróciłbyś uwagę na ten tekst, gdyby był on pierwszym i czy stwierdzono by wtedy, że gw jeździ po nk. Pewnie nie, uznano by wtedy, że to artykuł jakich wiele; teraz jednak uważa się, że jest pewna tendencja i trend tak w gw, jak i w okolicach, na nic wyborcze odcinanie się od gazety.pl, skoro i tak ciągle jej się bebo wypomina. Nie wiem, czemu tak tej wyborczej bronię, tekst jaki jest każdy widzi przecież ;).
-
2008/01/16 12:15:17
@socin: zwróciłbym uwagę. też nie wiem, czemu bronisz wyborczej. nie wiem, jaki to ma związek z działaniami internetowymi agory, nie chcę niczego sugerować, jedno jest pewne: zakładać bezstronności tu nie możemy.
-
pwrzosin
2008/01/16 12:15:46
Spiskowa teoria dziejów.
Dlaczego teksty o n-k lądują na jedynce gazety?
Dlatego, że mają bardzo wysoką oglądalność i można na nich wyświetlić reklamy.
Dopóki hasło nasza-klasa będzie popularniejsze niż sex, media będą pisać o naszej klasie. A jak straci popularność, to przestaną. Dziś było o GIODO, jutro będzie o spotkaniu po latach jakiegoś celebryty z miłością z podstawówki.
Myślę, że nie ma w tym żadnej filozofii, chęci robienia PR takiego czy innego.
-
socin
2008/01/16 12:24:31
O Piotrek pewnie przez Agorę opłacany :). Mam wrażenie, że próbuję bronić zdrowego rozsądku, fanką wyborczej nie jestem, gazety.pl też nie, ale kiedy mój tekst o limetce i plotku (krytczyny) pojawił się na gazetowej jedynce, pomyślałam, że może nie jest aż tak źle. I nie wiem, na czym miałaby polegać bezstronność, w takową nie wierzę, zawsze jest się determinowanym przez miejsce, w którym się znajdujemy. No, chyba, że ktoś dysponuje tu jakimś obiektywnym i absolutnym punktem widzenia?

Tekst jest słaby i niezbyt mądry, nk przyciąga teraz uwagę, więc czemu gw miałaby o tym nie pisać? Naprawdę sądzisz, że ktoś po jego przeczytaniu w te pędy przeniesie się z nk do bebo?
-
2008/01/16 12:25:24
A mnie po prostu śmieszą te histerie, które co chwila ktoś wznieca w obronie danych osobowych przechowywanych na różnych stronach internetowych (czy to Google, czy n-k, czy cokolwiek innego). Tymczasem nikt się nie przejmuje, że jego dane (często znacznie bardziej wrażliwe niż klasa, do której chodził, albo wyszukiwane frazy) są od dawna w posiadaniu wielu innych firm. Polecam analizę tego obrazka: ujeb.pl/pers i strony, na której się znajduje (ujeb.pl/acxm).
-
2008/01/16 12:28:21
@socin: nie wiem do kogo kierujesz pytanie?
-
2008/01/16 12:31:24
info z giodo:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4841866.html

-
Gość: A, 66.230.230.*
2008/01/16 12:31:30
Ważne jest jedno - to nasza klasa otworzyła drogę do opisywania portali społecznościowych na szerszą skalę dla masowego odbiorcy. Wcześniej był to temat bardzo niszowy. I teraz jako ten pierwszy zgarnia wszystkie pochwały i joby.

Martwi mnie tylko, podobnie jak netto, jak to beznadziejnie prasa zaczęła do takich tematów podchodzić. A czeka nas ciąg dalszy i przerabianie wszystkich możliwych aspektów. Dane prywatne, potem pewnie wirusy, potem nachalny marketing itd.. Już strach się bać.

Wolałbym juz uświadomienie ludzi w stylu "think before you post" niż takie wylewanie żali na główną w wyborczej.

-
Gość: Michal Chruszcz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/16 12:31:37
Jaka GW jest, każdy wie - swoją pozycję lidera wykorzystuje tak, żeby na tym jak najwięcej zarobić, niszcząc konkurencję.
Mam jednak wrażenie, że z tego całego zamieszania może wyniknąć i mam nadzieję, że wyniknie, coś pozytywnego - po początkowej euforii i masowym rejestrowaniu, klikaniu i pisaniu może ludzie zastanowią się nad tym, co robią. Zauważą, że przecież zdjęcia i komentarze, które zostawiają na n-k widzą nie tylko osoby z ich klas, ale wszyscy z tych sześciu milionów użytkowników. Natomiast od strony samej n-k może dorobimy się większej kontroli nad poziomem prywatności.
-
socin
2008/01/16 12:33:56
@reuptake - końcowe pytania były do Ciebie :).

@A - "wirusy" na nk już są, tylko czekać :).
-
2008/01/16 12:37:05
www.wykop.pl/link/40963/nasza-klasa-i-fud

dodałem do wykopu, jeśli ktoś uzna za stosowne kopnięcie, to proszę się nie powstrzymywać.
-
2008/01/16 12:37:58
@socin: nie uważam. natomiast niezaprzeczalnie dyskredytowanie najszybciej rosnącego serwisu internetowego w .pl jest w interesie Agory.
-
socin
2008/01/16 12:46:28
@reuptake: mam nadzieję, że jednak się mylisz. Ale, oczywiście, nie wiem. Niepokoi mnie jednak to, że ponieważ "tak się myśli", zdecydowałam się nie pisać o nk na tnb, nie lubię się cenzurować, ale myślę, że teraz jest to niezbędny zabieg.
-
2008/01/16 12:49:46
@socin: nie mylę się, bo tu nie ma w czym się mylić. oba podmioty konkurują o tego samego użytkownika. ale to w ogóle jest poboczny wątek, może sensacyjny, ale poboczny.
-
pwrzosin
2008/01/16 12:52:02
@Cyprian.Nowak dane acxiomu były zbierane ankietami (jeszcze jako Claritas), w zamian za udział w loterii z nagrodami ludzie wypełniali całe ksiazki o sobie. Ale baza jest niezbyt aktualna. Za to n-k jest aktualizowana przez tych samych ludzi za darmo i stanowi naprawdę wartościowy zbiór danych, nawet jeśli połowa to śmieci.

@socin czasem opłacany i przez Agorę, a co tam :)

@reuptake myślisz że redakcja gazety ma nakaz niszczenia naszej klasy?
Przecież tylko im ruch napędza tym buzzem. To już sensowniej byłoby przemilczeć temat n-k i pisać o bebo. Onet np. nie pisze o n-k - według google mają 1380 wiadomości o n-k, gdy gazeta ma ich 62800 [ujeb.pl/onetn-k/ ujeb.pl/gwn-k/].
Na mój gust onetowe działanie jest cwańsze :)
IMO dziennikarze mają za zadanie nakręcać ruch na swoich artykułach i dlatego straszą naszą klasą.
-
2008/01/16 12:55:49
@reuptake: nie wiem. jak mówię, jest to dla mnie poboczny wątek, aczkolwiek takiego czegoś wykluczyć się nie da. czy sensowniej by było przemilczeć? nie wiem. microsoft najpierw próbował linuxa przemilczeć, potem fudował. są to dwie strategie do wyboru.

onet ze dwa dni temu, o ile pamiętam, walił po oczach informacją, że n-k jest najgorszą stroną w internecie.

wiadomosci.onet.pl/1673689,18,1,1,,item.html

proszę bardzo.
-
2008/01/16 12:56:51
(hehe, gadam sam do siebie. zabierzcie mnie stąd ;)) to do piotrka było.
-
ols
2008/01/16 13:00:54
To nie FUD. Raczej dowód tego, że dziennikarze prasowi nagle dzięki n-k odkryli inne zastosowania internetu niż e-mail i newsy na portalach. Najpierw był entuzjazm (kilka miesięcy temu zgodnie piali z radości), teraz zaczynają dostrzegać niebezpieczeństwa wynikające z publikowania danych osobowych (w sumie dosyć długo to trwało). Piszą dużo i głupio bo nie mają szerokiego spojrzenia ani wiedzy.
Nie będę tu pisał, że pomiędzy redakcją GW a koncernem jest "chiński mur" i nie ma związków pomiędzy internetowymi biznesami firmy a tym co pisze GW, bo pewnie i tak mi nikt nie uwierzy.

@reuptake: dyskredytowanie na pewno nie jest w interesie, przecież to automatycznie budzi sprzeciw 6mln użytkowników. trzebaby być megamoronem, żeby się tak wystawiać.
-
socin
2008/01/16 13:04:12
Ja jednak wrócę do tego pobocznego wątku - zgadzam się z Piotrkiem, że niepisanie byłoby chyba jednak lepszą strategią, internauci swoje wiedzą, pod każdym tekstem o nk i tak napiszą, że to najfajniejsza strona w sieci i ręce od niej precz; nie sądzę więc, żeby jakakolwiek krytyka w jakimkolwiek natężeniu wywołała skutek inny, niż przyciągnięcie uwagi do krytykowanego przedmiotu.
-
ols
2008/01/16 13:07:23
tak jeszcze przeczytałem całą dyskusję i napiszę coś, co normalnie mi by przez klawiaturę nie przeszło: całkowicie się zgadzam z pwrzosin ;)
-
2008/01/16 13:13:06
@socin: może by było lepszą strategią, ale artykuł się ukazał i przyniesie określony efekt. artykuł bezpośrednio nap* w naszą klasę, wręcz w firmę jako taką. czy to "11 osób zajmuje się 6 milionami" to nie jest zarzut?

celowe działanie czy niecelowe, chiński mur czy szklana ściana, tego nie rozwikłamy. ukazał się artykuł w gazecie i portalu firmy o sporych ambicjach internetowych poświęcony temu, że użytkownicy innego gracza na tym samym rynku są narażeni na wszelkie najgorsze niebezpieczeństwa, ich dane przehandlowano, a szefostwo n-k jedynie obiecuje, a nawet jeśli "w końcu" dotrzyma słowa, to i tak to nic nie da. użytkowników musi "ratować" państwowa instytucja.

a ta instytucja mówi: "Inspektor GIODO podkreślił, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż twórcy portalu podeszli "bardzo profesjonalnie do tematu ochrony danych""

i co się dzieje? natychmiast jest uzupełniane "siostra pavulon itd".
-
Gość: claudel, 62.94.0.*
2008/01/16 13:14:46
tak, mnie tez zdumial ten artykul dzisiaj..jakie dane? jakie GIODO? na wiekszosci serwisow randkowych podaje sie wiecej informacji o sobie niz na naszej klasie
no a jaka informacja wrazliwa jest wiedza o miescie zamieszkania i nazwisku? taka wiedze o nas posiada kilkaset, o ile nie kilka tysiecy osob
-
olgierdr
2008/01/16 13:17:52
Może nie powinienem się wypowiadać, bo sam jestem częścią tej "nagonki" ;-) ale warto mieć na uwadze, że kiedyś GIODO musiał się za takie serwisy zabrać.
Wzięli się teraz, kiedy masa krytyczna zjawiska przekroczyła pewne granice.

Od kontroli do wykazania, a i później - od wykazania do ukarania - droga daleka, a i takie postępowanie będzie trwało i trwało... długie miesiące...

Tak czy inaczej także Panowie od Internetu muszą pamiętać, że pewne reguły także ich dotyczą - nie tylko TePsy i Kruka ;-)
-
2008/01/16 13:20:53
@olgierd: ależ oczywiście, ja tego nie neguję. niech giodo bada. 6 mln userów to nie kij dmuchał. ale też niech bada, a nie niech "ratuje" jak sugeruje gazeta, bo wcale nie wiadomo, czy faktycznie trzeba userów n-k ratować, a jeśli nawet, to czy nie potrzebują raczej nauczycieli, a nie policjantów.
-
mediafun
2008/01/16 13:27:23
bardzo mi się podobała dzisiejsza konferencja GIODO.... spokojnie, bez żadnych "ten pan już żadnego profilu więcej nie założy". Podoba mi się taka ludzka postawa urzędników - idziemy skontrolować aby było lepiej i bezpieczniej a nie po to aby kogoś zamykać. No i o oczywiście krótka intrukcja obsługi naszej-klasy i spraw dot. bezpieczeństwa. Żadne systemy i regulaminy nie pomogą jak użytkownicy sami pozostawiają mnóstwo danych a wpadają w panikę na dźwięk "Genesis Gallardo"
Cała konferencja jest tutaj:
www.dailymotion.com/video/x42eqz_naszaklasa-konferencja-tvn24_news

-
Gość: Merlin, *.mimuw.edu.pl
2008/01/16 13:37:52
Jak to powiedział Gandhi:

First they ignore you, then they laugh at you, then they fight you, then you win.

Mohandas Gandhi

"Najpierw Cię ignorują, potem się śmieją, potem z Tobą walczą, a potem wygrywasz".
-
olgierdr
2008/01/16 13:38:21
I o to chodzi, też odnoszę wrażenie, że za często jakakolwiek uwaga jest traktowana jako atak. A tymczasem po prostu chciałem pomóc ;-)
-
socin
2008/01/16 13:45:41
@reuptake - akurat to zdanie odebrałam jako zadziwienie i ciekawostkę, tak, jak przy pisaniu o fb pisze się o młodym wieku jego twórcy - nie jest to zarzut, a interesująca informacja, proszę, taki młody, a taki zdolny i bogaty :). I podobnie z nk - tak mało osób stworzyło coś, co przyciąga tak wielu.

Ale to nie chodzi tylko o to zdanie, ogólna wymowa tekstu jest dosyć jasna i faktycznie trafiona niczym kulą w płot.
-
Gość: Marta, *.centertel.pl
2008/01/16 13:46:03
Nie mam nic przeciwko krytyce n-k czy wypunktowywaniu jej słabych stron, ale artykuł w dzisiejszej GW odbieram raczej jako atak (pośredni) na n-k, a nie jako zwykłą krytykę czy chęć edukowania społeczeństwa w kwestii ochrony prywatności.
Zgadzam się z wszystkim, co wyżej pisał Marcin - tekst pełen jest różnych zagrywek:

"To będzie standardowa kontrola - pociesza się Maciej Popowicz". Dlaczego "pociesza" a nie "mówi"?

"Chyba tylko banki i firmy ubezpieczeniowe mają dane o większej liczbie Polaków". Czy chodzi tu o liczbę, czy jakość (zarobki, zatrudnienie, stan majątkowy)?

"...Prywatne dane jednej osoby wyceniono wtedy na 21,42zł". No to w końcu wiadomo, za co były te 3mln - nie za serwis, nie na rozwój, nie na serwery, ale za dane osobowe.

@Merlin - świetny cytat
-
2008/01/16 13:53:50
@marta: wiele "pośredniości" to tam nie ma. atak jest dość bezpośredni :)

ps. z tymi bankami i firmami ubezpieczeniowymi to nie rozumiem, banki mają po 6 mln klientów?
-
Gość: agentCIAk, *.fbx.proxad.net
2008/01/16 14:05:12
To prawda smutna, że dane kontaktowe są źle wykorzystywane.
Mam takiego Machona z lubelskiego, który mnie tropi wszędzię. Podłączył mi się pod telefony oraz monit z netu. Szuka wszystkich informacji, które zostawiam w necie, moje kontakty. Gość jest upierdliwy jest bardzo upierdliwy, to SUPER komornik, 5 lat mnie tropił i osaczał, odcinał i skłócał od znajomych, by zadłużyć na 2 tys. złotych (słownie 2 tysiące złotych polskich) - Dlatego że niszczył firmę teścia 10 lat do przodu - by 15 roku działalności zabrać jego majątek i puścić w skarpetkach. Na dodatek ma smaczek na majątek moich dziadków, dlatego nas osaczył, inwiliguje, odcina od znajomych i rodziny, korzysta z mafii byłych sbeków którzy zgarniają wszystko jak szarańcza, pozbawia dochodów i pracy.
Nie interesuje go spłata długu, tylko możliwość znęcania, manipulacji mafią poto by zadłużenie rosło !!!!.
-
Gość: Marta, *.centertel.pl
2008/01/16 14:05:37
@Marcin

Piszę o pośredniości, bo nie jest wprost napisane, jaka to n-k jest niedobra (wręcz przeciwnie, artykuł jest jakby współczujący), ale ma budzić lęk u obecnych i potencjalnych użytkowników n-k.
A co do banków, to oczywiście prawda, że mają one zgromadzonych więcej danych o nas a przede wszystkim są to dane o wiele większym znaczeniu, więc sugerowanie, że n-k jest tuż za nimi, to lekkie nagięcie.
-
piotr.mikolajski
2008/01/16 14:22:49
IMHO tekst na Gazeta.pl jest atakiem na N-K, podobnie jak powtarzanie tych debilizmów o uznaniu jej za najgorszą stronę.
Atak na N-K mnie specjalnie nie dziwi, bo Bebo jest IMHO niewypałem, począwszy od czasów słynnej prezentacji w Wiśle. Trzeba jakoś ratować swój produkt, więc najłatwiej jest dowalić konkurencji... tylko że to też trzeba umieć robić.

Wracając jeszcze na chwilę do tego tytułu najgorszej strony. Jeśli osobnicy go przyznający przyznali jakieśtam wyróżnienie dla Web4All, powinni natychmiast oddać kompy i zacząć wypasać barany gdzieś na stepach Kazachstanu.
W4A zrobił M/isio w ramach wykpiwania różnych "łepmastahuf" na pl.comp.www, tyle że o tym to trzeba wiedzieć...
-
Gość: chester, *.netcorp.pl
2008/01/16 14:28:57
sprawa z tą aferą przypomniała mi niedawną rewelację, jaką było "stworzenie polskiego linuksa przez jednego tylko człowieka". Później okazało się że to po prostu spolszczone ubuntu z dodanymi pakietami etc., co teraz może wykonać każdy użytkownik w ciągu kilku dni.
Gazeta goni za sensacją, prawie już jak pudelek.pl czy inne podobne serwisy. Tak jak tu już ktoś napisał - dziś było o kontroli kogoś tam, jutro będzie o spotkaniu po latach.
-
przemek.komorowski
2008/01/16 14:36:06
Może mi się zdaje, ale artykuły negatywne o NK, zaczęły się pojawiać mniej więcej w okresie gdy doszło do "aliansu" z Bebo. Od tamtego momentu max. co kilka dni pojawi się jakiś "anty-naszo-klasowy" tekst.
-
Gość: dENO, *.adsl.inetia.pl
2008/01/16 14:53:06
Muszę dodać coś ważnego:
Poważną różnicą pomiędzy N-K, a innymi serwisami jest to, że gro danych osobowych, zdjęć i tym podobnych trafia tam bez wiedzy i zgody tych ludzi.
Sam założyłęm konto na N-K tylko po to, by chronić swoją prywatność.
-
Gość: FEA`RANERUIAL, *.acn.waw.pl
2008/01/16 15:06:38
przyczepiasz sie do maniupulaci w rtykułach gw a co to jest "oczywiście, jak każda służba, giodo będzie chciało się wykazać."
oczywiście...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/16 15:25:43
Raczej, co juz pisalem na forum gazeta - jest to reklama nasza- klasa. Arty na stronie glownej gazety rozdmuchujace info o tym serwisie kraza juz od 2 miesiecy. Prosze spojrzec na szerszy obraz. Ciagle nasza klasa - a PR nie taki znowu czarny -- raczej pozwala udac ze nie jest to manipulacja i udaje obiektywnosc.

Ike
Ekspercki blog SEO/SEM
www.semgutu.pl
-
Gość: A, *.se.biz.rr.com
2008/01/16 15:33:11
@reuptake: manipulacja z bankami jest dość oczywista, bo odwołuje się do skojarzenia, że banki dysponują bardzo wrażliwymi danymi, których nigdzie nie ujawniają i pilnie strzegą. A taka nasza-klasa o zgrozo pozwala zaglądać w nie każdemu.

A swoja drogą to też nieprawda, bo okazuje się ze tylko TPSA ma więcej użytkowników od n-k.
-
Gość: stb, 213.17.183.*
2008/01/16 15:39:49
Kiedyś czytałem i Wyborczą i tzw. tygodniki opiniotwórcze, ale na szczęście zmądrzałem i przejrzałem na oczy. W prasie codziennej nie ma nic ciekawego, może za wyjątkiem dodatku o pracy. Czytając to mam wrażenie jakbym słyszał retorykę sekciarza z Torunia w swoich rozmowach niedokończonych. Tak więc Gazeta ideologicznie stoi biegunowo po przeciwnej stronie natomiast argumentacja jest taka sama. Nieznany wróg, wszyscy stracą tożsamość itp. itd. A prawda jest taka że jeśli dużo o sobie nie piszesz to i inni się o tobie nie rozpiszą. Ale jak widać grzanie atmosfery globalnego spisku a'la Rydzyk jest zawsze dobrym motorem sprzedaży.
-
Gość: tarkowski, *.icm.edu.pl
2008/01/16 15:40:23
moim zdaniem tekst nie odbiega od standardowego pisania o internecie przez wszystkie media masowe w Polsce (ok, uogolniam) - troche sensacji, troche przykladow osobistych, zero komentarzy ekspertow

(przy okazji, pardon ze zabrzmi kontrowersyjnie, ale czy ktos jest naprawde "ekspertem" od n-k, tzn. systematycznie analizuje co tam sie dzieje i produkuje jakies analizy? chyba nie. pozostajemy na poziomie indywidualnej obserwacji, mniej lub bardziej intensywnej?)

a nie uwazacie, ze cos jest na rzeczy - ze z perspektywy zachowania prywatnosci n-k to wielka bomba, bo przecietny internauta myslac "wow, bratam sie z kolegami" nie mysli "wow, ujawniam dane osobowe, naruszam czasem cudzy wizerunek", itp.

mysle, ze jedna cenna perspektywa analizy tego zamieszania dotyczy wskazania, w ktorych miejscach n-k rozsadza obecny system prawny. podejrzewam, ze jest tak np. z przepisem o ochronie wizerunku, ktory przy tej skali staje sie nie-egzekwowalny.

oczywiscie zupelnie inne pytanie brzmi, czy obecne prawo jest dobre, czy tez nalezy je dostosowac do realiow (bo moze wiekszosc n-kowcow ma gdzies swoj wizerunek i jego ochrone, itp)
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2008/01/16 16:08:01
Zauważyliście, że wybiórcza dopóki nie miała bebo to chwaliła naszą-klasę i pisała o jej fenomenie dosyć ciepło. Odkąd się pojawiła współpraca z bebo to n-k jest be a Marcin Popowicz stał się antychrystem wcielonym. No sorry, czy oni naprawdę mają nas za idiotów, którzy nie zauważają tak prostych rzeczy ??
Pozdrawiam wszystkich
-
2008/01/16 16:09:15
@fra: to jest dobrze znany mechanizm, nie wiem, o co ci chodzi? po takich artykułach powstaje nacisk, żeby giodo "coś" znalazło i "uratowało" biednych internautów.
-
Gość: mw, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/01/16 16:12:27
tymczasem w naszej-klasie działania marketingowe już na całego:

culturalweb.blox.pl/2008/01/Czy-na-naszej-klasie-reklamuje-sie-agencja.html
-
Gość: mkowiecki, 151.205.163.*
2008/01/16 16:58:14
@Ike aka Ekspercki blog SEO/SEM
hehe, off topic: moze czegos nie rozumiem, ale jak "ekspert od seo" moze 2 razy zle wpisac adres swojej strony w jednym komentarzu? :D nie zalezy mu na linkach?

btw. ktos mowil o ekspertach, ktorzy powinni byli sie wypowiedziec w sprawie n-k? oby lepiej nie!! :)
-
Gość: hellk, 217.153.63.*
2008/01/16 17:46:59
Akcja GW jak najbardziej słuszna, powinno się to nagłaśniać - niepotrzebne chyba komentarze eksperckie żeby zrozumieć że z prywatnością na NK jest coś nie tak. Problem w tym, że GW jest sędzią we własnej sprawie.
-
wyrons
2008/01/16 18:25:42
A może po prostu jest coś w tym, że n-k jest pierwszym w Polsce zjawiskiem internetowym o takiej skali? I z tego wynika fascynacja - mniej lub bardziej zdrowa - takimi dziwami jak dane osobowe czy fałszywe profile (co z tego, że na ICQ 11 lat temu było kilkunastu Clintonów, skoro teraz można pokazać minę zszokowanego Kwaśniewskiego...?). A z fascynacji - medialna quasi-histeria.

Nie wierzę, że pisząc takie faktopodobne teksty Wyborcza chce ratować Bebo - o nim po prostu dowie się ułamek ułamka spośród milionów userów n-k.

Tak, czy inaczej, jak pisze Olgierd, problem istnieje i żadna ilość userów nie może serwisu uczynić nietykalnym :)

@Tarkowski
Dlaczego nieegzekwowalny? Pozwać zawsze możesz. A wcześniej zagrozić sądem. To wyłącznie kwestia efektu skali, ale tutaj akurat sprawa N-K nie wnosi niczego nowego - prawo do ochrony wizerunku skonstruowane jest tak, że już w tej chwili gdyby wszyscy uprawnieni zaczęli dochodzić roszczeń z odpowiednich przepisów ustawy w związku z "internetowymi" naruszeniami, sądy zatkałyby się jeszcze bardziej (o ile się da ;).

Większość ludzi po prostu tego nie robi. Wyjątki to Ci, których interwencja wynika nie z faktu zamieszczenia zdjęcia w sieci, ale z tego, jakie to jest zdjęcie (czyt. faceci ścigający za fotki, które zrobiono im z ukrycia, kiedy ślinili się do tancerki go-go itp.). A takich, umówmy się, nie liczy się w setkach tysięcy...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/16 18:28:06
Dażni mnie, że nie stosujesz wielkich liter tam, gdzie w jzyku polskim jest to wymagane.
-
Gość: , *.odnxx11.adsl-dhcp.tele.dk
2008/01/16 18:38:31
Brakuje dziennika / portalu w Polsce który byłby w pełni obiektywny .... GW pomimo wielu swoich zalet często jest nieco stronnicza....

Dobry Tekst.
-
2008/01/16 19:02:07
o, gosiewski dołączył:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4843767.html

takie pytanie do pana posła, czy po zmarnowaniu pieniędzy podatników na idiotyczne inwestycje kolejowe nie mógłby nie angażować finansowanych przez podatników organów państwa do ochrony swojego mocno nadszarpniętego wizerunku? takie sprawy załatwia się via abuse@nasza-klasa.pl .
-
Gość: *c, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/16 19:36:39
tak w biegu - niedawno w newsie pap-u znalazła się moja wypowiedź na temat zagrożeń związanych z n-k. ponieważ wiem, jak ma się to, co poszło w eter, do tego, co powiedziałem - mogę podejrzewać, że dziennikarze generalnie są na nie. bad news is the best news.
-
Gość: A, 195.141.76.*
2008/01/16 20:04:38
@reuptake:
no jak to, miałby wyslac po prostu mejla, nie mówiąc nic do kamer? bez sensu...

@czerski:
trochę mi się czasami wydaje, że dziennikarze mają jakieś swoje "zmowy"
-
Gość: może prawda??, *.chello.pl
2008/01/16 20:05:00
Zgadzam sie z panską tezą. Nie wiem, czy sama GW , czy Agora, jej matka.
Ludzie Ci to złodzieje. W pewnym dużym miescie na W od lat toczy sie nierówna walka pomiędzy skromną kobietą, włascielką miesiecznika "Co jest Grane" i praw autorskich do tej nazwy a pewnym koncernem medialnym, który tak po prostu ukradł ten znak dla swoich copiątkowych celów. Można by polityczne thrillery pisac o usankcjonowanym złodziejstwie i przyzwoleniu sądowym na niesprawiedliwość, o opanowaniu Polski przeze bezczelność i złodziejstwo w imię wartości pseudomoralnych. Wiec dlaczego nie tu, miałaby Agory lub GW próbować najpierw stłamsić ten portal, a następnie cynicznie go uratować..... na swoich zasadach.
-
2008/01/16 20:08:59
@może_prawda

Od kiedy to do słów "co jest grane" można mieć prawa autorskie? O_o
-
Gość: j, *.autocom.pl
2008/01/16 20:29:49
@reuptake: bardzo dobry wpis! Zgadzam sie z Toba w 99%.
Musisz tylko zastapic czyms "nasza klasa", bo znowu Twoj blog bedzie przezywal inwazje barbarzyncow.

ps. mam nadzieje, ze mojego komentarza nie bedziesz chcial/musial kasowac.

ps2. wlasnie na blipie znalazlem linka do Dziennika - nie napracowali sie.
-
Gość: bronek, *.aster.pl
2008/01/16 20:32:08
@tarkowski: "tekst nie odbiega od standardowego pisania o internecie przez wszystkie media masowe" To chyba nie zmienia faktu, że nie musimy się na taki poziom godzić. A wręcz jako fachowcy ;) powinniśmy się takiej formie uświadamiania przeciwstawiać.

@wyrons: Do słów z pewnością nie, ale do tytułu prasowego - jak najbardziej.

-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/16 20:43:53
Brednie! Od pół roku gazeta promuje naszą-klasę. Zupełnie nie łapiesz na czym polega dziennikarstwo. Obowiązkiem dziennikarza jest wskazywanie zagrożeń.Tak się robi na różnych polach nie tylko temacie naszej klasy.
-
2008/01/16 20:50:22
@bronek

Tytuł można chronić na różne sposoby. Od tego są przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, możliwość rejestracji znaku towarowego, obowiązek rejestracji dzienników i czasopism...i prawo autorskie, ale to ostatnie chroni tylko utwory, czyli przejawy działalności twórczej o indywidualnym charakterze.

Zwrot "co jest grane" należy do domeny publicznej - nie ma w nim nic indywidualnego. Jak ktoś chce Agorę ścigać o takie cuda, to powinien wybrać inny paragraf ;)
-
Gość: bronek, *.aster.pl
2008/01/16 22:15:11
@wyrnos: nie znam tej sprawy na tyle szczegółowo by wdawać się z Tobą w polemikę. Nie mniej jest masa nazw i tytułów należących do, jak to określiłeś, domeny publicznej, ale jednak będących również zastrzeżonymi znakami towarowymi... Z tym, że mocny offtopic zaliczamy - jak coś - zapraszam raczej na priwa :)
-
2008/01/16 22:30:00
a wracając do tematu, a raczej do tematu w temacie, to jestem zdania, że m. popowicz nie ma argumentów przeciwko tezie, że formularz rejestracyjny można poprawić w 10 minut tak, żeby było o wiele bardziej jasne, kto które dane i gdzie może przeczytać.

tutaj dali ciała, a można to bez żadnych "systemów" napisać. i tu się zgadzam z krytykami n-k, że wcale nie jest jasne, że imię i nazwisko jest dostępne dla niezalogowanych użytkowników. a można to jasno napisać:

TE DANE BĘDĄ DOSTĘPNE DLA WSZYSTKICH UŻYTKOWNIKÓW INTERNETU:

itd
-
Gość: Martio, *.85-237-168.tkchopin.pl
2008/01/16 22:30:46
Jao naszej-klasie dowiedziałem się właśnie z Gazety Wyborczej, która pod koniec roku podniecała sie tym miernym portalem niemal każdego dnia. prawie zawsze negowałem ich za to, że tak lobują ten super pomysł w kiepskim wykonaniu. Sami wypromowali jego markę wśród mnie, mojej rodziny i wielu znajomych, a teraz zatruwają im powietrze... po prostu ścierwo jak Fakty, które szukają taniej sensacji...
-
Gość: T-800, *.multimo.gtsenergis.pl
2008/01/16 22:46:37
Przed '89 r. w polskiej prasie też było wiele artykułów o podobnej konstrukcji.
-
Gość: Markos, *.spray.net.pl
2008/01/16 23:16:24
Gratuluję tekstu. Nie jestem jakoś zwolennikiem teori spiskowych, ale odczucia mam niestety podobne. Bardzo razi konstrukacja stylistyczna materiałów dziennikarskich, normlanie dawno nie widziałem takiej efekciarskiej zabawy słowem. Sprawa Giodo i N-K przetoczyła się przez większość portali dziś i po tonie publikacji widać, że twórcy N-Knie będą mieli łatwo. Wędrując dziś po N-K zauważyłem, że troche ludzi pokasowało zdjęcia z profili, czyli świadoma czy też nie świadoma panika odniosła jakiś tam skutek. Sporo dziś dzownio do mojej żony znajomych i rodziny zapytać się o co chodzi z tą kontrolą i kradzieżą danych i niebezpieczeństwami czającymi sie w N-K. Podsumowująć, myślę, że dzisiejsze artukuły trochę nasiały paniki w głowach ludzi do tej pory radośnie się bawiących. Czy tumult będzie popłochem zobaczymy za 2 - 4 miesiące :)
-
warszawa78
2008/01/16 23:21:17
Buahahaha, najwyraźniej towarzyszom z Agory żal tyłek ściska, że ktoś (tutaj Nasza Klasa) świetnie sobie radzi, a oni sami na to nie wpadli. Więc taka moja rada dla towarzyszy z Agory - mniej zajmjujcie się pierdołami typu kasowananie niewygodnych osób na forach dyskusyjnych, a więcej myślcie o sprawach naprawdę poważnych. Skupcie się chłopaki, bo inaczej wciąż ktoś inny będzie tworzył historię polksiego internetu, a Wy będziecie się jedynie na to patrzeć. Bierni widzowie - oto, co Wam zostało.

Zapętliliście się we własne sznurki, towrzysze. Zajmujecie się pierdołami jak dzieci, a świat pędzi naprzód.
-
Gość: JJThompson, *.piko.krakow.pl
2008/01/16 23:43:09
Ech, Nasza Klasa ma tak wiele wad, że aż dziwi mnie głupota redaktorów GW, że akurat zajęli się wydumanymi sprawami, a nie zauważyli dlaczego NK naprawdę jest niewarta rejestracji i zawracania głowy. Przede wszystkim chodzi mi o prędkość wczytywania się stron rodem z zamierzchłych, modemowych czasów i setki reklam. Poza tym serwis jest bardzo niefunkcjonalny i powinien być czym prędzej przeprojektowany, tak żeby można było się po nim intuicyjnie poruszać.

GW chcąc, nie chcąc zrobiła darmową [niezasłużoną] reklamę NK podobnie jak i inne media generując im ruch, co przekłada się na konkretne profity z reklam w serwisie.
-
2008/01/17 00:25:25
Szczerze, kompletne pierdolenie o Szopenie. GW dała dziś ciała jak nigdy w historii. Ale nie dlatego, że dała na czoło głupi artykuł o N-K. Jeśli na trzeźwo przejrzeć dzisiejsze wydanie GW to naprawdę szokujący jest brak jakiegokolwiek artykułu o czarnym wtorku na giełdzie. To jest prawdziwy skandal a nie jakieś durne wynurzenia o N-K.
-
Gość: wicherek, *.aster.pl
2008/01/17 00:58:08
Bujnos niedawno prowadzil ze soba dialog o GIODO na grupie pl.comp.bazy-danych :)
wyglada na to, ze problem jest duzo powazniejszy niz nasza-klasa :)

preview.tinyurl.com/36m6pl
-
Gość: Mały-Kubek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/17 01:28:13
Cała sytuacja dziwna.. najgorsze jest to, że nie ma poszanowania dla tego co wystawiasz w sieci (tutaj tekst z bloga i "przeklejenie" do artykułu z gazety).

Który to już raz jest taka sytuacja, że nie potrafiące pisać nic szczególnego dziennikarzyny kopiują teksty z blogów, ujmując w swoje słowa najważniejsze akapity...

Powinni Ci odpalić kilka $ ;)
-
Gość: bronek, *.aster.pl
2008/01/17 07:43:19
@reuptake: cha! będą widoczne... ale w zasadzie dlaczego? Kluczowe dane, moim zdaniem, we wszelkich serwisach, w opcji default powinny być niewidoczne (inna sprawa - które to są kluczowe? ;) Uwidocznienie danych powinno być świadomym a nie przypadkowym działaniem użytkownika. Dlaczego nikt nie ma wątpliwości, żaden serwis nie zastanawia się czy adres e-mail powinien być widoczny czy też nie, po prostu jest to bardzo strategiczna dana, jest niewidoczna i już.
I tu całkowicie się z Tobą zgadzam - w większości serwisów "wymagających" wielu danych (n-k nie jest tu wyjątkiem) obszerne formularze rejestracyjne są bardzo nieprzemyślane - z jednej strony bardzo "restrykcyjnie" wymuszają wypełnienie odpowiednich pól a z drugiej nie informują dość jasno o tego konsekwencjach i często nie dają możliwości zarządzania tymi danymi...

A może też wzorem mybloglog warto dodać opcję "obejrzyj kto cię oglądał" - to by wielu osobom uświadomiło skalę podglądactwa - oglądactwa.
Albo chociaż jakieś podstawowe statystyki - choć to już może być zbyt trudne do ogarnięcia dla mas ;)
-
kicior99
2008/01/17 08:05:05
A ja to widzę zupełnie inaczej. nie węszę spiskowej teorii dziejów i niezdrowej walki konkurencyjnej. Każdy, kto zna jako tako internet, ma IQ powyżej stu i czasem zatrudnia szare komórki, mógł przewidzieć co będzie się dziać w miejscu, gdzie na wpół anonimowo zagląda sześć milionów osób. To już dobre społeczeństwo w pigułce, w którym w krótszym czy dłuższym czasie wystąpią wszystkie zjawiska znane z makrokosmosu - tylko czekać. Nie trzeba było długo. Zaś obwinianie gazety to tylko skracanie posłańca o głowę. Nieprawda, że jak sie o tym nie napisze, to problem przestanie istnieć. A warto, żeby ludzie znali ciemne strony n-k, bo dla wielu z nich jest to prawdziwie pierwszy kontakt z netem i nie zawsze świadomi są ryzyka, jakie za sobą niesie.
-
tebe
2008/01/17 10:31:07
O, jeszcze mnie tu nie ma!

[ złośliwie i niepoważnie ]
...w nk zresztą też mnie nie ma. Nie wyskakuję też na pierwszej stronie wyników w googlach na to hasło. Ty Marcinie, owszem. Trochę pod Gazeta.pl ale zawsze. W tym temacie powinieneś mieć większy PR niż Gazeta.pl ale google doskonałe nie są.
Nawiasem mówiąc, dlaczego tyle o NK piszesz? Przyćmiewają sukces blipa?
[ / złośliwie i niepoważnie ]

Nawiasem mówiąc, może ktoś mi wytknie, że przewidziałem temat?

A tak wogóle to jakimś cudem zgadzam się z Olsem, Socin i Pwrzosem równocześnie.
Co warto oblać, zimną wodą.

Dziennikarze nie działali świadomie i z polecenia (nie wiem tego, wiem jak to działa i jestem przekonany), za to niestety wyszła ich dość głęboka nieznajomość tematu.
Bo co z tego, że 11 osób na 6 milionów, co z tego że bohaterka High School Musical.
Jakie sześć milionów zresztą (choć o wiele lepiej brzmi zawsze liczba wszystkich profili niż aktywnych).
Fantastyczne jest to, że oni nawet nie wiedzą co jest złe. Zresztą to nieważne. Ważne, że działa.

Mój ukochany koncern nie jest tak zorganizowany, żeby świadomie przeprowadzić skutecznie taką kampanię. W jego interesie w zasadzie byłoby przemilczeć NK.

OK, załóżmy, że jest.
Ale też załóżmy, że cała ta historia nk z niedziałającymi serwerami i panem gąbką była głęboko przemyślana i zaplanowana, żeby absolutnie wszyscy o tym serwisie mówili i żeby, po naprawieniu tego błędu, użytkownicy w przyszłości byli im w stanie wybaczyć każdy.

Nawiasem mówiąc, to wszystko co piszesz i co piszecie w kometarzach fantastycznie pokazuje, jak się kształtuje opinia o podmiocie medialnym na podstawie tego co pisze o "konkurencji", która akurat jest zjawiskiem społecznym.
Bo jest.

BTW. Dziennik miał pełne prawo. Powodzenia Ci życzę, ale możesz najwyżej pomachać szabelką.

pozdro
-
Gość: T-800, *.tpnet.pl
2008/01/17 11:13:45
Najlepsza w tekście "GW" jest ta wymyślona przez "dziennikarzy" "prawniczka z Wrocławia", która "nie zdążyła zamieścić w internecie zdjęcia swojej córki". He, he, he, he!
-
Gość: GnoM, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/17 12:09:44
Jeśli ktoś na wieść, że GIODO skontroluje, przestraszył się, zamiast ucieszyć, to albo jest idiotą, albo faktycznie ma się czego bać. Tego typu przedsięwzięcia powinny być (i mam nadzieję, że są) stale monitorowane, bo tu chodzi o nasze dane, nasze zaspamione skrzynki, nasze bankowe konta (jak łatwo stracić kasę z powodu wycieku prywatnych danych, dowiedział się ostatnio choćby Clarkson: prawo.vagla.pl/node/7652).

Wiadomość o kontroli nie świadczy o tym, że n-k działa źle, tylko, że GIODO robi to, do czego został powołany. Kto sobie do tego dopisuje teorie spiskowe, ten bałwan i nie powinien czytać poważnej prasy, bo to się może dla niego źle skończyć. Zamknie konto, przestanie latać samolotami i jeździć autobusami, robić zakupu w marketach itp, itd. W końcu co chwila są podawane informacje o stratach, nadużyciach, błędach, czy wypadkach związanych z wymienionymi formami aktywności człowieka myślącego w XXI wieku.

Pomyślcie - ilu z Was musiało walczyć z mniej informatycznie umnymi członkami rodziny na temat zasad bezpieczeństwa w necie? Macie pojęcie, ile osób ma jedno hasło do wszystkiego, włączając w to e-podpis, dzięki któremu rozlicza się z ZUSem? Artykuł taki, jak w GW, dostarcza co jakiś czas twardych dowodów, że Internet może być niebezpieczny dla tych, którzy z niego korzystają niefrasobliwie.

Krótko - po lekturze tego artykułu idiota zrezygnuje z n-k, a człowiek rozumny wykorzysta zawarte w nim informacje o zagrożeniach do bezpiecznego posługiwania się portalem.

Po co więc martwić się o idiotów? O co tyle hałasu?

Tak, trafiłem tu z portalu "Dziennika" :-D
-
Gość: Dawid, 80.68.239.*
2008/01/17 13:33:56
Zgadzam się z większością z tego co autor notki napisał. Mam tylko pytanie - dlaczego nie używasz wielkich liter?

Pozdrawiam
-
2008/01/17 13:44:29
@dawid: taki wybór estetyczny.
-
Gość: dziadek, *.ip.skylogicnet.com
2008/01/17 17:42:01
Gratulacje :)

To klasyczny FUD jakich wiele w GW.
A moze tak GW skupilaby sie na propagowaniu oszczednosci papieru przez te firmy, ktore zlecaja drukowanie reklam?
Albo np na zmniejszeniu grubosci tejze gazety? Ale to w tej chwili niemodne, klient MA BYC zasypywany produktami,
Dlaczego GW nie pietnuje z takim zapalem np portali pocztowych, ktore codziennie zasypuja nas SPAM'em ?
Ale sami sie zgodzilismy w zamian za darmowe konta pocztowe.

Zreszta przeciez zwiekszenie ilosci swych potencjalnych klientow jest celem, bo odciaga ich od konkurencji. A co szkodzi podkopac przeciwnika, udajac zatroskanie ochrona tego, co my sami ujawniamy?
Czyz nie to jest prawdziwa przyczyna olbrzymiej aktywnosci GW contra NK ?
Wszystkie chwyty dozwolone, aby tylko osiagnac cel - im gorzej dla NK, tym lepiej dla GW.

Co wcale nie znaczy, ze na NK nie ma niedorobek.
Co rowniez nie znaczy, ze na NK nie ma bezmozgowcow i blondynek, ktorzy bezmyslnie ujawniaja swoje tajemnice, a potem sie skarza na portal
(ewidentna glupota popisuja sie tu absolwenci prawa i psychologii - to nie lipa, znam wpisy ale moze juz skasowane).
Co rowniez nie znaczy, ze chyba powinni byc "pociagnieci za konsekwencje" tacy, ktorzy wpisami lamia sekrety sluzbowe.
Takze wszyscy tacy, ktorzy chca NK wykorzystywac do celow niezgodnych z jej przeznaczeniem, lamiac przy tym prawo.
Ale poza tymi niedorobkami (a gdziez jest idealnie?) nie NK tu jest winna, ale sami "uczniowie".

Te 6 mln na NK, to tez przegiecie GW dla wywarcia wiekszego wrazenia.
Jesli juz, to raczej 6 mln (brutto) rekordow w bazie, a ile juz zlikwidowanych, ile kont "bezimiennych", ile martwych wielokrotnych kont gosci, ktorzy nie wiedza jak je skasowac (bo zalozone w zdublowanych szkolach i klasach). Prawdziwych "uczniow" jest znacznie mniej.
Ale o ilez sluszniejsze jest oburzenie gawiedzi wierzacej w wyliczanki GW - tyyyyle szmalu w tej NK !
-
ag_nessie
2008/01/17 18:19:08
Artykuł GW wyważony w swej wymowie na pewno nie był, ale gwoli ścisłości należy dodać, że nie tylko GW lubi straszyć naszą-klasą. Równo tydzień temu pojawił się w dzienniku Polska ten artykuł: www.polskatimes.pl/2,16603.htm
On także "przewalił" się z hukiem przez wszystkie portale. Jedna z moich koleżanek tak się nim przejęła, że rozesłała ostrzeżenie do wszystkich znajomych i błyskawicznie skasowała swoje konto na nk. Ile osób zrobiło podobnie tydzień temu? Pewnie sporo. Ile skasowało konta (albo ich zawartość) po artykule GW? Też pewnie trochę.

Możliwe, że Agora nie przepada za nk, ale nie tłumaczyłabym świata spiskową teorią dziejów. Ilu użytkowników nk słyszało o bebo? Ilu powiąże tekst z GW z promocją bebo? Obawiam się, że tylko ci obeznani w internetowym świecie. Już bardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem całej sytuacji jest to, że dziennikarze uwielbiają pisać sensacyjne artykuły. A jak wiadomo najlepiej sprzedają się złe wieści. Tydzień temu straszyła "Polska", teraz GW, a za tydzień pewnie postraszy "Dziennik". I tak będzie póki sukcesu nk nie przyćmi kolejne internetowe odkrycie.
-
ag_nessie
2008/01/17 18:28:42
PS. Artykuł z "Polski", do którego link podałam w poprzednim poście, jest wersją okrojoną. Pełniejszą zamieścił m.in portal wirtualna polska: tiny.pl/ps7t
-
2008/01/17 18:32:27
@ag_nessie: dzięki za info. ja po prostu wszystkiego nie czytam, nawet ten artykuł w wyborczej dość przypadkowo trafiłem.
-
lavinka
2008/01/22 12:44:02
Nikt w n-k nie zmusza do publikacji danych. Można mieć profil bez zdjęcia, bez numery tel i gg, nawet można nie podawać miejsca zamieszkania. Histeria i tyle (mam deja vu,chyba to już gdzieś pisałam). A gazeta może nie tyle atakuje n-k(doszłam do tego wniosku po paru dniach przemyśleń) co szuka popularności. Odkryła zapewne,że blogi piszące o n-k mają wyższą "czytalność" to i sama też chciała na tym skorzystać. W kiepskim stylu co prawda, ale czego można się spodziewać po osobach,które nie odróżniają blogowania od dziennikarstwa... ;-)
-
fnoll
2008/01/25 02:41:56
tia, oto mamy nowy "Strach" - tym razem przed naszą-klasą...

hm... jakby tu im wydrzeć ten diament? powiedzmy, że robią macę z danych osobowych!
-
Gość: Marta, *.centertel.pl
2008/01/26 20:04:40
Z lekkim opóźnieniem, ale jest artykuł w Pulsie Biznesu, gdzie ładnie wpleciono słowa Marcina. Tyle, że nie widzę łącza do tego bloga, ani wyjaśnienia, kim jest Marcin.
A przy okazji M.Popowicz wyjaśnia kilka przeinaczeń GW
www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=1202e610-352e-44e7-bdcd-b7fcd101593c
-
Gość: user, *.eranet.pl
2008/01/30 23:11:40
W grudniu.2007 roku ktoś umieścił w serwisie nasza-klasa.pl zdjecie szkolne, z lat '70-80.
Jestem na tym zdjeciu.
W dniu nastepnym ktoś inny podpisał osoby znajdujące się na zdjeciu
(imię i nazwisko, wskazując kto jest gdzie na konkretnym zdjeciu).
Napisałem 3 krotnie do Pańskiego portalu nasza-klasa.pl, w teminie 14 dni nie uzyskałem żadnej odpowiedzi.
Kilka krotnie dzwoniłem, bez skutecznie.
Wobec tego wystąpiłem do GIODO, który prowadzi postępowanie w sprawie.
Dopiero dziś po ponad 16 dniach otrzymałem pierwszy e-mail, w którym jak rozumiem odmawia Pan wykasowania podpisu pod zdieciem (mojego imienia i nazwiska).
Nigdy nie zezwalałem na przetwarzanie mioch danych osobowych i posługiwanie sie moim wizerunkiem Pańskiemu portalowi nasza-klasa.pl.
Wobec tego wzywam w trybie natychmiastowym do skasowania wszystkich podpisów dotyczących mojej osoby (imienia i nazwiska) znajdujących się w Waszym portalu.
Nie bede upierał się przy kasowaniu zdjęć grupowych....
Wzywam do podjecia stosownych czynności w ciągu 24 godzin od momentu wysłania tej wiadomości.
W przypadku nie spełnienia moich żadań występuje na drogę cywilno prawną przeciwko portalowi nasza-klasa.pl.

-
Gość: vaqsogwztd, 195.229.242.*
2008/02/10 01:57:21
free gay father son sex pic galleries