pisz się na to
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
RSS
wtorek, 26 sierpnia 2008
  • amazon kupił serwis shelfari, poświęcony książkom. a czy empik albo merlin kupią nakanapie? słabo to widzę.
  • shelfari to jeden z tych serwisów, w których widać, że miliony pozyskiwane przez amerykańskie startupy to nie jest tylko kwestia tego, że "tak po prostu jest" aka "tu jest polska, a tam ameryka". dopracowanie shelfari, strony która jest bezpośrednim odpowiednikiem nakanapie, aż bije po oczach, gdy porówna się oba serwisy "side-by-side". interfejs, usability, tym wszystkim shelfari wyprzedza swój odpowiednik o dekadę lub dwie. interfejsem użytkowika zachwyca się zresztą readwrite web i słusznie.
  • nie ma się jednak co dziwić. nikt nie chce inwestować w serwisy, skoro nikt nie zapłaci za gotową stronę, tyle, żeby to się opłacało. i tak dobrze, że powstało nakanapie. jest trochę przykurzone i toporne, ale na takie nas po prostu stać. droższego mebla nikt nie kupi.
  • ciekaw jestem, jakie plany mają twórcy nakanapie, może napiszą coś w komentarzach?
16:19, reuptake
Link Komentarze (16) »
środa, 20 sierpnia 2008
  • maki się psują. maki się bardzo psują. na alarm bije arrington, któremu popsuł się cały sprzęt opatrzony znakiem nadgryzionego jabłka. wylicza problemy macbooka air z wifi (szerzej znane), niedorobioną usługę mobile me oraz rozmaite inne usterki, nie wspominając zresztą o wielu problemach, które trapią użytkowników tego sprzętu. jak choćby poważny problem z macbookami pro, który stał się moim udziałem, znaną kwestię przepalających się wtyczek magsafe, czy pękających obudów macbooków. mogę też dołożyć kilka innych przykrych problemów: mój mbp zawiesza się, pracując na bateriach przy włączonym podświetleniu klawiatury (też znana sprawa), wifi działa dość słabo, gdy oddalam się od stacji bazowej (i to niby obsługującej "silniejszy" protokół w wersji "n"), a o tym, jak namęczyłem się, by przekonać applowskie time capsule, że mój mac to ten sam komputer, co poprzednio, chociaż wymieniono mu wszystkie bebechy i niekoniecznie trzeba robić backup od zera, nawet nie chce mi się opowiadać. ładnych parę godzin na to straciłem.
  • apple przyznaje się do błędów gdy musi. użytkownicy mobile me dostali 60 darmowych dni korzystania z usługi tytułem rekompensaty, podobno także przepalenie się kabelka od zasilacza jest naprawiane za darmo, niezależnie od tego czy sprzęt jest na gwarancji. apple w wielu takich sytuacjach potrafi się "zachować", choć nie można na to liczyć. ale wiem, że przynajmniej jednej osobie, której padł mbp w taki sposób jak mi, apple polska przedłużyło gwarancję o miesiąc. ja też miałem bardzo dobre doświadczenia z supportem apple polska.
  • wydawać by się mogło, że to nie zrównoważy kłopotów, jakie swoim właścicielom sprawia sprzęt apple'a. a jednak: jak wskazują badania konsumentów, użytkownicy apple'a są najbardziej zadowoleni ze swojego sprzętu w porównaniu do użytkowników sprzętu innych marek.
  • masochiści? ofiary sprytnego marketingu? nie wydaje mi się. gdy mój komputer się popsuł, nawet do głowy mi nie przyszło, by zrezygnować z maca. gdyby naprawy nie objęła gwarancja, byłbym w kropce (koszt naprawy zbliżony do zakupu nowego komputera, a kupowanie sprzętu podobnego, do tego który się zepsuł to dość nieracjonalna decyzja). ale wrócić do windows? nie, tego bym chyba nie zrobił. czasem byłem bliski stwierdzenia, że lepszy niedziałający mac niż działający pecet z windows. dwutygodniowy powrót do windows to jak przymusowe zesłanie do prl.
  • cóż, softwarowo-harwarowe combo, jakim jest macbook pro czy macbook air dalej wygrywa z "pecetowymi" kombinacjami dell + windows czy hp + ubuntu, czy co tam sobie można zainstalować na laptopie. to wcale nie jest dobra wiadomość dla użytkowników maców. niedobrze, że różnica, zwłaszcza jeśli chodzi o system operacyjny jest tak duża. apple w wielu przypadkach nie musi się starać, a skoro nie musi, to nie robi tego.
  • zastanawiam się, czy nie widać tu też wpływu zamkniętego i ściśle tajnego procesu projektowania, jaki preferuje apple. przykładem niech będzie iphone 3g i jego słynne już problemy z sieciami 3g. odpowiedź na pytanie, w ilu sieciach był testowany utrzymywany w tajemnicy nowy gadżet apple'a, też jest pewnie tajemnicą, ale wiemy na pewno, że w niewielu. prawo linusa stosuje się w przewrotny sposób do apple'a i jego produktów. to jest cena, którą użytkownicy apple'a płacą. póki nie pojawi się konkurencja, będą to robić.
20:26, reuptake
Link Komentarze (11) »
środa, 13 sierpnia 2008
  • iskanna znalazła "biznesplan" serwisu ratlerek.pl. pasowałoby bardziej na zgrzyt.pl, ale wrzucam tutaj. poczytajcie sobie, podumajcie zwłaszcza nad fragmentem o angorze i jej heroicznej walce z agorą, a także o cechach pudelków i ratlerków, a potem sięgnijcie po portfele i kupcie kawałek pieska. not.
    • btw: ja mam raczej inne odczucia względem ratlerków. otóż jest to piesek, który jest malutki i kompletnie niegroźny, ale nadrabia, a raczej wydaje mu się, że nadrabia, wyjątkowo głośnym szczekaniem. nazwa pasuje więc jak ulał!
  • ratlerek to tylko część większego planu, prowadzonego przez "firmę" o nazwie ozone media group, co tworzy bardzo pasujący skrót OMG. portal "under construction" ma zawierać także komunikator (tutaj "firma" zamienia się w prawdziwy instytut badawczy: "Ozone Media Group prowadzi badania nad skryptami dostępnych komunikatorów internetowych zmierzających do powstania funkcjonalnego multikomunikatora łaczącego w sobie główne dotychczasowe komunikatory."), a także "inny-niż-wszystkie" portal informacyjny. plany są ambitne: "Portal bezpardonu.pl będzie w swej formule tradycyjną (niespotykaną już w dzisiejszym świecie) oazą rzetelnej, niebrukowej informacji". jak ta oaza powstanie? za pomocą "człona". "Człon Redakcji mają stanowić kompetentni kontestatorzy życia społeczno-politycznego naszego kraju o solidnych podstawach merytorycznych do tego typu zajęć."
  • kompetentny kontestator. pomyślę o tym, gdy będę robił sobie wizytówki.
  • plany te zostaną zrealizowane, gdy tylko zbierze się grupa programistów, gotowych "odstąpić od postulatów płacowych". proponuję zacząć poszukiwać wśród breatharianistów. poszukiwani są również inwestorzy i aniołowie biznesu, dla ułatwienia można się ze strony dowiedzieć, kto to jest biznes angel. z opisu nie wygląda na frajera. jest także strona "współpraca". zamiast docierać do poszczególnych wydawnictw, które miałby ratlerka karmić, OMG wypisało ich listę, a nastepnie wystosowało list otwarty, który straszy pudelkiem i proponuje ratlerka jako remedium. business development over http, ciekawy pomysł.
  • co dalej? o4? o5? wilczurek? owczarek? mopsik? te domeny już zajęte, niestety. podejrzewam, że biznesplany właśnie się piszą
10:53, reuptake
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 04 sierpnia 2008
  • jak można zauważyć, nie rozpieszczam czytelników tego bloga nowymi wpisami. mam kilka usprawiedliwień. po pierwsze, byłem na wakacjach i to, jak na mnie, bardzo długo, bo "aż" dwa tygodnie. miałem ze sobą laptopa, ale prawie nie łączyłem się z internetem, przez co zapewne ominęło mnie wiele wydarzeń, w tym tak doniosłe, jak uruchomienie przez wp serwisu hity-czy-kity.
    • laptopa, zresztą nie swojego, a żony, zabrałem głównie w celu przechowywania zdjęć. a zdjęć zrobiłem sporo: nielotniczych i lotniczych.
      • te drugie też polecam, korfu to niesamowita miejscówka! nie przegapcie linku "następna strona"
  • pojechałem, wróciłem, zdjęcia obrobiłem. nie zabierałem maca na wycieczkę, bo mi było go szkoda. jeszcze zostało mi kilka panoram, a tu nagle...
  • nie tak znowu nagle. poskładałem te panoramy, zamknąłem maca (tzn. pokrywę), zajałem się czymś innym. otworzyłem go po kilku godzinach, ekran czarny. takie rzeczy się zdarzają, choć rzadko. zresetowałem... i nadal nie ma obrazu.
  • okazało się, że jestem jedną z pierwszych polskich ofiar paskudnej usterki. jedną z pierwszych, gdyż mbp tej generacji nabyłem, gdy tylko pojawił się w polsce. paskudnej, bo większość laptopów psuje się mniej więcej po roku. czyli wtedy, gdy wygasa gwarancja. trzeba mieć moje szczeście: mój komp popsuł się DOKŁADNIE w rocznicę zakupu.
  • ale jest jeszcze gorzej: na usterkę nie ma lekarstwa. apple wymienia płytę główną, jednak wielu osobom komputer psuje się następnie ponownie, po kilkunastu dniach.
  • problem związany jest zapewne z wadliwymi kartami nvidia i dotyczy nie tylko apple'a. jeśli macie laptopa z kartą, która może być wadliwa (8600M GT/8400M GT), podkręćcie wiatraczki w komputerach. i módlcie się.
  • a ja wrócę do pisania, gdy mój komputer wróci z serwisu.
14:49, reuptake
Link Komentarze (8) »