pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

twitter, ofiara freeconomii

  • coraz częstsze problemy techniczne twittera są tematem coraz złośliwszych uwag amerykańskiej blogosfery. brian alvey napisał wręcz, że modelem biznesowym twittera powinno być wyświetlanie reklam, gdy serwis nie działa. z kolei zdesperowany(?) arrington wysyła w świat wpisy składające się z jednego słowa ("twitter!") o trudnym do zrozumienia przesłaniu
    • arrington tłumaczy coś tam w nagraniach wideo, ale nie chce mi się tego słuchać. nie mam czasu, nie chcę przeszkadzać innym osobom w pokoju ani szukać słuchawek.
      • to moje 2 eurocenty w kwestii wideokomentarzy.
  • co leży u podstaw problemów twittera? jego twórcy sami przyznają, że twitter był tworzony bardziej jak system content managementu niż jak system komunikacyjny. centralna baza danych, w której przechowywane są wszystkie wiadomości, w połączeniu z faktem, iż coraz więcej serwisów pobiera dane z twittera via api i kłopoty gwarantowane
    • ten ukryty ruch to 10x więcej niż to, co widać "na powierzchni"
  • w sieci aż roi się od dywagacji na temat możliwości (lub niemozliwości) stworzenia zdecentralizowanego twittera. pojawiają się także pomysły, by friendfeed zastąpił twittera. to drugie rozwiązanie jest chybione. dlaczego?
  • twitter jest ofiarą freeconomii. doktryny mówiącej, że proste usługi muszą być darmowe, bo tak. mogą być finansowane z reklam, ale na pewno nie może za nie płacić użytkownik. doskonale wypunktował to om malik. weźmy takiego scooble'a, który ma 25000 "obserwujących" go na twitterze. każda wiadomość wysłana przez niego to nieproporcjonalnie duże obciążenie systemu. a tymczasem scoble używa twittera za darmo, tak jak każdy inny użytkownik, który ma kilkunastu/kilkudziesięciu obserwujących. głupi sms kosztuje 20 groszy, a wysłanie wiadomości do 25000 osób jest darmowe. coś tu nie gra.
  • scoble to mały pikuś. coraz więcej firm zaczyna budować swoje rozwiązania w oparciu o twittera. twitter zyskuje popularność dzięki temu, ale popada w coraz większe kłopoty z wydajnością.
  • niestety, twitter jest bardzo, bardzo głęboko zanurzony we freeconomii. pieniądze od vc ma na wyciągnięcie ręki. "dajcie nam więcej pieniędzy, a załatamy nimi dziury". problem w tym, że im więcej kasy zostanie włożone, tym więcej kasy będzie potrzeba. twittera używa zaledwie/aż
    • niepotrzebne skreslić
  • 200.000 osób tygodniowo. co będzie, jeśli liczba ta powiększy się 10x? czy wydatki wzrosną liniowo? a przychody? czy model biznesowy oparty na reklamach się sprawdzi? o ile wzrośnie obciążenie systemu?
    • bardzo ciekawy artykuł o skalowaniu systemów mikroblogowych. taka prosta rzecz - wydawałoby się. krótkie wiadomości rozsyłane do wielu osób na raz. komunikatory, smsy, e-maile: rozwiązania stare jak świat. a jednak okazuje się, że mikroblogi łącząc zalety tych narzędzi komunikacji, stworzyły nowe, trudne do rozwiązania problemy.
poniedziałek, 26 maja 2008, reuptake

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/05/26 13:10:50
Ciekawe, że piszesz to Ty - twórca Blipa. Zastanawiam się zatem, jakie pomysły na podobne problemy (bo takowe prędzej czy później nastąpią) masz Ty sam i Blip. I czy można z tonu wpisu wnioskować, że blip się nie da i już niedługo będą pakiety: 50 znajomych na blipie = xPLN, 250 znajomych na blipie = xxPLN, etc.

Czy ku temu właśnie w Twoim mniemaniu idą usługi mikroblogingowe?
-
2008/05/26 13:22:40
i jak tu się dziwić portalom, że produkują kolejne, tanie, elastyczne serwisy kontentowe, na których wyświetlana jest masa reklam display'owych.

btw wpisując komentkę zauważyłem wielki banner z reklamą. blox.pl - darmowy, a zarabia.
-
Gość: Wojtek Zając, 195.136.192.9*
2008/05/26 13:23:48
Biz w każdym wywiadzie podkreśla, że business model to problem nie na teraz, że chcą, aby Twitter stał się pewnym i stabilnym "narzędziem" do setek różnych zastosowań i zdobywał dalej powoli na użytkownikach.

"dajcie nam więcej pieniędzy, a załatamy nimi dziury" -- zwiększanie wydajności nie polega na dodawaniu nowych serwerów w nieskończoność. Tak jak wspomniałeś, to dość nowe technicznie rozwiązanie; mimo, że mają grupę najlepszych developerów ( :) ), każda zmiana to poważna operacja i faktycznie, może część systemu musi zostać przepisana od nowa. Tylko jak to zrobić z tak wieloma wywołaniami na sekundę?

Nie chcę być odebrany nieobiektywnie, ale myślę, że należy im się jeszcze trochę kredytu tolerancji. (z tego co pamiętam, 200.000 to nie jest żadna oficjalna liczba, tak jak model oparty na reklamach będący efektem przewidywań).

Nie napisałeś, jaka jest Twoja opinia n/t "freeconomii" i monetyzowania podobnych serwisów? :-)
-
2008/05/26 13:29:50
@rav ale kasa powinna być raczej pobierana od ilości obserwowanych, a nie obserwujących - na zasadzie: chcesz obserwować wielu userów - płać ;-)
(reuptake, nie słuchaj tego)
eri
-
2008/05/26 14:07:19
Problem z pieniędzmi czy też z wydajnością nigdy nie powinien odbić się negatywnie na głównych "wyznawcach" twittera a szczególnie na tak zwanych internetowych celebrities. Ich aktywność jest dużą wartością tego serwisu - a dla niektórych jedyną :).

Nie zmienia to jednak faktu, że twitter i serwisy jemu podobne mają duży problem z modem biznesowym. Można by wprawdzie zażądać opłat za dystrybucję treści - ale nie jest to łatwe (każdy bloger miałby płacić, jak monitorować wysyłane informacje itp). Można limitować ilość miesięcznie wysyłanych wiadomości - a za resztę kazać płacić ale to głupota.

Może okaże się, że jedynym modelem biznesowym będzie sprzedaż serwisu?

-
2008/05/26 15:08:48
Jak Michael Arrington napisal:

"Ross, Twitter is the Alpha and Omega, the beginning and the end, the first and the last. It is the question, and the answer.".

Mozna wiec rozumiec, ze caly Twitter wiele dla Niego znaczy, a wideokomentarz (pierwszy ktory znalazlem w komentarzach) to poprostu jego cisza, tak jakby chcial oddac Twitterowi chwile ciszy, w sensie, ze zalobna chwile ciszy...
-
2008/05/26 15:10:08
@mikwiat: myślę, że to jednak ironia.

ps. a propos blipa: a ludzie się pukali w czoło, jak mówiłem, że mamy fragmenty kodu w C ;)
-
Gość: iktorn, c18-91.icpnet.pl
2008/05/26 19:40:11
omg! od kiedy o arringtonie trzeba pisac "Niego" ?!?
-
2008/05/26 21:25:24
co do skalowalności/wydajności - tak sądzę, że można systemy mikrobloggingowe organizować wewnętrznie metodami znanymi z systemów rozproszonych, peer-to-peer, plotkowania - i to raczej nie jest trywialne.
-
2008/05/26 22:06:16
Ja także te historie obserwowałem ostatnio. I zaczynam w pełni rozumieć Twoją fascynację tematem (u niektórych podszytą coraz częściej wyrafinowanym marketingiem). Dowodem choćby mój postępujący nałóg...