![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
pola namiotowe i crowdtesting
środa, 15 października 2008, reuptake
TrackBack
Komentarze
webfocus
2008/10/15 14:40:43
punkt czwarty - niesamowicie trafne spostrzeżenie!
2008/10/15 14:50:42
Ale mówisz o testowaniu PRZED uruchomieniem, tak? Tak czy inaczej wydaje mi się, że - przynajmniej w tym przypadku - problem przypomina węzeł gordyjski. Tak, trudno jest a priori przetestować optymalną dzienną liczbę wiadomości system- user w sieci społecznej. Tyle, że jeżeli cały system jeszcze nie działa, to jest co najmniej fyfnaście ważniejszych dylematów niż 20 vs 40 wiadomości, a oddelegowanie kompetencji użytkownikowi jest kwestią jednego dodatkowego inputa w profilu (i to w jakiejś sekcji "parametry drugorzędne"). Jeżeli natomiast system działa - nie jest szczególnym problemem udostępnienie wybranym użytkownikom do testów równoległej wersji interfejsu, przy zachowaniu wszystkich innych warstw systemu.
Być może przykład został niefortunnie dobrany, ale nie umiem wymyślić żadnej "społecznościowej" funkcjonalności, która nie podpadałaby pod jeden z tych dwóch przypadków: drugoplanowości (czyli: dostroi się po uruchomieniu) albo możliwości przetestowania przez równoległy prototyp. Chyba, że myślisz o funkcjonalnościach pierwszoplanowych, core'owych dla systemu - ale te, zdaje się, nigdzie nie dają się przetestować z góry i na tym właśnie polega biznes ;]. 2008/10/15 15:35:10
problemy w tym, ze nie możesz do końca udostępniać wybranym użytkownikom: musisz udostępniać wybranym grupom użytkowników. i to prawdziwym grupom, a nie losowej próbce.
2008/10/15 15:44:38
No to trochę mechanika płynów się z tego robi. Jeżeli nie da się spośród tych grup wyodrębnić podgrup testowych i badać w zakresie relacji wewnątrz podgrupy - epic fail indeed.
2008/10/15 15:46:24
oczywiście wystarczą dobre przybliżenia, nie musimy tu mieć superdokładności. tak tylko wskazuję, że testowanie systemu "społecznego" to trochę co innego niż testowanie obsługi koszyka z zakupami w sklepie netowym. może dla wielu osób to oczywiste, ale jakoś mało o tym słychać w prezentacjach.
2008/10/15 20:58:55
A propos metafory szczęki na bazarze vs. marketing zapachowy, to polecam ten tekst:
www.rp.pl/artykul/61991,203186_Koniec_swiata_doroslych_dzieci.html W skrócie: Benjamin Barber mówi w nim, że obecny krach gospodarczy spowodowany jest tym, że ekonomia opierała się na produkcji zapachów do marketingu zapachowego, a nie na produkcji rzeczy realizujących prawdziwe potrzeby "z dołu piramidy Maslowa". Długofalowo bazary górą. Choć są odrażające. 2008/10/16 08:39:02
Kilka uwag na temat usability
1. Rzeczywiście symulacje są bez sensu. Zadania powinny być jak najbardziej naturalne. Nie możemy wymyślać zadań testowych, bo wyjdą nam wymyślone wyniki. Ale w przypadku takiej aplikacji jak blip nie ma potrzeby "wymyślać" zadań i tworzyć sztucznego środowiska. Jeśli user jest nowy - wtedy sprawdzamy podstawowe rzeczy jak zakładanie konta, logowanie, wysylanie pierwszej wiadomosci. Jeśli jest stary - to działamy na jego istniejącym koncie i jego sieci. Na pytanie "ile komunikatów powinien otrzymywać użytkownik, tak by był zadowolony" testy usability w swojej klasycznej w ogóle nie odpowiedzą, chyba że patrzymy userowi przez ramię w ciągu całego dnia. Jeśli nam bardzo na tym zależy (bo pytanie imho jest mało sensowne - user otrzymuje tyle na ile sobie ustawil i jaką ma sieć) to jest kwestia statystyk i badania satysfakcji. Zależność między satysfakcją a liczbą otrzymywanych powiadomień może jakaś będzie. Swoją drogą, w blipie parę rzeczy pod względem usability jest mocno zwalonych i jeśli dotarliście do granic, to chyba z drugiej strony. :-) Na przykład obserwować ludzi mogę na kokpicie lub komunikatorze. Ale tagi muszę śledzić jednocześnie na jednym i drugim. Brak konsekwencji. 2. Zgadzam się jednak, że usability ma swoje granice i jest zresztą bardzo często mylone np. z rzeczami czysto marketingowymi. Np. sklep chce mieć "analizę użyteczności" a tak naprawdę chodzi mu przecież tylko o poprawienie sprzedaży i użyteczność jest tylko jednym z czynników. W serwisach społecznościowych użyteczność nie ma tak wielkiego wpływu, dopóki ludzie nie mają wyboru - tzn nie mają drugiej takiej sieci. Blip w swojej niszy jest w PL jedyny, ale jak to zaczniecie wypuszczać normalsom, to przyjdzie mu się zmierzyć z pingerem i innymi możliwymi serwisami. Choć jeżeli zintegrujecie to z gadu, to nadal będzie przewaga która pozwoli pewne błędy użyteczności ignorować. :-)
Gość: ndemi, 91.197.12.1*
2008/10/16 09:03:58
Jeśli chodzi o blipa - o jakie dokładnie komunikaty chodzi?
2008/10/16 09:40:32
to nie chodzi o jakiś konkret. chodzi o ogólne wrażenie, jakie mieliśmy przy jego tworzeniu. po prostu pewnych rzeczy nie potrafiliśmy przetestować, potrzebowaliśmy całej grupy połączonych osób.
2008/10/16 09:44:01
po to są wersje beta :) jasne ze bez jakiegos ruchu niektorych rzeczy nie sprawdzisz.
2008/10/16 09:44:33
@rdrozd: a co do tego konkretnego przykładu: zgadza się, to jest niekonsekwencja. ale patrząc na to z drugiej strony i porównując z twitterem, z którym tak lubią wszyscy nas porównywać, twitter a) nie ma tagów; b) przestał obsługiwać komunikatory (natomiast zapewne pracuje nad nim 10-20x więcej osób). i problem z głowy :) czasem mamy dylemat czy wprowadzić funkcjonalność w prostszej formie, czy też nie wprowadzać wcale i zwykle wybieramy to pierwsze.
2008/10/16 09:53:04
@rdrozd: tak, ale właśnie jest tu pewna róznica: taki sklep internetowy możesz w 99% sprawdzić pod względem usability sadzając przed nim poj. ludzi. a w serwisach społecznościowych musisz poczekać na wersję beta. właściwie jest to testowanie walką.
pewnie nie udało mi się tego przekazać we wpisie, tak czy owak: wydaje się mi, że sadzanie uzytkownika przed interfejsem sklepu z poleceniem: kup chleb i zapłać kartą to kompletnie co innego niż tuning aplikacji społecznej, w której w interakcję wchodzi wiele osób. 2008/10/16 13:55:14
@reuptake: wydaje mi się, że problemem jest różnica poziomów abstrakcji. sklepy internetowe sa po to, zeby ludzie znalezli towar i go kupili. proste cele, więc łatwo sprawdzić jak dany system je realizuje. A o co chodzi w serwisach społecznościowych? informuj znajomych? bądź w kontakcie? rozwijaj swoją karierę? dużo bardziej abstrakcyjne pojęcia. to wszystko można robić bez tych serwisów. poza tym kazdy moze miec swoją wizję jak będzie z tego korzystał i przez ile czasu.
mam takie swoje porównanie: warzywniaki i knajpy. w warzywniaku jest ważny towar no i lokalizacja. chodzimy do najbliższego ważywniaka za rogiem, żeby coś kupić. towar musi być też akceptowalny. to wszytsko. tak jest z e-commerce, niektorymi uslugami itd. za to z knajpami jest już tak, że nie zawsze lubimy tą, która jest najbliżej. raczej wybieramy taką, która odpowiada nam klimatem, muzyką, do której chodzimy z naszymi znajomymi. dużo więcej jest tych czynników. dlatego trudniej prowadzić dobrą knajpę niż dobry sklep.
Gość: michal, 217.11.152.7*
2008/10/16 19:23:24
testować można mechanizm, procedurę, etc., natomiast w przypadku serwisów społecznościowych (i nie tylko), sądzę, że warto próbować także innych metod badawczych, np. etnografii - można wtedy uzyskać wgląd w rolę serwisu, sposoby wykorzystania, itd. w perspektywie różnych typów użytkowników. Nie daje to wprawdzie jednoznacznej odpowiedzi na pytanie "ile komunikatów", dostarcza jednak wiedzy, która może być pomocna, w samodzielnym planowaniu modyfikacji. mam za sobą dwa etnograficzne projekty wirtualne (przy czym dobra etnografia wirtualna przebiega tak naprawdę dwutorowo - w sieci i w "realu"): ludzie, którzy używają tych samych serwisów i robią pozornie to samo, mają różne pobudki i oczekiwania (webfocus trafnie mówi powyżej o różnych wizjach serwisu) - crowdtesting tego nie wychwyci (choć pod pewnymi względami na pewno może być użyteczny)
2008/10/17 12:24:13
Dwa ostatnie linki w twoim wpisie pokazują, że testowanie wyłącznie za pomocą crowdtestingu jest niewystarczające. Po prostu oba URl-e prowadzą do SG blipa - jeśli jest niezalogowany. Dla tej grupki znajomych z blipa, permalinki do wpisów są pewnie jak najbardziej OK, ale dla kogoś z zewnątrz to tylko fałszywe odnośniki.
2008/10/17 12:30:31
right, powinna być informacja, że jest to dostępne tylko do zalogowanych.
|