pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

śmierć piłki nożnej

zupełnie nieoczekiwanie, mój wpis sprzed prawie pół roku, doczekał się dziś polemiki na blogu blomedia. pewnie też zajęłoby mi z pół roku zauważenie go, gdyby nie to, że akurat wczoraj opublikowałem na netto notkę i znalazłem link w statystykach.

„jeden z drugim” jak uroczo określa mnie autor notki (ten drugi to nicholas carr zapewne, niezłe towarzystwo!) odpowiada. to znaczy „jeden” odpowiada, „drugi” zapewne nie jest nawet świadom tej dyskusji.

niczym nie uzasadniona jest teza, że „blogi są jak piłka nożna”. za to rozwija się ona do łagodnej sugestii „nie dyskutujmy o tym” okraszonej pseuodargumentami, że skoro blogować nikt nie musi, a świat się bez tego nie rozpadnie, to lepiej nie myśleć niż myśleć, lepiej się nie zastanawiać niż zastanawiać itd. co nie jest zresztą prawdą, bo bez piłki faktycznie świat mógłby się obejść (proszę mi tego nie wyciągać w przyszłości!), a bez blogów niedługo nie będzie mógł, ich siła i znaczenie w demokratycznych państwach jest już ogromna. a nawet jeśli jest, to wbrew temu, co próbuje wmówić autor, także na temat komercjalizacji piłki dyskutuje się nadal sporo.

ale blogi to nie piłka nożna.

komercyjny zbiorowy blogoid różni się od prywatnego blogaska dużo bardziej, niż od komercyjnego serwisu internetowego (dowodzi tego fakt, ze i wpisy z serwisów blomedii „zasysane są” np. przez dział technologie na portalu gazeta.pl jako newsy i traktowane na równi z artykułami redakcyjnymi). różni się bardziej niż ac milan od milanu milanówek! gra według innych reguł i ma zupełnie inny cel. to trochę tak, jakby ktoś biorący udział w amerykańskim profesjonalnym wrestlingu powoływał się na antyczną tradycję zapasów i na to, że dzieci siłują się na podwórku. trochę opamiętania.

zastanawia mnie to tylko, czy ta wpadka z „wszczepianymi komórkami” sprzed dwóch dni, to nie jest ciekawszy temat na notkę, niż mój wpis sprzed prawie pół roku? ciekaw jestem, jaką tu piłkarską analogię można by zastosować?

„odpuszczenie sobie” meczu? aż strach myśleć dalej i snuć gorsze podejrzenia, dlaczego ten mecz został odpuszczony. może faktycznie zamiast ogólnych rozważań, chybotliwych paraleli, jak ta „futbolowo-blogowa”, redaktor naczelny powinien wytłumaczyć się z tej, co tu dużo mówić, kompromitacji? przeprosić czytelników? a nie udawać, że nic się nie stało, gramy w piłeczkę dalej jakby nigdy nic. jedzie to ostrym listkiewiczem.

bo niedługo okaże się, że blogi są nie jak piłka nożna, tylko jak piłkarski poker. a piłkarski poker to nie piłka nożna, tylko śmierć piłki nożnej.

środa, 25 marca 2009, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: