pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

pisz jak chuck norris: blogowanie dla prawdziwego faceta

  • ok, założyłeś bloga i poczułeś się, jakbyś pojechał do mechanika samochodowego w krótkiej spódniczce i pończochach samonośnych. uspokój się, to normalna reakcja zdrowego organizmu, testosteron ma swoje prawa. ten krótki poradnik przekaże ci całą wiedzę potrzebną do tego, byś blogując nie wyszedł na leszcza. wręcz przeciwnie, pisząc bloga zgodnie ze wskazówkami tu zawartymi, zyskasz męską przyjaźń jak w reklamach piwa i powodzenie u kobiet jak w reklamach dezodorantów.
  • blogowanie jest proste. proste to nie znaczy złe. ty też jesteś prosty, choć masz swoją psychikę złożoną z kompleksów. blogowanie jest jak boks. przetrwa ten, kto zada najwięcej ciosów i jak najwięcej ciosów przyjmie, a nie da się znokautować. chcesz zostać mistrzem? naucz się ciosów i uników, a potem wytrenuj je tak, by uderzenia stały się nieodróżnialne od uników. pasywna agresja i agresywna pasywność to klucz do sukcesu. plus umiejętność zachowania odpowiedniego dystansu.
  • pomyślałeś, że blogowanie to nie walka? a w jaki inny sposób chcesz zostać bohaterem? najważniejszy twój cel: musisz zamienić swojego bloga w pole permanentenj bitwy.
  • konkrety. są dwa postawowe cioso-uniki w blogowaniu. pierwszy to "wali mnie", drugi "mam to dupie". wydają się tym samym. bo są tym samym. używasz tych dwóch sposobów, bo bozia dwie rączki dała, a pisanie bloga jedną ręką powoduje powstanie podejrzeń, że bozia uśmierca małe kotki z twojego powodu.
  • co powinno cię walić i co powinieneś mieć w dupie? z małymi wyjątkami: wszystko. co oczywiste, najgłębiej w dupie powinieneś mieć argumenty adwersarzy. powinny cię one walić. pamiętaj jednak, że nie walczysz z argumentami, ale z żywym przeciwnikiem. musisz tak mieć w dupie to co on mówi, żeby on poczuł, że masz przede wszystkim jego w dupie.
  • wydawać by się mogło, że olany przeciwnik odwdzięczy się tym samym i przestanie walczyć. a tego byśmy przecież nie chcieli. na szczęście praktyka wygląda inaczej. im wyraźniej okażesz, że wali cię to, co on mówi i że masz go w dupie, tym mocniej będzie mu zależeć, żeby wyprowadzić taki cios, który cię zaboli. może się zdarzyć, że nawet mu się to uda, ale pamiętaj: czego na blogu nie widać, tego na świecie nie ma. owszem, jest taka technika, zwana: "jestem tak zajebisty, że czasem daję się przekonać", ale zachowaj ją na naprawdę specjalne okazje.
  • najważniejsze rzeczy, które powinieneś mieć w dupie na samym dnie:
    • emocje i całą sferę psychiczną, ze szczególnym uwzględnieniem negatywnych emocji adwersarza "@zidane: wali mnie to, że trochę ci przykro, że mówiłem o twojej siostrze per dziwka", ale nie pomijając też emocji pozytywnych "mam w dupie to, że cieszysz się ze zwycięstwa twojej drużyny, mnie twoja radość wali, bo mnie nie dotyczy".
    • opinię publiczną, czytelników bloga jako zbiorowość. "wali mnie, co o tym sądzicie" - to powinno przebijać z każdego akapitu twojego bloga.
    • modę, to oczywiste, przecież jesteś prawdziwym facetem. "modne" to dość uniwersalny argument na nie. nie znaczy to, że powinieneś promować rzeczy niemodne, wręcz przeciwnie, zawsze podążaj za modą i rób tylko wyjątki, żeby wyglądało na to, że nie.
    • autorytety (cudze). "mam w dupie to, co uważa o tym X, zresztą on mnie wali".
  • są też tematy, które cię nie powinny walić. pierwszy z nich to ty sam. nie możesz mieć siebie samego w dupie. możesz, a nawet musisz mieć w dupie to, co inni myślą o tobie, powinny walić cię ich reakcje, na to co piszesz, ale ty sam jesteś świętością dla samego siebie. dlatego pisz w pierwszej osobie liczby pojedynczej. pamiętaj, że "ja" jest silniejsze niż "imię i nazwisko". używaj raczej "ja", chyba że nazywasz się "chuck norris". dobrze też od razu swoje "ja" umieścić w tytule bloga. jeśli jesteś taki kozak, że opublikujesz swoje zdjęcie, powinieneś na nim wyłaniać się z mroku. i broń boże nie uśmiechaj się. nie powinno być żadnego tła, żadnych rozpraszających elementów. wszystko powinny wyrażać oczy. lewe powinno mówić "wal się", a prawe "mam cię w dupie". lub na odwrót.
  • czego jeszcze nie powinieneś mieć w dupie? co powinieneś podziwiać i stawiać na piedestale? wybierz sobie coś, czego nigdy nie będziesz miał. musi być to coś obiektywnie nieskazitelnego. jeśli jesteś fanem samochodów, wybierz taki, którego nigdy nie zarysujesz, bo sobie go nigdy nie kupisz. kibicuj manchesterowi albo jeszcze lepiej chelsea (budzi więcej
    negatywnych emocji), może być też nba, rugby, golf, polo, curling. możesz być fanem jakiejś modelki, czy aktorki (w grę wchodzą wyłącznie amerykanki ew. francuzki) jeśli lubisz muzykę, wybierz taką, która jest technicznie doskonała lub nikt jej jeszcze nie słyszał, ewentualnie nikt nie zrozumiał. możesz też wybrać, choć to ryzykowna strategia, coś megapopularnego, najlepiej w jakimś lepszym kraju niż polska ("wali mnie to, co myślisz o X, pewnie nie wiesz, że w usa w latach ... był to najlepiej sprzedający się samochód/album/film"). jeszcze raz powtórzę: nie może być to nic, co może zostać zbrukane naszą codziennością. inaczej wystawisz się na ciosy.
  • poruszyliśmy tu sprawę patriotyzmu. patriotyzm jest dobry. chuck norris jest patriotą. ale nie ma to być prymitywny nacjonalizm. podstawą krytycznego patriotyzmu jest przede wszystkim obrzydzenie, do wszystkiego co polskie, poza (ważne!) samym sobą i ideą polskości. współobywatele powinni cię strasznie brzydzić. musisz się nauczyć, choć wydaje się to trudne pisania tak, żeby "jesteś polakiem" zabrzmiało jak najgorsza obelga, a "jestem polakiem" jak najwznioślejsze i najwspanialsze określenie siebie, dające ci prawo do nienawidzenia pozostałych polaków oraz pozostałych nacji. "to takie polskie" to uniwersalny kopniak z półobrotu. prawie zawsze się sprawdza, przeciwnik po takim uderzeniu ląduje na deskach i jaki ma wybór? odżegnać się od polskości? za to czeka go śmierć w męczarniach. co do innych narodów, to wolna amerykanka. jeśli ci wygodnie, używaj ich w kontekście pozytywnym ("każdy lapończyk wyśmiałby takiego dupka jak ty, tylko w polsce to uchodzi") albo negatywnym ("gość, który uważa się za polaka, zachowuje się gorzej od pierdolonego lapończka").
  • polityka to w ogóle temat śliski, którego najlepiej unikać. to trochę jak z polskością. powinieneś dawać do zrozumienia, że masz swoje, bardzo mocne i jedynie słuszne poglądy polityczne, ale najlepiej ich nie ujawniać. to ma być boks, a nie bezładna napierdalanka. jeśli ktoś wyjedzie ci z jakimś chwytem w stylu "kłamiesz jak sld", odwiń się: "wali mnie polityka". tak będzie najbezpieczniej.
    • jedyny wyjątek to wiara w jakąś polityczną utopię, najlepiej coś z libertarianizmu czy anarchizmu. systemy ta mają "wali mnie" wbudowane w samo jądro ("wali mnie, że taki ustrój nigdy nie zapanuje ani to, że nie sprawdzi się w praktyce"). poza tym są celem, w który nie trafi żaden argument, gdyż są bytami całkowicie wymyślonymi.
  • wiesz już mniej więcej jak używać dwóch podstawowych technik, które tak naprawdę są jedną techniką. ale jak znaleźć przeciwników? przecież nie będziesz walczył z cieniem, masz "ważniejsze sprawy" (zawsze dawaj do zrozumienia, że masz ważniejsze sprawy i właściwie to wali cię całe to blogowanie).
  • musisz czasem pisać notki. pisz prawie wyłącznie negatywnie. tak, jak wyżej wspomniałem, na blogu powinny być też elementy pozytywne, ale głównie po to, by używać ich jako nieskazitelnych punktów odniesienia. nie pisz, jaki wspaniały jest manchester united, czy jak świetną bryką jest lamborghini, odsłaniasz się w ten sposób. zacznij od tego, jak beznadziejny jest poziom polskiej ligi lub jak powinno się pozbawić praw obywatelskich wszystkich, którzy kupują skody. zresztą nie wyskakuj z pozytywów za wcześnie. zostaw ja na później. ktoś może cię zapytać: "no dobrze, ale jaki byś polecał nieobciachowy, praktyczny samochód" (nie napisze raczej, że tani, jak napisze, że tani, to go zgnoisz za samo to). wtedy mu wyskocz z lamborghini. jeśli ci powie, że sam go nie masz, to odpisz mu, że masz to dupie. zresztą powinno go to walić, co masz.
  • dobrze, ale o czym pisać? jesteś samotnym wilkiem mc quade i chętnie byś komuś nakopał. jak poszukać przeciwnika? słowo klucz to hipokryzja. twoją misją jest tropienie i niszczenie hipokrytów.
  • co to jest hipokryzja? to każda dziura w całym, każde odstępstwo od ideału, który reprezentujesz ty sam. poszukaj tematu na pierwszych stronach gazet. one ociekają hipokryzją. i siadaj do notki. "orkiestra świątecznej pomocy" - superhipokryzja. "rozmowy o rurociągu z ukrainą" - megahipokryzja. "olimpiada w pekinie" - hiperhipokryzja. "bojkot olimpiady w pekinie" - hipersupermegahipokryzja. wszystko, co dzieje się na większą skalę niż skala twojego "ja" zawiera w sobie hipokryzję. jesteś ostatnim obrońcą prawdy, chociaż cię to w sumie wali i masz w dupie wynik, nie możesz odpuścić.
  • może ktoś ci wytknąć, że sam jesteś hipokrytą. nawet powinieneś się tego spodziewać, wcześniej czy później tak będzie. odpowiedzi już znasz? twarda "wali mnie to, co myślisz" i miękka "może i jestem, mam to w dupie". twojemu przeciwnikowi opadają ręce po takiej ripoście? super.
  • i na koniec dwa supermegacombo ciosy, używane w wyjątkowych sytuacjach.
    • "wali mnie ta cała dyskusja". tak naprawdę, oznacza to kapitulację, ale przecież do tego się nie przyznasz. używać tylko w ostateczności, pozwala na wycofanie się z honorem.
    • "to mój blog". ostateczny argument. "dwa plus dwa to siedem, to mój blog i mam prawo tak uważać (oraz wali mnie, co o tym sądzicie). nie należy nadużywać tego chwytu. jak pisałem wyżej, sam blog powinien być przepełniony twoim "ja" i twoim "walcie się na ryje". ale bywają sytuacje, w których to nie wystarcza i trzeba to powiedzieć dosłownie.
  • mam nadzieję, że te kilka porad pozwoli ci pisać bloga tak, żeby nie stracić do siebie odrobiny szacunku. oczywiście mam to w dupie, czy zastosujesz się do nich czy nie. możesz sobie uważać, że są głupie. to mój blog. oraz wali mnie to.


  • ps. jeśli nie odnalazłeś się w tym wpisie? bozia nie dała jaj, ale wyposażyła w mózg lub dobrą jego podróbkę? nie pisz bloga osobistego: zostań blogerem-ekspertem i załóż bloga profesjonalnego. zapraszam na godzinę 19, opublikowana druga część cyklu, pt. "pisz jak mr proper".
wtorek, 01 kwietnia 2008, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Koza, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/04/01 12:09:37
Dałeś radę. Po prostu dałeś radę. Choć, oczywiście, mam to w dupie.
-
Gość: A, 217.147.93.*
2008/04/01 12:23:16
haha, wzór!
ale w sumie to mam to w dupie :D
-
Gość: tom, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/04/01 12:26:59
Kompletnie mnie wali taki blogowy poradnik, jakim to trzeba być człowiekiem żeby zdradzać wszystkie magiczne sekrety PRAWDZIWEGO blogera. Hipokryta z Ciebie, zwykły taki, polski. Wpadnę po 19 by napisać prawdę o kolejnej notce ;)
-
Gość: Adam, 213.199.233.*
2008/04/01 12:38:18
Rewelacja, tzn superhipermegahipokryzja i genialny tekst, ale i tak mam to w dupie :P

BTW. szkoda, ze konczysz pisac w punktach, ale lepszego zakonczenia chyba nie moglo byc. Czekam na c.d.!
-
Gość: Pawe? Tkaczyk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/04/01 12:45:49
Absolutnie mnie wali to, co napisałeś. Wali mnie tak bardzo, że skomentuję nawet przed przeczytaniem :P Zachowałeś się jak typowy polaczek: kropki, kropki i hipokryzja. Nie wiem, czy zajrzę o 19, mam ważniejsze sprawy, niż jakieś blogi o dupie maryny :)
-
jabbur
2008/04/01 12:50:29
Wali mnie, ze masz mnie w dupie :-
-
reuptake
2008/04/01 13:02:28
wali mnie wykop i to, że zapewne przez typowo polską zazdrość nie wykopiecie tego wpisu.

www.wykop.pl/ramka/54625/bloguj-jak-chuck-norris-wg-netto
-
a.lucis
2008/04/01 13:25:55
Moje zdjęcie jest prawie jak z opisu. Wyłaniam się z mroku, lewe oko coś szepcze i prawe też nie milczy. Prawdopodobnie jest nawet lepsze, bo podparta dłonią broda nawiązuje do wizerunku antycznego myśliciela (a Ci to dopiero byli mistrzami półwykopu). Coś czuje że o 19 dowiem się dużo więcej.
-
Gość: le_banana, 212.160.172.*
2008/04/01 13:38:26
"powinno się pozbawić praw obywatelskich wszystkich, którzy kupują skody."

Zajechało mi tutaj Jeremym Clarksonem :-)
-
Gość: miasto-maßa-maszyna, *.static.qsc.de
2008/04/01 14:30:54
jakie to polskie ;-)
-
Gość: vasq, *.ssp.dialog.net.pl
2008/04/01 16:04:52
powalił mnie ten wpis
-
Gość: jacek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/04/01 20:47:20
Ale przyznaj się, o Rafim pisałeś, nie? :)
-
2008/04/02 07:14:56
Mi to bardziej na kominka wygląda.
-
Gość: Blogomotive, *.171.85.66.crowley.pl
2008/04/02 10:56:48
A jeśli mi to wisi, to jest OK? Czy tylko "walić" jest dopuszczalne?
-
Gość: miasto-maßa-maszyna, *.static.qsc.de
2008/04/02 11:26:50
Jak Ci wisi to zażyj viagrę i znów będziesz mógł walić ;-)

Sorry, ale MSPANC ;-]
-
Gość: mlodedrwale, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/04/02 13:36:30
Mam lepsze rzeczy do roboty, niż czytać taką hipokryzję.
-
Gość: aha, 80.51.237.*
2008/04/02 14:12:43
więc faceci blogerzy mają być nawalonymi dupkami...hm....
-
Gość: claudel, 62.94.0.*
2008/04/03 16:51:54
dla mnie to moglbys pisac tak zawsze, a nie jakies blogi eksperckie uprawiac...:)
-
Gość: Beter Dan Ol, *.ip.netia.com.pl
2008/04/23 11:08:04
wali Mnie to centralnie między suty, stary skumaj, co ty kur** bredzisz, przez ciebie, świat dostaje świra, od takich jak ty obumiera nacja, nie słyszysz narodowych bębnów, czas swój marnujesz na hipokryzje, wali cie to w odbyt, ale ja sie tam nie mieszcze, czujesz jak rozsadzam twoje ego, raz nadete i raz male jak jaja
twego starego

w życiu liczy się tylko samospełnienie, wewnętrzne szczęście i samorealizacja,

A tekst jest świetny, zbijam się z ciebie stary, bo trochę mi to zwisa, blogów nie piszę bo w cholere mam roboty, doceniam twoja prace, choć na rzecz lenistwa, co innego można zrobić niż pisać dla pisania

jestem P.K.K.B.
pisze to co chce
walą mnie sprawy
blogerskiej zabawy
powodzenia w piaskownicy

znasz się na rzeczy
wiem co cie zaboli
że twój blog mnie pierdo***
więcej tu nie wróce
i nie przeczytam tego
jak głęboko w dupie masz
co piszę kolego
najlepsze ze wszystkiego
że ty też mnie nie zobaczysz
moja ostatnia wizyta
wiesz że nic nie znaczysz

Baj baj
nic nie napiszesz
to naturalna reakcja
więc wiesz dlaczego nie wrócę
to mija się z celem
olewa mnie to że ty mnie olewasz (wiem że to robisz)

spadam
swoje słowa ci zostawiam
może więcej się nauczysz
i wyskoczysz z mojej du*y

ARKA SATANA
WOJOWNICY ODBYTNICY
!!!