<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>usability, learnability i marnowany potencjał - komentarze</title>
    <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html</link>
    <description>kariera, jaką zrobiło pojęcia usability w ostatnich latach, jest niezwykła. niezwykła zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę nikłą korelację dobrego usability serwisu z odniesionym przezeń sukcesem. nie będę tu sypał przykładami, wystarczą dwa słowa z myślnikiem: nasza-klasa. wygląda na to, że owszem, wyjątkowo fatalnie pod względem użyteczności zrobiona strona będzie miała pewne problemy z podbiciem serc internautów, strona wyjątkowo dobrze wykonana pod tym względem dostanie z tego tytułu niewielki bonus, ale wystarczy, by serwis mieścił się w przedziale "marnie-dobrze". być może gdy walka konkurencyjna się zaostrzy, klienci będą wybierali np. lepiej wykonany sklep internetowy. napisałem to, przeczytałem i szczerze mówiąc sam w to nie wierzę. zapewne najbardziej impulsywni czytelnicy tego bloga już piszą komentarze, w których w dosadnych słowach wyrażają swoją opinię na temat herezji które głoszę. jeśli jednak doczytali do tego miejsca, chciałbym ich zapewnić, że powyższe piszę z żalem, prace związane z usability sobie cenię, a wstęp ten nie jest krytyką użyteczności ale raczej stwierdzeniem pewnego dość oczywistego faktu. wydaje mi się, że istnieje jakiś inny czynnik, który dużo bardziej niż usability jest skorelowany z tym, czy dany serwis będzie popularny. trudno mi znaleźć nań termin, ale może w końcu wymyślę jakąś chwytliwą frazę. jest słowo " learnability ", ale też nie oddaje ono tego, o czym chciałem napisać. zastanawiałem się ostatnio nad moim przywiązaniem do linii komend. myślałem także o tym, jak bardzo wygodnie korzysta mi się z blipa przez komunikator. nawet, jeśli muszę przed każdą wiadomością skierowaną do kogoś napisać "&amp;gt;nick". okazuje się, że przynajmniej w moim przypadku, wole wpisywać te kilka znaczków niż przełączać się w komunikatorze na nowe okienko (zawsze przełączam się na niewłaściwe). mogę wygodnie rozmawiać z 2-3 osobami na raz. czy linia komend jest OK pod względem usability? moim zdaniem jak najbardziej. zaawansowane shelle to wynik wielu lat pracy, w tym wielu lat szlifowania użyteczności. te dziesiątki, setki tricków, to całe bashowe kung-fu. ten cholerny vi, w którym moje skille ograniczają się do tego, że umiem z niego wyjść... od razu disclaimer: jest też cała masa systemów, które są skomplikowane i bardzo nieużyteczne. pierwsza przyszła mi do głowy wikipedia, czy raczej mediawiki, ze złożonym systemem znaczników, co nie jest niczym złym, ale i z fatalnym edytorem. inny przykład to kokpity samolotów . owszem, uprościły się bardzo z upływem czasu, ale i tak jest wiele osób, które na ich widok wykrzyknął "co za głupek tak to pokomplikował" (na ogół w wersji "na chuja jakiś debil zrobił to tak pojebane"). a przecież wystarczy sekundę ochłonąć, żeby uświadomić sobie fakt, że zapewne zostały one zaprojektowane z najwyższą starannością jeśli chodzi o usability. teza, którą chciałem postawić jest mniej więcej taka: usability... ok, jest ważne, ludzie nie lubią rzeczy nie wygodnych. ale jest coś, czego nie lubią jeszcze bardziej: nie lubią się uczyć. zwłaszcza, jeśli nie widzą nagrody, za swój wysiłek. a nawet jeśli nagrodę widzą, bardzo często z niej zrezygnują. i nie ma znaczenia, jakie wygodne narzędzia dostaną. nie ma znaczenia, jak będą wymiatać po nauczeniu się kilku tricków. szkoła skończona (w przypadku większości użytkowników polskiej sieci należy rozumieć to jako "jestem już po lekcjach/na wakacjach"), nie uczymy się. można zaklinać, że 5 min poświęcone na naukę oszczędzi potem 5 miesięcy klikania. nic to nie da. wydaje mi się, że wszyscy na tym tracimy. czasem tracimy właśnie to 5 miesięcy klikania, tylko dlatego, że nie chce nam się poświęcić 5 minut. tracimy na tym (choć może to zabrzmieć zbyt górnolotnie) jako cywilizacja. wybieramy zabawki zamiast narzędzi. zabawki, które są często bardzo niewygodne. przez "niewygodne" rozumiem "nieproduktywne". mają "proste" interfejsy (w sensie "mało skomplikowane" lub "podobne do czegoś, co już znamy") zupełnie niedopasowane do celów, do których służą. z ilu funkcjonalności rezygnuje się nie dlatego, że są niepotrzebne, tylko dlatego, że użytkownicy nie będą chcieli się ich nauczyć. wróćmy jeszcze do terminologii. "learnability" oznacza to, czy użytkownicy mogą nauczyć się danego systemu łatwo, czy też przychodzi im to z trudnością. dobrą learnability można osiągnąć na dwa sposoby. pierwszy z nich to cały arsenał rozmaitych metod (np. skojarzenie interfejsu z czymś pochodzącym z "real life", oddzielne wersje ui dla początkujących i zaawansowanych, etc.) zmierzających do tego, by użytkownik możliwie bezboleśnie został wyedukowany. drugi sposób, który wydaje się coraz częściej stosowany, to zwyczajnie takie konstruowanie systemu, by nie zawierał on funkcji, których trzeba się uczyć. czyli dobra "learnability" jest ważna, ale nie ma lepszego sposobu niż redukcja tego, czego się trzeba nauczyć. można na wiele sposób uczyć dziecka mnożenia, ale większość osób jest zgodna: tabliczkę mnożenia w którymś etapie trzeba wykuć.. ale można też nigdy nie wprowadzać terminu mnożenie. można poprzestać na dodawaniu. wielokrotne dodawanie w celu przemnożenia liczb to też jest sposób! gdybyście zapytali dzieci, czy wolą nauczyć się na pamięć tabliczki mnożenia, czy może wolą kilka razy powtórzyć znaną im czynność dodawania, pewnie wybrałyby to drugie. oczywiście wyniki podawałyby o rząd wielkości wolniej. cały czas słyszę opinie, że np. blip jest za skomplikowany a jako argument " bo trzeba wiedzieć, że &amp;gt;nick to wiadomość do kogoś, &amp;gt;&amp;gt;nick to prywatna wiadomość do kogoś a ^nick to pisanie o kimś ". w podstawówce liczy się funkcje trygonometryczne a liceum całki. tymczasem w przypadku serwisu internetowego dla dorosłych te 3 znaczki, których znaczenie można opisać w jednym zdaniu są za skomplikowane. przyznam, że takie opinie są lekkim szokiem (zwłaszcza, że nie ma jeszcze 30 innych symboli do nauczenia się), ale też świadczą o tym, że od dawna to nie systemy informatyczne stanowią barierę w rozwoju nowych narzędzi, a raczej możliwości percepcji. i też nie chodzi tu o te możliwości w ścisłym sensie, bo powyższe zdanie powinny zrozumieć nawet osoby lekko opóźnione intelektualnie, ale o samą chęć percepcji. jeśli serwis jest w stanie wytworzyć choć minimalną chęć nauczenia się czegokolwiek, to zdobywa ogromną przewagę. książki w rodzaju "don't make me think" noszą bardzo chwytliwe tytuły. ale jest też przysłowie "kto nie ma w głowie, ten ma w nogach" (a raczej "w palcach"). nie chcesz się uczyć? ok, będziesz dużo i w żmudny sposób klikał. dodając na palcach można "mnożyć". ale potęg już się nie policzy. owszem, zmuszanie użytkowników, by szukali wzrokiem ważnej funkcji przez kilka minut jest głupie. ale totalne upraszczanie serwisu tylko po to, żeby nikt nie musiał przez chwilę pomyśleć też nie jest pozytywnym zjawiskiem. myślę, że system edukacyjny nie jest tu bez winy. w serialu "the wire" pada zdanie "w więzieniu siedzi się dwa dni: pierwszy, kiedy się tam trafia i drugi, gdy się z niego wychodzi". czy inaczej jest ze szkołami? coraz mocniej nakierowanymi na ten ostatni dzień, na jakiś kończący wszystko test, w którym główną nagrodą jest to, że nie trzeba będzie się więcej uczyć. wszystko zaczyna się egzaminem i kończy egzaminem, po środku jest jakaś miazga, podzielona na mniejsze egzaminy. uczenie się jest systemowo wręcz obrzydzane. wszystko, co ma choć pozór uczenia się, jest w naturalny sposób odrzucane. wolimy mieć w nogach, niż w głowach.</description>
    <lastBuildDate>Tue, 1 Sep 2009 16:14:07 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Gość Bartosz Bałaziński: Jak już zostało ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k7099098</link>
      <description>Jak już zostało wspomniane "learnability" jest elementem użyteczności a nie jest czymś rozłącznym, tak samo jak "efficiency" (słownictwo za &lt;a href="http://www.useit.com/alertbox/20030825.html" rel="nofollow"&gt;Jakobem&lt;/a&gt;), o którym to piszesz przy okazji linii komend.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;I zadaniem projektanta jest zważyć, która z nich jest ważniejsza w danym kontekście. Jeśli projektujemy kokpit koparki to możemy założyć, że przypadkowe osoby jej obsługiwać nie będą i learnability nie ma aż takiego znaczenia a ważniejsze jest efficiency osoby obsługującej koparkę kilka godzin dziennie. Co innego automaty do kupowania biletów tramwajowych, tu ważniejsze jest learnability, bo każda osoba powinna być w stanie bilet kupić.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Oczywiście czasem tworzy się produkt dla wszystkich (np. MS Office, przeglądarki) i wtedy trzeba zadbać zarówno o learnability (np. ikony funkcji z etykietami dla początkujących) jak i efficiency (np. skróty klawiszowe, gesty myszą dla zaawansowanych)</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k7099098</guid>
      <pubDate>Tue, 1 Sep 2009 16:14:07 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość null: Ciekawe spostrzeżenia... Zapraszam ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k7091770</link>
      <description>Ciekawe spostrzeżenia... Zapraszam również do lektury mojego bloga www.crock.blog.com</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k7091770</guid>
      <pubDate>Mon, 31 Aug 2009 01:01:27 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>akini: Problem nie polega na usability danego ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k7083615</link>
      <description>Problem nie polega na usability danego serwisu, ale na zasadach usability w necie w ogóle. Uważam, że przymuszanie użytkownika do zapoznawania się z zasadami korzystania z danego serwisu, i ignorowaniu tego jak poruszają się użytkownicy w sieci w ogóle - to jest problem. Czy to takie trudne - zapoznać się z paroma zasadami, którymi rządzi się się sieć? W przełożeniu na real: To trochę tak, jakby nagle nauczać użytkownika, że u mnie niebieskie oznacza ciepłe, a czerwone zimne.Ok - może być tak,że w danym środowisku to się znakomicie sprawdza, ale co z tego, jeśli w szerokim kontekście jest absolutne sprzeczne z nawykami usera?</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k7083615</guid>
      <pubDate>Fri, 28 Aug 2009 23:00:53 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość skruk: Nic dodać nic ująć. I nie ma się co ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k7073246</link>
      <description>Nic dodać nic ująć. I nie ma się co dziwić że Web 3.0 / Semantic Web ma ciężki start. No bo wychodzi na to że jeżeli trzebaby zrobić coś więcej niż o.#tag.ować - to pojawia się bariera nie do przejścia. Jednocześnie mamy 1500 funkcji w MS Word, i ludzi spierają się że z Apple Pages (o dużo mniejszej, bardziej "dostosowanej" funkcjonalności) jest za "słabe"&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Daje to dużo do myślenia - szczególnie jeżeli chce się wystartować serwis jak węzełki.pl, który wymaga od użytkowników trochę więcej myślenia (bo np są tagi i katalogi) dając też dużo więcej możliwości.</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k7073246</guid>
      <pubDate>Wed, 26 Aug 2009 23:06:59 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tebe: Nie jest do końca jasne co proponujesz ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6963355</link>
      <description>Nie jest do końca jasne co proponujesz :-)&#xD;&lt;br/&gt;Jeśli teoria jest taka, że ważniejsze jest to, że serwis coś robi niż jego 90 procent koszerne usability - to się zgadzam.&#xD;&lt;br/&gt;Kupuję czasem wino w sklepie, w którym rozwiązania wołają o pomstę do nieba. Ważne jednak jest to, że cena jest dobra, transport na czas a wino wyborne.&#xD;&lt;br/&gt; Użyteczności pomaga, fakt, że strony nie wprowadzają w konsternację też. Akurat Krug podchodzi do tematu dość rozsądnie - warto go mieć z tyłu głowy bo zwykle wystarczy nie przesadzać z komplikowaniem i zrobić właściwe 30 procent rzeczy dobrze.</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6963355</guid>
      <pubDate>Thu, 30 Jul 2009 08:51:42 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość rocktown.pl: Trzeba robić serwisy tak, aby ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6958899</link>
      <description>Trzeba robić serwisy tak, aby odpowiadały na potrzeby userów. A to, że się uczą to prawda. Czasem można sobie nie uzmysławiać, że można wybrać inne serwisy spełniające nasze potrzeby.</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6958899</guid>
      <pubDate>Wed, 29 Jul 2009 09:15:29 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>reuptake: @marekkasperski dziękuję, przekażę, ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6955925</link>
      <description>@marekkasperski dziękuję, przekażę, bardzo się ucieszy!&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; @ndemi: wiadomo, że ludzie w badaniach zwyczajnie oszukują (dr house się kłania). zamiast powiedzieć "jestem zbyt rozproszony i leniwy, żeby się skupić" mówi się "nie miałem czasu" itd.</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6955925</guid>
      <pubDate>Tue, 28 Jul 2009 16:35:48 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Bartek Gołębiowski: If usability engineers ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6955250</link>
      <description>If usability engineers designed a nightclub, it would be clean, quiet, brightly lit, with lots of places to sit down, plenty of bartenders, menus written in 18-point sans-serif, and easy-to-find bathrooms. But nobody would be there. - Joel Spolsky</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6955250</guid>
      <pubDate>Tue, 28 Jul 2009 13:55:13 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>marekkasperski: @Reuptakei W takim razie ukłony ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6955107</link>
      <description>@Reuptakei W takim razie ukłony dla mamy. Dla mnie "Obraz w procesach poznania i uczenia się" to krok milowy.</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6955107</guid>
      <pubDate>Tue, 28 Jul 2009 13:25:43 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość ndemi: @reuptake troche z innej ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6953589</link>
      <description>@reuptake troche z innej beczki...swojego czasu robiłam badania czy użytkownicy sprawdzają informacje które przeczytają na jednym serwisie, również na innych serwisach. oczywiście znacząca część tego nie robi a jako głowny powód - brak czasu, "a po co sprawdzac?", lenistwo :) i nikt nie odpowiedział ze ma zaufanie do swojego zrodla informacji. &lt;br/&gt;--------------------------------&#xD;&lt;br/&gt; Nie mowie o czytaniu instrukcji a raczej o tym ze cos nie jest lapane w lot przez uzytkownikow. Jak nie jest to nie beda oni wypleniac scenariuszy ktore sobie sporzadziles. :)</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6953589</guid>
      <pubDate>Mon, 27 Jul 2009 23:43:05 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>reuptake: @marekkasperski nomen omen, to moja ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6953147</link>
      <description>@marekkasperski nomen omen, to moja mama ;) co do terminów to nie chcę się kłócić, nie twierdziłem tak, jak piszesz.</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6953147</guid>
      <pubDate>Mon, 27 Jul 2009 22:08:10 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość blas: Pojęcia usability i learnability są ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6953129</link>
      <description>Pojęcia usability i learnability są tak pojemne, że spokojnie można zostać przy usability.&#xD;&lt;br/&gt;Nie można tutaj precyzyjnie wyrazić granicy, że coś jest lepsze dla użytkownika, a coś gorsze(czasami). Granica może być płynna i trudna do znalezienia. User może poświęcić 2 minuty żeby nauczyć czegoś łatwego i mieć z tego korzyść (vide znaczki # i ^), albo może zostać przy swoich znanych bbcode i się męczyć. Niektórzy wolą się męczyć, a każdy ma już jakieś nawyki.&#xD;&lt;br/&gt;Co ciekawe z moich obserwacji wynika, że wiele ludzi uczy się raz pewnych czynności z interfejsem i powtarza je jak maszyna, chociaż tzw. informatyk tłumaczy jak jest lepiej, szybciej, wygodniej(bo faktycznie jest!). Jednak oni mają blokadę na uczenie się i przyswajanie kolejnych technicznych "trików" - np nauczenie się kombinacji Ctrl + C, Ctrl + V :)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Jak przekazać info o znaczkach ^ &amp;gt; &amp;gt;&amp;gt; # &lt;br/&gt;Przyciąć bliposferę i dać ładne webdwazerowe info:&#xD;&lt;br/&gt;- W BLIPie piszę co właśnie robię&#xD;&lt;br/&gt;- Piszę publicznie do &amp;gt;Ania że idę z ^Kasia do kina&#xD;&lt;br/&gt;- Piszę, że #Radom to fajne miasto&#xD;&lt;br/&gt;- Piszę prywanie do &amp;gt;&amp;gt;Romek, że idziemy na #blipiwo&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;klik w taki punkt rozwija szybkie info pokazujące konkretne użycie.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;heh tak na szybko. bez user testow się nie obejdzie.&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6953129</guid>
      <pubDate>Mon, 27 Jul 2009 22:03:31 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>marekkasperski: @Reuptake "Ile się uczyć trzeba" ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6949798</link>
      <description>@Reuptake "Ile się uczyć trzeba" to interesujący problem sam w sobie. Odnośnie niego jest wiele ciekawych pozycji bibliograficznych, w tym książki autorstwa - nomen omen - Marii Jagodzińskiej, które osobiście bardzo sobie cenię (starsza wydana bodajże w WSiP bądź PWN i nowa w OnePress), a odnoszące się do pojęcia pamięci.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Jednak powracając do sedna: twierdząc, że potrzebujesz learnability wskazujesz jednocześnie, że tam gdzie się ono pojawia kończy się usability. A najzwyczajniej w świecie zgodzić się z taka tezą nie można.</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6949798</guid>
      <pubDate>Mon, 27 Jul 2009 00:44:09 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>reuptake: @marekkasperski termin, którego ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6949789</link>
      <description>@marekkasperski termin, którego poszukuję nie określa tego, jak trudno się czegoś nauczyć, tylko ile w ogóle uczyć się trzeba. zapewne miałby on służyć tylko na potrzeby tej jednej notki, nie mam zamiaru ani rewolucjonizować usability ani też nie podejmuję się jej definiowania.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@blas blip powstawał dawno, nie było jeszcze tak utrwalonego @user (twitter dopiero zaczął linkować w ten sposób, userzy się tego uczyli, zresztą niektóre rozwiązania przyjęte przez twitter nadal wydają mi się mocno wątpliwe, co więcej są często zmieniane). uznałem, że @ jest dobrym oznaczeniem miejsca (@home i podobne), poza tym wydało mi się wygodne, bo można napisać user1 user2 na komunikatorze czy w sms (user1@user2 wygląda jak adres mail). wydaje mi się, że zrobiliśmy sporo, by podnieść learnability tego rozwiązania, choć chyba w paru miejscach daliśmy ciała. dalej z user wynikło user dla rozmów prywatnych, jako logiczna konsekwencja. skoro byliśmy przy 'strzałkach', powstało ^user. samo linkowanie powodowałoby większe obciążenie (każde słowo trzeba sprawdzać, czy nie jest nickiem), poza tym można by mieć nicka "oraz" lub "albo". &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; niezależnie od tych rozważań, dalej uważam, że zdanie: " nick to wiadomość do kogoś, nick to prywatna wiadomość do kogoś a ^nick to pisanie o kimś" jest banalnie proste. a jednak cholernie trudno kogokolwiek skłonić, by je przeczytał. macie jakiś pomysł, jak je przekazać userom (oczywiście niekoniecznie to zdanie, może być to jego treść)?</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6949789</guid>
      <pubDate>Mon, 27 Jul 2009 00:37:13 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>marekkasperski: Rozumiem główne przesłanie ...</title>
      <link>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6949587</link>
      <description>Rozumiem główne przesłanie artykułu, aczkolwiek nie bardzo potrzebę wprowadzania nowego terminu. Usability już dawno nie jest tożsame z heurystykami Nielsena, a nawet w ramach tychże odnosiło się do kwestii związanych z przywoływaniem z pamięci bądź kwestią wyuczenia się interfejsu bądź jego intuicyjności (tj. odkrycia związków między elementami, w tym na przykład wyglądem a ich użyciem (wypukły przycisk i możliwość wciśnięcia).&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Kwestie związane z metaforą też są już od dawien dawna znane i stosowane - od chociażby metafora biurka w ramach systemów operacyjnych, przywołany przykład przycisku wzięty z systemów analogowych i przeniesiony w świat cyfrowy, drag-and-drop, ikonografia, etc.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Chyba, że Autor chciał powiedzieć coś innego. Ale wówczas bardzo chętnie przeczytałbym czym dla niego jest usability i dlaczego kwestie wyuczalności nie zawierają się w obrębie definicji. Bo usability to tyle co ergonomia, tylko ta przeważnie odnosi się do świata materialnego i fizyczności, a kwestie związane z usability oprogramowania, do świata mentalnego i psyche.</description>
      <guid>http://netto.blox.pl/2009/07/usability-learnability-i-marnowany-potencjal.html#k6949587</guid>
      <pubDate>Sun, 26 Jul 2009 23:35:13 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


