![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
twitter, ofiara freeconomii
poniedziałek, 26 maja 2008, reuptake
TrackBack
Komentarze
2008/05/26 13:22:40
i jak tu się dziwić portalom, że produkują kolejne, tanie, elastyczne serwisy kontentowe, na których wyświetlana jest masa reklam display'owych.
btw wpisując komentkę zauważyłem wielki banner z reklamą. blox.pl - darmowy, a zarabia.
Gość: Wojtek Zając, 195.136.192.9*
2008/05/26 13:23:48
Biz w każdym wywiadzie podkreśla, że business model to problem nie na teraz, że chcą, aby Twitter stał się pewnym i stabilnym "narzędziem" do setek różnych zastosowań i zdobywał dalej powoli na użytkownikach.
"dajcie nam więcej pieniędzy, a załatamy nimi dziury" -- zwiększanie wydajności nie polega na dodawaniu nowych serwerów w nieskończoność. Tak jak wspomniałeś, to dość nowe technicznie rozwiązanie; mimo, że mają grupę najlepszych developerów ( :) ), każda zmiana to poważna operacja i faktycznie, może część systemu musi zostać przepisana od nowa. Tylko jak to zrobić z tak wieloma wywołaniami na sekundę? Nie chcę być odebrany nieobiektywnie, ale myślę, że należy im się jeszcze trochę kredytu tolerancji. (z tego co pamiętam, 200.000 to nie jest żadna oficjalna liczba, tak jak model oparty na reklamach będący efektem przewidywań). Nie napisałeś, jaka jest Twoja opinia n/t "freeconomii" i monetyzowania podobnych serwisów? :-) 2008/05/26 13:29:50
@rav ale kasa powinna być raczej pobierana od ilości obserwowanych, a nie obserwujących - na zasadzie: chcesz obserwować wielu userów - płać ;-)
(reuptake, nie słuchaj tego) eri 2008/05/26 14:07:19
Problem z pieniędzmi czy też z wydajnością nigdy nie powinien odbić się negatywnie na głównych "wyznawcach" twittera a szczególnie na tak zwanych internetowych celebrities. Ich aktywność jest dużą wartością tego serwisu - a dla niektórych jedyną :).
Nie zmienia to jednak faktu, że twitter i serwisy jemu podobne mają duży problem z modem biznesowym. Można by wprawdzie zażądać opłat za dystrybucję treści - ale nie jest to łatwe (każdy bloger miałby płacić, jak monitorować wysyłane informacje itp). Można limitować ilość miesięcznie wysyłanych wiadomości - a za resztę kazać płacić ale to głupota. Może okaże się, że jedynym modelem biznesowym będzie sprzedaż serwisu? 2008/05/26 15:08:48
Jak Michael Arrington napisal:
"Ross, Twitter is the Alpha and Omega, the beginning and the end, the first and the last. It is the question, and the answer.". Mozna wiec rozumiec, ze caly Twitter wiele dla Niego znaczy, a wideokomentarz (pierwszy ktory znalazlem w komentarzach) to poprostu jego cisza, tak jakby chcial oddac Twitterowi chwile ciszy, w sensie, ze zalobna chwile ciszy... 2008/05/26 15:10:08
@mikwiat: myślę, że to jednak ironia.
ps. a propos blipa: a ludzie się pukali w czoło, jak mówiłem, że mamy fragmenty kodu w C ;)
Gość: iktorn, c18-91.icpnet.pl
2008/05/26 19:40:11
omg! od kiedy o arringtonie trzeba pisac "Niego" ?!?
2008/05/26 21:25:24
co do skalowalności/wydajności - tak sądzę, że można systemy mikrobloggingowe organizować wewnętrznie metodami znanymi z systemów rozproszonych, peer-to-peer, plotkowania - i to raczej nie jest trywialne.
2008/05/26 22:06:16
Ja także te historie obserwowałem ostatnio. I zaczynam w pełni rozumieć Twoją fascynację tematem (u niektórych podszytą coraz częściej wyrafinowanym marketingiem). Dowodem choćby mój postępujący nałóg...
|
Czy ku temu właśnie w Twoim mniemaniu idą usługi mikroblogingowe?