pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

[nbpo] tumblepress.com

  • na początek mała notatka o akcji "nie bądź psem ogrodnika". jestem ogromnie zadowolony z jej powodzenia, ale chciałbym ją niniejszym zakończyć. myślę, że pokazaliśmy wspólnie, że można dzielić się pomysłami, a większość dyskusji pod wpisami stała na wysokim poziomie. nie ma jednak powodu, żeby ją przedłużać na tym blogu, możecie przecież publikować pomysły gdziekolwie, gdzie znajdą się zainteresowane nimi osoby. jak się okazuje: warto. serdeczne dzięki wszystkim, którzy wzięli udział!
  • mój własny pomysł. narodził się w niedzielę. założyłem tumbloga poświęconego gotowaniu, o enigmatycznej nazwie "można gościom". i już po 2 notkach wiedziałem, że muszę się z tumblera się wynieść. dlaczego?
  • zmusza mnie do tego sztywna reguła, że każda notka na tumblerze ma inny "typ treści" i są to raczej "typy proste": tekst, obrazek, cytat itd. szydło z worka wyszło, gdy chciałem zilustrować wpis dwoma zdjęciami (wiem, że można to zrobić, ale bardzo na około). tak naprawdę, to już samo "ilustrowanie" wpisu, to nadużycie tumblerowego mode d'emploi: tam dodaje się obrazki jako oddzielne "rzeczy", ewentualnie opatrując je opisami.
  • nie było żadnego sensownego rozwiązania mojego problemu. podzielenie wpisu na dwie części (dwa wpisy) to stawanie na głowie: na blogu opublikowałaby się najpierw część pierwsza, a potem część druga, a nikt nie lubi czytać od końca. mógłby też pisać od końca, ale to równie "intuicyjne".
    • żeby nie było, że się czepiam: tumblr to z pewnością świetne, poręczne narzędzie, ale po prostu mi nie odpowiada do moich zastosowań.
  • żeby było jasne: wordpress też mi nie odpowiada do końca, choć z braku laku... tam właśnie się przeniosłem. chciałbym coś pośredniego pod względem skomplikowania. i mam pomysł, jakby to miało wyglądać.
  • notkę tworzyłoby się z sekcji, które miały by "typ treści". to zasadnicza i właściwie jedyna różnica w porównaniu z tumblerem, która ma jednak swoje ciekawe skutki. jeśli notka miałaby jedną sekcję otrzymywalibyśmy tumblera. ale mogłaby mieć więcej. czyli tworząc wpis dodawalibyśmy sekcję obrazek (zdjęcie + podpis), sekcję tekst, sekcje cytat... w dowolnej kolejności. moglibyśmy, w przeciwieństwie do tumblera, dodawać też sekcję "tytuł" (tylko na początku), co dałoby tytuły notek, których niektórym zapewne tumblującym brakuje, a z drugiej strony: tytuły byłby nieobowiązkowe - co jest m.in. dla mnie mocno denerwujące w wordpressie, który narzuca ciasne reguły "jak powinien wyglądać wpis".
  • notka, składająca się z wielu sekcji mogła by być potem, jeśli autor uzna za stosowne, podzielona na dwie, wzdłuż granic sekcji. można by też łączyć dwie notki.
  • podobnie jak na tumblerze, do każdego "typu treści", przypisany byłby równie wygodny edytor. całe usability i user experience musiałoby być na tumblerowym poziomie.
  • jakie są implikacje tego typu podejścia do tworzenia blogów? ponieważ jeden z moich sąsiadów uznał za stosowne napierdalać młotkiem w niedzielny poranek, miałem sporo czasu by o tym pomyśleć.
  • pierwszy pomysł to szablony. jeśli ktoś bloguje w usystematyzowany sposób, mógłby stworzyć szablon notki, który domyślnie by się otwierał po wybraniu opcji "nowy wpis" (przykładowo, taki szablon mógłby składać się z tytułu, zdjęcia i tekstu). drugi pomysł to "sekcje podsumowujące", czyli takie, które nie mają własnej treści, a jedynie agregują treść z innych sekcji. przykład to automatycznie publikowana pod wpisem galeria wszystkich zdjęć z wpisu. brzmi trochę jak dublowanie treści, ale jeśli dodamy możliwość ukrywania sekcji, zaczyna być to ciekawa propozycja. część fotek wrzucałoby się do wpisu, ale w formie sekcji ukrytych, pokazywałyby sie tylko w "spisie treści". dalej: API. taki system blogowy mógłby tworzyć ciekawe obiektowe API, dające możliwość automatycznej publikacji. API dające dostęp nie tylko do wpisów, ale także do poszczególnych sekcji. kolejna rzecz: wykorzystanie sekcji w oderwaniu od notek, czyli możliwość tworzenia podsumowań (galerii zdjęć, zbioru linków, zbioru cytatów) z wielu notek. mam też różne luźne pomysły na temat "stylowania" wpisów i sekcji. wreszcie można by taki system spróbować "otworzyć" na zupełnie nowe sekcje, dodawane przez jego użytkowników. i one more thing: miniaplikacje jako sekcje. "oceń wpis", "sonda" itd: wiele pomysłów można zaczerpnąć z chyrpa, który wcale nie umarł, a wręcz przeciwnie, zbliża się do kolejnej wersji. niestety, o ile dobrze pamiętam, to w chyrpie, podobnie jak w tumblerze, jeden wpis może mieć użyty tylko jeden "feather" (chyrpowy odpowiednik "sekcji").
  • czy czegoś takiego nie ma już na świecie? o dziwo jedyne, co przychodzi mi do głowy, to blogi w serwisie mixer.pl, gdzie podobne rozwiązanie zastosowano. ani jednak kontekst nie jest tam sprzyjający, ani też wykonanie nie przypomina tumblerowego. 
  • można to podsumować jeszcze inaczej: blog to pewna historia (jako całość), składająca się z minihistorii (wpisów). ciekawy paradoks: o ile blog przyrasta u góry (nowe notki pojawiają się na górze strony), to każdy wpis przyrasta u dołu (w końcu piszemy od dołu do góry). czytamy antychronologicznie chronologiczne historie. to właśnie powoduje, że tumbler, który każdą minihistorię szatkuje na bardzo krótkie mikrohistoryjki, właściwie pojedyncze zdarzenia, nie do końca sobie radzi w wielu sytuacjach.
  • po kilkudziesięciu godzinach od zapalenia się żaróweczki w głowie nadal mi się ona pali, ale to jeszcze nic nie znaczy. jeśli macie jakieś uwagi, propozycje, a może chcecie coś takiego napisać: piszcie.
poniedziałek, 10 listopada 2008, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
piotr.mikolajski
2008/11/10 17:49:45
Zasadniczo pobieżnie to wszystko można sobie zrobić w WordPressie standalone. Owszem, wymaga to pogrzebania, ale nie aż tak znów skomplikowanego - kilka wtyczek, kilka wskazówek i trochę dobrej woli.
-
reuptake
2008/11/10 17:52:16
zasadniczo pobieżnie to przeczytałeś jak sądzę.
-
piotr.mikolajski
2008/11/10 19:14:43
Dobrze Waść sądzisz, przeczytałem. Na dodatek dość uważnie, więc znając możliwości normalnego WP (nie mylić z WP.com) wiem, że takie rzeczy są możliwe i nie są specjalnie trudne.

Choć z drugiej strony mogę się mylić, nie każdy ma dobrą wolę...
-
reuptake
2008/11/10 19:21:27
możliwości to wordpress ma spore, pewnie taki tumblr też jest do napisania i od strony odwiedzającego będzie wyglądał jak tumblr. ba, napisać twittera też by się dało. tylko z używalnością gorzej.
-
Gość: Ziom, 217.116.104.*
2008/11/10 21:47:25
Eh, no fajnie, w sumie szkoda, że już nie będzie pomysłów w tej akcji nbso, lubiłem pośmiać się z niektórych pomysłów. Myślałem, że moje są idiotyczne, ale jak czytałem o niektórych tutaj to od razu mi to humor poprawiało.
Tak btw. to cała ta akcja to trochę o kant tyłka... pomysły były w przerażającej większości drętwe, bez polotu, bez potencjału na powodzenie. Początkowo myślałem, że wezmę jakiś z tych pomysłów i trzasnę w parę dni, ale kurcze... nie było co, takie słabe były.
Moje zdanie na temat pomysłów, chwalenia się nimi i ich realizacji jest takie, że w żadnym, ale to w żadnym wypadku nie należy nikomu o tym mówić. Jedyne, co trzeba zrobić, to gruntowną analizę pomysłu i spróbować postawić się w roli użytkownika, czy by chciał tego używać. Idę o zakład z każdym, że z tych pomysłów zaprezentowanych u netto żaden nie zdobyłby wielkiego grona użytkowników. Uważam, że lepiej żeby pomysł przeleżał w szufladzie parę lat, niż żeby został wykonany i poniósł porażkę. Oczywiście to moje zdanie ;) więc rozumiem, że ktoś może mieć zupełnie odmienne ;)
A teraz... czytając to, co napisałem... widzę, że może te pomysły, które były tu prezentowane, specjalnie były słabe? Bo te lepsze właśnie się realizują, albo czekają w szufladach na lepsze czasy? Głęboko w to wierzę ;)
-
Gość: KPK, *.chello.pl
2008/11/10 23:35:23
Reuptake: bingo, bingo, bingo. Dokładnie (tak, wiem, kalka z angielskiego - ale akurat uzasadniona) ten sam pomysł miałem po dwóch tygodniach na soupie: tworzenie wpisów przez połączenie podstawowych typów w zadanej kolejności. Motywacja zresztą też analogiczna - jak wiadomo wszystko powinno być tak proste, jak to możliwe, ale nie prostsze. A tu jest o jeden most za daleko.

Tyle, że cały pomysł jest raczej podpowiedzią dla tumblera/sopua, niż osobnym pomysłem. Dodaje tylko wisienkę - a przygotowywać tort specjalnie dla tej wisienki raczej bez sensu.
-
reuptake
2008/11/10 23:45:47
@KPK mam wrażenie, że to jest pomysł na tort wiśniowy, a nie na wisienkę. mimo wszystko blog, gdzie nie możesz w jednym wpisie opublikować 2 zdjęć to inny rodzaj tortu, myślę, że znaleźliby się chętni.
-
webfocus
2008/11/11 01:18:34
naprawdę myślisz, że ktoś coś takiego stworzy? aż się prosisz o komentarze w stylu "ee takie coś to bym w tydzień napisał" ;)
ofc sądzę, że to dobry pomysł na system blogowy, ale... no coż. raczej w ciągu roku nie powstanie nic takiego :/ sądzę, że prędzej już ktoś wordpressa przerobi.
-
ravicious
2008/11/11 12:50:24
Przyznam, że kiedy po raz pierwszy usłyszałem o serwisie soup.io, myślałem, że to właśnie na tym polega: "zupka" to nie cały miniblog, tylko jeden wpis, a do "zupki" mogę wrzucać, wspomniane przez Ciebie, sekcje. Oczywiście jest inaczej, ale i tak wolę Soup od Tumblra.

"można to podsumować jeszcze inaczej: blog to pewna historia (jako całość), składająca się z minihistorii (wpisów)"

Te słowa przypomniały mi o storytlr. Cóż, zarejestrowałem się, ale to nie to, o co mi (nam) chodzi. Tam buduje się minihistorie na podstawie treści z innych serwisów.
-
Gość: Piotr Sarnacki, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/14 13:36:05
E.... takie coś to ja bym w tydzień napisał ;-)

A tak na serio. Pomysł bardzo fajny. Pamiętam, że rok temu jak zaczynaliśmy jeden startup (oczywiście nieskończony i porzucony), to miałem wizję takiej edycji strony. Byłem strasznie zafascynowany basecampem i backpackiem i już sobie wyobrażałem jak użytkownik będzie skakał ze szczęścia przeciągając takie sekcje (w sensie drag&drop) i jak będzie mnie błogosławił za genialny interfejs ;-)
-
Gość: dx0ne, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/18 00:33:14
biorąc pod uwagę że sam miałem taki pomysł parę mscy temu napiszę że to bardzo dobry pomysł :] niestety znajomy webowiec, któremu o nim opowiedziałem stwierdził że to "już lepiej sobie w markupie pisać" i padło.
moim zdaniem coś takie miałoby wzięcie. jak się pisze kilka słów każdy system jest dobry, ale wystarczy mieć jakieś życzenia co do wyglądu notki i już się zaczynają schody.
coś podobnego chodzi mi po głowie na okoliczność składania prezentacji(szacunek dla tych którzy na co dzień takowe produkują).