pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

katarynka

motto: "odnoszę wrażenie, że blog jest czymś – proszę darować to określenie – idiotycznym. Pozwala każdemu wygłaszać opinie na tematy różne. Tymczasem wcale nie uważam, że tak być powinno." m. król, historyk idei w dzienniku.

dziś dziennik oddaje kolejne salwy w wojnie o cześć kataryny. salwy jak zwykle trafiają w sam dziennik, zresztą tytuł "utracona cześć kataryny" jest mylący. to dziennik utracił resztki czci.

nie, żebym jakąś szczególną wagę przykładał do rzeczonej blogerki, której pisaninę uważam za dośc grubymi nićmi szytą propagandę (a raczej antypropagandę) albo do tekstów w dzienniku. od kiedy dziennik na swojej stronie pół dnia drobiazgowo rozpływał się nad szczegółami technicznymi boeninga, którym rzekomo benedykt xvi leciał do polski, czyniąc z tego najważniejszego newsa, zwątpiłem do reszty w jakiekolwiek kompetencje dziennikarzy tego pisma (papież jako żywo wysiadł z airbusa).

dyskusję z tekstem, który zaczyna się od "pocałujcie mnie w dupę" można w sumie zakończyć wyświechtanym "na pieszczoty trzeba sobie zasłużyć" czy bardziej "kontekstowym": "poproś lepiej red. karnowskiego, mimo młodego wieku ma lata doświadczenia i duże osiągnięcia, a fakt, ze trenował tą czynność na kaczyńskim wskazuje na świetne przygotowanie gimnastyczne". mimo wszystko podyskutuję sobie, bo warto utrwalić ten pomnik głupoty. redakcja dziennika lubi usuwać teksty z archiwum internetowego, oj lubi!

miałem w swoim życiu pewien śmierdzący epizod, kiedy moderowałem fora internetowe popularnego portalu. wymagało to - nie przeczę - wyrobienia pewnej odporności psychicznej. po pewnym czasie eksterminowało się wpisy już bez udziału psyche, na poziomie instynktu. działało to mniej wiecej tak, że spośród zgłoszonych do moderacji wpisów głupich, agresywnych i wulgarnych usuwało się te megagłupie, superagresywne i hiperwulgarne. ok, przesadziłem: megagłupie się zostawiało. mimo wyłączenia psychiki po paru godzinach oddzielania gówna (do wyrzucenia) od błota (może zostać), miałem wrażenie, że czymś śmierdze. i że nigdy więcej, i skąd się tacy ludzie biorą, i to nie ludzie a wilki. i w ogóle.

stąd też w jakimś tam stopniu jestem w stanie zrozumieć red. krasowskiego. dostał (nie powiem, że nie całkiem zasłużoną) zjebkę zbiorową za podły szantaż, którego dopuściła się jego pracownica + oszczerstwa, których dopuścił się jego pracownik, a zjebki internetowe wyglądają tak jak wyglądają. każdy ma taką reakcję obroną, jakie geny odziedziczył i jakie wychowanie odebrał. red. krasowski w sytuacji stresu wypina cztery litery. można i tak.

niestety, w pozycji zgiętej, red. krasowski kiepsko myśli. i to jest problem, a nie nagie redaktorskie posladki. bo o kim to redaktor pisze: "jednemu z Was zdarto przyłbicę, pozbawiając maski anonimowości"? no o kim? o jakimś forumowym trollu, jakich tysiące kręci się po portalach? 

nie. on pisze tak o katarynie, którą jego kolega uważa za twórczynie najlepszego bloga politycznego w sieci, klasę samą dla siebie. kataryna jest jednym z tych "małych ludzi". to (oraz pisanie pod nazwiskiem) czyni krasowskiego moralnie wyższym, co prowadzi w logiczny sposób do wypięcia pośladków, gdyż tak krasowski okazuje moralną wyższość: wypinając nieanonimowe pośladki. zapominając o tym, że jest to dość anonimowa część ciała.

krasowski monstrualnie przegina w wielu miejscach. fragment o tym, jakie są metody działania dziennikarzy (szantaż) jest obrzydliwy, nawet (zwłaszcza) jeśli szczery. takie historie, w których agent werbuje informatora, strasząc go "bo jak nie pójdziesz na współpracę z nami, to przyjdzie kgb, a znasz ich metody" czytałem do tej pory głównie w powieściach le carre.

jednak moment, w którym "pocałujcie mnie w dupę" rzuca także w kierunku do kataryny, przejdzie chyba do historii bezczelności. razem z całym dziennikiem. już wkrótce.

ps. mimo przykrej sytuacji w jakiej znalazła się kataryna, która to zresztą sytuacja zapewne wyjdzie jej na dobre, nie mogę nie podzielić się złośliwą satysfakcją. toż przecież kataryna krytykowała, zwalczała gazetę... a to tu właśnie, na bloxie, mogła czuć się anonimowo i swobodnie. zapewne śladów w logach serwerów agory zostawiła tysiace, a jej tożsamość była na czerskiej znana niejednej osobie. ale to nie te moralne karły, co bratają się z kiszczakiem, a ich teksty adiustuje maleszka, a właśnie jej fani z dziennika, ideowi sojusznicy, obrońcy 4 rp, moralnej odnowy i lustracji ujawnili de facto jej dane, po nieudanej próbie szantażu. podobno poglądy polityczne kataryny zrewolucjonizowało przyjście rywina do michnika. ciekawe, jaką rewolucję wywoła coś, co chyba bardziej bezpośrednio jej dotyczy: telefon od czubkowskiej, felieton michalskiego i wypięta dupa redaktora krasowskiego.

poniedziałek, 25 maja 2009, reuptake

Polecane wpisy

  • akt 3: rozstajne drogi

    fundacja ethereum, a przynajmniej większość jej członków, wspierała rozwiązanie, w myśl którego środki zrabowane z DAO miałby zostać zwrócone pokrzywdzonym. jed

  • akt 2: bug czy feature?

    od początku tego roku zainteresowanie ethereum rośnie lawinowo, rośnie też, nieco spekulacyjnie, wartość waluty ETH . zaczynają się tym projektem interesować ba

  • akt 1: introdukcja

    ethereum jest jak bank przyszłości w stosunku do banku tradycyjnego. w tradycyjnym banku miałeś konto i miałeś na nim środki. w nowoczesnych bankach jest coraz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
tolep
2009/05/25 01:03:01
Niepotrzebnie wtykasz tu swoje poglądy polityczne. Ale to nawias. Tylko jedno w całej sprawie jest dla mnie tajemnicą. Po co ci pajace z Dziennika to zrobili? Odpowiedź: "bo są głupi" mnie nie zadowala, co nie znaczy że nie wierzę w głupotę jako motyw ludzkiego działania.
btw. podobał mi sie Twój kredensowy komentarz gdzieś na forum GWna, gdy Fakt odciął się pryncypialnie od Michalskiego
-
danieljanus
2009/05/25 06:16:25
A ja jestem ciekaw, czy PT redaktorzy z "Dziennika" rzeczywiście czytali Heinricha Bölla i ten tytuł to przejaw bardzo głębokiej autoironii, czy raczej bezbrzeżnej głupoty (bo coś, gdzieś, komuś się obiło o uszy...) Dodatkowy smaczek bierze się stąd, że wydawcą jest nie kto inny jak Axel-Springer. Dla mnie co najmniej WTF miesiąca.
-
reuptake
2009/05/25 09:22:46
@tolep: niezależnie od poglądów, sprawa byłaby podobna, gdyby jakiś obrońca michnika z forów dziennika czy frondy dostał sms od ewy milewicz. ale jednak ten wektor ma taki, a nie inny zwrot.

w przeciwieństwie do ciebie uważam, że głupota ludzka jest wręcz głównym motywem ludzkiego działania. dziennik musi walczyć, żeby być w ogóle zauważonym, no a że sobie takie pole walki wybrał...
-
reuptake
2009/05/25 09:23:22
a tu jest "wściekły fakt"

brutto.tumblr.com/post/111423015/zapewniamy-e-nie-b-dziemy-dalej-informowa-o
-
olgierdr
2009/05/25 11:42:28
A ja tak szczerze to obstawiam, że chcieli mieć newsa, myśleli, że ludzie się zachwycą -- "wreszcie wiemy kto zacz ta Kataryna!" -- a tu taki zonk.
No i teraz dorabiają ideolo do tego.
-
robertlotse
2009/05/25 16:01:33
" odnoszę wrażenie, że blog jest czymś proszę darować to określenie idiotycznym . Pozwala każdemu wygłaszać opinie na tematy różne. Tymczasem wcale nie uważam, że tak być powinno" - m. król, historyk idei w dzienniku

A to dobre... pod "blog" podstawiłem sobie np. felieton :)
Widocznie jest jakaś "Rasa Panów" i "Plebs"

@ reuptake - 100% zgody, świetny tekst :)
-
robertlotse
2009/05/25 16:21:28
@ Tolep: "bo są głupi" można różnie rozumieć - ja to rozciągnąłem na "bo są krótkowzroczni", "bo brak im warsztatu", "bo brak im etyki", "bo brak im przyzwoitości" - teraz mnie ta odpowiedź raczej satysfakcjonuje.

To jest po prostu kwestia pewnego stylu, świadomości że można zrobić wszystko ale nie wszystko przynosi chwałę - że w życiu jest wiele, rzeczy które można sobie darować. I zarówno w kategoriach biznesu czy 'pijaru' (bo jakiś tam odsetek ludzi mających dotąd neutralny stosunek do "Dz" teraz widzi, że to szmata) - jak i w kategoriach ludzkich (można sobie darować rozdeptanie ślimaka, kopnięcie leżącego i strzał w plecy osoby poszukiwanej przez Czumę)

BTW. może ktoś z "Dziennika" miał jakiś zatarg albo dług do spłacenia panu ministrowi Czumie (lub jego synkowi ;) i taki strzał w plecy Kataryny to spłata tego długu ;)

Dla niektórych w życiu nie liczą się tylko pieniądze, ale ta satysfakcja z upokorzenia ofiary. Zwłaszcza gdy to jest kobieta.
-
reuptake
2009/05/25 16:24:38
ja w tym raczej widzę jakąś ekspresję genu autodestrukcji.
-
2009/05/25 21:30:30
Ale o co tak naprawde chodzi? Niesety praktycznie nic nie rozumiem z tego belkotu.
-
2009/05/28 04:13:03
@ Daniel Janus
Michalski na 100% czytal ta ksiazke. Taka ironia doskonale sie wpisuje w jego autodesktruktywny i cyniczny stosunek do samego siebie i swojej roli "cyngla" wykonujacego najbardziej nawet podle rozkazy. Nie, ja tego nie wymyslilem, o tym on sam opowiadal w fenomenalnym wywiadzie dla Krytyki Politycznej.
-
andrzy
2009/05/28 18:54:20
Świetny tekst, tylko dlaczego zaczynasz zdania od małej litery? Ortografia!

investkurs.bo.pl
-
halibutt
2009/06/01 19:51:24
Mistrzowskie podsumowanie tematu. Im dalej wszyscy brnęli w tę sprawę, tym weselej się robi. Szkoda tylko, że na wszystkim jak zwykle straci prestiż (nie wiem czy dobre słowo) zawodu dziennikarza.
-
robertlotse
2009/06/01 21:00:09
@Halibutt - stracić można coś co sie ma, w tej sprawie wielu dziennikarzy pokazało, ze na prestiż nie zasługują bo brak im kompetencji i warsztatu. Na użytek czytelników papierowego "Dziennika" cała blogosfere zrównali z nawiedzonymi oszolomami postujacymi na forach internetowych. Po co? Chyba tylko po to, żeby w finale piórem redaktor Stremeckiej napisać "Dziennik wygrał". To prawda - zasłużyli sobie na medal. Z buraka;)
-
2009/06/16 03:23:44
Dziennik już wtedy nie istniał, jego zamknięcie było tylko formalnością. Nie potrzebowali artykułu zwiększającego sprzedaż/oglądalność, bo to już nie miało znaczenia.
Odstrzelenie Kataryny było na rękę wielu osobom, którym nadepnęła na odcisk robiąc trzeźwe analizy, z ktrych wyłaniał się obraz polskiej rzeczywistości politycznej, a których "zawodowi dziennikarze" skrzętnie unikali. Czuma był akurat na szarym końcu tych, którym nadepnęła na odcisk..
-
2009/06/25 20:11:38