![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
pasożytory
czwartek, 06 marca 2008, reuptake
TrackBack
Aktywizujmy blogosferę
z wuzetes...
Swego czasu mieliśmy dyskusję na temat nudy w polskiej blogosferze. I faktycznie, przeglądam wiele polskich blogów i czasem odnoszę wrażenie, iż wieje nudą. Celowo napisałem wrażenie - bo jeśli przyjrzymy się bliżej to znaleźć można ... » Wysłany 2008/03/07 15:49:34
Komentarze
Gość: *c, przymorze2-211.nsm.pl
2008/03/06 11:31:32
(linki do agregatorów wkleiłeś z analytics chyba. nie jestem pewny, czy taki był plan.)
2008/03/06 11:51:57
Blogfrog jest zdecydowanie przereklamowany - 6.miejsce w ogolnym trankingu przełożyło mi się wczoraj na... 0 wejsć stamtąd. Przewczoraj było lepiej, "aż" 6 wejść. Blogbox jest już lepszy - wczoraj 19 wizyt, przedwczoraj 24 (na ogólną liczbę ok. 800-900 wizyt dziennie). Ale generalnie spodziewałem się więcej, jednak szybko zostałem sprowadzony na ziemię. Chociaż Blogbox jeszcze nie jest dla mnie taki tragiczny - może dlatego, że prowadzę fotoblofa i Blogbox fotoblogi jakoś tam jednak wyróżnia, a Blogfrog niestety dyskryminuje?
Cóż, życzę sukcesów Blogboxowi. Po Blogfrogu na razie wiele się nie spodziewam. 2008/03/06 11:57:27
No tak linkowanie rulez! W końcu to czy linkują do Ciebie inni blogerzy powinno być najlepszym wyznacznikiem jakości bloga. I wpływającym na poczytność.
Ja zacząłem pisać nie dawno i muszę przyznać, że ruch z agregatorów - zwłaszcza z Blogboxa - jest całkiem niezły. To cieszy żółtodzioba! ;) Jednak tak na końcu to w blogosferze chodzi o linkowanie! 2008/03/06 12:01:29
Czy w kwestii promowania mody na linkowanie zainspirowałeś się tymi dwoma wpisami z Publishing 2.0?
publishing2.com/2008/02/25/how-link-journalism-could-have-transformed-the-new-york-times-reporting-on-mccain-ethics/ publishing2.com/2008/02/29/how-networked-link-journalism-can-give-journalists-collectively-the-power-of-google-and-digg/ Obawiam się, że ta moda u nas może się nie przyjąć, choć ja ją akurat popieram. Jak napisałeś - duża część blogujących wynajduje informacje na zachodnich agregatorach i publikuje je bez linkowania do źródła. Najwyraźniej chcą uchodzić za dobrze poinformowanych i podawanie linków do źródeł to jakiś obciach... Są też tacy (panie Krzysztofie U., jak tam wyjaśnienia w sprawie pańskiego plagiatu?), którzy sobie robią kompilacje z wpisów na obcojęzycznych blogach i też do nich nie linkują... czyżby w obawie przed wykryciem zbyt małego wkładu własnego ;) 2008/03/06 13:40:54
Ja to już kiedyś pisałem u *C: polska blogosfera jest słaba tekstowo za to niezła graficznie -- blogów tekstowych z .pl mam w czytniku kilka, obrazkowych i zdjęciowych kilkanaście. Tu się za mało dzieje żeby było dużo oryginalnych treści, a newsy ze świata czyta się za granicą raczej.
Czego w .pl brakuje (nie tylko w tej branży), to solidnych komentatorów rzeczywistości, którzy by mieli poglądy, a nie tylko raportowali/powtarzali fakty. 2008/03/06 13:54:48
@piotr.mikołajski: raczej nie inspirowałem się tym, chociaż czytałem.
2008/03/06 14:16:28
Co do tej magicznej roli w odnajdywaniu wartościowych treści, to już zależy czego się szuka. Im wyższe wymagania, tym trudniej aby zaspokoił je mechanizm, który z założenia ma być "dla wszystkich". Myślę, że coś da się jednak wyłuskać (zwłaszcza dla mniej obeznanych w temacie), ale na pewno nie za pomocą tych dziwnych rankingów.
Faktycznie ruch jaki generują tego typu serwisy jest raczej niewielki (w tym tygodniu mam 12 wejść z blogfroga). Nawet blip wypada lepiej. Wydaje mi się, że są to jednak bardziej zabawki dla bloggerów, aniżeli reszty użytkowników sieci. Trudno oczekiwać wielkiego ruchu, skoro nie znajdujemy tam pożywki. Przecież nie będziemy specjalnie przechodzić na przeczytany już w czytniku RSS wpis. 2008/03/06 17:20:46
To cieszę się, że i ktoś z branży przejawia sceptycyzm - nie w kwestii sposobu działania tych serwisów, ale w ogóle ich istnienia i przydatności. Tutaj co prawda przydatności blogującego, ale to się i niejako przekłada na przydatność czytelnikom. W każdym razie, jesli spojrzeć na dyskusje tyczące tematu, to niemal nigdy o złych logarytmach, liczbie wejść etc. nie piszą "normalni" użytkownicy, lecz prawie wyłącznie ludzie tak czy inaczej związani z branżą IT. Ci pierwsi bloga dodadzą albo i nie, niektórzy (najbardziej naiwni albo żądni sławy) może i wiążą z tym jakieś nadzieje, ale większość wcześniej czy później macha ręką. I stąd naszła mnie kidyś taka konstatacja, czy cała ta "agregacja" to nie jest czasem skutek jakiejś projekcji życzeń tych, którzy z IT zyją, są więc rozkwitem i rynku i technologii najbardziej zainteresowani. A zwykłemu człowiekowi agregatory nie są potrzebne z zasady (nie zaś nie korzysta z nich w pełni ze względu na ich ułomności techiczne).
Tutaj wychodzi pewna cecha tych serwisów - gdy blogów jest dużo, nikt za nimi ne nadąży i trafienie na coś ciekawego jest tak samo prawdopodobne, jak przy losowym skakaniu po linkach z blogrolla. Gdy jest mało... nie musze chyba tłumaczyć. A wyśrodkować się nie da, a juz na pewno nie przy użyciu prygodnych użytkowników lub automatów do selekcji. Na blogboxie jest mało blogów i stąd dużo wejść - gdy będzie ich więcej, blogbox dołączy do reszty. A jak nie będzie więcej, też dołączy. I jeszcze słowo w kwestii linkowania. Niezależnie od wysiłków czynionych tu i gdzie indziej, cudów bym się nie spodziewał. A jesli nawet, to rezultaty mogą byc przeciwne do zamierzonych. Bo tu chodzi nie tylko o to, że linkuje niewielu, ale o to przede wszystkim, że to sie rozmaicie rozkłada wśród rozmaitych grup użytkowników. Na blogach traktujących o IT, mediach linki są raczej powszechne - własnie jako przejaw pewnej czy to mody, czy powinności. Trochę jest na blogach politycznych: bo jak się na kimś psy wiesza, to, raz, miło go o tym powiadomić, a dwa, na czytelnikach sprawiamy wrażenie większej obiektywności, otwartości, etc. Dalej jest coraz gorzej, bardzo wiele osób w ogóle nie zwraca na to uwagi (wiem coś o tym, sam linkuję, gdy jest to już naprawdę niezbędne, inaczej mi się nie chce). Więc nalezy się spodziewać, że jeśli "świadomość linkowa" wzrośnie, to zwłaszcza (i nieproporcjonalnie) wśród tych wymienionych trzech grup. I do tego sprowadza się problem rozmaitych logarytmów opierających sie przede wszystkim na linkach - pewne grupy są zdecydowanie nadreprezentowane (choć przyznaję, staniki są mi tu pewnym wyłomem, ale jakby zrobić dochodzenie, to by się pewnie wyjaśniło, z czego się to bierze). Inny problem jest czysto sieciowy: punktów centralnych w sieci powiązań. Podejrzewam, że przy większej ilości linków, te blogi które i tak mają dużo, dostaną jeszcze i nieproporcjonalnie więcej. To problem równoległy i niezalezny od poprzedniego. 2008/03/06 20:24:06
W sprawie istniejacych agregatorow wiadomosci, ktore autor wymienil, moge sie osobiscie odnosniesc tylko do dwoch z nich. Jakos 10przykazan.com nie chce mnie dodac, ani moje informacje na blognews.pl nie pojawiaja sie mimo, ze conajmniej raz w tygodniu z moich informacji korzysta Gazeta.pl i Onet.pl. Moge sie wiec odniesc do Blogfrog.pl i Blogbox.com.pl. Zgadzam sie z tym, ze blogfrog.pl to projekt niewypalony ze strony ekipy Agory. Podobnie niedopieszczona inicjatywa, jak z agregatorem wiadomosci Gwar.pl, ktory od wielu miesiecy dogorywa i czasami zastanawiam sie, po co on jeszcze istnieje. Osobiscie pokladam wielkie szanse w blogbox'ie. Jego struktura jest bardziej czytelna i jasna anizeli jest to w przypadku Blogfrogiem, co do ktorego funkcjonalnosci do tej pory mam wiele pytan.
Szczerze powiedziawszy bardziej funkcjonalne sa agregatory wiadomosci anizeli agregatory samych blogow. No i plus do tego dobre SEO w wyszukiwarkach, czyli wspomnane m.in. linkowanie.
Gość: Olgierd, 212-to2-2.acn.waw.pl
2008/03/06 23:07:36
Jestem podobnego zdania ze blogfrog to agregator pomylka, natomiast blogbox wprowadzil duzo pozytywnego ozywienia w kwestii agregowania + wiele przydatnych narzedzi. Jesli tylko serwis blogbox pojdzie za ciosem to moze daleko w tyle zostawic konkurencje. Pozwole sobie rowniez niezgodzic z opinia *Marcina Jagodzinskiego* ze agregatory nie sa nam potrzebne, nie jestem autorem bloga ale stalym czytelnikiem blogow i korzystanie z agregotorow ulatwia mi dotarcie do ciekawych informacji w jednym miejscu (czy chocby za pomoca newslettera z blogboxa)
2008/03/07 12:17:18
Witam. Przeglądając statystyki Stanikomanii regularnie znajduję tam po kilka wejść z Netto, Antyweba i jeszcze kilku zbliżonych tematycznie miejsc, i to z reguły w kontekście krytyki Blogfroga. Co prawda dyskusja nie o stanikach się toczy, ale zabiorę głos, by zaspokoić ciekawość obecnych, bo regularność przytaczania tego adresu w podobnych kontekstach wskazuje, że ktoś jednak ciągle jest ciekaw, skąd te wysokie pozycje w rankingu. Nie na tyle jednak, by choćby przejrzeć blogrolla w Stanikomanii - nie mogę się powstrzymać od wniosku, że fakt nienoszenia stanika u niektórych jakoś upośledza dostrzeganie pewnych obszarów rzeczywistości. W takim razie wyjaśnię - Stanikomania jest polecana i linkowana w dość prężnie działających i tłumnie odwiedzanych społecznościach kobiecych, na gazecie.pl i kilku innych portalach, ponadto wędruje pocztą pantoflową po najróżniejszych forach, tematycznie różnorodnych. Tych linków jest po prostu bardzo dużo (Dlaczego kobiety, a nie nastolatkowie płci męskiej, jak to już ktoś sugerował w komentarzach czy to tutaj, czy gdzie indziej, pozostawiam dociekliwości tych najdociekliwszych "nienoszących stanika", dla ułatwienia dodam, że zgłębienie tej tajemnicy nie wymaga żadnych szczególnych zdolności poza przeczytaniem jednej notki). Ot i cała tajemnica. Ja też nie piszę 4 notek dziennie :)
Gość: , edk216.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/07 12:34:05
reuptake: zrobiłeś błąd w linku do blognewsa.pl, pozdrawiam serdecznie
2008/03/07 13:16:32
@kasica_k: jestem wręcz przekonany, że nienoszenie stanika upośledza mnie na wiele sposobów, ale mimo wszystko nie sądziłem, że będzie to miało taki wpływ na rankingi blogowe ;-) nie wydaje mi się, żeby blogfrog analizował fora itp. dlatego nie do końca to tłumaczy skłonności tajemniczego algorytmu.
2008/03/07 14:53:45
A to z kolei mnie ciekawi. Dlaczego algorytm ów miałby nie brać pod uwagę np. linków do notek, wstawianych na różnych forach? Miałby faworyzować linkowanie z blogów? Dlaczego?
2008/03/07 23:21:01
Nie wiem, czemu wątpisz, ale niezwykle trudno mi uwierzyć, by tego nie robił. Nie udzielam się aktywnie w blogowym światku i linkuje do mnie naprawdę znikoma liczba blogerów. Za to wejść z innych miejsc jest sporo (o kilka rzędów więcej, niż z blogów). I fakt, że Blogfrog najwyraźniej bierze je pod uwagę, uważam za jego zaletę, nie wadę. Kwestia, po co i dla kogo jest Blogfrog, to inny temat :)
2008/03/07 23:28:26
czemu wątpię? z dość prostej przyczyny: jest to operacja wymagająca wiele od strony technicznej. blogfrog musiałby "czytać" spory kawałek polskiej sieci, do tego regularnie. ale dowiem się, jak jest.
2008/03/08 09:17:03
dowiedziałem się: blogfrog bierze pod uwagę tylko zgłoszone do niego blogi (czyli nie czyta nawet wszystkich blogów, nie mówiąc o forach itd).
2008/03/08 18:13:38
Hehe, dobry pomysł. Już się biorę, za pisanie kolejnego agregatora... zaraz, zaraz - pisanie? Eee, poszukam czegoś gotowego i dorzucę jakiś darmowy szablonik.
Dzięki za pomysł ;-) |