![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
user generated content fetish
poniedziałek, 21 stycznia 2008, reuptake
TrackBack
Komentarze
2008/01/22 15:51:19
gwoli ścisłości, gazeta.pl opatrzyła tytuł bezpiecznikiem-pytajnikiem... po prostu nie jest im wszystko jedno, więc z obywatelską troską - pytają.
Gość: Inny, cpc1-walt8-0-0-cust80.popl.cable.ntl.com
2008/01/22 22:06:56
@Vontrompka: z obywatelską troską piszą o Małkowskim, a 5 innych kobiet, które jest w Polsce dziennie gwałconych już na pamięć nie zasługuje. Zapamiętaj: przedsiębiorstwa działają dla zysku. Jak nie, to bankrutują i ich nie ma. O "trosce obywatelskiej" i "społeczeństwie obywatelskim" pisze najczęściej ta właśnie gazeta, jak nie ma o czym pisać.
Gość: ffreak, acvx47.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/22 23:16:46
Klikając w "komentarze" pod wpisem miałem zamiar napisać właściwie dokładnie to co napisał już już Przemek Komorowski. Oczywiście, że linki wrzucane przez userów i dyskusje które tam prowadzą to "content".
Po drugie, tytuł tego wpisu ("user generated content fetish") jest moim zdaniem nietrafiony - nie sądzę by w 2008 roku tacy ludzie jak stoją za crunchies brandzlowali się przebrzmiałymi już hasłami-kluczami zwłaszcza w kierunku takiej ikony współczesnego webu jaką jest Digg - to bez sensu. Content czy nie content, ale na pewno w tym wypadku nie chodziło o żaden fetyszyzm. 2008/01/24 21:18:38
szczytem "klikomanii" jest mania nabijanie znajomych w naszej-klasie. obawiam się, że zachłystnięcie sie tą możliwością nieodwaracalnie "zamuli" wielu użytkownikom internetu łepetyny.... 200.. 300... 600. gdzie jest granica.
Gość: AL, cable-hvk-fe89dd00-43.dhcp.inet.fi
2008/01/25 02:05:03
"a teraz, posługując się tymi samymi argumentami, mogę udowodnić, że strony naszych poczciwych (ironia zamierzona) portali to user generated content. toż przecież na takim onecie teksty newsów są coraz krótsze"
ja natomiast mogę powiedzieć z obserwacji, że w ciągu ostatnich 2 tygodni kilka artykułów w głównym panelu gazeta.pl były żywcem wzięte z hotlist delicious. tak więc gazeta wyciąga z ucg treści do swojego portalu. z minimalnym wkładem własnym. z drugiej strony digg i delicious moze nie sluza do tworzenia tresci, ale jej odnajdywania i porzadkowania w tym calym chaosie. u w tym wypadku same linki + tagi to tez moze byc swietny ucg. gdyby gazeta chciala byc zwykłym tabloidem to zasysałaby codziennie artykuły z digga/wykopu i to by wystarczalo do przeżycia. dla mnie digg to UGT - user generated tabloid. 2008/01/25 08:10:04
@jah
No właśnie. Jeżeli potraktujemy del.icio.us i Digga jako katalogi, to linki dodawane przez userów są jak najabrdziej "contentem" katalogu. 2008/01/26 23:27:16
Cały ten web 2.0 to przerażające pogwałcenie postepu cywilizacyjnego, bełkot porównywalny do komunikacji sms-owej.
|
Głównym "contentem" Digga, są linki, które wrzucają userzy do serwisu + ich opis. Do tego dochodzą oceny stron i komcie. Podobnie jest z del.icio.us, tam contentem są zakładki. To nie oznacza, że link zawsze będzie contentem, on jest pełni taką rolę w tych serwisach. To co uznamy za content jest zależne od serwisu.
Owszem, linki to nie jest taki sam content jak zdjęcia na flickrze czy wpisy na wiki, ale zawsze jest to jakiś content.
To bardzo relatywne podejście do "contentu", ale cały termin UGC jest tak niejasny, że do każdego słowa można by się przyczepiać i rozkładać wszystko na części pierwsze. A przy próbie ponownego złożenia tego nic by sensownego nie wyszło.