pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

polbox: historia pewnego falstartu

  • serwer darmowych kont pocztowych polboxu zakończył swoją działalność. po prawie 11 latach. być może wielu z was nic to nie mówi, ale dla mnie ostateczny koniec polboxu to fakt symboliczny, kończący pewien etap.

  • już samo określenie "darmowe konto pocztowe" brzmi jak masło maślane. płacić za maila? a jednak. w tych samych czasach była to usługa płatna, czasem dość słono. jeszcze do dziś przetrwały oferty na płatne skrzynki pocztowe:
    • bojkotujecie google i każdą rzecz, która jego jest? gmail jest bardzo fe? proszę bardzo, może konto pocztowe w ceti? bardzo porządna firma, konto za jedyne 109,80 (z VAT). 1 GB. analogiczne konto na home.pl dwa razy taniej, okazja.
  • w roku 1996 darmowe konto to była prawdziwa gratka dla tych, którzy nie chcieli płacić (ceny były dość podobne jak dziś, zarobki jednak niższe) albo nie studiowali i nie złożyli podania o konto uczelniane. polbox dał im takie konta, początkowo (o ile pamiętam) w domenie free.polbox.pl, potem polbox.com. ten drugi adres prowadził do strony w języku angielskim, jak widać usługa miała ambicje miedzynarodowe.
    • warto zauważyć, jak mocnym atutem była darmowość. portale, takie jak onet, też podkreślały ją w samych nazwach kont pocztowych (friko.onet.pl). wkrótce rozgorzała też wojna na pojemność skrzynek, podczas gdy jakość darmowych kont potrzebowała 10 lat, by osiągnąć w miarę przyzwoity poziom.
  • nie było róży bez kolców. poczytajcie sobie regulamin (wersja z 1997 roku), to dowiecie się dlaczego, polecam punkt "ograniczenia". w dodatku konta na polboxie działały... czasem.
  • był to pierwszy najazd barbarzyńców na internet. posiadacze konta na polboxie traktowani byli wówczas, zwłaszcza przez usenetową "elitę", jak internauci drugiej kategorii, niewychowani, nieobyci, nieobeznani z netykietą. potem ich rolę przejęli użytkownicy darmowego internetu z tpsa, korkujący polską sieć codziennie po godzinie 22, teraz niszę ekologiczną hunów okupują tzw. "dzieci neostrady".
    • twórcy serwisu zdawali sobie chyba z tego sprawę, skoro w regulaminie umieścili punkt brzmiący: "Oferowane przez nas bezplatnie konta pocztowe nie sluza do uprzykrzania zycia innym uzytkownikom sieci. Szczegolnie uwazac nalezy podczas korzystania z grup dyskusyjnych"
  • polbox poszedł za ciosem i uruchomił po kilku miesiącach serwer www z darmowymi kontami. można było zakładać własne, niekomercyjne strony. powstawały tam tysiące stron domowych, robionych wg. kursu pawła wimmera, w większości okropnych i niezbyt ciekawych. w okolicach roku 1998 rozmawiałem z tomaszem kępińskim, szefem polboxu, podpytując go o model biznesowy. o ile nie pamiętam, jak "monetyzowano" skrzynki (mailing? stopki reklamowe?)
    • sam konta na polboxie nie miałem
  • to na stronach www wklejano banery. kto wie, czy nie były to jedne z pierwszych banerów w polsce, stosowanych na jakąś skalę. pytałem tomka, kto na te banery klika, skoro większości stron na polboksie nie odwiedzał nikt, poza ich twórcą. "jak to kto?" -- odparł tomek -- "właściciele stron klikają. są ciekawi, co takiego wstawiliśmy im na stronę i klikają, żeby to sprawdzić". i to wówczas wystarczało.
    • baner z tamtych czasów:
    • do dziś można oglądać statystyki serwera z pierwszego roku działalności
  • z tego co pamiętam, polbox świadczył darmowe usługi, korzystając ze zdobytego (kupionego? pożyczonego?) serwera alpha. ciekaw jestem, jaki był bilans tego biznesu. pod koniec lat 90 polbox był naprawdę znaną marką. jak większość dostawców internetu oferował usługi full-service: od łączy, przez hosting, po projektowanie stron (dołóżmy do tego te darmowe konta i mamy pełen obraz). ta pierwsza działka wydawała się najbardziej rentowna. marka polboksu rozmyła się w stworzonym z kilkoma innymi firmami konsorcjum TDC. potem TDC zostało kupione przez netię.
  • z dzisiejszej perspektywy łatwo mówić, że "trzeba było" inwestować w te darmowe konta, nawet szukając kapitału na zewnątrz, bo to użytkownicy, a nie kable, stanowią największą wartość. polbox mógł z łatwością przeobrazić się w pierwszy polski portal z prawdziwego zdarzenia. tylko, że w roku 1997 czy 1998 nikt o tym nie wiedział. jeszcze sporo później (2002) można było przeczytać takie wypowiedzi:
    • Projekty związane z wykorzystaniem telewizji i pilota telewizora do nawigacji na stronach WWW nie rozwiną się w najbliższym czasie, tym samym Internet nie trafi pod strzechy.
  • o darmowym polboxie zapomnieliśmy zresztą na dobre i tylko jego pogrzeb o nim przypomniał. ale obrazek (brzydki zresztą straszliwie w swojej dosłowności) z pękającą dwuzłotówką powinien trafić do jakiegoś muzeum polskiej sieci.
  • update: koniecznie przeczytajcie komentarze rafała (rafamiga) pod wpisem (1, 2). historia polboxu z pierwszej ręki.
niedziela, 06 kwietnia 2008, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Uciekajcie z Network Solutions z Szymon Nitka
Network Solutions kojarzą mi się z moimi początkami Internetu, klimaty jak u Marcina Jagodzińskiego o Polboksie wczoraj. To na NetSol kiedyś rejestrowałem pierwszego 8216 com-a 8217 . Co robią Network Solutions w tych czasach, by przetrwać w... »
Wysłany 2008/04/10 08:41:58
Komentarze
Gość: Buszmen, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/04/06 20:56:14
[*]
-
Gość: opi, *.toya.net.pl
2008/04/06 21:01:13
Moje pierwsze 'darmowe' (miałem przyjemność mieć dostęp do konta z shellem, w 1998 wielka gratka to była) konto założyłem na kki.net.pl. Tam też była moja pierwsza strona. Piękne czasy Dzikiego Zachodu Internetu.
-
Gość: r., *.toya.net.pl
2008/04/06 21:07:42
1. TDC nie było żadnym konsorcjum. Softbank w okolicy 2001 roku skupił sześć spółek: IDS, Multinet, PDi, PikNet, Polbox, Polska Online. Twór nazwał Net2Net. W międzyczasie pozyskał inwestora w postaci jednej ze spółek-córek duńskiego telekomu TDC A/S, nie przypomnę sobie, który to był oddział, dzięki czemu firma zyskała nowe imię: TDC Internet Polska S.A. Po parudziesięciu miesiącach rządów Dariusza Dąbskiego, Grzegorza Esza i paru innych osób, firma poszła na dno (tak to jest, jak się zadziera z TPSA, podczas gdy się całkowicie od niej zależy, tak to też jest, jak na dzikim wschodzie próbuje się robić interesy bazując na wzorcach zachodnich). Po drodze jeszcze TDC interweniowało, usuwając zarząd i przejmując udziały Softbanku. A potem polskie TDC zostało przemianowane na Świat Internet, duński desant spłynął z kraju białych niedźwiedzi, zaś zwłoki przejęła Netia, za jakieś marne orzeszki (plus prawdopodobnie ofertę spłaty długów). Na zwłokach TDC Internet Polska powstała też Noria.

2. O ile dobrze wiem, serwer Alfy został zasponsorowany przez Digitala. W późniejszym czasie został on zamieniony na średniej klasy serwer intelowy. Maszyna była też wspomagana przez drugą, klasy miernej :) Co było w ostatnich latach, tego nie wiem. W ostatnich latach zajmowano się nim głównie z doskoku.

3. Olaf Gajl. Może wystarczy zauważyć, że opuścił branżę na rzecz stołka podsekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji, gdzie przetrwał do połowy 2006 roku...

4. Każdy miał jakiś portal. Czy dziś ktoś o nich pamięta? Zresztą nie wiem jak we wcześniejszych latach, ale w okolicach 2004 roku na free.polbox było raptem kilkadziesiąt tysięcy kont.
-
Gość: s., *.chello.pl
2008/04/06 21:07:58
pewien nie jestem, ale coś mi majaczy, że Polbox u swych początków i przez pewien czas póżniej był powiązany z Wojskiem Polskim - świadczy o tym fakt, że zaskakująco dużo instytucji wojskowych ma konta w domenie polbox.pl i ogólnie ta domena często się przewija w kontekstach wojskowych. Może wojsko nie było zainteresowane rozwijaniem komercyjnej usługi?
-
Gość: seban, *.revers.nsm.pl
2008/04/06 21:08:42
Wiele rzeczy mi się przypomniało ... Ja na polboksie nie miałem konta nigdy. Ale te czasy polboksu i powstającego polskiego internetu około 2000 roku to było moje pierwsze spotkanie z internetem.
-
reuptake
2008/04/06 21:12:17
@r. dzięki za uzupełnienie. historii tdc nie chciałem tu opisywać. długie, nudne i do dołu. być może w 2004 było mało kont, ale w 1997-8-9 to było naprawdę sporo osób, można było na tym coś budować.
-
Gość: Pawe? Tkaczyk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/04/06 21:23:28
Też miałem darmowe konto na Polboksie (wcześniej miałem płatne, użyczone przez Politechnikę). Gdzieś ok. 2000 roku zapomniałem do niego hasła... A szkoda, ciekawe co tam mogło być... Dawnych wspomnień czar :)
-
Gość: Jacek Gadzinowski, *.acn.waw.pl
2008/04/06 21:25:00
To były czasy :) Nie dochowałem sie konta na polboxie, mialem u konkurencji na friko.onet. bylo tez kki.net płatne o ile dobrze pamietam.

Pamietam jak dzis, kupe trolli na grupach dyskusyjnych korzystajace z kont polboxowych.
Smietnik byl, ale to nie to co teraz w zalewie dzieci neo i innego smiecia.

Wtedy to naprawde był "dziki" internet. Darmowe konta... tak jak internet "offline" na krązkach gazetki cyber.:) "Darmowy numer dostepowy" tepsy - najpierw do Katowic, a pozniej lokalnie 0202122, ktory co meisiac wysysal kupe kasy za nic.
Strony domowe, IRC i ICQ, Starcraft, Diablo... pozniej pierwsza poważniejsza robota dzieki netowi w 99/00. Naprawdę fajne wspomnienia.

Szkoda polboxu, ale takie sa prawidła ewolucji darwinowskiej.
-
Gość: A, *.sky-haven.net
2008/04/06 21:34:01
łezka się w oku kręci. pamiętam polbox bardzo dobrze, zresztą patrząc teraz na logi widzę tam nicki (i adresy ich stron - bezcenne ;p) znanych mi z internetu ludzi :)
pozniej lepszą oferte miało kki, który przyciagnal wiele osób. pamiętam też, że jednym z punktów regulaminu była informacja, że na konto będą przysyłane reklamy :) i to był mój pierwszy kontakt ze spamem :)
-
Gość: szewo, *.centertel.pl
2008/04/06 21:43:57
Piękne to były czasy... Internetu łupanego...
-
Gość: Jacek Gadzinowski, *.acn.waw.pl
2008/04/06 21:45:34
w roku 97 i 98 co 2 konto na usenecie to bylo z rozszerzeniem polbox.:)

btw. kto jeszcze pamieta takie zamierzchle czasy jak "protest polskich internautow" przeciw tepsie ? kurde, to już lata świetlne.
groups.google.pl/group/pl.rec.foto/browse_thread/thread/ec69cdd1ac4f7b14/ee2ac8df181be767?hl=pl&lnk=st&q=0202122+1998#ee2ac8df181be767
-
reuptake
2008/04/06 21:47:11
@jacek: sorry, ale co ty p...iszesz? jakiej ewolucji darwinowskiej? trochę się znam na biznesie i dobrze znam się na ewolucji (magisterium z paleontologii) i to brzmi mniej więcej tak, jakbyś mówił komuś, kogo zostawiła kobieta "takie są prawidła fizyki kwantowej". firmy nie podlegają żadnej ewolucji darwinowskiej.
-
Gość: Jacek Gadzinowski, *.acn.waw.pl
2008/04/06 21:56:03
No bez przesady! , czy nie jest tak ze upadek polboxu to wypisz wymaluj potwierdzenie że:
- świat istot żywych nie jest niezmienny (ok, firmy to nie organizmy żywe ?)
- proces zmian jest ciągły i stopniowy (cała historia internetu...)
- wszystkie gatunki są ze sobą spokrewnione (duch polboxu nie zginał i gdzieś siedzi w nas wszystkich, w dzisiejszym internecie)
- zmiany ewolucyjne są wynikiem doboru naturalnego (vide polbox)

Ok, moge p.... ić, ale w biznesie jest jak w przyrodzie. uściśle - dla mnie to darwinizm biznesowy.:)
-
matesky
2008/04/06 22:13:10
Też nie miałem konta na Polboxie, ale fajnie było przypomnieć sobie te czasy. Okolice '99 to były też moje początki w sieci. A pamiętacie urządzane na kanałach irc konkursy w których do wygrania były konta shellowe? :)
-
reuptake
2008/04/06 22:16:58
jak już się tak licytujemy, co kto pamięta, to gdzieś w ok. 94-95 był serwer, do którego można było się wdzwonić modemem a następnie przez 4 minuty korzystać z unixowego shella. po 4 minutach rozłączało.
-
Gość: A, *.org
2008/04/06 22:43:19
takich BBSow było wiele, za to kto powie jak sie nazywal serwer do ktorego po zadzwonieniu zostawialo sie swoj nume rtelefonu, po czym ten oddzwanial i wtedy mialo sie dostep do wewnetrznego BBSa za free :)
-
Gość: agnus, *.eu.org
2008/04/06 22:44:38
No a fidonet ktoś pamięta? bbs kandydata na prezydenta RP będący bramką do internetu? podobno, [a="en.wikipedia.org/wiki/Fidonet#FidoNet_availability]zdaniem wikipedii[/a], w Rosji nadal jest dostępny.

Płatne konta pocztowe mają (bardziej miewają, OK) jedną zaletę: jakikolwiek support, od którego da się cokolwiek wyciągnąć. a gdy się nie ma czasu i ochoty na swój serwer, pracuje freelancersko z domu i działanie konta to czasami być albo nie być ze zleceniem, to ja się czuję bezpieczniej mogąc przynajmniej od kogoś żywego wyciągnąć czas naprawy. home padł mi raz przez dwa lata, pan po drugiej stronie telefonu był komunikatywny i podał zgodny z rzeczywistością czas usunięcia awarii. kiedyś używałem gmaila, ale jak bez podania żadnej przyczyny odbił mi jedno zlecenie, to podziękowałem.
-
reuptake
2008/04/06 22:53:24
BBSów może było wiele, ale dających dostęp do unixowego shella z dostępem do netu, to już chyba nie tak wiele
-
Gość: Jacek Gadzinowski, *.acn.waw.pl
2008/04/06 23:02:02
oj, bbs'y nie były dla kazdego, zwlaszcza jak sie mieszkalo w czestochowie...
korzystalem z usług zaprzyjażnionych bywalcow gieldy w katowicach. zrzuta na piwo i inne trunki, wtedy tez zobaczyłem po raz pierwszy bbs, telnet, maile, sciaganie gier na amige czy pc - to była wiedza tajemna. nie to co teraz, że każdy moze miec internet.:)

zabijcie, jesli czegos nie przekrece - dostep do Internetu dla kazdego to
BBS Maloka o predkosci 9600 bitów (?).(miedzy 94 i chyba do 96?)
na dlugo przed "darmowym" nr dostepowym 0202122 i ppp/ppp w 96r.
to stan tyminski dal nam popularny internet :)
-
Gość: rafamiga, *.acn.waw.pl
2008/04/06 23:27:15
Serwer free.polbox.pl wystartował w okolicach grudnia 1996 roku. Na początku była to jedna maszyna linuksowa oferująca pocztę opartą na sendmailu i qpopperze. W lutym 1997 roku uruchomione zostały strony WWW z adresami w postaci free.polbox.pl/n/nick oraz została zarejestrowana domena polbox.com.

W marcu 1997 roku przybyło na tyle osób, że serwer przestał "wyrabiać". Użytkownicy logowali się kilka a nawet kilkanaście sekund. Problem zaistniał z powodu konieczności przeglądania kilkudziesięciu tysięcy linijek /etc/passwd co kilkadziesiąt milisekund... W tamtych czasach było to nie do przejścia "systemowo", nie istniały mechanizmy, które umożliwiłyby np. wrzucenie użytkowników do bazy danych.

Wykombinowany został backend na Postressie i biblioteka podmieniająca funkcje getpwentry() i podobne, z którą linkowano qpoppera i qmail. (Serwis przeszedł na qmaila 1.03 ze względów wydajnościowych.) Uzytownicy byli w bazie SQL-owej ale programy korzystały z plików w formacie Berkeley db uzupełnianej na bieżąco i synchronizowanej codziennie ok. 4 nad ranem. Od tego czasu logowanie było natychmiastowe.

Z ciekawostek -- na free.polbox.pl NIGDY nie było quoty. Konta były usuwane zgodnie z regulaminem, gdy przekroczyły ustalone limity. Po części dlatego, że UID-y "zawijały się" gdzieś ok. 65500 choć nie byłoby to problemem bo i tak katalogi pocztowe były na kilku partycjach.

Serwer AlphaStation 500 oparty był na JEDNYM procesorze 21164 i chodził "pod" Digital Unix 4.0. Wraz z zewnętrzną macierzą dyskową o "kosmicznej" pojemności ponad 100 GB serwer został wypożyczony przez polski oddział Digitala i obsługiwał w okresie szczytowym ponad 220 tysięcy kont pocztowych i kilkadziesiąt tysięcy webserwerów. (READ MY LIPS: JEDEN PROCESOR!) Sam serwer był wspierany przez dodatkową pececinę, na której stała baza i serwer poczty wychodzącej na sendmailu. (Plik /etc/endmail.cf tego serwera był tak rozbudowany, że potrafił tępić pierwsze wirusy pocztowe sam z siebie, bez korzystania z zewnętrznego oprogramowania, miał zaimplementowany source routing poczty oraz jakimś cudem rozpoznawał czy konto istnieje na głównym serwerze czy nie nie mając z nim żadnego stałego połączenia...)

Digital Unix 4.0 w wersji "c" był produktem niedopracowanym co poskutkowało kilkoma spektakularnymi "padami" serwera okupionymi często utratą danych, których nawet certyfikowani inynierowie DEC nie byli w stanie odzyskać (po części dlatego, że w wersji "c" systemu niezsynchrionizowanie metadanych jakiejś partycji AdvFS-owej mogło spowodować utratę danych; o systemach plikowych z księgowaniem nikt wtedy jeszcze nie marzył).

Alfa ostatecznie poległa w okolicach 2002 roku -- spaliła się płyta główna. Poskutkowało to tygodniowym przestojem i przeniesieniem danych na system intelowy.

A co do Polboksu i kont wojskowych -- firma oferowała od 1997 r. dialup w sieci telefonów wojskowych. Dostęp był płatny ryczałtowo -- za 50 złotych miesięcznie otrzymywało się dostęp do wewnętrznego, wojskowego numeru 685xxxx (z linii wojskowej 85xxxx; oczywiście połączenie było bezpłatne) niezależnie od tego w jakim mieście znajdował się abonent oraz konto w domenie @polbox.pl. Dlatego też osoby związane z WP mają swoje konta w domenie polboksowej. Była to jak najbardziej formalna współpraca z wojskowymi. Dialup stał w tajnym budynku na ul. Księcia Bolesława, a właściwie przy ulicy do niej prostopadłej. takiej, której w ówczesnych czasach nie było na mapie.
-
lukemica
2008/04/06 23:33:27
Drugi w ciągu dwóch dni wpis o historii internetu (najpierw był Paweł Wimmer o Google Groups) i znowu żałuję, że wszedłem do internetu dopiero w 2001 r. A kiedy po raz pierwszy przed laty zobaczyłem Polbox, to wyśmiałem tę zawrotną pojemność konta (inna sprawa, że tak jak dziś nie potrafię zapełnić mojego Gmaila do więcej niż 10%, tak wtedy nie wyobrażałem sobie zapełnienia 100 MB na darmowej skrzynce.pl).

Nie wiem już gdzie, ale przeczytałem opinię, że można byłoby ocalić tę usługę przenosząc konta do Aplikacji Google. Myślisz Marcinie, że byłoby to dobry pomysł?
-
Gość: rafamiga, *.acn.waw.pl
2008/04/06 23:49:13
Kilka dodatkowych uwag:

Free.polbox.pl stał na AlphaStation 500, stacji roboczej. AlphaServer, 2100, maszyna dwuprocesorowa już z systemem operacyjnym Tru64 robił polską wersję Altavisty, która również była prowadzona przez Polbox we współpracy z polskim Digitalem a potem Compaq.

Model biznesowy free.polbox.pl to mailingi, bannery i dolepki do listów wychodzących. W początkowym okresie, 1998-2000, było tego dużo.

Polboks miał jedną z pierwszych koncesji na prowadzenie usług internetowych. Możliwe, że to była koncesja nr trzy, zaraz po NASK i Atmanie. Przed TPSA.

Wirtualna Polska była przed Polboksem, już w 1995 były o niej wzmianki w mediach.

Nie inwestowano w konta "free" gdyż przychody z tej częsci działalności firmy były małe w porównaniu z łączami stałymi oferowanymi od 1996 roku. To naprawdę były duże pieniądze, za łącze ADSL-owe 1,8 Mbit/s (nawet dziś to dużo...; upload 600 kbit/s) płacono wtedy prawie 2 tysiące miesięcznie. JEDENAŚCIE LAT TEMU! Takich i podobnych łącz było prawie dwieście...

Rozbijana dwuzłotówka była boska.
-
lambchop
2008/04/06 23:54:18
Też miałem konto i stronę na Polboxie. Byłem znienawidzonym "dzieckiem 0202122" czytającym na grupie pl.comp.www kłótnie na temat wyższości Netscape Navigatora nad Internet Explorerem 3.0 lub długie dyskusje pt. "czy należy używać ramek".
To były dzikie czasy. Wdzwonienie się przez numer dostępowy TP graniczyło z cudem, a za każdą nieudaną próbę oczywiście impuls leciał. Dzisiaj za takie coś Streżyńska by rozjechała TP, a wtedy to było normalne.
-
Gość: peruwiańczyk, *.popl.cable.ntl.com
2008/04/07 00:00:24
@Jacek Gadzinowski - w Twoim zdaniu po polsku pisze się "nie dorobiłem się" albo "nie uchowałem" - konta na polboksie. I masz na myśli raczej to pierwsze. Dochować można np. tajemnicy. Nie potrafię wymyślić, gdzie strona zwrotna - "dochować się" mogłaby być poprawna.
-
Gość: witek, *.spray.pl
2008/04/07 00:03:45
polecam fusemail.net - płatne skrzynki pocztowe, era płatnych skrzynek bynajmniej nie skończyła się. Według fusemail ponad 100.000 takich frajerów jak ja też im płaci.
-
reuptake
2008/04/07 09:12:03
@rafamiga: dzięki!

@lambchop: nie sądzę. zapewne z tych kont już prawie nikt nie korzysta.

@witek: oczywiście, że era płatnych skrzynek się nie skończyła, ale usługa w stylu: 1 konto e-mail/rok = 50 dolarów to już relikt.

@peruwiańczyk: skasowałem twój komentarz, gdyby r. chciał ujawnić swoje dane osobowe, to by to zrobił.
-
Gość: szewo, *.omnigence.com
2008/04/07 09:35:25
@rafamiga: respect :)
-
Gość: Obserwator, *.58.jawnet.pl
2008/04/07 12:31:04
ech... łza się w oku kręci... od 1997 roku mam/miałem tam konto, od kilku lat już prawie nie używane do wysyłki poczty, ale newslettery zasubskrybowane pod koniec lat 90-tych do dzisiaj tam wpadają (czasem nie).
-
Gość: oshin, dziecko irca, *.aster.pl
2008/04/07 14:40:55
@peruwiańczyk - możesz powiedzieć np. "nie dochowałem się czwórki dzieci". ;)))
A ja miałam stronę na polboxie kiedyś, ale nawet już jej adresu nie pamiętam :) Za to konto w 96 to na yahoo, a potem już uczelniane shellowe z prikazem od adminów, żeby używać do niego pine'a ;)
-
Gość: Iwona, *.tomaszow.mm.pl
2008/04/07 18:21:39
Szkoda że nie znalazła się ani jedna firma chcąca utrzymać domenę z serwerem pocztowym (chociażby ze względów sentymentalnych). Otworzyłam tam konto właśnie dla tej nazwy.
-
Gość: Fluxid, *.broadband.pl
2008/04/07 18:46:01
Co do płatnych skrzynek, mialem kiedyś darmową skrzynkę na poland.com. Pewnego dnia obudziłem się, połączyłem się i doznałem szoku, bo skrzynka przestała być darmowa. Nagle była płatna, i żeby odzyskac dostęp, musiałem zapłacić.
Polboxa nie pamiętam bo... wtedy chyba nie mailem jeszcze komputera :)
-
lavinka
2008/04/08 11:51:59
Na polboxie konta nie miałam. Za to miałam na wydziale, takie otwierane w programie jak z Dosu... przypominało to norton commander. paulinas@arch.pw.edu.pl czy coś w tym rodzaju. Było dla mnie tak trudne do zapamiętania,że notowałam je w zeszycie. Ale tak naprawdę z niego nie korzystałam. Pierwsza prawdziwa skrzynka emailowa to był portal e.pl Początkowo rozwijał się pieknie, ale z czasem zlikwidował darmowe konta. Dobrze,że niedużo miała tam korespondencji. no i potem szał wirtualnej polski i onetu. Długo mi ich konta wystarczały. Miałam też zapasowe konto na yahoo. Jedno z nich przetrwało do dziś(jakim cudem, nie wiem) teraz przydaje się z okazji flickrsa i myblogloga.
-
pajeczaki
2008/04/09 11:36:53
oczywiscie mialam kiedys konto na polbox i doskonale pamietam, jaki to byl obciach/chwala aliasom
-
Gość: Wojtek, *.acn.waw.pl
2008/04/09 21:04:32
Łezka się w oku zakręciła. Miło było sobie przypomnieć :)

Pamiętam, że na polbox.pl była dużo później (2000?) zaawansowana na tamte czasy animacja flash lub shockwave (chyba pierwsza taka w Polsce) reklamująca skrzydło agencyjne polboxu.
-
jabbur
2008/04/10 12:43:11
O mamo, to faktycznie juz 11 lat...
free.polbox.pl/j/jabbur/ - jeszcze zyje ;-)
-
Gość: Chris Trynkiewicz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/04/13 08:33:11
RIP polbox. Ale RIP tez KKI, friko i free.of.pl. Swoja droga, aliasy z.pl i w.pl sie nie przyjely chyba z racji niedzialania bez prefixu www. To sie nazywa falstart!
-
Gość: rafamiga, *.itvp.pl
2008/04/15 09:30:07
Aliasy nie przyjęły się bo nie było nikomu nie zależało na stronie komercyjnej tego przedsięwzięcia. Można było zrobić maskowanie adresów, można było połączyć to z reklamami [co zresztą zrobiliśmy; były wyskakujące okienka], można było wiele i mieć z tego pieniądze. Także z domeny "x.pl", którą Polbox zarejestrował.

Nie wyszło. Szkoda.
-
Gość: As, *.icpnet.pl
2008/04/20 23:34:01
Piękne czasy. A tak w ogóle to wadą tych czasów była blokada mentalna wszystkich.

Pamiętam jak szykanowano w tamtych czasach JavaScript...a teraz proszę...kto sprawnie się posługuje tym językiem to jest na trendzie obecnym....
-
fazoland
2008/04/21 21:30:26
odnośnie tego
bojkotujecie google i każdą rzecz, która jego jest? gmail jest bardzo fe? proszę bardzo, może konto pocztowe w ceti? bardzo porządna firma, konto za jedyne 109,80 (z VAT). 1 GB. analogiczne konto na home.pl dwa razy taniej, okazja.

nie wiem dlaczego autor podał informację nieprawdziwą, ponieważ cena na ceti jest za 2 lata z góry, a na home.pl konto kosztuje 50pln + VAT za jeden rok.

to tyle z mojej strony, polboxa niestety nie używałem, więc nie mam nad czym płakać :)
-
Gość: fifi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/02 11:09:56
"Wdzwonienie się przez numer dostępowy TP graniczyło z cudem, a za każdą nieudaną próbę oczywiście impuls leciał." - g..... prawda, nieudane próby były bezpłatne
-
Gość: Dziecko0202122, *.gprs.plus.pl
2008/05/04 02:30:48
Lezka sie w oku kreci. Moja przygoda z internetem zaczela sie w grudniu 1997 gdy kupilem modem US Robotics Sportster Flash. W srodku byla ulotka jak polaczyc sie z internetem poprzez TPSA oraz ulotka od polboxa o mozliwosci zalozenia konta pocztowego. Zkorzystalem i uzywalem polboxa przez blisko 7-8. Niestety, na koniec polbox zaczal nawalac i nie moglem wysylac maili. Na szczescie moglem je odbierac.
Gdyby nie to ze nie moglem wysylac maili to nigdy bym nie zalozyl konta na WP.
Ja nigdy sie nie wstydzilem ze mam konto w polboxie. Jakby nie patrzec, to Polbox mial swoj udzial w tworzeni polskiego internetu, a ja dzieki polboxowemu kontu, tez jestem czescia historii:)

Tak, te czasy bezpowrotnie minely. Pamietam jak tuz Emailu odkrylem IRCa. Wtedy to rachunki od tepsy zaczely rosnac. Nawet sobie wydzielilem czas, tylko 2 godziny tygodniowo w weekend.

A teraz? Siedze bez opamietania i sciagam co popadnie bo mam Plusa.

A mogloby sie wydawac ze to wszystko wydarzylo sie przeciez nie dawno.

A tak przy okazji to modem nadal dziala z moim poczciwym 486dx2-66Mhz 8MB/340MB DOS6.2 + WIN3.1.
I daje lepsze polaczenie z tepsa niz modem wbudowany w latopa.
A tepsa jak zdzierala tak zdiera dalej.

Spoczywaj w spokoju polboxie...
-
Gość: amiga22, 217.153.180.*
2008/05/07 16:05:07
A ja do końca miałem konto na POLBOXIE .niepamietam od kiedy,pamietam ze były tylko wp.p kki.net friko. To prawda że poczte mogłem odbierac ale z wysyłaniem po przez Outloka poradziłem sobie ,że jako serwer poczty wychodzacej podałem np. tlena bo tam też akurat mam konto.
-
Gość: Pan z małym hakiem, *.aster.pl
2009/12/16 00:12:28
Łezka w oku się kręci jak wspominam te czasy i pracę w Polbox. Pozdrawiam kolegów.
-
Gość: psychop, 195.117.224.*
2010/01/02 00:45:28
a, pozdrawiamy, pozdrawiamy bylych pracownikow. moze by tak z nowym rokiem jakis reunion?

paru osob zupelnie nie wiem gdzie szukac. na ten przyklad, mam dziwne podejrzenia co do osoby wlodka lapota.
-psychop
-
Gość: krap, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/04 19:16:47
witamy sie.
reunion, o tak.
-
Gość: psi, 83.238.5.*
2010/01/18 11:26:56
Spot poprosze.
Ostatni - nadal gaszacy swiatlo (na pieknej - podesle zdjecia z grudnia :).
-
Gość: maciejd, *.tough.us
2010/11/02 10:37:18
raf, psychop, psi - heh super ekipa! jeszcze krecik, maciek s., emu i inni ... dawne dobre czasy :)
-
Gość: Jeendrek, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/07/30 19:19:03
Ja w 2001r mialem kafejke netowa na Jelonkach w Warszawie. Mialem tam zawrotna predkosc 2Mb lacze LB.
To byly czasy :)
Dawno to bylo ale te czasy wspominam z tesknota :)
Zawrotne predkosci lacza ;) zawrotne pojemnosci dyskow nie to co teraz... ;)

['] swieczka dla Polboxu :)
-
Gość: , *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2012/11/27 21:10:32
Witam,
widzę, ze ostatni komentarz wpadł tutaj ponad 4 lata temu... Znalazłem się na tej stronie przez sentyment. Jaki sentyment? mianowicie, wpadł mi w rece przez przypadek mój notatnik z lat 90-tych (druga połowa). Zapis: mójlogin@alpha.net.pl - to moj adres na polboxie za free, zajeb..te, To był naprawde dziki zachod polskiego internetu. Serdecznie pozdrawiam pionierów netu z tamtych lat!!!!
-
Gość: , *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2012/11/27 21:17:29
Witka ponownie, sorki niedopatrzylem, wpisy bardziej swierze niz 4latka ;-) Pozdrawiam kolegów weteranów netu. To były czasy "słonego" netu (95-2000), kki.net - tez mialem tam konto tak jak na onecie. Pamiętacie nr 0202122 ? fajne były te dźwieki z głośniczka jak modem się łączył:-)))) Jeszcze raz pozdrawiam pokolenie 56K :-)
"SzamanPL75" - kiedyś "markool"
-
Gość: gaga, *.free.aero2.net.pl
2013/02/08 17:32:15
czasy 0202122 wspominam z gęsią skórka - rachunki z tepsy po 200-300 zł. Po tym jednak nastała SDI za stokilkanaście pln i net bez limitów. Umowę o SDI podpisywał radca prawny przybyły do mieszkania z ekipą instalatorów (!). Sama instalacja była horrendalnie droga 1000 zł, ale po kilku miesiącach zamortyzowała się. To był na prawdę Dziki Zachód ;-)
-
Gość: maczy, *.devs.futuro.pl
2013/07/26 08:14:09
Wiem, że rzecz o Polbox'ie (na którym konto miałem od stycznia 1998 do... nie pamiętam), ale - prócz niego i friko.onet.pl (z kki się nie związałem, choć kolega namawiał), zupełnie przypadkiem, nie później niż w 1999r., dowiedziałem się o możliwości założenia DARMOWEGO konta w domenie (nie śmiać się!) radiomaryja.pl! I takie konto założyłem. Należało w tym celu napisać jakąś prośbę, chyba nawet pobożną, na pewno należało mieć inne konto pocztowe w celu korespondencji w trakcie procedury zakładania konta tamże. Konto przetrwało kilka lat (może z 4), aż pewnego razu po prostu znikło, bez żadnej informacji od Redemptorystów, w tym żadnej informacji na stronie Radia Maryja. Na szczęście nie trzymałem tam jakiejś strategicznej poczty, ale widok w stopkach moich maili adresu w domenie @radiomaryja.pl musiał przykuwać wzrok adresatów;).
-
Gość: kris, *.dynamic.chello.pl
2013/12/24 03:16:26
Witam, z internetem mam styczność od 99r. już jako 7-mio latek :) Pamiętam świetnie Polboxa, łezka w oku się kręci. Fajne czasy internetu, nie było reklam, spamów i masy idiotów, jak teraz. Pocztę pierwszą założyłem na Interii, która była wtedy świeżym portalem. Pamiętam też rozmowy z 18-sto letnimi laskami na którymś z popularnych wtedy czatów, tylko ni w ząb nie potrafię sobie przypomnieć nazwy tego serwisu, gdzieś świta, ale nie wiem gdzie. Przypomina mi się również debiut Kurnika, który przetrwał ząb czasu i nadal zamieszkuje sfery internetowe :) Pozdrawiam
-
Gość: elo, *.dynamic.chello.pl
2014/01/15 19:40:33
A nie byl to polchat?