pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

yellowgreen? 100% green

  • grzegorz marczak napisał dziś o nowej inicjatywie agencji autentika (znanej z blogboxa) i sieci reklamowej advice o nazwie yellowgreen. przeczytałem ten wpis raz, przeczytałem drugi, zacząłem czytać po raz trzeci i zastanawiać się, czy nie sponsorują go literki "W", "T" i "F". nic z niego nie zrozumiałem.
    • "serwis, który pomoże zarobić blogerom a reklamodawcą zapewni odpowiedni przekaz reklamowy trafiający do właściwych grup docelowych"
  • no dobrze, jednym pomoże, drugim zapewni, ale w jaki sposób? jest 100 sposobów, żeby dać zarobić blogerom i 100 sposobów zapewniania przekazu reklamowego. przyznam, że czasem mam problemy ze zrozumieniem tego, co napisano na antywebie, więc postanowiłem wyłowić jakiś konkret z samego serwisu.
  • i okazało się, że grzegorz jest bez winy.
  • serwis jest ładny i schludny od strony graficznej. a jeśli chodzi o przekaz? wygląda na efekt zwycięskiej partii buzzword bingo.
  • mamy oto "stawiamy na wiarygodność i jakoś komunikacji reklamowej", "przekaz reklamowy". ale za chwilę "nasza komunikacja to nie reklama". pliz. reklama. każda księgowa to powie, jak będzie księgować wydatki. ale mniejsza o to.
  • pomyślałem sobie, że to taka gadka-szmatka na głównej stronie, ale jak wejdę głębiej, dowiem się wreszcie czegoś konkretnego. klikam "chcę się przyłączyć" i znowu nic. formularz zgłoszenia bloga, z rozmaitymi polami, z boku, że będę zarabiał i że mogę zdecydować się nie brać udziału w kampanii, ale dalej nie wiem, co mnie czeka? wstawią mi toplayery? logo sponsora? każą pisać notki jak na krytycy.pl? wyślą mi macbooka air i nie każą oddawać?
    • chętnie.
  • na szczęście jest link "jak działamy". pudło. "stawiamy na sukces blogerów i reklamodawców dostarczając im najlepsze rozwiązania komunikacyjne" (bla bla bla). potem jeszcze tabelka z obowiązkowymi słowami "strategia" (x2), "analiza" (x2), "działania" (x2), "optymalizacja" (tylko raz)... i dalej nic nie wiem. żadnych konkretnych informacji nie dostarczają mi również pozostałe zakładki, w tym blog.
  • jak wchodzę na stronę adsense, od razu wiem o co chodzi. jaki rodzaj reklam będzie wyświetlany (są nawet obrazki), jak na tym zarobię itd. jak wchodzę na federatedmedia też muszę trochę reklamowego bullshitu wchłonąć (są jednak również konkretne przykłady), ale przynajmniej gdzieś tam w głębi strony znajduję specyfikację reklam. nawet na stronie krytycy.pl, którą nomen omen krytykowałem, znajduje się przejrzyste wyjaśnienie zasad gry. ha! nawet syndykat mniej wiecej informuje "osochozi".
  • drodzy twórcy yellowgreen: przeczytałem całą (bardzo ładną) stronę i nadal jestem zielony, nie zażółciłem się w najmniejszym stopniu.
    • ale, że jestem bardzo ciekawy, pewnie się tam zgłoszę i jeśli mnie przyjmą, dowiem się, o co tak naprawdę chodzi.
    • kuba filipowski wyciągnął trochę gęstego na temat yellowgreen.
      • moda na wywiady się robi. i dobrze.
        • ja na razie nie planuję.
czwartek, 13 marca 2008, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Żółto-zielone blogi zjednoczone z zielony blogger pl
Interesujące? Nie chcesz przegapić żadnego nowego wpisu? Subskrybuj kanał RSS zielonego blogera! Chociaż o YellowGreen napisała już awangarda polskiej blogosfery, to ja głównie ze względu na mój ulubiony zielony kolor też dorzucę od ... »
Wysłany 2008/03/14 05:20:57
Komentarze
Gość: *c, *.nsm.pl
2008/03/14 00:15:24
oglądałem to parę godzin temu z analogicznymi odczuciami. na razie wiadomo tyle, że jak ktoś przystępuje do yellowgreen to pisze o yellowgreen i robi zachęcający wywiad z pracownikiem yellowgreen, w zamian za co yellowgreen "słodzi mu w aktualnościach". bardzo partnerski układ, ale po co od razu budować do tego cały serwis?
-
mediafun
2008/03/14 00:16:46
ha, właśnie skomentowałem na Antywebie, pozwolę sobie u Ciebie wkleić ten komentarz, chociaż wywiad u Yashke też nie do końca mnie przekonał (ale przynajmniej padł konkret (życzenie) - parę stówek). Trochę mnie zaniepokoił ten fragment wywiadu:

Począwszy od boksów reklamowych, oferowanych tak jak w FederatedMedia, poprzez teksty sponsorowane, kończąc na testach produktów i usług dostarczanych przez reklamodawców blogerom.

doświadczenia z krytykami pokazały, że nie wszyscy wiedzieli co to znaczy "dokładnie oznaczony wpis sponsorowany" (ale przynajmniej szybko reagowali).

Nie dowiedziałem się ze strony Yellow Green w jakiej formie będą się na blogach pojawiać reklamy? Czy to będzie wyznaczony obszar i system będzie podmieniał bannery? Czy będą indywidualnie będą negocjowane? Przydałyby się też przynajmniej prognozy zysków dla blogerów (czy to będzie 100 zł czy 1000 miesięcznie)... to przecież podstawowa sprawa. Ceny podawane na krytycy.pl przez najwyżej ocenione blogi też pokazuję, że blogerzy mają swoją cenę.

Ja nie jestem fanem tego typu programów (chociaż chętnie dam się przekonać). Uważam tez, że wielu klientów nie jest jeszcze przekonanych do reklamy na blogach (przypadek krytycy.pl czy moje własne doświadczenia w rozmowach). Jeśli chodzi, o agencje reklamowe jest o wiele lepiej, więc jest nadzieja, że sytuacja będzie się poprawiać (w końcu to agencję przekonują klientów do wybierania tych czy innych rozwiązań). Pamiętajmy, że mówimy o polskim rynku, gdzie blog z 1000 UU dziennie można uznać za popularny. Z drugiej strony w tym modelu, przekonywanie klientów bierze na siebie serwis yellowgreen i tak naprawdę od nich zależy ile z tego skapnie blogerom? Czas pokaże.

Radziłbym jednak tym, którzy już liczą kasę, z kolejnego programu partnerskiego, czekają na przelew z adsense i zbierają grosze z linkliftu nad włożeniem maksimum wysiłku w tworzenie treści bloga, jednym słowem na budowaniu marki. Myślcie tak jak Małysz... aby z pasją zrobić swoje, oddać dwa dobre skoki reklamodawcy się znajdą. Nie opublikowałem jeszcze na blogu cennika reklam, a już sprzedałem pierwsze. Sprzedaż reklam na własną rękę to trudny proces, ale wg mnie bardziej opłacalny i dający większą swobodę i (co wazne) bezpośredni kontakt z reklamodawcą... zawsze można negocjować czy pracować nad jeszcze lepszą współpracą. Oczywiście ważna jest tutaj niezależność autora, ale to temat na osobny wpis..

Na przykładzie mojego bloga mogę również powiedzieć, że można znaleźć sponsora bloga, który nie wchodzi z nogami w treść tego o czym piszę...tylko wspiera blogera finansowo niczym mecenat... pisałem o tym szerzej tutaj:
www.blog.mediafun.pl/index.php/2008/03/05/mediafun-sprzedany/
Wkrótce podam jeszcze kilka szczegółów i porad, które mam nadzieję przydadzą się innym blogerom.
-
reuptake
2008/03/14 00:27:53
@mediafun: też mam wątpliwości. z jednej strony powoływanie się na zacny przykład federatedmedia, z drugiej cała gama innych produktów, o których piszesz. albo się wybiera blogi, które trzymają poziom albo takie, które godzą się zamieszczać teksty sponsorowane. wiadomo, że rynek trzeba zbudować od zera i trudno się teraz wąsko specjalizować, ale też bez przesady.
-
Gość: hazan, *.acn.waw.pl
2008/03/14 00:49:40
heheh, no dobra dałem się ponieść nieco mało konkretnym sloganom :) (wspominając też o braku konkretów), ale ty za to za bardzo zjechałeś ich za te slogany.

Widać, że serwis powstał szybciej niż koncepcja (stąd też pewnie to wodolejstwo jeśli chodzi o opisy) ale może komuś się wreszcie uda przebić z reklamą na blogach ?



-
Gość: K, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/14 01:20:40
Aua... pierwszy podpunkt pierwszego punktu - reklamodawcOM!
-
Gość: miasto-maßa-maszyna, *.dip.t-dialin.net
2008/03/14 01:32:17
"serwis, który pomoże zarobić blogerom a reklamodawcą

kim? czym? reklamodawcą (l.p.)
komu? czemu? reklamodawcom (l.m.)

Czy oferta kogoś, kto się nie potrafi wysłowić (czytaj: nie stać go na konsultanta/korektora w mowie ojczystej) może być poważna? Serio czytacie dalej tego typu teksty?
-
Gość: Michał Samojlik, *.acn.waw.pl
2008/03/14 08:16:23
Dostało się nam trochę. Trudno, jak się należało to trzeba na klatę to przyjąć:)
Parę słów wyjaśnienia:
* słynne już "reklamodawcą -om" to nie nasz twór. Trudno już nawet dojść kto wpisał to jako pierwszy, a kto zacytował. Błąd nie pochodzi ze strony YG:)

* formy reklamowe - celowo nic nie narzucamy. Chcemy porozmawiać o tym dopiero z pierwszymi przyłączonymi blogami

* teksty - racja, pisane na szybko, bo nie wierzymy, że odegrają dużą rolę w komunikacji (a jednak odegrały;). Z blogerami chcemy rozmawiać za kulisami, indywidualnie. Podobnie z klientami, których trudno będzie przekonać do nowej formy. Na pytanie "dlaczego mam u Was płacić 10 razy więcej niż za tradycyjny klik w baner?" nie odpowiemy na stronie. Przynajmniej na razie:)

* teksty (po raz 2) - postaramy się jednak je nieco wzbogacić, szczególnie te skierowane do blogerów. Rozumiem, że w tej chwili jesteśmy za skąpi w tej kwestii.

* słodkości - nie słodzimy i nie będziemy słodzić. Każdy blog zostanie zaprezentowany w newsie. A że chcemy skupić najlepsze to chyba naturalne, że napiszemy o nich dobrze

Ogólnie. Dajmy YG szansę. Jest to inicjatywa dość spontaniczna. Wyszła od nas, Autentiki, zaraziliśmy ją Ad-vice i spróbujemy przebić się gdzieś z nią szerzej. Pierwsze kroki, choć może chybotliwe są stawiane naprawdę w dobrej wierze. Ktoś gdzieś powiedział, że blogi są mało warte, ze względu na marne statystyki. My postaramy się udowodnić, że wcale tak nie musi być.
-
Gość: MZ, *.acn.waw.pl
2008/03/14 08:38:26
Uwazam ze inicjatywa jest ciekawa i ma szanse powodzenia. Nie przekreslalbym tego projektu ze wzgledu na teksty itp, owszem powinno byc wiecej informacji o tym jak dalej to bedzie wygladalo, ale jak widze wyzej odpisal Michal Samojlik ze bedzie to elastyczne i ustalene z blogerami. Powodzenia
-
lavinka
2008/03/14 16:02:27
O, no proszę a już myślałam,że tylko ja nie mogłam znaleźć linku do opisu jak_to_działa i jak wyglądają banery... i czy ma się wpływ na kolor tła tak jak w adsensie....
-
2008/03/14 19:50:11
Czyli kolejna inicjatywa oparta na zasadzie "nie zatrudniamy profesjonalistów do pisania, bo amatorzy są tańsi, a redakcji i korekty nie zrobimy, bo też kosztuje" - jak dla mnie to żenada.

(Ale to jeszcze i tak nic w porównaniu z prezentacją firmy założonej przez paru grafików, którą to prezentację przeglądałem parę dni temu: nie dość, że literówki w projektach, nie dość, że literówki w tekście opisu, nie dość nawet, że literówki na przyciskach w projektach już zrealizowanych: jakimś cudem udało im się walnąć ze dwie literówki w "lorem ipsum"!!! Przepisywali ręcznie?... :-PPP )
-
Gość: ffreak, *.ds14.agh.edu.pl
2008/03/16 13:07:25
Marcin Jagodziński:
"klikam "chcę się przyłączyć" i znowu nic. formularz zgłoszenia bloga, z rozmaitymi polami, z boku, że będę zarabiał i że mogę zdecydować się nie brać udziału w kampanii, ale dalej nie wiem, co mnie czeka?"

Yellowgreen (z tego samego formularza):
"Poniższy formularz będzie podstawą do analizy Twego bloga.

W przeciągu paru najbliższych dni jeden z naszych redaktorów skontaktuje się z Tobą i poinformuje co będzie się dalej działo."

Tak na _moje_ oko to się nie dogadujecie, bo Marcin nie widzi, nie jest w stanie dopuścić do świadomości (bo się pewno treści ciężko przebić przez ścianę sarkazmu i założonych po przeczytaniu posta na AntyWeb tez), że serwis się jeszcze kształtuje i póki co autorzy stawiają na KONTAKT z blogerami, na INDYWIDUALNY kontakt i tak samo indywidualne rozwiązania (choć w efekcie pewno zbliżone). Czy ktoś podejrzewał, że wypełniając formularz którego celem jest danie jakiejś "podstawy do analizy Twojego bloga" nagle wstawi mu sięna stronę jakieś toplayery niewiadomego pochodzenia itd.?

Druga strona natomiast (yellowgreen, czy raczej Michał Samojlik, bo to on się tu wypowiada) zdaje się być przekonana, że to wszystko jest jasne i chyba nie rozumie stawianych sobie zarzutów. No dla mnie jako-tako jest jasne, że to nie działa jeszcze z pełnym rozmachem i w docelowej formie i jasne jest co się stanie po wysłaniu formularza, ale najwyraźniej nie jest to jasne DOŚĆ, by nie budzić takich odczuć jakie zaprezentowano powyżej. Czyli po trochu sprowadza się to do wcześniejszych uwag - ta strona nie komunikuje się z ludźmi dość dobrze - trzeba by na tym jeszcze trochę posiedzieć.

// co za kretyński system do wysyłania komentarzy na bloksie zaimplementowano!
-
reuptake
2008/03/16 13:13:25
ależ nie podejrzewam żadnego wstawiania toplayerów. po prostu wszystkiego muszę się domyślać, a chciałbym wiedzieć do czego się zgłaszam. choćby w przybliżeniu. a bełkocik o reklamie-która-nie-jest-reklamą tylko to zamieszanie pogłębia.

doskonale jestem w stanie zrozumieć, że autorzy serwisu chcą się skontaktować z blogerami, ale nie rozumiem, dlaczego czynią to w takiej formie.

zamiast tych wszystkich frazesów, można było opublikować choćby wywiad, zamieszczony na yashke.
-
Gość: rafal, *.chello.pl
2008/03/16 22:55:11
Rzeczywiście brakuje tekstu o tym jakie będą emitowane formy reklamy, ale czy to ma znaczenie, ze bedzie wylistowanych kilkadziesiąt różnych form reklamowych i na jedną sie obrażę, bo jej nie lubię :)

Znam Autentikę i jestem pewien, że przygotowali narzędzia od strony obsługi kampanii bardzo dobrze. Pamiętam też o tym, że w polsce reklama to CPM, od lat patrzę na nią jak na słupki, które dobrze pokazać Prezesowi. Osobiście od dawna czytam o potencjale reklamowym w blogosferze i co mamy w Polsce, CPM na serwisach blogowych.

Rzeczywiście jest w YG duży potencjal, ponieważ nie popełnili błędu krytyków i mają wsparcie sprzedażowe (Ad-Vice). Liczę na to, że inicjatywa się przyjmie wśród blogów, bo to zwróci uwagę reklamodawców.
-
reuptake
2008/03/16 22:59:59
@rafał: brakuje w ogóle tekstu, czy to będą formy reklamowe, czy może np. taki model jak na krytykach. przyznaj: to ważne.
-
socin
2008/03/17 08:46:28
Właśnie dostałam mejla potwierdzającego przyjęcie mojego bloga i - dalej nic nie wiem, jakie reklamy, gdzie, co, kiedy i po co. Choć w sumie, Syndykat też mnie nie informował o tym, gdzie i kiedy będzie reklama, jak pamiętam. Dostałam też od Yellowgreen linka do grupy dyskusyjnej, idę poczytać, może tam jakieś odpowiedzi będą. Choć w sumie już się zmęczyłam, tyle zachodu ;).
-
Gość: ilear, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/20 08:25:31
No cóż...nieomieszkam wtrącić swoich paru groszy, pomimo iż ostatnim razem gdy to uczynilem po otwarciu blo od razu zostałem posądzony o zawistność konkurencyjna;) W tym przypadku jednak sytuacja jest diametralnie odmienna - tytuł wpisu "(...)100 green(...)" doskonale oddaje stan faktyczny YG.
Gdybym z każdym swoim pomysłem leciał od razu do serwisu hostingowego, wykupywać miejsce na następny serwis...ojoj - zarobili by sobie na mnie ;). Z racji możliwości istnienia podejrzenia, o mój obiektywizm w tej kwestii, pozwole sobie tylko jeszcze na małą dygresję do wypowiedzi jednego z "twórców" jak mniemam serwisu.
@Michał Samojlik
"Jest to inicjatywa dość spontaniczna"
...
Nie dość spontaniczna, a raczej totalnie spontaniczna - bez urazy oczywiscie:) Pomysł i spontaniczność w tym temacie objawił się u mnie w okolicach marca UBIEGŁEGO ROKU. Podjęty został po przerwie w październiku roku także ubiegłego i z lekkimi przerwami do dnia dzisiejszego jest r e a l i z o w a n y.

Troszke mnie ten wniosek z ostatniego zdania powyżej zbulserwował, i stąd ten post. Gdy człowiek spędza parę miesięcy dopieszczając i weryfikując model systemu...a potem czyta takie lajtowe/luźne/niepoparte emocjami słowa...to oj:) Całe szczęście, że
jak celnie zauważył @godric - oferta YG musi być z całą pewnością skierowana do amatorów blogów i najwyraźniej została sprecyzowana i błyskawicznie umieszczona w sieci, tylko i wyłącznie w celach zarobkowych.

Z tego co rzuciłem okiem na komentarze reakcje blogerów są jak najbardziej prawidłowe, choć moim zdaniem i tak są bardzo łagodne:). Gdyby mnie ktoś proponował że mnie wykorzysta i jeszcze do tego mowił mi że on chce mi pomóc...to bym nie patrzył tylko dwit dolio z obrotu prosto w nos poleciało;)

Dla zainteresowanych tematem blogerów, którzy w podobny jak ja spobób odebrali incjatywe YG - tzw. "szał pał" isnieje małe pocieszenie - to już nie kwestia dni, ale godzin, gdy uruchomiona zostanie "alternatywa" dla tejże ideii, i blogosfera otrzyma w swoje ręce narzędzie do uporania się z tym problemem, a przy okazji moze i i z paroma innymi:)

p.s.
Gdyby ktoś się zastanawiał nad pojawiającą się autoryzacją uspokajam - w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin powinna ona zniknąć :)
-
reuptake
2008/03/20 10:07:52
@ilear: cóż, niewiele zrozumiałem z tego wpisu, poza tym, że planujesz jakąś konkurencję dla yg. i dobrze, im więcej konkurencji, tym lepiej. mam tylko nadzieję, że teksty na stronie będą pisane w bardziej zrozumiałym stylu. aczkolwiek jestem pełen podziwu dla freudowskiego "zbulserwował" :)
-
Gość: ilear, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/20 14:50:37
re up:
Hehe rzeklbym w takim razie ze najwazniejsze dotarlo;) Joke.
Sens posta jest chyba oczywisty:) Nikt nie lubi ciezko pracowac i patrzec jak ktos inny wyrywa sie przed szereg hehe;) Patrzac na YG, troszke mi glupio ze gdy blomedia wchodzilo na rynek smialem im zarzucic kopiowanie z weblogsinc. Przy YG blomedia to dobrze zorganizowany i poikladany w calosc serwis:D taki byl sens powyzszego posta.
-
reuptake
2008/03/20 15:01:45
przecież YG to sieć reklamowa, nie sieć blogów.
-
Gość: ilear, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/20 20:37:50
"W sieci blogów Yellowgreen stawiamy na wiarygodność i jakość komunikacji reklamowej. "

Wlasnie o to chodzi. W teorii jest to siec reklamowa - w praktyce chca stworzyc przy pomocy innych blogow wlasna sieb blogow...przynajmniej ja tak odczuwam ich zamiary. Gdyby tylko oferowali reklamy to niemialbym im nic do zarzucenia:)

"Chcemy promować wartość we współczesnym zaśmieconym Internecie"

No wlasnie. Co chca promowac? jaki maja system wyodrebnianai tychze wartosci? Mechanizmy pozwalajace na obiektywne stwierdazenie co jest dobre a co zle?
Czy blogi ktore beda o duperelach a beda nalezaly do serwisu nie beda zmuszane do odejscia bo nie niosa w sobie wartosci tylko zasmiecaja internet?

:) wole nie kontynuowac...