|
|
Blog > Komentarze do wpisu
youtube, yelp, imbd: wersja do samodzielnego montażu
- bricabox, nowojorski startup
- nowojorskość z dumą twórcy bricaboxa podkreślają na każdej stronie
- postawił sobie zadanie tak ambitne, że wydawałoby się, niewykonalne. jest to serwis za pomocą którego możemy "wyklikać sobie" serwis typu "social content". co kryje się pod pojęciem social content? bardzo wiele, bardzo różnych serwisów. od youtube przez yelp (mniej może w polsce znany serwis z recenzjami restauracji, sklepów i innych lokalnych biznesów, bardzo popularny w stanach) do imdb, klasycznej bazy filmów. oraz wszystkie inne podobne serwisy.
- w bricabox buduje się z "entries", czyli rekordów, zdefiniowanych w "szablonach rekordów", będących odpowiednikami tabel w bazach danych. oczywiście są to bazy bardzo uproszczone, wręcz wyjątkowo proste: rekord składa się z nazwy oraz opcjonalnie dołączonego pliku, podtytułu, adresu i urla. możemy takich tabel stworzyć wiele, ale nie można ich powiązać ze sobą. ciekawszą rzeczą jest wizualizacja rekordów, możemy tu skorzystać na przykład z map google'a.
- każdy rekord może być oceniany, dodawany do ulubionych lub komentowany przez użytkowników, jeśli tylko włączymy jedną z tych opcji. można go również otagować lub przydzielić mu kategorię.
- do tego dochodzi typowe zarządzanie użytkownikami (niektórzy z nich mogą pełnić rolę moderatorów)
- warto wspomnieć, że bricabox wspiera openid.
- bardzo sprytnie rozwiązano budowę layoutu. chociaż sam bricabox nie daje nam zbyt wiele wyboru, jeśli chodzi o układ (podział na 2 kolumny jest wprowadzony na sztywno), to wygodne drag and drop nie daje możliwości zrobienia błędu w html. stronę naprawdę można sobie wyklikać.
- poza mapą google'a można dodać na przykład pole działające jak wiki. albo tagi technorati. zapewne w miarę, jak serwis będzie się rozwijał, możliwości dodawania nowych bloków będą rosły.
- po skończeniu serwis możemy umieścić pod własną domeną.
- pora odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: czy bricabox daje to, co obiecuje. to zależy jak rozumieć. z jednej strony, jest to na pewno ciekawa propozycja. autorzy umieszczają go pomiędzy ningiem a wordpressem, mówiąc: jeśli możesz mieć własnego "facebooka" (ning) i własnego "new york timesa" (wordpress) to właściwie dlaczego nie miał byś mieć własnego... i tu zaczyna się wyliczanka serwisów, z których trzy już wymieniłem, a jest ich znacznie więcej. pamiętać należy, że bricabox pozwala również na stworzenie wszelkiego rodzaju "hybryd" (czyli możemy sobie wyobrazić youtuboflickra). i faktycznie, nawet w wersji beta, da się wyklikać rozmaite serwisy w czasie o wiele krótszym, niż gdybyśmy mieli to programować.
- ale nie zapominajmy o jednym:
- ning to nie facebook, a wordpress to nie new york times
- tym bardziej bricabox, który jest dopiero w wersji beta nie pozwoli na stworzenie nowej wikipedii czy nowego youtube'a. to, co sobie wyklikamy w ramach bricaboxa, będzie przypominało raczej dość tanią podróbkę, a nie skończoną aplikację.
- co mi się w bricabox podoba? to, że skłania do eksperymentów. możemy zmieniać cały serwis bardzo szybko, dodawać nowe składniki i sprawdzać jak wyglądaja w działaniu. wydaje mi się ciekawszy od ninga, który mimo wszystkich opcji prowadził do tego, że powstawały serwisy bliźniaczo podobne. tymczasem za pomocą brickboxa można zrobić wyspecjalizowaną książkę adresową z dodatkowymi bajerami
- tu widzimy wykorzystanie google maps, pól wiki, tagów i kategorii
- przy okazji, dziś wybieram się na aulę, bo przyjeżdża vc z "zachodu", a zobaczmy, ile jest podobnych firm w nowym jorku
- możemy pobawić się podcastami
- w roli głównej oczywiście player audio, ale także tag cloud i wybór najpopularniejszych treści na podstawie "ulubionych"
- lub stworzyć domorosłą konkurencję dla zagat (serwis rekomendujący restauracje)
- tutaj widać boks reklamowy
- bo bricabox nie zabrania umieszczania reklam w serwisach
- oraz player video i komentarze oraz wyszukiwarkę
- zapomnijmy więc o tym, że wygryziemy z rynku wrzutę, gastronautów czy filmweb. i to nie tylko dlatego, że serwisy te zgromadziły już spore społeczności i bogatą treść. same możliwości bricaboxa są na razie zbyt skromne i co chwila natrafiamy na ścianę. tym niemniej twórczo wykorzystując to, co już jest dostępne, możemy wykreować naprawdę ciekawe rzeczy. doskonale wyobrażam sobie np. stronę konferencji, gdzie z jednej strony mamy spis hoteli, w których można się zatrzymać (z mapkami, ocenami), z drugiej wiki z programem konferencji, listę uczestników, możliwość oceny poszczególnych wystąpień... wszystko to, proszę państwa, do samodzielnego montażu, dla amatorów.
- dla największych na rynku "IT still matters", choćby nick carr chciał inaczej. ale dla większości z nas? dla nas jest bricabox.
- ps. to wersja beta, zdarzają się problemy. gdy zgłosiłem się z jednym z nich, CTO bricabox odpisał mi mailem po 5 minutach (i poprawił to, co nie działało). tak trzymać.
wtorek, 26 lutego 2008, reuptake
|